Chyba potrzebuję pomocy:(

25.04.07, 17:31
w skrócie:
Maniek ma 5 lat, jest komunikatywny, dzieli się zabawkami, dzieci go lubią
itp itd
co mnie niepokoi:
ogólnie to grzeczny chłopczyk, jednak często wpada w złość nieproporcjonalną
do sytuacji, typu: ktoś się czymś bawi, buja na huśtawce - trzeba poczekać:
złość, pisk - krzyk, grymas na twarzy godny największego bandziora, czasem
mam wrażenie, że podniesie kamień i pacnie jakieś dziecko. Potrafi stanąć nad
takim dzieciakiem, zacisnąć pięści i aż się cały trzęsie z wściekłości. Nie
uderzy ale cały widok jest przerażający.
Często mówi przez zaciśnięte ząbki: mamooooo ja nie wiem jak się
uspokoić??!!!!!wrrrrrr
czasem mam wrażenie, że ta złość i agresja uszami mu się wylewasad
dodam, że nie jest bitym dzieckiem, staram się tłumaczyć, jednak brak mi już
sił i cierpliwości. Zdarza się, że krzyknę na niego.
Staram się z nim dużo rozmawiać, on wszystko rozumie, ale skąd ta ogromna,
przeogromna złość w nim???
Nie wiem czy to taki wiek, czy może sygnał czegoś gorszego?
Proszę o rady,
podpowiedzi jak złość wyładować, a może zlikwidować?
ignorować, reagować, szarpać się (dosłownie) z nim, przytulać na siłę??
Może tytuł jakiejś mądrej książki dla zdezorientowanej matki? wink
pozdr
marta

    • asia889 Re: Chyba potrzebuję pomocy:( 25.04.07, 18:00
      Może brakuje mu magnezu.
      • verdana Re: Chyba potrzebuję pomocy:( 25.04.07, 18:17
        Nie jest tak źle, skoro taki wściekły potrafi sie opanować i nie uderzyć. Może
        zapytaj jakiegoś psychologa - albo przeczekaj. Albo pokaż mu, jak moze się
        wyładować - drąc papier, ryzsujac, kopiac poduszkę.
        • sabko Re: Chyba potrzebuję pomocy:( 25.04.07, 20:46
          Zgadzam sie z Verdena, wymyślcie wspólnie jakiś sposób na wyładowanie złości.
          Może mały ma za dużo energii ,która tak się przejawia, wtedy najlepiej uprawiać
          intensywniej jakiś sport.
    • marta_mamamaciunia Re: Chyba potrzebuję pomocy:( 25.04.07, 20:51
      sport - super pomysłwink
      dziękuję
      • sabko Re: Chyba potrzebuję pomocy:( 26.04.07, 09:54
        Jeśli mogę coś polecić to TENIS ZIEMNY smile sama gram i też racji zawodowych
        jestem częsty bywalcem na kortach, widzę lekcje kilkulatków. Są zachwycone ale
        po godzince, dwóch na pewno nie mają już siły na żadne napady agresji i złości,
        która została wyładowana za pomocą rakiety smile
        • marta_mamamaciunia Re: Chyba potrzebuję pomocy:( 26.04.07, 15:25
          qrcze, a my mamy kort tenisowy pod nosemsmile
          dziękuję
          • jkl13 Re: Chyba potrzebuję pomocy:( 27.04.07, 12:57
            Jak masz pod ręką kort tenisowy, to super sprawa.
            Ale mi przyszedł do głowy inny pomysł - zapisz go na jakieś sporty walki (np.
            judo, karate). Wbrew pozorom takie sporty nie uczą przemocy, a wręcz pomagają
            opanować emocje i używać siły wyłącznie w sytuacjach zagrożenia, a nie dla
            zabawy czy w nerwach. Na pewno są sekcje także dla takich małych dzieci, być
            może pod okiem doświadcoznego instruktora twój syn nauczy się jakoś poskramiać
            swoje emocje.
Pełna wersja