jak w temacie

ja pierwsza wpisuje sie.
Ala - 13 XI 2003 i Gosia 28 XII 2005
sytuacja od ponad tygodnia uległa dramatycznej zmianie - mama dostała robotę
i totalna rewolucja, starsza do przedszkola powędrowała i już pierwsze lody
przełamane, nie było wielkich histeri tylko rano jak odprowadzam ją to jest
podkówka na buziaku jeszcze

A gosia jeszcze maleństwo

co prawda ona jeszcze mało świadoma bo niecałe
cztery m-ca ma ale mi strasznie żal

opiekunka znaleziona w biegu a le z
polecenia i póki co jest naprwde ok. Mała je z butli mój pokarm i przez to
jak wróce z pracy jak przyjdzie jej jesć z piersi to ja nerwy dopadają i
nerwowo ssie, największy strumien poleci i zje a resztki odciagam i daje
przez butle, w nocy nie ma problemu z jedzeniem z cyca, tylko w dzien, ale
wole żeby jadła z butli niż żebym sie zamrtwiała że z butli nie ciągnie i
opiekunka by sie męczyła.
tak u nas wyglada sytucaja. a jak u Was? hej roczniki 03 i 05 jak tam sie
sprawy mają?
pozdrówki Basia