Witajcie, chyba mam jakis kryzys ostanio

Za oknem ciagle plucha a jak było
kilka ładniejszych dni to moje panny były chore i tak już od trzech tygodni
nie wychodze z domu

Czuje sie jak więzień!!!Babcie są nagle bardzo zajete i
nie maja czau przyjechac, wszystkie dzieci znajomych chore i nikt nie
przychodzi, a dziewczynki sa już tak znudzone siedzeniem w domu że szłu
dostają.Juz nie mam siły wymyślać ciągle nowych zabaw, mam dość!Jak mąż wraca
z pracy wieczorem to jeszcze mu sie dostaje niesłusznie po głowie o byle co
bo nerwy mi puszczają ze zmeczenia i tego ciągłego siedzenia w domu!chyba
oszaleje, a myslałam że już bedzie lepiej.Pozdrawiam Was serdecznie, mama
Karolinki lat 2 i 4 miesiące i Ingi 14 miesiecy