Dodaj do ulubionych

Do mam z synkami ;-)

20.10.06, 08:59
Witam Mamuski
Okazało sie,ze bede miala Synka.Na poczatku troche ogarnal mnie strach,
poniewaz w moje rodzinie i rodzinie meża nie bylo chlopczykow! Same kobitywink!
Ja bylam przekonanan, ze My na pewno bedziemy mieli tez dziewczynke!A tu takie
zaskoczenie! Wszyscy sie ciesza a mnie dopadło rozmyslanie! Czy bede
potrafila? Czy majac w bliskiej rodzinie dziewczynki, opiekujac sie nimi
czesto ,czy bede wiedziala jak wychowywac chłopca, jak sie odzywac do chlopcem
, jak sie bawic z chlopcem itp...? Mamuski napiszcie mi na pewno, macie parki
jaka jest roznica w wychowaniu?
Moze to glupi problem,ale dla mnie jest! NAwet nie mowilam o tych obawach
męzowi bo by mnie wysmiał!
Pozdrwaiam Cieplutko
Obserwuj wątek
    • reni_78 Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 09:08
      u mnie dokładnie to samo - same baby...
      skąd chłopiec? - nie mam pojęcia!
      różnica w wychowaniu polega na uleganiu stereotypom i pewnym zależnościom
      współżycia społecznego:
      - spodnie, a nie spódnica/sukienka
      - włosy krótkie bez zapuszczania
      - samochody, nie lalki
      - i takie tam
      a i tak jak chłopiec pójdzie do żłobka/przedszkola to z ciekawości dla nowości
      złapie wózek dla lalek, będzie chciał spineczkę do włosków...
      tak jak dziewczynka złapie za samochód...

      nie ma co się bać! kocha się tak samo!

      pozdrawiam
      • adgam71 Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 10:13
        Dziekuje za pocieszenie! Na pewno Kocha sie tak samo!Pozdrawiam
    • mordaruda Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 09:10
      Też byliśmy nastawieni, ze będzie dziewczynka. Różnice sa mało istotne, chłopcy później zaczynaja chodzić i mówić, ale wychowujemy go tak samo jakbyśmy wychowywali dziewczynkę, tak samo czytamy książeczki, układamy wieże z klocków. Do trzeciego roku życia większych różnic nie ma, a potem zobaczymy.
    • mamsynka1 Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 09:16
      to nie prawda, że chłopcy zaczynają później chodzić. W mojej rodzinie to
      właśnie dziewczynki później chodziły, a mój synek miał 9 miesięcy, gdy postawił
      swoje pierwsze kroki.
      • mordaruda Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 09:22
        Ok, ja też znam chłopca, który zaczął chodzić w wieku 10 miesięcy, ale generalnie taka jest tendencja, ze później. Co nie znaczy, ze nalezy się niepokoic, gdy jakis chlopiec zacznie chodzic wcześniej niz jego siostra.
      • anma6 Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 09:24
        to tak jak ja, i jak u nas.Jak jest z chłopcem?--hmm:wiesz wg mnie nie jest tak
        samo jak z dziewczynką bo to inna " natura" jest od samego początku.Ale zawsze
        syn będzie bardzo za mamą, bedziesz jego kochaną mamunią .
        No i wiesz mozęsz tak jak ja stać sie ekspertwm np od traktorów , które mój syn
        uwielbia.Ale co tam,wychowanie chłopca to jest jak dla mnie WIELKA PRZYGODA , on
        jest zupełnie inny od dziewczynek , odemnie.
        Jedno jest pewne jak go zobaczysz stracisz zupełnie dla tego małego męzczyzny
        głowe i tak juz zostanie.
        Witamy w gronie mam z synkami!!!

        ania
        • mordaruda Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 09:50
          Jak twoim zdaniem przejawia sie ta inna natura, juz od początku? Z ciekawości pytam smile
          • mamamata Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 10:47
            Czesc smile
            ja mam synka, w tej chwili juz 3 letniego. Zawsze marzylam o dziewczynce i nie
            wyobrazalam sobie wychowywania chlopca, mialam pelno obaw, ze nie bede umiala,
            ze inna plec, inne zabawy, a teraz nie wyobrazam sobie jak mozna wychowywac
            dziewczynke smile
            Sa roznice miedzy plciami. Oczywiscie to pewne uproszczenie ale da sie
            zauwazyc. Pisze zwykle, bo tak jest w wiekszosci przypadkow u moich znajomych
            ale znam tez wyjatki. Chlopcy zwykle pozniej zaczynaja chodzic, mowic (moj
            zaczal chodzic jak mial 14 miesiecy a mowic - 2,5 roku), spia bardziej
            niespokojnie albo maja wiecej klopotow ze snem - wiekszosc dziewczynek, ktore
            znam przesypia cale noce prawie od urodzenia a ich placz to dla moich uszu
            cichutkie kwilenie wink
            Poza tym zainteresowania - nie kupuje mojemu synkowi pistoletow, poczatkowo nie
            chcialam w ogole kupowac mu broni ale i tak lapal byle patyk i
            wykrzykiwal "walcz" "walcz", udajac rycerza. W koncu przemyslalm sprawe i
            dostal bezpieczny mieczyk. Pistoletow nie bedzie ale i tak lapie klocki i
            sklada z nich pistolet albo kawalek patyka itd. Po prostu tlumacze mu, ze nie
            wolno strzelac do ludzi, ze mozna zrobic krzywde ale zapedy sa. Samochody - sa
            jego pasja, poczatkowo mial rozne zabawki edukacyjne a potem sam zaczal zwracac
            uwage na samochody i inne srodki komunikacji - pociagi, samoloty, nigdy nie
            bawil sie pluszakami, choc mial ich sporo we wczesnym dziecinstwie - nadal ma
            le moglyby nie istniec. jedynym wyjatkiem sa teletubisie i pacynki, ktore
            zakladamy na rece i "rozmawiaja z nim". Ale zeby sie przytulac do jakiejs
            maskotki? W zyciu.. Jest w stanie bawic sie w dom, powozic lalke, ugotowac na
            niby obiad wink ale glownie klocki, pojazdy, gonitwy i walczenie. To na pewno tez
            temperament - znam spokojniejszych wink ale tez ich pasje to samochody, rycerze,
            dinozaury, ukladanki, nie kojarze, zeby ktorys prosil o lalki smile
        • adgam71 Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 10:16
          DZiekueje za te PIEKNE SLOWA! Na pewno strace glowe, ale na razie takie glupie
          mysli przychodza do glowy wink ALE JUZ MI LEPIEJ!
          • pytkasia Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 10:38
            Jak się dowiedzałam, że będę miała synka, to zastanawiałam się nad rolą
            stereotypów płciowych w wychowaniu; czyli praktycznie: dawać mu samochody czy
            też lalki? Pierwsze słowo mojego dziecka to brum-brum, czyli sprawa rozwiązała
            się sama... I tak będzie ze wszystkim wink
    • mordaruda Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 11:04
      Z tym spaniem to nie wiedziałam, myślałam, ze taki jego charakter. Faktycznie, mój syn jak spi to możnaby nakręcić komedię z elementami tragiocznymi smile
    • karanissa Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 11:26
      Ja do 18 tygodnia ciazy bylam przekonana, ze urodze dziewczynke. I tylko taka
      wizje mialam w glowie. Na ktoryms tam z kolei USG ukazal sie siusiak i mowe mi
      odjelo... jak to, chlopiec??? I co ja bede z nim robic??? Jak sie bawic, czym
      zajmowac?

      A jak sie urodzil, to wszystko bylo takie naturalne, takie normalne, ze to ON,
      a nie ONA. Nie daj sie ogolnym opiniom, ze jak chlopiec, to bedzie pozniej
      mowil, zle spal, pozniej chodzil itd - moze tak byc, ale nie musi! Akurat w
      moim przypadku synek zaczal wczesnie chodzic i mowic, spal tez zawsze spokojnie.

      A jak sie bawic? Owszem, samochody i klocki sa, ale jest tez lalka i wozek, sam
      poprosil, bo w zlobku mu sie tak spodobaly. Ksiazki tak samo - byl Bob
      Budowniczy, ale wiele ksiazek kupuje takich "o uczuciach", a i bajki potocznie
      uwazane za "dziewczynskie" tez czytamy: ostatnio na topie jest Kopciuszek
      Charlesa Perrault, tak tak.

      Tyle ze w sukienkach nie chodzi, spinek nie kupuje i okres cekinow i rozu tez
      mnie na szczescie ominie smile

      Synek ma trzy lata - wszystko przed nami!
    • jola_ep Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 11:50
      > Czy bede
      > potrafila? Czy majac w bliskiej rodzinie dziewczynki, opiekujac sie nimi
      > czesto ,czy bede wiedziala jak wychowywac chłopca, jak sie odzywac do chlopcem
      > , jak sie bawic z chlopcem itp...?

      Mam starszą dziewczynę i młodszego chłopaka.
      Jeśli zastanawiasz się, czy potrafisz zrobić z niego mężczyznę - to moim zdaniem nie. Ja też nie potrafię. Bo jestem kobietą smile) Do tej roli najlepsi są mężczyźni smile

      Więc wychowuję synka, tak jak córkę. No, może trochę inaczej - dziecko szybko nauczy Cię czego potrzebuje i jak do niego "podejść". Pewne zachowania są wpisane w jego geny: mój lubi strzelać, jest uparty, musi zawsze postawić na swoim.

      Sama kiedyś się zastanawiałam, jak się dogadam z synem smile
      A tu niespodzianka: żadnych problemów. Między matką a synem tworzy się szczególna więź, choć mam wrażenie, że inna niż między matką a córką. Nie lepsza, czy gorsza: tylko inna. Piękna, wzbogacająca. Cieszę się, że mam synka.

      Choć czasem jest do bólu konsekwenty i uparty, burczy na mnie, bo "akurat jestem pod ręką" - a w ogóle na matkę należy ponarzekać dla zasady. Z drugiej strony niemal od małego to on mnie przytulał, a nie ja jego wink Trzymając się mojej spódnicy (jak miał 4 latka) w supermarkecie twierdził, ze musi ze mną iść, aby się mną opiekować smile I jaka to frajda obserwować, jak chłopaki (czyli mąż z synkiem) układają super konstrukcje z klocków.

      Pozdrawiam
      Jola
    • weronikarb Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 12:40
      Chcialam miec od zawsze synka....
      Gdy sie dowiedzialam ze tak sie stalo, to wpadalam w panike i to przez w sumie
      glupote.
      Bo..... nie mialam zielonego pojecia jak pielegnowac synka, na co zwracac uwage
      itd.Z dziewczynka wiadomo - bo sie nia jest smile

      Dalam rade, sporo z forum sie dowiedzialam i jest niezle.

      Natomiast trudno mi porownywac z wychowaniem dziewczynki, gdyz jej niemam smile

      Powiem jaki jest synek smile
      Sen faktycznie ma ochydny (nie pamietam abym naprawde przez 3 lata sie
      porzadnie do bólu wyspala), jednak przyjaciolki synek odwrotnie -straszny
      spioch o d urodzenia.

      Oboje jestesmy z synkiem skorpionami takze starcie bardzo twardych charakterów -
      bo oboje mamy je spore smile

      Chodzenie fakt pozno, ale w ciagu 2 m-cy stanal na nogi, nauczyl sie raczkowac
      i siadac.

      Mowa od 11 m-ca (pierwsze świadome slowo) bardzo szybko poplynela i w wieku 2
      lat mowil zdaniami teraz 3 lata - nienawidze slowa "po co". Gada jak najęty
      wlacznie z "r" i trudnymi słowami

      Czytamy wszystko jak leci, bajki jak leci - nie rozdzielam na
      dziewczece/chlopiece. Wychowuje tak, aby kobieta do funkcjonowania jego nie
      była niezbedna. Czyli sprzatanie, gotowanie itd. bedzie musial umiec zrobic.
      Narazie odkurza, myje naczynia (ja plukam), wyciera kkurze i sprzata zabawki
      (te jakos trudno mu ida), oraz przy pieczeniu ciast robi je (jesli jest robione
      mikserem)- czyli ma produkty naszykowane i sypie do miksera smile

      Chyba jestem b. podziwiana niz tatus, bo chcialby nosic rajstopy, malowac sie i
      czesac jak mama.
      Nie przepada za malymi autami - woli duze w ktorych jezdzi.
      Uwielbia tacie pomagac w pracach naprawczych (auta, silnika, pompy itd.)

      Intuicja wszystko Ci powie.
      Traktuj jak człowieka a nie jak plec smile
    • lahesis Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 12:44
      Nie bój się wink) Ja też na poczatku byłam przerażona, bo przez 9 miesięcy lekarz
      twierdził, że dziewczynke będziemy mieli. Nie musz episać jaki szok pomieszanyz
      radością przezylismy, gdy okazało się że nasza Agatka to chłopiec. Gdy go
      zobaczysz uwierzysz, że nie mogło byc inaczej i juz nie będziesz nawet przez
      chwilę myślała, że ON mógłby byc dziewczynką.
      Kocha się tak samo.
      A co do zasad wychowawczych to uważam, że nic specjalnego tu nie wymyslimy
      oprócz zamiany samochodów na lalaki (albo odwrotnie), sukienek na spodnie,no i
      jeśli chodzi o długośc włosów.

      Pociesze Cię, ze np. przy higienie intymnej chłopców jest znacznie łatwiej....
      ale przecież nie to jest najważniejsze czy jest łatwiej czy trudniej, bo tego
      sie nie rozstrzygnie...

      Teraz dbaj o siebie i życze Ci, aby syenk był duzym, zdrowym i wiecznie
      uśmiechniętym bobasem

      • adgam71 Re: Do mam z synkami ;-) 20.10.06, 18:50
        DZIĘKUJĘ za WSZYSTKIE ciepłe i pocieszające słowa!
        Całuski dla WAS
        • magda-lu Re: Do mam z synkami ;-) 21.10.06, 11:56
          Inne różnice: zestawy lego nieporównywalnie ciekawsze niż dla dziewczynek i
          ogólnie mnóstwo zabawek bardziej twórczych, konstrukcyjnych, wymagających
          działania. Zero różowych ubrań, za to piękne zielenie, beże, granat itp.
          Mały chłopiec i mama to bardzo szczególny układ i wiele razy tłumaczę meżowi,
          zeby zapamiętywał te komplementy i uczył się od syna jak rozbroić kobietę.
          Minus widzę jeden, za to duży. Wydaje mi się, że niestety nasi synkowie, żeby
          stać się mężczyznmi muszą się dużo bardziej odciać w przyszłości od nas matek
          niż to jest w wypadku córek. Cóż staram się cieszyć tym moim adoratorem póki
          czas, a później mam nadzieję, że będzie mnie cieszyć, gdy on znajdzie sobie
          inny obiekt. Albo będę wredna teściową, he he.
    • izabela_741 Re: Do mam z synkami ;-) 21.10.06, 19:47
      Nie wiem jakie sa roznice w wychowaniu, bo corki nie mam.
      Moj synek szybko zaczal chodzic, szybko mowil. Czasem papla non-stop, czasem
      nie odzywa sie przez dluuuga chwile. Spiewa, mowi wierszyki (ale nigdy na
      popis), maluje, uklada klocki i puzzle... No jest normalny, ze sie tak wyraze.
      Wielu zabaw nie trzeba mu wymyslac, bo wystarczy, ze zobaczy gdzies dzwigi
      budujace dom czy traktor, zeby miec zapelniony czas atrakcjami na co najmniej
      dzien.smile
      Zabawy wybiera tez takie dla chlopcow, utozsamia sie coraz bardziej z tata-
      razem czesto i chetnie majsterkuja.
      Mimo to nie narzekam - wspolnie robimy ciastka, bukiety, podlewamy roslinki...
      No i tulimy sie i turlamy, przyklejamy calusy, gilgamy, ...
    • adgam71 Re: Do mam z synkami ;-) 21.10.06, 23:01
      Za kazdym raezm jak czytam Wasze wypowiedzi to budzia mi sie usmiecha bardzo!
      Naprawde wszytsko jest bardzo pocieszajace!Juz sie mnie boje, ale...!
      Pozdrawiam
    • tunia30 Re: Do mam z synkami ;-) 22.10.06, 13:04
      Mi przez całą ciążę z usg wychodziła dziewczynka, więc już miałam wszystko
      poukładane. Na porodówce urodziłam chłopca i to, co najbardziej mi utkwiło w
      pamięci,to gdy położyli mi go na brzuchu i zobaczyłam "ogromne jąderka" i
      zawołałam:"Przecież miała być dziewczynka!" Byłam szczęśliwa, ale najbardziej
      przerażała mnie myśl o pielęgnacji siusiaka, bo wiadomo co z dziewczynką... A tu
      odwieczny problem: odciągać tą skórkę czy nie? Syn ma teraz 2,5 latka i jest
      typowym maminsynkiem smile))
      Pozdrawiam
      Tunia
      • szka3 Re: Do mam z synkami ;-) 22.10.06, 21:40
        Witam
        mam trzech malych synow.Kazdy z nich rozwijal sie inaczej. jeden zaczal chodzic
        w wieku 9 miesiecy, ale pozniej mowic, inny ruchowo gorzej, ale z mowa super.
        na przykladzie wlasnych dzieci widze, ze kazde dziecko ma swoje indywidualne
        tempo. zabawki? jeden woli zwierzatka, drugi samochody, trzeci przytulanki. W
        domu mam dwie lalki, ale kupilam je glownie ze wzgledu na siebie; trzeba miec
        cos z zycia, a nie tylko jezdzic samochodami lub traktorami. Jeden wrazliwy i
        placzek jak dziewczynka, inny twardy jak skala. wszyscy rysuja dla mnie serca.
        czasem zal, ze nie mozna zaplesc warkoczykow, czy zalozyc spodniczki z
        falbankami. Ale mysle sobie, ze moze i dobrze, ze to trzej faceci; podobno oni
        maja lepiej w zyciu. Pozdrawiam
        • propolis1 Re: Do mam z synkami ;-) 26.10.06, 14:06
          Cześć Mamuśki!
          Też jestem szczęśliwą Mamunią mojego synka (2 latka 3 mce). Podobnie jak Wy
          spodziewałam się dziewczynki. Jednak kiedy urodził się mój synuś poczułam się
          niewymownie dumna, że mam SYNA. Nie chcąc nikogo urazić chcę powiedzieć, że
          wychować mężczyznę to jest COŚ! Nieważne kiedy zaczyna się chodzić, mówić.
          Przecież zdrowe dziecko wcześniej czy później nabędzie te umiejętności. Mój
          Synek daje mi coś czego sie nie spodziewałam: totalne uwielbienie. Nigdy dotąd
          w zyciu nie byłam tak uwielbiana przez płeć przeciwną, jak teraz przez mojego
          Maluszka. Mężczyźni mogliby się od nich wiele nauczyć!

          Pozdrawiam
          "Mamuuunia" - cyt. Synka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka