Dodaj do ulubionych

Różnica 2 lat między rodzeństwem

05.04.06, 23:35
Mój synek na drugie urodzinki będzie miał najprawdopodobniej braciszka i
chciałabym się dowiedzieć, jak się wychowuje dzieci z taka różnicą wieku, no i
dwóch chłopców. Sama mam młodszą o rok siostrę, więc wiem mniej więcej, jak to
jest przy różnicy jednego roku. Mamusie, które macie dzieci z różnicą wieku 2
lat, zwłaszcza chłopców - powiedzcie, jak to jest? Dwulatek ma już przecież
poczucie własnej tożsamości, własne zdanie, bardziej niż roczniak wykształcony
charakter, a jednocześnie nadal bardzo potrzebuje opieki. Jakich problemów
mogę się spodziewać?
Obserwuj wątek
    • cynta Re: Różnica 2 lat między rodzeństwem 06.04.06, 02:38
      U mnie sa 2 lat a miedzy #2 i #3, dziewczynki. Wydaje mi sie ze to troszke za
      malo na wyrazna roznice kto starszy a kto mlodszy, prawie rowne wzrostem przez
      wiele lat, teraz mlodsza wyzsza. Podobne ubrania, itp. podobno tego nie lubily,
      trzeba uwazac zeby nie traktowac jak blizniakow. Nie wiem czy podobnie bylo u
      ciebie, dla rodzica to podobnie a dla tego starszego dzieck ato bol bo nie jest
      uznane jako starsze, pozniej oczywiscie..
    • przygodziak Mam 3 chłopaków 06.04.06, 08:33
      i różnica pomiędzy nimi jest mniej więcej około 2 lat. Jak jest? Zabawnie,
      trudno, ciężko, okropnie, wspaniale. Jeżeli dobrze zorganizujesz czas i maluszek
      nie będzie wymagał jakiejś szczególnej troski (kolki) to nie powinno być
      problemu. Też się bałam i to bardzo, bo byłam sama jak palec z dwójką małych
      facetów i nie miałam nikogo do pomocy, ale niemowle do jakiś 3 miesięcy nie jest
      kontaktowe, zatem można ze starszakiem spędzać mnóstwo czasu, czytać, jak się
      karmi, bawić w przewijanie maluszka, uczyć jak kąpać noworodka. Nie możesz
      jedynie dopuścić do tego, aby starszak poczuł się odrzucony, bo nie możesz mu
      już poświęcać całego swojego czasu. Po prostu zwłaszcza w tych pierwszych
      miesiącach powinnaś nawet z lekką przesadą zwracać uwagę na synka, wręcz mu się
      na każdym kroku przypominać i dawać do zrozumienia, że tak naprawdę to nic
      specjalnego się nie stało i nadal jesteś jego mamusią. W razie pytań jestem do
      dyspozycji.
      • oliwiaen Re: Mam 3 chłopaków 06.04.06, 19:18
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Podniosłaś mnie na duchu, bo skoro dałaś sobie
        rady sama, to ja też powinnam sobie poradzić, tym bardziej, że mam w razie czego
        pomoc mamy. Ja najbardziej obawiam się braku akceptacji rodzeństwa ze strony
        synka. W ramach przygtowania do całej sytuacji kupiłam lalkę-bobasa i zaczęłam
        się nim zajmować jak maluszkiem. Przez jakiś czas było dobrze, a potem synek
        zaczął zabierać "dzidziusiowi" butelkę, smoczek z buzi, generalnie okazywać
        zazdrość. A choćbym nie wiem jak mu poświęcała czas, to przy dziecku też coś
        będę musiała zrobić, zwłaszcza, że zamierzam karmić piersią. Martwi mnie też
        właśnie owa "dobra organizacja czasu", np. drzemki. Sypialnię mamy w innej
        części domu niż pokój dzienny, więc albo niemowlę będzie musiało spać w dziennym
        w obecności synka (i jak mu wytłumaczyć, żeby się bawił cicho?), albo będę
        musiała zostawiać je samo w sypialni. Wiem, że pewnie i tak wszystko jakoś się
        ułoży, ale będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi!
        • przygodziak Re: Mam 3 chłopaków 06.04.06, 20:28
          Dla mnie zawsze było oczywiste, że dziecko śpi samo w łóżeczku, czy wózku i
          usypianie na rękach w ogóle nie wchodziło w grę. Przy pierwszym był to strach,
          że przekręcę się i zaduszę dzieciaka, a przy kolejnych konieczność - sama sobie
          zrobiłabym krzywdę. Karmiłam piersią do 9 miesięcy, zatem i to nie stanowiło
          problemu, bo w tym czasie można ze starszym czytać książeczkę, opowiadać bajki,
          oglądac telewizję, czy też w ogóle być przy jego zabawie. A co do ciszy. U mnie
          nigdy nie było jej w ciągu dnia. Małe mieszkanie, zatem zawsze słychać było
          odgłosy z kuchni, pralkę, bawiącego się brata czy telewizor i tak właściwie
          wcale nie zabiegałam o tę ciszę. Mam złe doświadczenia z rodziny, gdzie trzeba
          było chodzić na palcach, mówić szeptem a i tak maluch budził się co 5 minut.
          Ważne, tak uważam, aby maluch i w ogóle dziecko miało ciszę w nocy, to ma być
          pora snu, pełnego i głębokiego, a w dzień to tylko drzemka. Zatem moje dzieci,
          jak były śpiące, to nie przeszkadzało im zupełnie nic, spały słodko a domownicy
          mogli normalnie funkcjonować.
          I taka rada, według mnie nie róbmy takiej wielkiej sprawy z faktu pojawienia się
          rodzeństwa, bo właśnie tym wiecznym przypominaniem i całym zamieszaniem, moim
          zdaniem, stwarzamy, że dziecko jest coraz bardziej przerażone nadchodzacą
          sytuacją i nasze zdenerwowanie powoduje więcej szkody. Jakoś udało mi sie tak
          postępować, że jak dotąd bracia poszliby za sobą w ogień (8, 6 i 4 lata) i nie
          wyobrażają sobie życia bez siebie. Nigdy nie zauważyłam nawet najmniejszego
          objawu zazdrości o uczucia moje względem rodzeństwa. Zatem, tak jak pisałam,
          staraj się jak najmniej zmienić tryb życia twojej pociechy i nie wprowadzaj
          większego zamieszania niż będzie. A najważniejsze: nie denerwuj się, bo dzieci
          to nasz obraz i z reguły powtarzają nasze uczucia: im bardziej same się boimy
          tym bardziej boi się dziecko.
          Pozdrawiam
    • 71gosik Re: Różnica 2 lat między rodzeństwem 06.04.06, 22:04
      Mam synka (maj 2003) i coreczke (czerwiec 2005), roznica 2 lata i 40 dni. I
      choc synek czekal na siostre (wysylal mnie do szpitala po nia juz od 7-go m-ca
      ciazy), choc wiedzial, ze bedzie malutka, bedzie spac i plakac, to jednak
      pojawily sie problemy, ktorych nie przewidzialam. Byl zazdrosny o moj czas i
      uwage ( a poswiecalismy mu o wiele wiecej niz wczesniej), co objawialo sie
      agresja, podchodzil do lozeczka i albo uderzyl albo przycisnal, tak wiec na
      poczatku wyjelismy klamke od drzwi okoju, w ktorym mala spala, bo jak tylko sie
      odezwala to byl wyscig kto pierwszy do niej doleci. Po jakis 2 m-cach troche
      sie uspokoilo, nigdy nie mowilam, jestes starszy ustap, oddaj. Ale nadal opieka
      nad takimi malcami to wysilek.
      Malgorzata
      • velopedus Re: Różnica 2 lat między rodzeństwem 06.04.06, 22:23
        U mnie roznica 21,5 m-ca (synek ma teraz 2 i 4, coreczka ponad pol roku). Tez
        sie balam, zupelnie niepotrzebnie. Wiekszosc kwestii organizacyjnych rozwiazuje
        sie sama smile. Moj synek nigdy nie byl o mala zazdrosny, a ja nie staralam sie w
        zaden szczegolny sposob okazywac mu, ze nic sie nie zmienilo smile. Bylam z nim po
        prostu i poswiecalam mu tyle czasu i uwagi, ile bylam w stanie bez szkody dla
        malej i wlasnego zdrowia psychicznego. Dalej czytalam i tulilam, ale tez
        karmilam mala, przewijalam i siedzialam przy komputerze. Mlody przyjal to jakos
        tak naturalnie smile.

        Tez bylam i jestem z dziecmi sama, maz wraca dopiero po 18. Bywa ciezko, ale w
        moim przypadku raczej z racji braku cierpliwosci, bo z organizacja zycia
        domowego jakos nie mam problemow wink. A co do spania - corka od urodzenia
        spedzala cale dni w gondoli lub foteliku w salonie - jak byla spiaca, to spala,
        jak nie, to sie na nas patrzyla. Nigdy nie uciszalam synka, wyszlam z zalozenia,
        ze dzieciaki musza sie do siebie jakos dostosowac. Szybko zalapal, ze jak Zoja
        spi, mam czas wylacznie dla niego i zaczal wspolpracowac smile). Dopiero od
        niedawna mala spi w sypialni takze w dzien - ale to dlatego, ze w salonie ma
        zbyt duzo waznych spraw na glowie, zeby zamknac oczy, i nie ma to nic wspolnego
        z poziomem halasu wink.

        Rzecz, bez ktorej bym na pewno zwariowala: SMOCZEK. Radze zabrac juz na
        porodowke, niech sie mlode przyzwyczaja wink).

        Pozdrawiam.
        Bedzie lepiej, niz mozesz sobie wyobrazic.

        Maja
    • nalenale Re: Różnica 2 lat między rodzeństwem 06.04.06, 23:19
      Miedzy moimi sa dokladnie 2 lata roznicy, to chlopiec i dziewczynka, ale na
      poczatku plec chyba nie ma takiego znaczenia. Problemy oczywiscie moga sie
      pojawic, i musisz byc na to przygotowana. Od razu Cie pociesze ze ta zazdrosc
      mija. U mnie trwalo to 3 miesiace, potem na moment wrocilo kiedy mala zaczela
      raczkowac. Teraz jest super. On ma 5 lat, ona 3 i naprawde swietnie sie razem
      bawia, bardzo sie kochaja. Oczywiscie czasem sie pokluca, ale to nic groznego...
      Wracajac do pierwszych miesiecy, u mnie bylo koszmarnie. Myslalam, ze zrobilam
      synowi krzywde rodzac mu siostrzyczke. byl piekielnie zazdrosny, kazde wziecie
      jej na rece konczylo sie jego placzem, krzykiem poloz dzidzie, nawet przy
      karmieniu w nocy jakos sie budzil... w dzien trzymajac mala na reku musialam
      druga reka asekurowac zeby jej nie przywalil. Najwazniejsze jest to, zebys go
      nie karcila. Ucz go, ze jezeli jest zly, moze krzyknac, ale nigdy uderzyc.
      Wykarz zrozumienie dla jego problemow, poswiecaj mu duzo uwagi. Polecam ksiazke
      "Rodzenstwo bez rywalizacji" Nie pamietam autora, jak znajde to Ci napisze. I
      nie martw sie, wszystko bedzie dobrze, to swietna roznica wieku tylko trzeba
      dobrze sie do tego przygotowac. A moze U Ciebie bedzie lepiej i synek od razu
      zapala miloscia do braciszka...smile Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka