mama26
18.03.07, 21:58
poczytałam wątki w tym temacie i wciąż nie wiem co powinnam odpowiedzieć???
Moj synek 5 latek po raz pierwszy dzis po rozmowie o smierci przełozyl
wszystko na rodzine i siebie tzn do tej pory czesto rozmawialismy o smierci,
nawet widzial trumne i bylo to wszystko dla niego normalne a dzis rozplakał
sie i tuląc do mnie wyszlochał ze on nie chce umierać
i po tym lawina pytan czy rodzice tez umra, co sie dzieje potem itd
najgorsze jest to ze zaczal sie bac smierci
Probowalismy z mezem mu tlumaczyc wedlug wiary ze jest zycie wieczne itd ale
nie potrafilam mu przytaknąć ze wszyscy umrzemy (poniewaz wywolywalo to
wszystko jego placz ) jutro pewnie pytania powrocą i co powinnam powiedziec?
czy nalezy powiedziec ze wszyscy umrzemy oczywiscie w delikatny sposob i
przeczekac az synek to " przerobi " na swoj sposob ?
jakie sa Wasze doswiadczenia ?