Dodaj do ulubionych

Koszmar mycia głowy

26.08.06, 21:11
Mamy dwoje dzieci: 2 i 3mce i 3 i 5mcy i już nie dajemy rady. Jak tym
szkrabom umuć włosy, żeby nie uciekały z wanny i wrzeszczały. Ręce opadają...
Dotychczas szampon, mycie i spłukiwanie nie było takie dramatyczne, ale od
pewnego czasu jak mamy myć głowy jest jeden spazm. Czy są jakieś kapelusze,
czy inne nakrycia głowy do kąpieli?? Jak sie ratować?
Tłumaczenie i pokazywanie, że mama nie płacze nie przynosi rezultatu..
Obserwuj wątek
    • eni.s Re: Koszmar mycia głowy 26.08.06, 21:55
      u nas dziala mycie glowy lalce, najpierw ona ma umyta glowe i splukana, a potem
      nasza coreczka chociaz sytuacja ze nie chciala umyc glowy zdazyla sie tylko
      kilka razy
      pozdrawiam
      • sion2 Re: Koszmar mycia głowy 26.08.06, 22:11
        W dobrych dużych sklepach dziecięcych są specjalne osłonki na oczy (jakby daszek
        bez czapki) z miękkiego plastyku który osłania twarz dziecka przed zalewaniem
        woda i szamponem.
        Przede wszystkjim radze się uzbnroić w cierpliwość, to minie. Najlepiej nie
        robić wokół sprawy mycia głowy za wiele zamieszania i szumu, krzyku, dyskusji,
        tłumaczen. NIespełna 2,5 latek jesczze nie jest w stanie przyjac argumentów
        racjonalnych. To wiek wielu lęków - i trzeba patrzeć na to jak na coś normalnego
        jak ząbkowanie dziecka. Najpiej konsekwentnie myć głowę raz na tydzien -
        częściej takiemu małemu nie trzeba! - ale bez dyskusji, mama może coś miłego
        mówić do dziecka i ewentualnie trzymać a tata niech w 4 minuty głowę umyje. Może
        pomóc kupienie dziecku dziecięcego zestawu do nurkowania - takie bajeczne
        wielkie okulary które zasłonią oczy, dziecko ma frajdę a głowę można umyć.
        Mąz mojej koleżanki to ich córeczce myje głowę absolutnie nie krępujac się
        lękiem dziecka tzn. myje małą (1,5 roku) w wannie, polewa głowę (ona wtedy
        zamiera, łapczywie chwyta powietrze) on cały czas mówi spokojnie do niej,
        namydla i spłukuje. Trwa to 4 minuty, dziecko w trakcie wygląda na przerażone
        ale już się przyzwyczaiło i jak pojechali nad morze w ogóle nie bało sie wody.
        taty też się nie boi.
        Odradzam zbytnie racjonalizowanie i podawanie argumentów, bow oczach dziecka
        mycie głowy wygląda wtedy na jakąś szkodliwą i groźną procedurę na którą musi
        się zgodzić a nie zwykły zabieg higieniczny.
    • apocalipsaa Re: Koszmar mycia głowy 27.08.06, 14:14
      U mnie pomogło kupienie okularów do pływania, takich z przyssawkami. Dziecko
      ubiera je wchodząc do wanny i woda, ani tym bardziej piana do oczu nie wlatuje.
    • catinka1 Re: Koszmar mycia głowy 27.08.06, 20:43
      ja miałam piosenkę, którą śpiewałyśmy tylko przy myciu głowy, była akurat tak
      długa, że wystarczała na namydlenie głowy i spłukanie, przez długi czas
      wyśpiewywałyśmy ją ze starszą córka w łazience. Dodam, że piosenka, nie była o
      myciu tylko o niejakiej Dorotce. Z poczatku córka spiewała bardzo głośno -
      wydaje mi się , że chciała zagłuszyć "stracha", później kiedy przyzwyczaiła się
      do mycia głowy nasze popisy były cichsze.
    • vivyan Re: Koszmar mycia głowy 27.08.06, 21:06
      U nas pomagało zakrywanie oczu mały miękkim ręcznikiem a potem też kupiliśmy
      okularki.
      • karu.zella Re: Koszmar mycia głowy 27.08.06, 22:21
        Oj jak ja dobrze pamiętam ten koszmar, choc juz pare lat minęło. Nie zapomnę
        dumnegoo telefonu do koleżanki: 'dzisiaj sama wykapałam obie z główkami i ZADNA
        nie płakała!'
        Rożnica wieku miedzy córeczkami 2,5 roku. Każda fazy przechodziła
        konsekwentnie. Faza pierwsza: myjemy główkę bez protestu. Mama dumna i mysli ze
        tak juz będzie zawsze. Faza druga: sprzeciw ale do opanowania,zagadania, pare
        tygodni. Faza trzecia: wrzask i histeria, dłuuugie pare tygodni. Faza czwarta:
        powrót do normalności - nadeszła zupelnie niespodzianie. Po wakacjach, w czasie
        których okazalo się ze mozna zamoczyć twarz, ba, nawet całą głowę zanurzyć
        i ... dalej żyć.
        I dodam jeszcze, ze koleżanka, mająca ten sam problem, pewnego dnia spotyka na
        schodach sąsiadkę. A sąsiadka z przerażeniem w oczach mówi: słyszała pani
        wczoraj wieczorem? ktoś w naszej klatce dziecko chyba katuje...Wie pani,
        krzyczało: 'mama, nieee!', ja już miałam policje wzywać ale ustało...ale ja tak
        tego nie zostawię! Kolezanka nie wydusiła z siebie że to jej ukochane
        trzyletnie dziecię tak się darło, bo po trzech tygodniach bezowocnych prób
        przekonania jej aby umyła główkę poddała się i zrobiła to na silę wink
        Zycze powodzenia i dużo cierpliwości wink
    • ewaj75 Re: Koszmar mycia głowy 01.09.06, 18:10
      Synek ma już 3 lata i mąż jak mu myje włosy mówi aby patrzył mu w oczy i
      delikatnie spłukuje. Córeczka 1,5 roku dotąd też wrzeszczała, ale jak widzi że
      brat jest dzielny to też ostatnio już tak nie płacze. Trzymam ją za brodę aby
      pochyliła główkę do tyłu i spłókuję. Jakoś idzie wink
    • mamajudo Re: Koszmar mycia głowy 01.09.06, 21:43
      Kiedy u nas zaczęły się hece z myciem głowy
      zaczęłam się bawić w wannie w panią fryzjerkę.
      Ja byłam fryzjerką i mówiłam do córek tak,
      jakby one były dorosłymi kobietami.
      Chwyciło!
      Teraz (od baaardzo długiego czasu) nie mamy żadnych
      problemów z myciem głowy.
      Nad oczami robię z mojej dłoni coś jakby daszek
      dość mocno przyciśnięty do czoła dziecka,
      komenda "głowa do tyłu" i mycie mamy załatwione w sekundę smile
    • rycerzowa Re: Koszmar mycia głowy 01.09.06, 23:00
      A ja doskonale pamiętam , jak bardzo bałam się spłukiwania głowy prysznicem, gdy
      byłam mała.
      Zatem rozumiałam swoje dzieci.
      Spłukiwałam im głowę wodą z kubeczka, delikatnie. Tata pokazywał coś
      atrakcyjnego, by malec na chwilę spojrzał w górę i tym samym lekko odchylił
      głowę do tyłu. Dziecko nawet nie zauważało,ze głowa umyta.
    • kati1977 Re: Koszmar mycia głowy 02.09.06, 19:40
      też tak miałam teraz mówie córeczce 22 msc żeby odchyliła główkę i polewam ją
      wodą z jej ulubionej gąbki, a mała krzyczy ach i ja razem z nią smilejak tylko
      spadnie kropelka na buzie wycieram recznikiem, życze powodzenia
    • kassada Re: Koszmar mycia głowy 03.09.06, 12:07
      Ja w okresie, kiedy mieliśmy z tym problemy stosoałam drastyczna może metodę,
      ale oszczędzało to wszystkim krzyków. Po umyciu (bo samo mycie nie było
      problemem, tylko spłukiwanie) po prostu szybko polewałam głowę wodą z wiaderka.
      Chwila wrzasku była, ale szybko sięto kończyło, dawałam szybciutko ręcznik do
      wytarcia buzi i jakos przetrwaliśmy.
      Potem był etap, ze przed spłukaniem zakrywali sobie buzię małym ręczniczkiem,
      teraz doszlismy do tego, że myją głowy sami i płuczą nurkując smile
      Cierpliwości smile
    • corokia Re: Koszmar mycia głowy 05.09.06, 09:23
      Sa specjalne "kapelusze" swietnie się sprawdzają
      • kropkacom Re: Koszmar mycia głowy 05.09.06, 09:41
        Dziecko siada w wannie i odchyla głowe maksymalnie do tyłu. Wtedy mama kładzie
        lewą reke na jego czole a drugą ręką prysznicem polewa jego włosy. Nie wiem czy
        dobrze to opisałam ale u mnie to działa i nie potrzebyje żadnych ochronnych
        gadzetów. Myśle że jeśli dziecko zobaczy że woda nie leci mu do oczu będzie tą
        pozycję później samo przyjmowało(tak własnie jest u mnie).
    • anik801 Re: Koszmar mycia głowy 05.09.06, 17:43
      Moja trzyletna córcia przy spłukiwaniu głowy płakała i uciekała z wanny.To był
      koszmar.Ktoś musiał ją trzymać,a ja lałam wodę.Teraz jest spokój.Powiedziałam
      jej,że to taka zabawa,ma opuścić w dół główkę,bo pada deszczyk.Leję ją wodą i
      mówię,że pada deszczyk,ona się śmieję,na koniec mówię,że już przestało padać,a
      ona prosi o ręcznik i wyciera buzię.
      Sama byłam zdziwiona,że to poskutkowałosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka