Dodaj do ulubionych

a jak z gotowaniem?

04.09.06, 16:33
macie na to czas? bo ja moge pomażyc zeby ugotowac jakies obiad. poniewaz
jestem jeszce mloda wiec i tak nie idzie mi to zbyt szybko a do tego maria
ktora wcia czegos chce i praca do 16 co najmniej. noi natazszka ktora trzeba
nakarmic, przewinac, ponosic lub poprostu sie pousmiechac...
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: a jak z gotowaniem? 05.09.06, 00:02
      Powiem wprost - przez pierwszy rok życia młodszej bazowałam na mrożonkach i
      półproduktach, oraz na pomocy babci smile)), gotowałam głównie wtedy, gdy dzieci
      spały i to najczęściej na raty. Często po 22.00 wstawiałam zupę na następny dzień.

      Ostatnio - jak młodsza ma prawie 2 lata - robiłam nawet dwudaniowe obiady dla
      całej rodzinki, podczas, gdy dzieci bawiły się razem w pokoju (a potrafią się
      razem bawić nawet i półtorej godziny, w tym czasie zaledwie 4-5 razy się pobiją,
      ok. 6 razy się pokłócą i zwyzywają, ale interweniuję rzadko big_grin).
      • melefretete Re: a jak z gotowaniem? 05.09.06, 08:07
        no ja zywie sie w barach mlecznych ew. zamawiem cis z bistro niedaleko
        mnie...ale zadne pizze tylko np ryba na parze z warzywami i ryżem, lososia z
        grilla z ryzem lub kurczaka w sosie curry ub zrazy... czasem korzystam rowniez
        z polproduktow i mrozonek ale niestety narazie malutjko bczasu naparawde nie
        masad a i checi zbyt wielkich smile bo jak powiedzial mój mąż... dał mi 10 lat na
        nauke i pokochanie gotowaniawinka po 212 to ja spać ide wiec nie wstawie już
        zadnej zupysmile pomijajac to ze nie mam kuchni tylko aneks kuchenny ktory jest
        blisko lozeczka mlodszej wiec by sie wybudzala gdybym cos przygotowywala. bo
        starsz to spacznie i twardo spi w drugim pokoiku.
    • misia_bella5 Re: a jak z gotowaniem? 05.09.06, 08:53
      Gotuję, nie mam wyjścia. Gotuję na 2, 3 dni. Głównie jak mała śpi. Narazie nie
      ma drugiego, więc jest łatwiej, ale podejrzewam, że się pokomplikuje... Gotuję
      parę rzeczy, które znam na pamięć, a jak chcę coś nowego to biorę starą książkę
      kucharską, z prostymi przepisami, niskomplikowanymi (kiedyś był kiepski
      asortyment) składnikimi i jazdawink)
      Żywienie w barach mlecznych? Współczuję! Na starym oleju, mięso mielone to pies
      zmielony razem z budą itd. Kiedyś na studiach jadłam od czasu do czasu, ale
      teraz to chyba nie zdecydowałabym się.
      Pociesz się, że 10 lat to dużo, zdążysz przynajmniej nauczyć się ziemniaki
      gotowaćwink)
      • melefretete Re: a jak z gotowaniem? 05.09.06, 09:36
        no ja nie za bardzo lubie gotowac własnie ze wzgledu na brak porzadnej kuchni.
        mam malutko miejsca na blacie, brak piekarnika i 2 palnikowa kuchenke
        elektryczna starego typu... i poprostu wiekszosc albo przypalam albo
        niedogotowuje... tak trudno ustawic tu prawidlowa tempoerature. wiem ze to
        wlasnie kuchenka jest powodem moich problemow bo kiedy wynajmowalismy
        mieszkanie z normalna kuchnia i kuchenka to wtedy mi sie łatwiej i przyjemniej
        gotowalo i wiecej z tego sie do jedzenia nadawało...
    • madziki Re: a jak z gotowaniem? 06.09.06, 11:13
      Gotowałam jak było jedno i na początku z dwójką, jak jeszcze mama przyjeżdżała
      do moich dzieci. Obecnie o świcie zawożę maluchy do babci, sama do pracy, potem
      odebrać dzieci, czasem chwilkę posiedzieć i dopiero wracam wieczorem do domu.
      Tym sposobem starszy żywi się obiadkami babci, a młodsza głównie na słoiczkach
      niestety. W weekendy im gotuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka