Dodaj do ulubionych

czego oczekujemy od nauczycieli ?

IP: *.* 04.06.01, 20:19
Kochane mamy chcialabym dowiedziec sie czego rodzice oczekuja od nauczycieli. Szczegolnie chodzi mi o etap nauczania poczatkowego. Jakie widzicie plusy i minusy edukacji swoich pociech? Co chcialybyscie zmienic ?Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 06.06.01, 13:22
      Moją Ola kończy właśnie zerówkę i od września zaczyna naukę w pierwszej klasie.Trafiłam do wspaniałej szkoły gdzie dzieci otoczone są opieką i troską.Szkoła jest malutka,uczęszczają tam dzieci klas 0-3(szkoła miała być rzecz jasna niedawno zamknięta,zgodnie z niezwykle radosnymi postanowienami ale udało się ją wybronić:))).Wracając do tematu,od nauczyciela ,szczeglnie nauczania początkowego ,oczekuję:1.Wiedzy i umiejętności jej przekazania2.Zainteresowania dzieckiem(postępami w nauce,samopoczuciem)3.Wspólpracy z rodzicami4.Ciepła ,uśmiechu i jeszcze raz uśmiechu!!!Taka jest właśnie obecna nauczycielka mojej córki i taka sama mam nadzieję będzie w pierwszej klasie.Pozdrawiam wszystkie mamy przyszłych pierwszaków.Gosia
      • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 09.06.01, 14:52
        Gosiuodpowiedzialas bardzo konkretnie :) i chyba o to chodzi-dziekuje. W tym wypadku nic dodac ani nic ujac.
    • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 23.06.01, 12:22
      Moj syn wlasnie skonczyl zerowke, ktora miesci sie w szko9le postawowej. Niestety Mati nie jest standardowym dzieckiem, ktore mozna wsadzic w ramy. To wlasnie stalo sie jego problemem bo szkoly w Polsce nadal nastawione sa na zabijanie jakiejkolwiek indywidualnosci. Jesli dzieko w zerowce wedruje na dywanik do dyrektora bo np. nie chce jesc obiadu lub w danej nchwili pisac to chyba cos jest nie tak z nauczycielamiwiec ocxzekuje od nauczycielipowolania i spelniania sie w tym co robiakompetencjiprobowania zrozumienia dziecka dlaczego zachowuje sie tak a nie inaczejNjwazniejsze dla takich maluchow jest atmosfera i pewnosc ze ktos ich rozumie i pomoze, bez tegi nie mam mowy o osiaganiu jakichkolwiek sukcesow.
    • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 23.06.01, 13:16
      Cześć Aniu. Zadałaś bardzo dziwne pytanie. Nie możesz pytać się rodziców, którzy nie są nauczycielami, jakie widzą plusy i minusy np. edukacji w klasach początkowych. To tak jakbyś zadała pytanie lekarzowi o ogrodnictwie. Przecież on nie jest w tym kierunku wykształcony. Większość rodziców, przykład mamy Moniki, podchodzi bardzo emocjonalnie do edukacji swojego dziecka, i jak mi się wydaje nie potrafi wyśrodkować. Często, niestety, mówią coś, co usłyszeli (plotki, a o nauczycielach rodzice uwielbiają plotkować), lub co im dziecko powiedziało, zapominając o dziecięcym fantazjowaniu. Ja zawsze uważam, że prawda leży po środku! Napisała coś w co zupełnie nie wierzę. No chyba, że była tam ze swoim dzieckiem. Osobiście radziłabym tej mamie dowiedzieć się u dyrektora i nauczycielki jak tyglądała tamta sytuacja.Jeżeli chcesz porozmawiać na temat edukacji powinnaś kierować pytania do nauczycieli, np do mnie. Jestem nauczycielką nauczania poczatkowego i jeżeli chcesz mogę przedstawić ci plusy i minusy tego co robię, a także napisać ci jak mogłoby wyglądać inaczej, biorąc pod uwagę dobro dzieci, rodziców, jak i również nauczycieli.Nie zapominaj, że nauczyciele to też ludzie. Zwylki ludzie i dobrzy i źli. Ludzie tacy sami jak sekretarki, lekarze, sprzątaczki, fryzjerki itd.A poza tym, wg. mnie głupio jest rozmawiać na nasz temat, bez naszego udziału.Basia
      • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 23.06.01, 14:36
        Basiu!Nie rozumiem Twojego stanowiska:"Nie możesz pytać się rodziców,którzy nie są nauczycielami,jakie widzą plusy i minusy np.edukacji w klasach początkowych".Przedstawiłam już w we wcześniejszym poście jakie są moje oczekiwania w stosunku do nauczycieli,mam swoje oczekiwania co do systemu nauczania.Nie rozumiem dlaczego nie mam do tego prawa???Jestem trochę zdziwiona twoim podejściem ponieważ nauczycielki jakie znam (a jest ich sporo)są bardzo zainteresowane opiniami rodziców na temat systemu edukacji i pracy nauczyciela.Nauczycielka mojej córki zawsze powtarza że na proces nauczania dziecka mają ogromny wpływ rodzice.Im bardziej są zainteresowani szkołą i postępami dziecka tym chyba lepiej???Tylko dobra współpraca szkoły(nauczycielki)i domu może przynieść rezultaty.Staram się być obiektywna ,nie przyjmuję na ślepo opinii o nauczycielach .Rozumiem ,że nauczyciel też człowiek!!!!Pozdrawiam ,Gosia
        • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 23.06.01, 18:47
          Gosiu masz rację, więc może żle się wyraziłam. Nie chodzi mi nie wypowiadanie się rodziców na temat (główny) czyli tego czego kazdy rodzic oczekuje od nauczycieli. Pierwszy post jaki czytałam rozumiem jako pytanie o zmianę systemu nauczania, a na to pytanie wg mnie nie potrafi odpowiedzieć laik. Mój mąż kształci bankowców ale nie miałabym odwagi powiedzieć mu jakie zmiany powinny nastąpić w systemie edukacji tych ludzi. Moge jedynie odpowiedzieć na pytanie , czego oczekuję od obsługującego mnie np. pracownika banku.Co do pytania o to jaki powinien byc nauczyciel, podpisuję się pod twoim zdaniem rekoma mamy i nauczycielki. :))Od siebie dodałabym, że powinien być kreatywny, otwarty, kontaktowy, aktywny kulturalnie (książki, kina, teatry, muzea itd). Powinien też cały czas dokształcać się na kursach, studiach podyplomowych itd. Pomijam kwestie pieniędzy.Sama jestem ciekawa, czego oczekuja ode mnie przyszli czy obecnie współpracujacy ze mna rodzice. Pytam na każdym spotkaniu, grupowym i indywidualnym. Ale zobaczysz sama gdy Twój Skarbek pójdzie do pierwszej klasy. Podejście rodziców zmienia sie. Zawsze z koleżankami zastanawiamy sie nad tym, dlaczego rodzice, którzy byli super aktywni w przedszkolu, zmieniają się. Dlaczego z osób współpracujących, zmieniają się w biorące. Czemu gdy np. idziemy do teatru i prosimy o pomoc na czas wyjścia (wspólny przejazd tramwajem, bycie w teatrze) kończy się na tym , że z trudem znajdujemy 1-2 osoby chcące nam pomóc? Przykładów mam bardzo dużo. Zawsze tłumaczymy sobie, że rodzice są zabiegani, zapracowani itd. Ale w takim razie dlaczego tylko mówi się o oczekiwaniach, i to jednej strony, a nie po prostu autentycznie współpracuje.Natomiast, jeśli chodzi o zmianę w szkolnictwie, to bardzo chciałabym abyśmy wszyscy zaczęli mówić np. o konieczności zmniejszenia liczby uczniów w klasie. Jak się domyślasz, nawet najlepszy nauczyciel, z najlepszymi intencjami, ma wielki problem z dotarciem do każdego dziecka, gdy ma ich w sumie 30. Jak można pracowac dwuzmianowo? Jak czuje się dziecko, które w godzinach popołudniowych ma zajęcia? A jak nauczyciel, który widzi zmęczone dzieci? Co daje wprowadzenie kolejnych godzin kultury fizycznej, której zajęcia odbywają się na korytarzach. Strasznie tego dużo. Aż Mały zaczął mi płakać. Więc jeszcze tylko krótko dodam. Doskonale stało się, że wprowadzono w nauczaniu poczatkowym nauczanie blokowe (ja pracuję już tak kilka lat). Tu ukłon wszystkim nauczycielkom przedszkoli.Muszę kończyćPOZDRAWIAMBasia
          • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 24.06.01, 09:58
            Basiuja stawiam pierwsze kroki w tym zwodzie. Pytam o opinie rodzicow czego oczekuja od nauczycieli dlatego ze chce sie dowiedziec jakie jest ich podejscie, czego sie spodziewaja i oczekuja od nas. W mojej klasie mam dzieciaki pragnace milosci i uwagi - bo sa odrzucone przez wlasnych rodzicow, ktorzy traktuja je jak zlo konieczne. Probuje zrozumiec i rodzicow i dzieci. Dla mnie przede wszystkim najwazniejsze sa potrzeby dzieci - moich dzieci za ktore jestem odpowiedzialna. Zastanawiam sie czasem czy jest sens tlumaczyc i prosic aby zechcieli swoim wlasnym pociechom poswiecic wiecej czasu - pobawic sie z nimi , odrobic lekcje itp. Nawet nie spodziewalam sie ze bedzie to dla nich (niektorych) niewykonalne. Znam swoje dzieci i chcialabym im pomoc. Czasem mam wrazenie ze walcze z wiatrakami ...Stad moje pytanie skierowane do rodzicow. Probuje zrozumiec skad tyle agresji i braku ludzkich odruchow. Co do licznych klas to sie pociesz ze najnowsze rozporzadzenie pana ministra okresla minimalna ilosc uczniow w klasie zamiast 22 osoby jak bylo do tej pory to min. 26 osob w klasie. Beda to koszmarne warunki do pracy w klasach 1-3.Jesli mialabys jakies uwagi i rady to chetnie poczytam, a moze nawet skorzystam.PozdrawiamAnia
            • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 28.06.01, 13:37
              Cześć Aniu. O decyzji ministra słyszałam i dlatego zdecydowałam, że po urlopie wychowawczym nie wrócę do państwowej szkoły. Kocham uczyć, kocham dzieci, i dlatego nie wrócę. Pracawałm z 32 osobową klasą. Kiedy moja klasa rozpoczęła 3 klasę, doszło 10 nowych dzieci. To był koszmar. Ja czułam, ze nie docieram do każdego, że nie robie wszystkiego tego co bym chciałm. A i po dzieciach, rozmowach z nimi i rodzicami wiedziałam, ze jest źle. Raz usłyszałam od dziewczynki ("starej uczennicy"), że już jej nie kocham. Ania, tak ma na imię, nie rozumiała, że chcę poznać nowe dzieci, i dlatego poświęcam im więcej czasu. A o innych problemach już nie piszę!Co do mnie, nauczycielką jestem od 10 lat. Jeżeli będę mogła Ci jakoś pomóc, to bardzo chętnie. Pracowałm w tzw zwykłej podstawówce o profilu sportowym, zajmowałam się teatrem (jestem instruktorką teatralna), wydawaniem gazetek klasowych, organizowaniem dużych imprez okolicznościowych. Nauczaniem blokowym zajmuję się już kilka dobrych lat. Jak tylko będziesz potrzebowała pomocy albo chciała porozmawiać na jakiś temat napisz.Serdecznie pozdrawiamBasia
              • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 28.06.01, 21:03
                Basiu jesli jestes taka dobra i mowisz ze sie podzielisz wiadomosciami i doswiadczeniem to ja oczywiscie chetnie skorzystam. Minal 2-gi rok mojej pracy w tym zawodzie. Jestem zadowolona, ale chetnie jeszcze sie poucze i poczytam - jesli masz cos do polecenia to napisz. Fakt klasa liczaca ponad 25 osob to juz koszmar. Nie bedzie mozna dojsc do kazdego dziecka. Co za duzo to nie zdrowo a nas jest za duzo wiec po co maja placic - no coz reforma ...Napisz mi w jaki sposob oceniasz wiadomosci, w jaki sposob motywowac do pracy nie majac ocen. Ja wprowadzilam kropki -czarna i czerwona. Na razie pomoglo, ale nie wiem na jak dlugo. Jak sprawdzic poziom wiadomosci w klasie III - ich przygotowanie do klasy IV ? Moze masz jakies testy , sprawdziany ... ? Ja z teatrem jestem na bakier - zdecydowanie wole muzyke i plastyke :)))) chociaz tez organizuje imprezy szkolne i klasowe.Serdecznie pozdrawiamMam przy okazji pytanie natury prawnej : czy jak zdam egzamin na mianowanego to od tego okresu bede zatrudniona na podstawie mianowania ? Nie wiesz jak to jest ?
                • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 28.06.01, 22:14
                  Aniu, chętnie podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami ale informacje przesyłać będę Ci na Twój adres internetowy, tylko go podaj. Ja mam w Onecie, może tam sobie otworzysz.Co do zatrudnienia, to nie pamiętam. Musimy sprawdzić w Karcie Nauczyciela, adres: http://republika.pl/bukowsko/karta/index.htmPozdrawiam Basia :hello:
                  • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 29.06.01, 14:19
                    Basiu moj email nemi@sunshine.cormay.pl teraz sie przeprowadzam i nie bede miala dostepu do sieci przez okolo miesiac (mam nadzieje ze tylko tyle)Od wrzesnia bede na 100%Pozdrawiam.
          • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 26.06.01, 10:31
            Swietny temat. Uważam, że rodzice powinni się wypowiadać na tematy związane ze szkolnictwem, reformą szkolnictwa, etc. W końcu chodzi o nasze dzieci. Nie jest to do końca tak że nie znamy się na sprawie. Przecież normalny człowiek chyba zna założenia reformy zdrowia czy szkolnictwa, mniej więcej orientuje się jak cały ten proces przebiega.Oczywiście zgodzę się z Tobą Basiu, że oprócz oczekiwań i wymagań stawianych przez rodziców wobec szkoły i nauczycieli obserwuje się zupełny brak współpracy rodziców ze szkołą. Brak współpracy, czasami nawet wręcz arogancję i negatywne nastawienie. Może wynika to z faktu głęboko zakorzenionej niechęci i awersji wyniesionej z lat dziecięcych do tej instytucji. Jestem daleka od obwiniania nauczycieli. Wielu jest takich, którzy minęli się z powołaniem, tak jak w każdym zawodzie, ale takich należy eliminować, ponieważ wyrządzają więcej szkód niż pożytku. Dobrze jeśli ktoś zdaje sobie sprawę z wagi tego zawodu, z odpowiedzialności na nim ciążącej - jeśli nie to chyba powinien zrezygnować. Zły system nauczania, źle przeprowadzana reforma, tysiące problemów związanych z szkolnictwem - to wszystko co ciągnie się już latami i wydaje się jakby nie miało końca. Czy kiedyś doczekamy się szkół, które będą starały się być jak najlepszymi, których uczniowie kończąc je będą wiedzieli jaki mają talent, jakie zdolności, jaki typ inteligencji, jaki sposób czy styl uczenia jest dla nich najkorzystniejszy, jaki wybrać dalej kierunek, etc...Czy szkoła ma jakiś cel, jakąś misję, czy dąży do jej realizacji?Czy ktoś zastanawia się jak stworzyć system szkolnictwa nastawiony na sukces? - większość systemów szkolnictwa zakłada z góry taki wskaźnik strat, przy którym każde przedsiębiorstwo by zbankrutowało. Dlaczego tak strasznie zaprzepaszczamy możliwości naszych dzieci (to kieruję oczywiście zarówno do rodziców i nauczycieli) - natura zbudowała mózg w taki sposób, żeprzez pierwsze sześć lat życia potrafi on przyswajać informacje z niezwykłą szbkością i bez najmniejszego wysiłku. Marnujemy ten czas niesamowicie, można powiedzieć, że zaprzepaszczamy go bezpowrotnie. Dlaczego w tak wielu dzieciach zostaje zabity na samym początku entuzjazm do nauki,chęć zdobywania szczytów, ciągle podcinamy im skrzydła przez źle funkcjonującą szkołę, czy nieodpowiedzialnego nauczyciela.W wielu systuacjach rodzice są bezradni, boją się walczyć bo wiedzą, że nauczyciel zawsze może odgryźć się na ich dziecku w taki czy inny sposób. Ileż można zmieniać szkołę dziecku w poszukiwaniu takiej który spełni minimum naszych oczekiwań. Niech dzeici z pomocą rodziców mogą wybierać przedmioty, które ich interesują. Są tacy którzy nigdy nie zaśpiewają piosenki i nie namalują obrazka po co ich malteretować, są tacy którzy rozwiążą zadanie w inny sposób niż zakłada program, ale ich rozwiązanie nie zostanie przyjęte - a przecież powinno chodzić o wynik a nie o metodę.Tak zabijamy całą inwencję twórczą dzieciaków.Zastanawialiście się w jakim tempie zmienia się świat, a w jakim tempie zachodzą zmiany w szkołach. Zeby zmienić to wszystko trzeba również zmienić sposób myślenia zarówno rodziców jak i nauczycieli. Potrzebna jest duża współpraca obu stron, potrzebne są zdecydowanie większe środki finansowe na przeprowadzenie reformy, dokształcanie nauczycieli.Może moje oczekiwania są wysokie, ale jeśli ich nie będę miała jako matka, jeśli nic nie będę z sibie dawała - nigdy nic się nie zmieni. Ina
            • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 30.06.01, 00:34
              A propos wypowiedzi Iny...przypomnialo mi sie cos zupelnie podobnie brzmiacego...my akurat dokonalismy innego wyboru i to nie tylko z przyczyn poruszonych juz przez Ine...powodow mamy znacznie wiecej...kiedys nawet zaczelam robic strone na ten temat by uniknac ciaglych powtorzen gdy znajomi i rodzina(glownie z Polski) pytaja `DLACZEGO?`,ale narazie skonczylo sie na jednej malej historyjce ktora jest dosc popularna w srodowisku rodzin prowadzacych szkole domowa.Ale,ale...moze podam adres i same tam zajrzycie...http://sawltribe.homestead.com/szkola.html
      • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 24.06.01, 11:03
        Wiemj, iem, ze podchodze emocjonalnie do problemow zw. z synem le nie znam odica, ktory nie reaguje w ten sposob. Rozumiem, ze w tym znaczeniu mialo to znaczyc nieobiektywnie. O wizycie mojego syna u dyr.dowiedzialam sie od jego sekretarki, takze nie chodzi tu o fantazje dziecka. Poza tym wyszlo ze jestem szalona mamuska, ktora nie znosi naucycieli w zadnym wydaniu. Cenie nauczycieli, prawdziwych, tych ktorzy wybrali nauczanie poczatkowe z zamilowania. Wiem ile pracy kosztuje wyksztalcenie takich maluchow, szczegolnie jesli jest ich kilkanascie i jaka haryzme musi miec ta osoba aby wzbudzic autorytet dzieci, szczerych az do bolu.Prawda jest taka, ze syn moj nie trafil na takie osoby w zerowce. Musze przyznac ze byly pozytywne reakcje, natomiast byly tez takie, ktore wydaja sie innym since fiction.
        • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 24.06.01, 11:27
          Jesli moge cos doradzic. Porozmawaj z wychowawczynia i powiedz ze chcialabys byc zawsze informowana o postepach i przewinieniach swojej pociechy - szczegolnie jesli juz trafi do dyrekcji. Postaraj sie czesciej kontaktowac z nauczycielka i pytac o swoje dziecko. Na pewno udzieli ci informacji (tylko nie wchodz do klasy w czasie zajec).Powodzenia.Ania
    • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 25.06.01, 12:13
      Moja córka właśnie skończyła III klasę. A w IV chciałabym, aby znalazła nauczycieli, którzy będą chcieli ją czegoś nauczyć, a nie kazali wkuwać na pamięć reguły. Oczekuję zrozumienia dla jej problemów związanych z dysleksją, bo jak widzę, niektórzy nie podchodzą do tego w cywilizowany sposób. A oprócz tego zastanawiam sie, dlaczego kiedyś na zajęciach plastyki, muzyki, zajęć techn. dzieci sie po prostu dobrze bawiły, a w tej chwili są to "przedmioty do wykucia"? Cy to jest spowodowane myśleniem nauczycieli, że jego przedmiot jest najważniejszy? Przecież 10-letnie dzieko wcale nie musi umieć śpiewać z nut. Co o tym sądzicie?
    • Gość: guest Re: czego oczekujemy od nauczycieli ? IP: *.* 06.08.01, 10:26
      Czytając wasze posty przypomniałam sobie początek mojej pracy nauczyciela w pewnej podstawówce. Wyobraźcie sobie młodych nauczycieli (było nas kilkoro)pełnych zaangażowania i chęci uczenia dzieci inaczej tzn. stworzenia miłej atmosfery i przekazania wiadomości w sposób praktyczny bez zbędnych regułek itp. I nagle postawiono mnie przed klasą 35 osobową. Szczęka mi opadła. Jak nauczyć języka obcego taką chmarę dzieci biorąc pod uwagę fakt, że przecież nie wszystkie dzieci chcą się nauczyć i mają różny poziom przyswajania wiedzy.Mogę wam powiedzieć tylko, że był to koszmar. A na domiar złego rodzice mieli pretensje, że dzieci za mało umieją. Miałam dość moje dobre chęci zniknęły gdzieś przytłoczone smutną rzeczywistością i po roku pracy odeszłam. Teraz pracuję w prywatnej szkole gdzie mamy 12 osobowe grupy. Tutaj jest dużo lepiej; mam możliwość poznania każdego ucznia, mam dla nich zawsze chwilę gdy mnie potrzebują. Czuję się z nimi bardzo związana i wiem że mnie lubią szczególnie maluchy. Jest jednak coś co zaczyna mnie od dłuższego czasu niepokoić. Jest coraz więcej dzieci nadpobudliwych i samotnych (mających zapracowanych rodziców którzy wysyłają swoje dzieci na niezliczoną ilość zajęć byle tylko mieć ich z głowy).Jeśli chodzi o system nauczania i programy nauczania w szkołach to uważam je za beznadziejne. Dzieci są przeładowane nauką, przemęczone. Stawia się im czasami nadludzkie jak na ich wiek wymagania( i nie jest to często wina nauczycieli-takie są programy) i to jest często przyczyną ich dziwnego zachowania. Czasami jak widzę te dzieciaki to jest mi ich strasznie żal. A jeśli chodzi o nauczycieli to odrębny temat. Jest jeszcze ciągle mnóstwo niedouczonych nauczycieli którzy wyrabiają na lekcjach cuda.Mam na myśli głównie nauczycieli języka angielskiego. Sami niedouczeni, często po kilku miesięcznych kursach robią dzieciakom wodę z mózgu mszcząc się przy tym na nich jeśli chodzą gdzieś prywatnie lub zdarzy im się zwrócić takiemu nauczycielowi uwagę. To naprawdę żałosne. Rozumiem że można czegoś nie umieć bo język ma to do siebie że trzeba uczyć sie go cały czas żeby nie zapomnieć ale powiedzieć do ucznia: nie sprawdzęci wypracowania bo nie znam paru słówek to już szczyt. W końcu od czego są słowniki. Ojej mam nadzieję, żę nie namieszałam za dużo. Trochę poruszył mnie ten temat. Zaś wam i waszym dzieciom życzę jak najlepszych nauczycielibo nauczyciel z powołaniem i podejściem do uczniów to prawdziwy skarb. Nieumiejętne postępowanie z uczniami może zrazić ich do nauki na całe życie. Ja osobiście dążę do ideału na razie idzie mi z różnym skutkiem ale mam nadzieję że uda mi się to osiągnąć. Buziaczki Su

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka