Gość edziecko: guest
IP: *.*
28.06.01, 21:01
Czy zauwazyliscie, kochani rodzice, ze ostatnimi czasy malo dotykamy nasze dzieci? Zwlaszcza zdumialo mnie to w tzw. cywilizowanym, nowoczesnym swiecie, ktory ma obsesje na punkcie molestowania seksualnego dzieci: wiem, dzieci nie sa nasza wlasnoscia i nie mozemy robic z nimi co chcemy, takoz daleka jestem od bagatelizowania problemu i dramatu dzieci molestowanych, ale zdumialo mnie, ze na Zachodzie rodzice nawet sami nie myja swoich dzieci, o ile maja wiecej niz 4 lata (raczki, rodzice, do tylu!),. Stosuje sie lezaczki do "przechowywania" dzieci, myje sie dzieci myjkami, wymyslono specjalne lezaczki i krzeselka do wanienek,nawet niektorzy stosuja trzymadelka do butelek. Czy naprawde proste przytulenie i poglaskanie dziecka musi dzisiaj oznaczac pedofilie? A mnie sie ciagle wydaje, ze niemowletom potrzebny jest po prostu dotyk rak rodzica, czy kontakt z jego cialem (przytulenie - bron, Boze, nie mam na mysli achowan patologicznych!)