Dodaj do ulubionych

18-miesiecz. dziecko bije

IP: *.* 22.03.03, 23:10
Moj 18-mies. syn bije domownikow i przedmioty i nie wiadomo co z tym zrobic. Probowalismy oddawac lekko lub ignorowac, ale na razie bez rezultatu. Moze macie jakis inny pomysl? A moze to chwilowe?Pozdrawiam, joanna
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: 18-miesiecz. dziecko bije IP: *.* 22.03.03, 23:27
      Pewnie wyraża tak swoją złość, frustrację itp, niemiłe do przeżywania emocje. Ale skąd się tego nauczył?
    • Gość: 22 Re: 18-miesiecz. dziecko bije IP: *.* 23.03.03, 08:16
      Mam 19 miesięcznę córeczkę. Wiem że ten okres jest bardzo trudny dla rodzica i burzliwy dla dziecka.Zaczyna sie faza buntu i dominacji,jeżeli teraz nauczymy sie z tym radzić później będzie już łatwiej. Dziecko chce postawić na swoim nie znosi sprzeciwu ze strony rodziców choć samo pod nim sie podpisuje. Co do bicia, to zwróciłabym uwagę na to co się dzieje w domu u znajomych itd. Takie reakcje nie biorą sie same z siebie. Może macie za często włączony telewizor i maluszek oglądajc sceny agresji( a u nas ich niestety sporo)małpuje to co widzi na ekranie,albo jest inne źródło takiego zachowania??????????
      • Gość: guest Re: 18-miesiecz. dziecko bije IP: *.* 25.03.03, 14:42
        Moje zdanie na ten temat...to typowe zachowanie dla 2 latka. Zaczyna się okres buntu i emancypacji. Jedne dzici biją inne nie, buntuja się wszystkie zdrowe i normalne. Z kad to podłapała... moze z telewizji, moze gdzieś widziała, może nie umie inaczej się obronićnp przed zaczepkami rodzeństwa albo pieszczotkami które my rodzice często lubimy, a nasze dzieciaki wcale nie koniecznie muszą mieć na nie ochotę w danej chwili. Początki tego zachowania, moim zdaniem, mogły mieć różne źródło niekoniecznie takie jak przykładowo wypisałam powyżej. Wydaje mi się najwazniejsze, zeby nie oddawać,i nie bić za te czy inne zachowania. Robienie czegoś co zabraniamy dziecku jest chipokryzją(o ile przez takie ch/h pisze się to słowo :)) Sama przyznaję,że czasem oddałam tym co od swojej małej dostałam, czasem skutkuje, ale nie wiele mądrego wnosi... generalnie lepiej dziecku wpajać jakie zasady panuja w naszym domu np. ja ciebie nie bija ty nie bij mnie i hamować ataki, czekać, nie pozwalać sie bić, tłumaczyć i nie robić wielkiego chalo, bo jeszcze się faktycznie utrwali :) Dzieciaki często lubią robić to co zwraca naszą uwagę !!!
    • Gość: Siunieczka Re: 18-miesiecz. dziecko bije IP: *.* 23.03.03, 08:35
      To normalny etap, tak wyraża swoją złość i frustrację, wynikłą z różnicy pomiędzy chęciamiamożliwościami i zachłyśnięcie się światem. tym bardziej nie stosujcie przemocy, bądżcie łagodni ,przyjacielscy i przewidywalni. Zadbaj o miłą atmosferę i stały rytm dnia. Zapobiegaj sytuacjom, które powodują złość malucha, odwracaj uwagę. Gdy już dojdzie do ataku - po prostu uniemiożliwiaj dziecku bicie, zabierz to, czym bije, przytrzymaj łapki i jasno wytłumacz spokojnym głosem (np. bić nie wolno, nikogo nie bijemy). ale nie stosuj klapsów ani nie obrażaj się na nie. i uwierz, że to niebawem minie - mam ten etap ju.ż za sobą, mój dwulatek jest teraz słodkim, przyjaznym dzieckiem, żywym, ale nie agresywnym, i z chęcią stosuje się do ustalonych zasad (no,oczywiście nie jest ideałem). Zawsze starałam się mu towarzyszyć i zrozumieć jego zły nastrój ( zmęczony? śpiący? zazdrosny?). Czasem można pomóc odreagować - walić w przebijankę, tańczyć itp. A na pewno - pośwęcić więcej czasu, bo może ono w ten sposób prosi i twoją uwagę? ciepło cię pozdrawiam i życżę dużo cierpliwości, bo pamiętam, jak była mi ona potrzebna
    • Gość: ez Re: 18-miesiecz. dziecko bije IP: *.* 24.03.03, 11:01
      A ja przeczekałabym, Asia zamiast cacy-cacy nieraz lekko uderzy to spokojnie tłumaczymy. Nie wiem jakiego to typu bicie? Asia rzuca np. przedmiotami a le nie ze złości, ale dla zabawy. Ciągnie za włosy i to przyznam się moja wina bo kładłam często jej głowę na kolanach a ona czesała palcami moje długie włosy. Bardzo to lubiłam a teraz ona lubi mnie pociągać no i w konsekwencji ją upominam choć sama sobie winna jestem.Pamiętam, że przed porodem byłam jedną z mam, które były za delikatnymi klapsami a teraz jakoś nie używam. Cierpliwie przeczekuję.
    • pelik Re: 18-miesiecz. dziecko bije 13.05.03, 12:21
      Moja córeczka ma dziś 2,5 roku. Gdy była w wieku Twojego synka mieliśmy podobny
      problem. Oddawanie małym klapsem czy pacnięciem w rączkę nie dawało żadnego
      efektu. Spokojny ale stanowczy sprzeciw, tłumaczenie, tłumaczenie, cierpliwość
      x 100. Muszę przyznać, że zwrotem w naszych reakcjach była prosta rozmowa z
      małą - to ona uświadomiła mi bezsens i niesprawiedliwość mojego postępowania.
      Wyglądało to tak.
      Mówię do Zuzi: nie wolno nikogo bić.
      Zuzia: Lalę?
      Ja: Nie
      Zuzia: Pieska?
      Ja: Nie
      Zuzia: Kotka?
      Ja: Nie
      Zuzia: Zuzię?
      Ja:....
      Od tego czasu staram się bardzo panować nad swoimi reakcjami, sporadycznie
      wyrwie mi się, ale strasznie mi potem głupio.

      Pozdrawiamy
    • domali Re: 18-miesiecz. dziecko bije 15.05.03, 09:57
      Mój synek ma skończone 19 miesięcy i niestety też bije, gryzie, szczypie...
      Wygląda to tak, jakby wyładowywał emocje... Jeżeli próbuje mnie uderzyć, łapię
      go za rączki i trzymam, żeby mu się to nie udało... Ale nie jest to łatwe!!!
      Dominika
    • brucha Re: 18-miesiecz. dziecko bije 20.05.03, 22:15
      hej,

      Mój 18-miesięczniak też bije. Specem od rozwoju dzieciaczków to ja nie jestem,
      ale wydaje mi się, że on bije nie dlatego, że chce bić, tylko musi jakoś
      rozładować emocje. Bije (na ogół mnie) jak mu się na coś nie pozwoli, jak
      bardzo chce coś nam powiedzieć a my nie możemy załapać o co mu chodzi, jak
      wrócę z pracy póżniej niż zwykle. Mój maluch wie, że bić nie wolno - nikogo i
      niczego. Jak straci panowanie i mi przyłoży (staram się złapać za raczkę zanim
      mnie dosięgnie) to zaraz potem patrzy speszony i mówi 'nie bij mamy', jak
      wkurzony walnie rączką w kanapę, to potem powtarza 'nie bij kanapy'. Widać, że
      nie panuje jeszcze nad swoimi odruchami. Jak się zagalopuje w swojej
      wściekłości i nie docierają do niego żadne słowa to 'odkładam' delikwenta na
      bok i odchodzę zająć się czymś. I to pomaga, z wściekłego malucha robi się
      kupa nieszczęścia, którą koniecznie trzeba przytulić. I on to naprawdę
      przeżywa. Kiedyś zasypiając po takim ataku wściekłości z dodatkiem rękoczynów
      powtarzał sobie 'nikogo nie wolno bić Maciusiu'. A ja naprawde jestem
      przekonana, ze bicie nie wynika z jego złej woli czy charakteru. Po prostu nie
      radzi sobie jeszcze z otaczającym go światem i tak własnie reguje...

      m...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka