Dodaj do ulubionych

Bez stresowe wychowanie

16.03.07, 19:48
hej
Kilka lat temu w modzie było bezstresowe wychowywanie dzieci.
Ale ostatnio jakby ten trend malał co myślicie czy warto się tym tematem
interesować czy to bzdury i chwilowa moda ?

--
WYchowanie dzieci
Obserwuj wątek
    • lidia23 Re: Bez stresowe wychowanie 16.03.07, 19:51
      Ja uważam że bzdury, ponieważ bezstresowe wychowanie doprowadza do tych tragedii
      o kórych teraz głośno. Chyba że chcesz żeby tak było: Córa do ojca o pierwszej w
      nocy , że chce sie przejechac samochodem bo coś tam..a tatuś musiał to zrobić.
      Będąc na studioach dużo sie tego osłuchałam. Na przykład: Córka wracając do domu
      z rodzicami do domu wchodzi pierwsza zamyka drzwi na korytarz i mówi: A teraz
      proście bym otworzyła. A dziewczynka ma 5 lat. Hm...tych opowieści mam kilkasmile
    • syriana Re: Bez stresowe wychowanie 16.03.07, 19:52
      bezstresowe wychowanie to modne hasło, zwykle rozumiane na opak
    • janka007 Re: Bez stresowe wychowanie 16.03.07, 19:56
      Nie ma czegoś takiego, jak bezstresowe wychowanie i nie było modne kilka lat
      temu.
    • 18_lipcowa1 Re: Bez stresowe wychowanie 16.03.07, 20:01
      taaaaaaaaaaaa i teraz mamy bezsttresowa mlodziez z ktora nikt sobie dac rady
      nie moze.
    • kayah73 Re: Bez stresowe wychowanie 16.03.07, 20:14
      Nie ma czegos takiego jak bezstresowe wychowanie. Jest cos takiego jak
      wychowanie bez kar cielesnych, zastraszania, itd. - co nie oznacza braku granic
      i tego ze dziecko robi co chce.

      To, o czym wspomina ktos kto teskni za 18_lipcowa, to brak wychowania.
      • janeczka79 Re: Bez stresowe wychowanie 16.03.07, 20:29
        hmmm...nie istnieje takie pojęcie. Wychowanie już w swym założeniu zakłada
        stres...ale stres to nie koniecznie jest cos złego...stres bywa pozytywnywink
    • malwisienia Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 11:13
      ja preferuję bezstresowe wychowanie ale dla mnie
    • net79 Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 11:17
      Zgadzam się z tym , że nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowanie, choc
      to dość popularne i nadużywane pojęcie. nawet jeśli dziecku się na wszystko
      pozwala, wiąże się to ze stresem i to nieporównywalnie więkrzym od tego, gdzie
      są zachowane rozsądne granice. Dzieci bardziej impulsywnie reaguja na odmowę, a
      przy starciu z rzeczywistością kończy się to ogólną histeriąąą, rodzice łapiąc
      się o co chodzi zmieniaja zasady, a dziecko sobie nie radzi...
    • mathiola Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 11:32
      ale jak interesować, w jakim celu?
      zaraz, może odpowiedzi poczytam, bo nie wiem o co chodzi smile)
      • mathiola Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 11:36
        Nadal nie wiem. Chcesz tak dziecko wychowywać? Po co? Chcesz mu oszczędzać
        wszelkich stresów? To np. nie będzie chciał umyć zębów i zrobi ci awanturę z
        tego powodu, a ty mu odpuścisz, żeby sie nie stresował? Albo będzie się rzucał
        na podłoge w sklepie bo chce samochód i natychmiast dostanie żeby nie przeżywał
        stresu. W szkole też trzeba będzie go chronić przed drapieżnymi nauczycielami i
        złymi kolegami, żeby się nie stresował.
        A potem wychodzi taki dorosły już człowiek z cieplutkiego domu i doznaje szoku.
        Bo jak tu żyć w takim stresogennym świecie?
        • gdanszczanka102 Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 12:53
          bezstresowo wychowane dziecko
          a stresa mają ludzie obok... patrzacy na dantejskie sceny w sklepie , tramwaju
          itp

          wracalismy sobie we wczwórkę tramwajem z pracy i bylo takie bezstresowo chowane
          dziecko, kazdy sie na nie patrzyl a ono raz że swoim wrzaskiem przeszakdzalo to
          dwa dziwiła wszystkich uległa postawa matki ktora nie dwała sobie rady z 5-
          latkiem. no i kolega wyjął gume do żucia z buzi i przykleił ją dziecku na
          rekaw kurtki. dziecko i matke oraz ludzi wkolo zatkało. wreszcie matka pyta "co
          pan robi" a on na to "ja? nic! mnie tez mama wychowywala bezstresowo"
          ludziska w smiech, kobieta zatkało i wybiegła na najblizszym przystanku
          dalsza podróz mijała w wesołej atmosferze, nigdy nie widziałam tak
          zintegorwanych pasażerwów wink)))))))
          • redmiss Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 13:04
            już dawno mówiłam, ze to bzdura smile
            ale wtedy było więcej mam broniących tego "wychowywania", jeżeli można to tak
            nazwać...
            dla mnie to nie ma nic wspólnego z wychowywaniem, tylko pozostawienie dziecka
            samemu sobie, bez zasad, norm, w pustce i zagubieniu.
          • janka007 Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 16:01
            gdanszczanka102 napisała:

            > wracalismy sobie we wczwórkę tramwajem z pracy i bylo takie bezstresowo
            chowane
            >
            > dziecko, kazdy sie na nie patrzyl a ono raz że swoim wrzaskiem przeszakdzalo
            to
            >
            > dwa dziwiła wszystkich uległa postawa matki ktora nie dwała sobie rady z 5-
            > latkiem. no i kolega wyjął gume do żucia z buzi i przykleił ją dziecku na
            > rekaw kurtki. dziecko i matke oraz ludzi wkolo zatkało. wreszcie matka
            pyta "co
            >
            > pan robi" a on na to "ja? nic! mnie tez mama wychowywala bezstresowo"
            > ludziska w smiech, kobieta zatkało i wybiegła na najblizszym przystanku
            > dalsza podróz mijała w wesołej atmosferze, nigdy nie widziałam tak
            > zintegorwanych pasażerwów wink)))))))

            Nie masz własnych przeżyć, że zamiast nich opowiadasz zgrane dowcipasy z
            dłuuuuugą brodą?
            • gdanszczanka102 Re: Bez stresowe wychowanie 17.03.07, 16:32
              dowcip z brodą ale krótką bo dzieci "bezstresowe" od kilkunastu lat są dopiero
              pewnie cos takiego kiedys sie zdażyło i potem krązyło w formie tekstu-kawału,
              kolega kiedyś to słyszał i zastosował, chyba mu wolno wink

              • janka007 Re: Bezstresowe wychowanie 17.03.07, 16:43
                Dowcip z brodą co najmniej 20-letnią. Od kiedy byłam mała, słyszę jakieś
                legendy o bezstresowym wychowaniu, natomiast już pisałam, że cos takiego nie
                istnieje. Są różne teorie pedagogiczne, ale bezstresowaego wychowania wsród
                nich nie ma. Podkreślam, nie ma żadnej teorii wychowania, która zalecałaby
                zminimalizowanie stresu dziecka poprzez pozwalanie mu na wszystko.

                Prawdopodobnie masz na myśli coś w okolicach Summerhill oraz Spocka, ale
                Summerhill została założona w 1921 roku, a Spock opublikował swoją pierwszą
                głośną książkę w 1946. Miały one jednak zupełnie inne założenia, niż to co
                zapewne rozumiesz przez "bezstresowe wychowanie".
          • aleksandrynka Re: Bez stresowe wychowanie 20.03.07, 09:31
            ono raz że swoim wrzaskiem przeszakdzalo to
            >
            > dwa dziwiła wszystkich uległa postawa matki ktora nie dwała sobie rady z 5-
            > latkiem

            taaa? A co konkretnie to dziecko robiło i jak konkretnie zachowywała się mama?
            Bo mój syn jakiś czas temu (niespełna trzylatek) zrobił megaaferę w sklepie, bo
            nie chciałam mu czegoś kupić. Rzucał się i wydzierał, wyrywał mi się a ja nic
            do niego nie mówiłam, zapłaciłam i wyciągnęłam go ze sklepu. No i pytanie: czy
            widząc nas wtedy opisywałbyś potem na forum, jak to mama bezstresowo chowa i
            pozwala się wydzierać? Jak tak, to mam pytanie: a co niby miałam zrobić, zlać
            go czy nakrzyczeć? A może jednak dostatecznym stresem była moja konsekwencja i
            niespełnienie dziecka żądań... Na temat Twojej konkretnie postawy mogę
            pofantazjować bo nie wiem, jak byś to odebrał. Ale starsza Pani mijana w progu
            sklepu określiła sytuację jednoznacznie - Oto skutki bezstresowego wychowania.
            Tej pani gratuluję szybkiej oceny moich metod wychowawczych, osobom
            zainteresowanym tematem polecam jednak wnikliwszą lekturę i zagłębienie tematu.
            Każdy jest ekspertem od wychowywania cudzych dzieci, ale niejeden zapytany o
            fazy rozwoju emocjonalnego zrobi wieeelkie oczy. Toż to jedna wielka bzdura
            wymyślona przez psychologów (koniecznie sfrustrowanych) w celu dokuczenia i
            wywołania poczucia winy w rodzicach i wytłumaczenia własnych niekompetencji
            wychowawczych. A z umiejętnościami wychowawczymi każdy człowiek rodzi się jak z
            odruchem ssania... I gratuluję jeszcze pasażerom doskonałego humoru, tak, to
            bardzo wychowawcze popierać chamstwo i bezczelność młodzieży...
            • asinek68 Re: Bez stresowe wychowanie 20.03.07, 11:02
              aleksandrynka napisała:
              "Rzucał się i wydzierał, wyrywał mi się a ja nic do niego nie mówiłam,
              zapłaciłam i wyciągnęłam go ze sklepu."

              Mama która bezstresowo chowa nie pozwala się wydzierać dziecku tylko szybko
              kupuje żądaną rzecz, żeby pociecha się nie zestresowała.
              Zapłaciłaś za zakupy czy za żądaną rzecz??
              • aleksandrynka Re: Bez stresowe wychowanie 20.03.07, 23:40
                asinek, no coś Ty!
                Oczywiście, że zapłaciłam tylko za "swoje" zakupy, cała akcja rozgrywała się
                już przy kasie. Obok zwykle wystawione są słodycze coby ułatwić mamom sprawę smile
                i właśnie młody upatrzył jakieś cukierki i o to poszło. Nie kupiłam mu tego, co
                chciał bo ukręciłabym w ten sposób bicz na własną d... smile Minęło pół roku,
                młody wyrósł z takich zachowań albo po prostu nauczył się, że a) tak się ze mną
                nic nie załatwi, b) to ja mam ostateczne słowo, ja decyduję co i czy kupimy.
                Oczywiście nie jestem potworem, czasem jak on ma ochotę to dlaczego nie, ale
                wtedy byliśmy 5 minut przed obiadem... Nie i już. Argumenty rzeczowe nie miały
                racji bytu z powodu braku kontaktu z rozhisteryzowanym dzieckiem, pozostało
                przeczekać i prędko się ewakuować smile
                • asinek68 Re: Bez stresowe wychowanie 21.03.07, 09:26
                  wyprowadzać/wynosić ze sklepu - to chyba faktycznie najlepsza metoda, bo
                  rozmowa nie ma sensu, nieraz widzę, że u dzieciaków w takiej chwili następuje
                  brak kontaktu logicznego. Trudniej jak dzieje się to na końcu kolejki a my mamy
                  pełen koszyk smile)
                  Ciekawe kiedy moja 1-szy raz się rzuci...
                • jupix Re: Bez stresowe wychowanie 22.03.07, 00:41
                  Tego rodzaju właśnie sytuacje są doskonałymi okazjami wychowawczymi. Tylko od
                  opiekuna zależy czy przekuje je na sukces wychowawczy. Bez takich "awantur"
                  dziecko nie miałoby okazji poznać granic, więc jeśli się pojawiają -
                  wykorzystujmy je. Ja zawsze w takich sytuacjach pokazuję kto decyduje, a wtedy
                  już sprawa nie toczy się o lizaka ale o władzę, kto rządzi - a lizak staje się
                  drugorzędny. No i w zasadzie nie mam z tym żadnych problemów smile

                  Najgorsze są tylko te tzw. "oburzone panie" (oburzonego pana jeszcze nie
                  uświadczyłem) ale ja mam je i ich komentarze w głębokim poważaniu.
                  • jupix Re: Bez stresowe wychowanie 22.03.07, 00:42
                    I brawo Aleksandrynko za wytrwanie!
                    • aleksandrynka Re: Bez stresowe wychowanie 22.03.07, 17:13
                      dziękuję smile))
                      ale ja twardzielka jestem wink
                      Pozdrawiam!
          • morgen_stern Re: Bez stresowe wychowanie 28.03.07, 14:47

            gdanszczanka102 napisała:

            > bezstresowo wychowane dziecko
            > a stresa mają ludzie obok... patrzacy na dantejskie sceny w sklepie ,
            tramwaju
            > itp
            >
            > wracalismy sobie we wczwórkę tramwajem z pracy i bylo takie bezstresowo
            chowane
            >
            > dziecko, kazdy sie na nie patrzyl a ono raz że swoim wrzaskiem przeszakdzalo
            to
            >

            To urban legend, mała kłamczuszko wink) Ładnie to tak łgać? Zresztą pierwotnie
            był to dowcip i guma przyklejana była do czoła, ale chyba nie dziecka..
    • emilly4 Bzdury i chwilowa moda! 17.03.07, 16:43
      Od prawie 3 lat mieszkam w Irlandi,gdzie tak samo jak w UK bardzo modne jest
      tzw "Bezstresowe wychowanie".
      Jak tylko tutaj przyjechalam,zastanawialam sie co jest nie tak z tymi dziecmi?
      Nawt nie moglabym ich dziecmi nazwac,raczej zwierzetami! Dzieciaki robia co
      tylko chca,zaden z rodzicow,przechodniow,sasiadow itp nie zwraca na nie uwagi.
      Nie raz widzialam taka syt. w sklepie,kiedy maluch wydziera sie na cale
      gardlo,bije matke po twarzy,a mamusia przemawia do niego glosem spokojnym,aby
      sie uspokoilo i ze tak nie wolno. SMIECH NA SALI! Druga sytuacja-
      autobus....dzieciaki oblewaja siebie i nie tylko szamponami,rzucaja
      butelkami,pala papierosy(gdzie kara za palenie w autobusie wynosi 3000
      euro!),kierowca wzywa tzw straz miejska,pan wchodzi do autobusu,cos tam
      gada,dzieciaki go wysmiewaja i "zabawa"toczy sie dalej!
      Ja nie jestem za biciem dzieci,czy cos w tym rodzaju,ale mieszkajac tutaj
      dostalam wystarczajacy dowod na to,ze bezzstresowe wychowanie (delikatnie
      mowiac)NIE DZIALA!!!
      • triss_merigold6 Re: Bzdury i chwilowa moda! 17.03.07, 16:51
        Brednia.
        To jest brak wychowania a nie wychowanie bezstresowe. Poczytaj Spocka ze
        zrozumieniem.
        • a.bc Re: zamieńmy bezstresowe na rozsądne wychowanie 18.03.07, 18:19

          • asinek68 Re: bezstresowe wychowanie 18.03.07, 21:20
            niektórzy rodzice pojmują to tak: dziecku wszystko wolno, dziecko jest pępkiem
            świata, dziecku nie można zwrócić uwagi i jednym słowem: dziecko rządzi.
            Ostatni obrazek: msza w kościele, dzieci biegają, krzyczą, ganiają się. Dzieci
            w kościele od pierwszych chwil - ok. sama chodzę z rocznym ale... Dlaczego
            rodzice z kilkulatkami, które wiadomo nie ustoją i nie usiedzą godziny pchają
            się pod ołtarz zamiast stać z tyłu. Ten obrazek dalej wyglądał tak: dzieci
            biegają pod ołtarzem - rodzice nic, dzieci wchodzą na stopnie ołtarza - rodzice
            nic, dzieci biegają po stopniach - rodzice nic, dzieci zaczynają wyjmować
            kwiaty z wazonu -rodzice NIC !!! W końcu ksiądz przerywa mszę i prosi rodziców
            o zabranie dzieci. No ludzie !!! Kolejny obrazek z tej samej mszy: trwa
            podniesienie, ludzie klęczą, cisza i nagle dwójka bezstresowców bawi się w
            apaczów i robi: ła, ła, ła, ła (tak ręką do buzi). Co byście powiedziały ???
            • kropkacom Re: bezstresowe wychowanie 20.03.07, 11:35
              > W końcu ksiądz przerywa mszę i prosi rodziców
              > o zabranie dzieci. No ludzie !!! Kolejny obrazek z tej samej mszy: trwa
              > podniesienie, ludzie klęczą, cisza i nagle dwójka bezstresowców bawi się w
              > apaczów i robi: ła, ła, ła, ła (tak ręką do buzi). Co byście powiedziały ???

              Ja bym powiedziała jedno: po co ciągać dzieci do Kościoła skoro nie potrafią się
              tam zachować.
            • lobotomia_story Ja to 28.03.07, 10:49
              bym wychłostał i na stos...

              na mszyyy??!
        • truscaveczka Re: Bzdury i chwilowa moda! 18.03.07, 22:46
          triss_merigold6 napisała:

          > Brednia.
          > To jest brak wychowania a nie wychowanie bezstresowe. Poczytaj Spocka ze
          > zrozumieniem.

          Cyt cyt, syn Spocka samobójstwo popełnił... Spock chyba nie jest najlepszą
          wykładnią wychowawczą wink
          • aleksandrynka Re: Bzdury i chwilowa moda! 20.03.07, 09:16
            a skąd wiesz, co się stało? Może miał depresję? W takim wypadku wychowanie nie
            musi mieć nic do rzeczy.
    • kiitek Re: Bez stresowe wychowanie 19.03.07, 14:07
      co rozumiesz przez wyraz "bezstresowe" wychowanie ?
      • kropkacom Re: Bez stresowe wychowanie 20.03.07, 11:53
        Czytając ten wątek dochodzę do wniosku że na tym forum są same sprzeczności. Z
        jednej strony większość z Was potępia te matki które krzyczą, dają klapsy albo
        szarpią sie z dzieckiem. A z drugiej strony jak jakaś matka przy awanturze da
        się(np.w sklepie) wykrzyczeć dziecku to zaraz że bezstresowe wychowanie.

        Moje dzieci mimo jasno wytyczonych zasad czasami probują swoich sił np. przy
        zakupach. Zdążył się też atak histerii. I jeśli jestem wtedy sama daje na
        przeczekanie. Jak z mężem to wynosimy takiego delikwenta ze sklepu żeby się
        wyryczał na powietrzu. Zdaje sobie sprawę jak to wygląda ale innej rady nie widzę.
        • urbanflow7 Re: Bez stresowe wychowanie 21.03.07, 09:43

          Nigdy nie byłam zwolenniczką bezstresowego wychowania! Nie jest też
          zwolenniczka kar cielesnych, uważam, że o wiele skuteczniejsze są innego typu
          kary (szlaban, obcięcie kieszonkowego). Dziecko zawsze musi wiedzieć co mu wolno
          a czego nie.

          Moi znajomi wychowali swoje dziecko bezstresowo. Finał jest taki, że ich syn
          zupełnie nie nic w życiu nie robi: nie studiuje, nie pracuje. Podejmował już
          kilka kierunków na studiach (za które rodzice płacili, bo były to uczelnie
          prywatne. Wie, że wszytsko mu ujdzie na sucho. Zadziwiające jest to, że znajmome
          mi małżeństwo pomimo rozczarowań względem syna nie wyciągają żadnych konsekwencji.

          Bezstresowe wychowanie to żadne wychowanie.
    • koza_w_rajtuzach Re: Bez stresowe wychowanie 21.03.07, 09:52
      Wychowuję swoje dziecko w miarę możliwości bezstresowo. Nie znaczy to, że daję
      jej wszystko co tylko zechce. Gdy czegoś nie mogę jej dać tak ją zakręcę i
      odwrócę jej uwagę, że zapomina co chciała big_grin. Nie zabraniam jej też niczego dla
      samej zasady zabraniania. Na pewno nie planuję wobec niej stosować przemocy
      fizycznej, ale nie wynika to z żadnej mody na jakiekolwiek wychowanie tylko z
      szacunku do niej.
      Póki co jest jeszcze mała, ale i tak każdy nie może się nadziwić, że jest taka
      grzeczna wink).
      • koza_w_rajtuzach Re: Bez stresowe wychowanie 21.03.07, 09:56
        aha, a co do tej agresywnej młodzieży o której tak głośno ostatnio w telewizji,
        to czy ktoś ma na to dowody, że została wychowana bezstresowo?
        Ja zostałam wychowana bezstresowo (nie biłam bita, nie miałam za dużo zakazów).
        Zawsze byłam grzeczna i nie było we mnie ani krzty agresji.
      • jupix Re: Bez stresowe wychowanie 22.03.07, 00:53
        > jej wszystko co tylko zechce. Gdy czegoś nie mogę jej dać tak ją zakręcę i
        > odwrócę jej uwagę, że zapomina co chciała big_grin.

        Ja zwykle nie "zakręcam" swoich pociech. Stawiam sprawę jasno - taka jest moja
        decyzja, nie ściemniam, nie oszukuję. Trudność moja jednak polega na tym, że
        staram się tłumaczyć te moje decyzje a nie wszystko czterolatek rozumie - trzeba
        często znacznie upraszczać problemy (i tu czasem obawiam się o to aby
        uproszczenia za bardzo nie zniekształcały obrazu). Czasami więc moje decyzje
        mają charakter autorytarny - i koniec. smile

    • m.kotarska Re: Bez stresowe wychowanie 27.03.07, 21:40
      Nie przeczytałam wszystki postu. ale czytałam ksiżę Spocka, który wymyślił
      bezstresowe wychowanie. Skrót tski jak ja zrozumiałam. Bezstresowe wychowanie
      to wychowanie gdzie dziecko mam jasne reguły postępowanie. Nie że wszystko mu
      wolno. Moim zdanie chodzi o to, że jak czegoś nie można, to zawsze, niezależnie
      od okoliczności, jak wolno to wolno. i tak wychowuje mojego syna. fajny z niego
      facet
    • m.kotarska Re: Bez stresowe wychowanie 27.03.07, 21:41
      Nie przeczytałam wszystki postu. ale czytałam książę Spocka, który wymyślił
      bezstresowe wychowanie. Skrót tski jak ja zrozumiałam. Bezstresowe wychowanie
      to wychowanie gdzie dziecko mam jasne reguły postępowanie. Nie że wszystko mu
      wolno. Moim zdanie chodzi o to, że jak czegoś nie można, to zawsze, niezależnie
      od okoliczności, jak wolno to wolno. i tak wychowuje mojego syna. fajny z niego
      facet
    • magdulichaa Re: Bez stresowe wychowanie 28.03.07, 09:08
      A czy to ważne jaka jest moda na wychowanie, dziecko trzeba wychować tak, żeby
      nie robić mu krzywdy w sebsie fizycznym i psychicznym, jak trzeba dać klapsa,
      jak trzeba krzyknąć, ja tak uważam i uważam, że to jest normalne wychowywanie
      dziecki, a nie trzymanie się jakichś mód czy trendów wychowawczych
    • mmc2 Re: Bez stresowe wychowanie 28.03.07, 22:00
      Wychowanie bezstresowe(laissez faire)bylo propagowane przez tzw. dzieci kwiaty
      z lat 68.
      Polega ono na tym ze nie istnieja zadne obowiazujace zasady. Kazdy jest
      pozostawiony samemu sobie.
      Przy dokonywaniu osobistych wyborow dzieci i mlodziez sa aktywniejsze(tzn. ich
      sila woli jest mocniejsza) niz ich rodzice, ktorych zyczenia moga byc
      uwzglednione lub nie.
      Ten styl w pedagogice powstal jako protest przeciw wychowaniu autorytarnemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka