makurokurosek do kropki 13.10.07, 14:32 cały czas próbowałaś przekazać, że nie ma czegoś takiego jak terapia dziecka z ADHD , proszę bardzo przesyłam link do strony na której sa opisane metody terapii osób z ADHD. akszeing.w.interia.pl/ Może wymagajmy nie tylko od nauczycieli i rodziców pozostałych dzieci ale również od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: do kropki 14.10.07, 15:12 Nadal nie wiem skąd wniosek że rodzice dzieci z ADHD nie chcą dla swoich dzieci jak najlepiej. Ty to właśnie sugerujesz. I jeszcze jedno, nigdy nie twierdziłam że wiem na ten temat absolutnie wszystko. Z przyjemnością poczytam link. Tak jak każdy który w tej dyskusji pojawił. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: do kropki 14.10.07, 19:23 ja jedynie twierdz, że dzieci i rodziny osób dotkniętych ADHD powinny uczęszczać na terapię, jaki ich procent uczęszcza, nie wiem. Uważam jednak , że ci którzy nie uczęszczają nie mają prawa oczekiwać ani od szkoły ani od rodziców innych dzieci tolerancji, akceptacji czy jakiejkolwiek taryfy ulgowej. Ciekawa również jestem czy zzz , która jest tak przeciwna informowaniu rodziców innych dzieci o problemach swojego dziecka, uczęszcza z nim na terapię oraz czy bierze udział w terapii rodzinnej. Bardzo łatwo jest wymagać od innych, ale ile tak naprawdę wymagamy od siebie . Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: do kropki 14.10.07, 21:05 OK. Rozumiem o co Tobie chodzi. Jednak irytuje mnie że karzesz się wszystkim tłumaczyć z tego co robią. A Ty co robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: do kropki 14.10.07, 22:06 jeżeli chodzi o moje dziecko robię wszystko co mogę zarówno w kwestii finansowej jak i wychowawczej. Jeżeli ktoś zapisuje dziecko do szkoły nie przygotowanej na problemy dziecka, to chyba cała społeczność klasowa ma prawo wiedzieć dlaczego zachowanie dziecka odbiega od normy, dlaczego cała ta społeczność ma sie przystosować do zasad pomagającym w funkcjonowaniu dziecka z dysfunkcją ( które powinno znaleźć się w klasie integracyjnej, przygotowanej na rozwiązywanie pewnych problemów związanych z jego funkcjonowaniem ). Jeżeli rodzice dziecka z ADHD nie podejmują trudu terapii, nie przekazują ważnych informacji wynikających z tej terapii, to nie powinni się dziwić, ze inni rodzice nie zaakceptują narzuconej im integracji, nie zaakceptują tego że robi sie to kosztem ich dziecka. Podaje jeszcze jeden link. Dokładnie go przeczytaj i zastanów sie , czy tego właśnie chcesz dla dziecka z ADHD i dla innych dzieci. Nad tym powinna sie zastanowić również zzzz, bo w Polsce niestety takie scenariusze nie są rzadkie. ZZZ widać tam gdzie mieszkasz ADHD jest znane i akceptowane, w Polsce jednak ze względu na słabą diagnostykę, nieznajomość tematu jest inaczej. adhd.org.pl/portal2/index.php?option=com_content&task=view&id=54&Itemid=57 Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 Re: do kropki 14.10.07, 23:22 Ale powiedz, czego ten artykul dowodzi, wedlug Ciebie? Wedlug mnie- ze uzyskanie realnej pomocy dla dziecka z ADHD w polskiej szkole jest praktycznie niemozliwe, ze znalezienie szkoly, chcacej przyjac dziecko z ADHD graniczy z cudem ( ty podalas przylad jednej, jedynej szkoly, we Wloclawku, o ile pamietam. A co ma zrobic ktos mieszkajacy w Walbrzychu albo Ustrzykach Gornych?), ze rodzice, chocby stawali na rzesach, i tak zamiast pomocy oberwa po glowach i zostana uznani za leniwych i nieudolnych wychowawczo. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: do kropki 15.10.07, 06:57 Jeśli dziecko będzie stanowiło zagrożenie dla innych, przeszkadzało w prowadzeniu lekcji to rodzice i tak oberwą po głowie ( bez względu na to gdzie mieszkają). I napiszę więcej - będą obrywali po głowie przy każdej okazji - w Ustrzykach w sklepie, u dentysty - wszędzie tam gdzie się ich dorwie. We Wałbrzychu - większe miasto - na każdej wywiadówce ( o ile raczą się pojawić, bo najczęściej tego nie robią). Będą obrywali po głowie przez telefon ( zdobycie numeru telefonu nie jest niemozliwe), aż do chwili gdy podejmą odpowiednie działania i przestaną przerzucać odpowiedzialność za wychowanie na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: do kropki 15.10.07, 08:21 wypytałam wczoraj tesciową która uczy adhd-owców. Mowi że nie spotkała sie z przejawem agresji, no moze poza danielkiem który tak sie zgłaszał z pierwszej ławki ze mało jej oczu nie wydzgał. T (w czewrwcub 2008 emerytura) NIE widzi problemu w uczeniu adhd choc przyznaje że wymagają oni dodatkowej uwagi i nie kazdy nauczyciel potrafi sobie poradzic. informuje ona przy tym klase dlaczego taki adhd tak sie zachowuje, jakie zachowania w jego wykonaniu nie wynukają z jego charakteru ale są poza jego wolą. nie ma problemów z rodzicami. ma z nimi super kontakt-z niektórymi nawet po 20latach od zakonczenia edukacji ich dzieci dowodzi to że wszystko w rękach człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia Szybkie przemyslenie 15.10.07, 09:57 Bardzo wiele forumowiczek strasznie oburzala sie na wypowiedz K.Mikke (Mikkego?) dotyczaca wspolnej edukacja dzieci niepelnosprawnych ze zdrowymi. A tu tak narzekaja na wspolna edukacje dziecka chorego ze "zdrowymi" Z czego o wynika? Ktos mi wytlumaczy roznice? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Szybkie przemyslenie 15.10.07, 10:12 akurat moje zdanie jest wciąż takie samo -jak najwięcej integracji, ale nic na siłę a różnica zdań może wynikac z tego że dzieci dzieli się na : a)zdrowe, b) niepełnosprawne, c) z adhd Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Szybkie przemyslenie 15.10.07, 14:42 nikt nie ma nic przeciwko wspólnej edukacji, wszyscy zgodnie twierdzimy szkoły integracyjne TAk. Różnica powstaje gdy temat dotyczy szkół nieintegracyjnych , nieprzystopowywanych do uczenia dzieci z ADHD czy niepełnosprawnych. Wyobrażasz sobie osobę na wózku w szkole niewyposażonej w windy czy podjazdy, bez toalety dostosowanej do jej potrzeb. Integracja wiąże sie z odpowiedzialnością , integracja w szkołach nieprzystosowanych, nie wyposażonych w odpowiedni sprzęt, bez odpowiednio przeszkolonej kadry zamiast łamać bariery buduje wielki mur. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: do kropki 15.10.07, 14:35 > informuje ona przy tym klase dlaczego taki adhd tak sie zachowuje, > jakie zachowania w jego wykonaniu nie wynukają z jego charakteru ale > są poza jego wolą. nie ma problemów z rodzicami. ma z nimi super > kontakt-z niektórymi nawet po 20latach od zakonczenia edukacji ich > dzieci i tu zgodni z teorią zzz popełnia kolosalny błąd. Zgodnie z teorią zzz, twoja teściowa jako nauczycielka nie ma prawa tłumaczyć uczniom zachowania dziecka z ADHD bo : 1) nie są stroną 2) bez zgody rodziców nie może mówić o chorobie ich dziecka, ani w jakikolwiek sposób jej sugerować. Jak widzisz kółko sie zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: do kropki 15.10.07, 16:08 to ja napisałam z praktyki teściowej nie wynika że jest to błąd. Przynosi to namacalne korzyści,i to jest najważniejsze. a rodzice na tyle jej ufają ze ostatnio na zebraniu jedna z mam poinformowała na forum rodziców że jej dziecko pali trawkę. rodzice ROZMAWIAJĄ, jest pełen kontakt na linii-uczeń, nauczyciel, rodzic. I jest super. Teściowa dostała nagrodę dość wysoką, najwyższą w swej karierze (pieniężną z okazji dnia edukacji)wraz z dyplomem. Jednak jak sama mówi-, to jest ważne, ale równie cenne są pochwały i dodowdy pamieci po wielu latach Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: do kropki 15.10.07, 16:29 Gratuluję teściowej, ale nie bardzo sobie wyobrażam długie i szczere rozmowy w 30-32 osobowej klasie na zebraniach/wywiadówkach. Każdy rodzic ma coś do powiedzenia na temat swojego dziecka, każdy chce o coś zapytac, są sprawy organizacyjne i interesujące wszystkich ( np. wycieczki). Są sprawy sporne i konfliktowe. Nauczyciel ma mnóstwo papierkowej roboty ( zapytaj Twoja teściowa wie o tym lepiej niż ja), musi się dokształcać, przygotowac do kolejnych lekcji ( nie chcemy aby lecje były prowadzone przez rutyniarza). Ma też własny dom i własne dzieci. Nierzadko przy dzisiejszych zarobkach biegnie na korepetycje. Nie wymagajmy zatem od nauczycieli poświęcenia ponad miarę. Ale wracając do zebrania - gdyby każdy z 32 rodziców chciał porozmawiać o swoim dziecku tylko 10 minut ( a to jest naprawdę niewiele), zebranie trwałoby ponad 5 gdzin. Zwykle zaczyna się ono ok. 18.00, więc skończyłoby się niewiele przed północą. Nie chciałabym, żeby następnego dnia taki nauczyciel prowadził lekcję. Pewnie znów mi się dostanie, że się czepiam, ale spójrzcie na to tak: pierwszym i podstawowym zadaniem szkoły jest uczyć. Tego nie powinni robić ani rodzice ani korepetytorzy. Wychowanie, tak, ale w drugiej kolejności. Najważniejszymi wychowawcami sa rodzice. To z nich dzieci czerpią wzory, to oni przekazują normy właściwe dla danego środowiska. I to oni przede wszystkim ponoszą odpowiedzialność za wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: do kropki 15.10.07, 19:12 masz słabą wyobraźnię zatem Teściowa dużo uczy i się uczy, rzetelnie przygotowuje sie do kazdej lekcji, pisze konspekty, tworzy przedstawienia wraz z dzieciakami, załatwia wyjscia do teatru. Gdy zobaczyłam jaki ogrom pracy wkłada w przygotowanie sie do nastepnego dnia i siedzi do 22 nad lekcjami odetchnełam z ulgą że nie poszłam jednak na specjalizację nauczycielską.na swoim blogu stwierdza "tuż przed emeryturą mogę stwierdzić że dobrze wybrałam zawód".A ja-wysil znowu swoją wyobraźnię-znam takich osób więcej, bo tacy nauczyciele z misją z powołania uczyli równiez mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: do kropki 15.10.07, 21:20 Paula, nie można prowadzić lekcji nie patrzeć uczniów i myśleć tylko o temacie zajęć. Nawet w najspokojniejszej klasie tak się nie robi bo wychodzi wtedy suchy wykład lub po prostu monolog. Czasami lepiej stracić trochę czasu i złapać kontakt z klasa. To właśnie wyróżnia nauczycieli z tzw. pasją. Nie liczy sie ilość przekazanego materiału ale jakość tego przekazu. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: do kropki 16.10.07, 07:29 Kropko, niestety, przy dzisiejszym systemie egzaminacyjnym liczy się również ILOŚĆ przekazanego materiału. Co z tego, że nauczyciel z pasją przerobi 10% materiału, skoro na egzaminie sa pytania ze wszystkiego. Jakie będą osiagnięcia tych uczniów? Do jakich szkół się dostaną? Oczywiście, zaraz usłyszę, ze nie jest to najważniejsze, bo pasja, bo talent nauczyciela itd. Nauczyciel nie musi byc artystą. Fajnie jak jest, ale nie musi. Musi być solidnym rzemieśnikiem, który dobrze, uczciwie wywiązuje się z obowiązków i realizuje powierzone mu zadanie. Co z tego, jesli będziemy miec szalonego artystę? Prawda z nauczycielami jest, niestey, smutna. Zarabiają niewiele, praca jest ciężka i w mało któręj szkole dąży się do zmian. Stawia się przed nimi stale to nowe wyzwania i wymaga się często rzeczy niemożliwych. Praca z dziećmi z ADHD jest jedną z tych rzeczy. Zważywszy, że nauczyciele to najczęściej obarczone rodziną kobiety, które nie mają ani czasu ani ochoty w pełni poswięcić się pracy ( dlaczego mają czynic to kosztem swoich dzieci i zamiast przeczytać własnemu potomkowi bajke na dobranoc prowadzić godzinne rozmowy telefoniczne o problemach wychowanków) mamy to co mamy. Być może jest gdzieś jakis nauczyciel dla którego szkoła jest życiem. Nie ma rodziny, nie ma innych spraw. Uczniowie zastępują mu dzieci/wnuki/małzonka, ale opieranie na tym edukacji jest mocno ryzykowne. Podobnie jak opieranie ochrony zdrowia na powoływaniu lekarzy do wojska lub wolontariuszach, szafowanie powołaniem jest mocno ryzykowne. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: do kropki 15.10.07, 18:01 ja wiem , że to nie jest błąd, tylko gdyby twoja teściowa miała dzieci rodziców z poglądami zzz nie mogła by wprowadzić zasad które wprowadziła,nie mogłaby wyjaśnić uczniom dlaczego Adaś może wykonywać pewne rzeczy, a oni nie, dlaczego to co w zachowaniu Adasia jest akceptowalne w ich przypadku jest karane. Chyba zgodzisz się, że potraktowanie uczniów jako strony, wytłumaczenie im pewnych rzeczy zmienia całkowicie sytuację i ułatwia pracę w takiej grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia P.S 15.10.07, 10:02 Chodzi mi o ten watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=70273088 Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 12:55 W zasadzie w tym watku powiedziałyśmy sobie już wszystko, ale...dziś jestem w piekarni, deszcz, zimno, stoi 5-6 osób. Do sklepu wchodzi mama z 3 -4letnim Robusiem. Po 30 sekundach Robusiowi zaczyna się nudzić. Perspektywa obsłużenia PRZED ROBUSIEM kilku klientów jest dla niego przerażająca. Robuś nie zamierza czekać." Robuś nie chce tu stać" - krzyczy groźnie dziecko . Matka rozgląda się i nawet nie próbując go uspokoic usiłuje wymóc obsłużenie poza kolejnością. Dziecko nie jest maleństwem , stoją przed nią 2 osoby z wózkami, jedna mocno starsza pani, ktoś śpieszący się na autobus ( o czym głośno ponformował), ja i jeszcze ze 2 osoby. Nikt nie kwapi sie przepuszczac Robusia, ale ten nie myśli skapitulować. Najpierw podnosi wrzask a potem kopie matkę. Kolejka zmniejsza się, do konuaru dochodzi pani z wózkiem. Robuś rusza w kierunku wózka i zamierza się. Matka odsuwa wózek, ja oświadczam Robusiowi, że za chwile wezwe policję, która zamknie jego mame do więzienia, bo nie reaguje na jego chuligańskie zachowanie. Robuś próbuje kopnąc.....nie mnie, starszą panią. Matka nie reaguje. Kolejka przesuwa się, robię zakupy i wychodzę. Za chwile Robus pójdzie do szkoły, prawdopodobnie chodzi do przedszkola. Ciekawa jestem czy jest już uzborojony w zaświadczenie o ADHD. Czy będzie, przy cichej akceptacji matki, groził kolegom i nauczycielom. Współczuje wszystkim, którym Robus stanie na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 14:09 Paula, ten post świetnie obrazuje Twoje podejście do tematu ADHD. Generalizujesz i żerujesz na najniższych instynktach. Przedstawiasz niegrzeczne dziecko (chociaż ja po jednym spotkaniu, nawet tak ekstremalnym, nie robiłabym z niego diabła wcielonego) i zaraz zakładasz że to przyszłe ADHD albo pseudo ADHD. Powinnaś sie zatrudnić w jakimś sztabie wyborczym i zajmować się propagandą(oczywiście negatywną). > oświadczam Robusiowi, że za chwile wezwe policję, która zamknie > jego mame do więzienia, bo nie reaguje na jego chuligańskie > zachowanie. Pięknie to ujęłaś. Po zachowaniu w takich sytuacjach poznaje sie klasę człowieka. Ja Twoja już dawno poznałam. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 14:41 po zachowaniu matek w takich sytuacjach, poznaje się wydolność rodzicielską. Jeżeli to dziecko nie ma ADHD,ma za to niewydolną matkę, która z dużym prawdopodobieństwem wcześniej czy późnij ukryje swoja niewydolność i zrzuci ją na ADHD. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 15:52 > prawdopodobieństwem wcześniej czy późnij ukryje swoja niewydolność i > zrzuci ją na ADHD. Wybacz, ale skąd u diabła ten wniosek? To że tobie to przyszło to do głowy nie oznacza że wszyscy tak pomyślą. Prawda? Tylko nie generalizuj znowu. Proszę Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 16:11 skad wniosek pytasz? stad ze mamusia nie reaguje.udaje ze nie widzi problemu. wycofuje sie na całej linii. spycha swa odpowiedzialnosc na innych ludzi. stad wniosek ze prawdopodobnie za kilka lat swietna wymówka moze stac sie dla niej papierek. bo jakaz bedzie wowczas jej wina i odpowiedzialnosc? zadna! ma dziecko z adhd! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 16:52 proszę-nie rób z psychologów i pedagogów debili którzy nie odróżnią źle wychowanego dzieciaka od dziecka z adhd. Mało dzieci z adhd zachowuje sie tak jak Robuś! To schorzenie nie polega na agresji i chamstwie! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:09 niczego takiego nie twierdze. znam za to- osobiscie- mamusie która "załatwiła" papierek. jesli zas mówimy o obrazie adhd- zachowania w stylu robusia sa jak najbardziej spotykane przy tej dysfunkcji. nie w kazdym wypadku rzecz jasna ale sa. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:14 A ja nie znam takiej mamuśki. Znam za to rodzinę z dzieckiem ADHD. Prawdziwym. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:16 ja równiez. i jest dzieckiem bardzo zblizonym do robusia. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:19 ja nie znam żadnego "Robusia" fajnie maxxt, że nie generalizujesz-bo to najgorsze co można zrobic- podciągać wszystkich pod jedną kreskę. To że znasz jedną taką mamę to nie znaczy że inne też takie są. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:13 jak najbardziej. ale nie oznacza tez ze nie sa. p.s. jesli ktos tu generalizuje i feruje wyroki ostateczne- to z pewnoscia nie ja. czynia to- absurdalnie- wlasnie ci,ktorzy za wszelka cene staraja sie usprawiedliwic "robusiow" i ich mamy. to niesamowite ale nazwanie dziecka w dzisiejszych czasach "niegrzecznym, rozkapryszonym czy niewychowanym" to grzech nad grzechy. dzis nie ma takich dzieci. sa tylko dysfunkcyjne, zagubione dzieciaczki,które trzeba akceptowac w kazdym calu,które TRZEBA zrozumiec. jakie skutki płyna z takiej postawy- juz widzimy. smutne to.wyreczajmy dalej rodzicow,usprawiedliwiajmy dalej ich i dzieci. bedzie jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:22 maxxt- wierzę że przeczytasz co napisałaś i zauważysz błąd który popełniłaś to niesamowite ale nazwanie dziecka w > dzisiejszych czasach "niegrzecznym, rozkapryszonym czy niewychowanym" to grzec > h > nad grzechy. dzis nie ma takich dzieci. sa tylko dysfunkcyjne, zagubione > dzieciaczki,które trzeba akceptowac w kazdym calu,które TRZEBA zrozumiec. Właśnie utowrzyłaś teorię o pseudo ADHD, Bo skoro dzieciak nie jest niegrzeczny ani niewychowany to znaczy że jest dysfunckyjny, czyli niepełnosprawny czyli w kontekście rozmowy w tym wątku-ma ADHD? BŁĘDNY tok myslenia są dzieci niegrzeczne i niewychowane są dzieci zagubione i buntujące są dzieci dysfunkcyjne Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:28 to twoja interpretacja i twoje rozumienie mej wypowiedzi. wg mnie - bledne. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:35 moze i błędne ale to własnie wynika z twojego zdania Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:26 i moze jeszcze słowo na zakonczenie z mej strony tej dyskusji. 1. doskonale zdaje sobie sprawe z istnienia dzieci z prawdziwym adhd jak rowniez zwyklych lobuzow z przypieta łatka tej dysfunkcji. 2. sa rodzice powaznie podchodzacy do problemu swych pociech i całym sercem zaangazowanych aby "coś z tym zrobic"- zarówno rodziceile adhd-owcow jak i lobuzow. istnieja tez tacy ktorzy nie robia nic i uwazaja ze to nie ich sprawa. 3. podziwiam-w pewnym stopniu- osoby ze szlachetnym podejsciem chcace "nawracac" zagubionych w sklepie spozywczym,rankiem,w kolejce,nie zwazajac na swoj prywatny czas. piekne to. serio,bez kpiny. ALE powtórze- problem dziecka jest w pierwszej kolejnosci problemem matki a nie np. kolejkujacych. tym bardziej przy braku jakiejkolwiek reakcji matki I TO JEST OBURZAJACE. moze nie trzeba starszyc policja. ale nie nalezy sie dziwic ze w takiej sytuacji kolejka nie chce "wspolpracowac". podejrzewam ze gdyby matka jakos zareagowala, probowala tlumaczyc dziecku,zajac je czy zainteresowac czyms innym- reakcja ludzi ze sklepu bylaby inna. poniewazdla mnie temat jest wyczerpany- dziekuje za dyskusje i zycze przyjemnego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:50 maxxt napisała: > czynia to- absurdalnie- wlasnie ci,ktorzy za wszelka cene staraja sie > usprawiedliwic "robusiow" i ich mamy. to niesamowite ale nazwanie dziecka w > dzisiejszych czasach "niegrzecznym, rozkapryszonym czy niewychowanym" to grzec > h > nad grzechy. dzis nie ma takich dzieci. sa tylko dysfunkcyjne, zagubione > dzieciaczki,które trzeba akceptowac w kazdym calu,które TRZEBA zrozumiec. Oczywiście że dziecko trzeba starać sie zrozumieć. Co Ci da zakwalikowanie dziecka do tych niegrzecznych, łobuzowatych....? Może tylko to, że samo w to w końcu uwierzy. Dzieci bywaja poprostu różne. Moja córka jest raczej grzecznym dzieckiem ale bywa tez nie do wytrzymania, bywa pyskata, uparta, wpada niekiedy w złość... normalne dziecko w trakcie rozwoju i kształtowania się psychiki, charakteru itd. Pamietam, że raz w zyciu urządziła mi scenke w sklepie podobna do scenki z Robusiem. Ja byłam tak zaskoczona tym zachowaniem, że byc może sprawiałam wrażenie bezradnej, na szczęście w sklepie spotkałam ludzi bardziej tolerancyjnych niż tacy jak Paulina. Potem okazało się że mała była chora i poprostu źle sie czuła i chciała być w domu ale nie potrafiła tego wyartykułować więc zaczęła histeryzować i dziwnie sie zachowywać. Więc w/g Pauliny moje dziecko pewnie uzyskało by etykietkę pseudo adhdowca a jest zwykłym, przeciętnie zachowujacym sie dzieckiem, które scenke w sklepie urządziło tylko raz w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:43 maxxt napisała: > jesli zas mówimy o obrazie adhd- zachowania w stylu robusia sa jak > najbardziej spotykane przy tej dysfunkcji. nie w kazdym wypadku rzecz jasna ale > sa. Nie częściej niż u innych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 17:24 > wniosek ze prawdopodobnie za kilka lat swietna wymówka moze stac sie dla niej > papierek. bo jakaz bedzie wowczas jej wina i odpowiedzialnosc? zadna! > ma dziecko z adhd! Takie wnioski to daleko posunięte nadużycie. Jaki masz dowód że tak będzie? Przeczucie? I jeszcze jedno, nie oceniam ludzi których widzę pierwszy(i ostatni) raz w życiu. Równie dobrze mogę napisać że pani która dziś kupiła nóż za kilka dni zamorduje człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:04 1. napisałam "prawdopodobnie" 2. porównywanie matki nie reagujacej na ewidentnie niewlasciwe zachowanie swego dziecka a pani kupujacej noz na stoisku agd jest- wybacz- śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:09 > 1. napisałam "prawdopodobnie" No więc, prawdopodobnie nie musisz mieć racji. > 2. porównywanie matki nie reagujacej na ewidentnie niewlasciwe > zachowanie swego > dziecka a pani kupujacej noz na stoisku agd jest- wybacz- śmieszne Wybaczam. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:11 naturalnie- nie musze. co oznacza ze moge. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:09 Kropka jest tolerancyjna. Dla Kropki zachowania typu Robusia są dopuszczalne. Na szczęście nie wszyscy jesteśmy tacy jak Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:20 Tak, kropka jest tolerancyjna. Przede wszystkim jednak nie widzi świata w barwach czarno-białych. Zdaje sobie sprawę że kolor szary jest powszechny. Nie ocenia tez ludzi po jednym przypadkowo podglądniętym wydarzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:22 spadła kolejna odsłona w wykonaniu pauli "na szczęscie nie wszyscy jesteśmy tolerancyjni" LOL przez łzy Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:26 Bardzo jestem ciekawa jaka by była Twoja reakcja? Uznałabyś, że Robus to miłe dziecko? Przepuściła go bez kolejki? Uznała, że jego mama widocznie jest zmęczona więc jej się nalezy? Czy zobaczyła w Robusiu potencjalnego "potwora" szkół i przedszkoli? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:35 > Bardzo jestem ciekawa jaka by była Twoja reakcja? Uznałabyś, że > Robus to miłe dziecko? Przepuściła go bez kolejki? Tak. Często ustępuję kolejki czy miejsce siedzące w tramwaju(a już zwłaszcza mamie z dzieckiem). Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 14:58 Ja sama, jesli jeżdżę komunikacją miejską, ustępuję miejsca osobom z MAŁYMI dziecmi, zeby się nie poprzewracały. Natomiast nie widzę powodu, dla którego 3-4 letnie dziecko miałoby byc przepuszczane bez kolejki. Takie dziecko bardzo szybko uzna, że mu sie nalezy i będzie zaskoczone, gdy będzie musiało zaczekac na swoja kolej. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:35 jeśli już miałabym się wtrącic w czyjeś życie to podeszłabym do chłopca, kucnęła by widziec jego oczy i pochwaliła za silny głos, spytała gdzie chce iść i gdzie pójdzie z mamą jak wyjdzie ze sklepu, wyjęłabym coś z torby i pokazałabym mu-moze telefon, moze zabawkę, moze aparat cyfrowy? Na pewno nie mówiłabym bzedtów o policji -bo to kłamstwo. Nie zadzwoniłabys po policje i pewnie dzieciak o tym wiedział i uwierz mi-ten sposób działa., nawet na dorosłych dużych silnych. wyprobowałam go na mięsniaku z 8klasy gdy ja byłam w 5 i miałam 130cm wzrostu. Mięsniak bił kolegę i przestał bo zdebiał na moje teksty. Siła tkwi w rozumie i sercu droga paulo a nie w złości, nienawiści i zastraszaniu Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:00 piekne i szlachetne to co piszesz. stawiam 8 do 2 ze robus spróbowałby ci przyłozyc gdyby tylko twoja twarz znalazla sie w zasiegu jego reki. ewentualnie wykreciłby sie na piecie i kontynuowal. mnie nie tyle szokuje zachowanie dziecka tylko BRAK jakiejkolwiek reakcji matki. p.s. z miesniakiem- trafilas na prawdziwego "miesniaka". i tylko dlatego nie dostalas w bonusie w zeby. nie mniej jednak- gratuluje postawy moralnej i podejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:20 a wiesz ze ja stawiam 2 do 8? Robuś mógł wpadac w furię z powodu BRAKU REAKCJI ze strony mamy. Prawdopodobnie był przyzwyczajony do durnego strasznia jak to w postaci policji, bo wcale sie tym nie przejął. Dziecko które słyszy taki tekst po raz pierwszy-bierze go na serio. Zatem mamy Robusia olewanego, straszonego który czuje że jest nie lubiany. Oczywiste jest że największe jego zainteresowanie wzbudzi to, czego sie nie spodziewa czyli właśnie zainteresowanie, sympatia, pochwała. To proste atawistyczne podejście. A mięśniak -teraz ochroniarz w kilku pubach i mój koleś- to facet myślący. Nigdy nie spotkał sie z taką reakcją na przemoc fizyczną że zamiast agresji ktoś nastawia sie przyjaźnie. Zdębiał. W życiu to sie sprawdza. Naprawdę to prawda -jakby powiedział Tusk Gdyby ludzie wiecej skupiali się na PRZYCZYNACH danej reakcji a nie na likwidowaniu jej SKUTKÓW o wiele przyjemniej żyło by się nam wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:29 mam odmienne zdanie na ten temat. zatem dziekuje za dalsza wymiane pogladow! Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 08:36 no i słusznie ze masz odmienne nudno by było gdyby każdy myślał tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 15:28 A co Twoim zdaniem powinni robic kolejkowicze? Przepuścić Robusia i jego mame a tym samym utwierdzic rozwydrzone dziecko i jego mamę , że swiat do nich nalezy? To niewydolna wychowawczo matka. Typowy przykład osoby, która zamiast wychowywać ( w tym przypadku wyjść ze sklepu i na osobności porozmawiac z Robusiem), wymaga aby inni ustępowali i godzili sie na niewygodę, bo jej Robus nie chce stac w kolejce. Dzis zmuszono by matke niemowlęcia do stania w kolejce ( jej dziecko mogło się spocić) jutro kolezankę z przedszkola do ustępstw. Dziś dzięki występom Robusia ktos by nie zdążył na autobus - jutro musiał przerabiac materiał, którego nie zralizował nauczyciel, bo Robuś nie chciał usiedzieć na krzesle. Dzis starsza pani ustapiłaby Robusiowi - jutro uczynił to nauczyciel. A matka czułaby się zwolniona z obowiązku wychowywania. Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 15:45 A co, twoim zdaniem, powinna zrobic matka dziecka? Przyszla, tak jak i ty, kupic chleb. 1. wyjsc ze sklepu niekupiwszy chleba (przeciez po to przyszla, widac nie ma innej mozliwosci ani czasowej, ani organizacyjnej, zeby wyjsc do sklepu), 2. zabic dziecko na miejscu? 3.zwiazac pasami i zakneblowac? 4. pobic, ku twojej satysfakcji, jako matka wydolna wychowawczo? 5. Zakuc w dyby? 6. Jak najszybciej odstac swoje w kolejce, kupic, co potrzeba i wyjsc ze sklepu, ku uldze wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxt Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 16:15 dziecko i jego problemy sa problemem matki- nie kupujacych. kiedy moj potomek zaczynal "wystepy" w restauracji zabieralam za frak i w polowie MOJEGO obiadu uisciwszy rachunek wychodzilam. nikt z otoczenia nie musi znosic fanaberii MOJEGO dziecka w miejscu publicznym. to kwestia nie tylko wychowawcza. to tez kwestia kultury osobistej. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 16:17 zzz nie odpowiedziałaś na moje wcześniejsze pytanie , więc je powtarzam. czy chodzisz ze swoim dzieckiem do psychologa i czy ty bierzesz udział w terapii rodzinnej? Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 a gdzie zadalas to pytanie? 19.10.07, 16:30 bo nie zauwazylam. Oczywiscie, ze chodzimy, szkolimy sie na kursach dla rodzicow,psycholog z poradni psychiatrycznej jest w kontakcie ze szkola, sluzy pomoca i wsparciem rowniez nauczycielom, oprocz tego codzienna orka na ugorze: nasze dziecko nie ma weekendow jako okresow nierobstwa, jego praca (nauka) musi byc rownomiernie rozlozona na caly czas, ze wzgledu na koniecznosc krotkich czasow pracy przeplatanych przerwami na odpoczynek, co oznacza dla nas wszystkich wielokrotnie wiekszy wysilek i wielokrotnie wieksza prace wlozona w wychowanie i edukacje naszego dziecka, przy efektach niewspolmiernie malych w stosunku do wlozonego wysilku. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: a gdzie zadalas to pytanie? 19.10.07, 16:37 rozumiem, że na tą terapię chodzi cała rodzina - ok dzięki za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 Re: a gdzie zadalas to pytanie? 19.10.07, 16:38 Bez przesady z cala rodzina, rodzenstwo ani dziadkowie nie chodza ;- ), tylko rodzice (oboje). Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 16:46 Wyjśc ze sklepu i nie ulegać Robusiowi. Następnym razem będzie miała doskonała wymówke, że ma takie dziecko więc należy jej się np. miejsce siedzące ( niech stoi staruszka, bo Robus chce siedzieć), Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 15:55 Co innego dyskutować jak powinna zachować sie owa matka, a co innego posądzać kogoś o to że w przyszłości będzie kombinował z ADHD. Rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 16:08 duże nadużycie paula białe jest białe a czarne jest czarne.. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 16:55 Nie jestem pewna czy duże nadużycie z mojej strony. Nadużyciem jest niewątpliwie zmuszanie wszystkich ludzi do ustępowania Robusiowi. Nie wiem czy ma ADHD czy jest do granic rozwydrzony i niewychowany. Obawiam sie, ze jesli dzis matka Robusia nie potrafi spacyfikowac 3- 4 latka, to nigdy juz tego nie zrobi. Robus pójdzie do przedszkola i jesli zechce bawic się samochodzikiem to po trupach zabierze samochodzik koledze. A matka uzna, że taki on juz jest. Potem będzie spektakl pt Robuś chce/nie chce w szkole. I jesli komus się on nie spodoba i zechce , aby Robus został postawiony do pionu, mama Robusia zamiast go wychowywac uda sie do przychodni. Obraz zachowania Robusia wskaże na ADHD, i wszyscy beda mieli związane ręce. Robus będzie robił to co chce i nie robił tego czego nie chce. Będzie kolejnym uczniem, który da się we znaki kolegom i nauczycielom. I dzieki Robusiowi mam szanse na zniszczoną zieleń, popsuta windę, połamane przystanki. Przesadzam? Obawiam sie, ze bede miała okazje niebawem się o tym przekonac. Robus mieszka niedaleko mnie. Piekarnia była na osiedlu. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 17:04 ale co ma piernik do wiatraka? nie wsadzaja wszystkich do jednego worka. z jednej matki i jednego Robusia ty juz robisz statystykę. Zwolnij kobieto. Cieszę się że Robuś mieszka koło ciebie. taka twoja karma widocznie i na następną sobie też pracujesz-ocenijąc wszystkich pochopnie, po pozorach i wydając oceny Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:20 Nie robię statystyki, ale widzę co może byc z Robusia, jak już w wieku 3-4 lat robi co chce i jak usiłuje manipulowac dorosłymi. Widzę jaką ma matkę - bierną, leniwą, nieudolną wychowawczo. Nie wiem kto ma pecha - Robuś czy ja - , ze mieszkamy na tym samym osiedlu. Jesli stwierdzę, że Robus niszczy, dewastuje - znajdę świadków i powiadomię policję. Oczywiście nie Robus zostanie pociągniety do odpowiedzialności, ale być może za zdewastowane mienie bulnie jego matka. Moze wtedy zacznie go wychowywać. W przciwnym razie za kilka lat wyrośnie potwór z papierkiem o ADHD. Bardzo wygodnym papierkiem. Kropka opowiada o okropnie zachowujących sie 3 latkach. Dzieci zachowują sie dokładnie tak jak im wolno. Jesli mają rodziców, którzy zamiast wychowywać ( a wychowanie to ciągły i długi proces) odganiają się od dziecka, pozwalają dla świętego spokoju to potem są efekty. Jestem przeciwna biciu, tresurze. Jestem zwolenniczka konsekwentnego wychowania, ustalania reguł i ich egzekwowania. I nie ma tu nic do rzeczy czy dziecko ma rok czy 18 lat. Częsty obrazek - dziecko nie chce iść spac, matka mówi raz, dwa, potem jej się nie chce i idzie oglądać serial. Dziecko jest namawiane, żeby łaskawie poszło się myć i spać, ale nikt od niego nie wymaga i nie egzekwuje. Bardzo szybko wie, że złościa, krzykiem osiagnie to co chce - matka zasiądzie przed telewizorem zamiast konsekwentnie doprowadzić do umycia się i pójścia spać. Może jest to drobiazg, ale potem dziecko próbuje na co może sobie pozwolić. I kończy się na tym, że to ono dyktuje warunki - najpierw domownikom, potem usiłuje obcym - jak Robuś- , a matka nie reaguje i nie oponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:37 to ty jasnowidz jestes paula a raczej czarnowidz Jestem przeciwna biciu, tresurze. Jestem zwolenniczka konsekwentnego > wychowania, ustalania reguł i ich egzekwowania. I nie ma tu nic do > rzeczy czy dziecko ma rok czy 18 lat ja równiez-ale to nie wyklucza wychowywania w poszanowniu innych, tolerancji na inność, poczucia humoru Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:40 guderianka napisała: > Cieszę się że Robuś mieszka koło ciebie. taka twoja > karma widocznie Ja to mam wrażenie że wokół Pauliny sami ADHD-owcy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 19:46 > Ja to mam wrażenie że wokół Pauliny sami ADHD-owcy I pseudo ADHDowcy) Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 15:10 Nie układ, bo nie wierzę w istnienie "układów", tylko w istnienie niewychowanych "Robusiów", których wyczny sa równo olewane przez leniwe i niewydolne wychowawczo matki. Matka Robusia nie uważa za stosowne spacyfikowania swojego dziecka, może awanturowac się, wrzeszczec, żądać przepuszczenia. Matka Robusia nie widzi innych - w tym takze maleńkich dzieci w wózkach ( opatulonych, bo na dworze zimno, i pocących się, bo w piekarni gorąco). Nie widzi starszej osoby. Kilkaset postów wczesniej Guderianka tak wiele pisała o słabszych, niepełnosprawnych - i gdzie jest konsekwencja? W imię czego matki maleńkich dzieci ( z pewnościa słabszych niż Robuś) maja mu ustępować? Dlaczego mocno starsza pani ma stac w kolejce? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 15:24 nie no, nie popadajmy w paranoję-a ty to co robiłaś ze swej strony paula? Nie przepuściłas Robusia-z powodów, które opisałaś. Ale dlaczego ty,zdrowa osoba w kwiecie wieku, nie przepuściłas tych mam z biednymi opatulonymi dziecięciami w wózkach ani nie przepuściłaś starszej Pani. ? Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 20.10.07, 16:08 W tym przypadku zarówno starsza pani jak i mamy z dziećmi stały przede mną w kolejce. Przyznam, że rzadko ustępuję miejsca w kolejce ( wyjątek kobiety w zaawansowanej ciąży, z maleńkimi dziećmi w pomieszczeniach, w których jest gorąco lub zimno). W środkach komunikacji miejskiej, z których tez korzystam bardzo rzadko, jeśli ustępuje miejsca to osobom zdecydowanie starszym, o widocznym kalectwie, kobietom w zaawansowanej ciąży czy osobom z maleńkimi dziecmi na reku ( w wózkach już nie, bo dziecko jest stabilne). 3-4 latek spokojnie może postać, raczej nie upadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 22.10.07, 15:43 > 3-4 latek spokojnie może postać, raczej nie upadnie. Hmmm... chyba szybciej upadnie i zmęczy się niż większość dorosłych lub nastolatków. Często zdarzało się mi jeździć komunikacja miejską (czasami ponad pół godziny) i nie wyobrażam sobie by jakikolwiek 3-4 latek to wystał nie zmęczywszy się. A co za tym idzie bez marudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 23.10.07, 12:13 To się potem nie dziw, że stoisz, a obok siedzą nastolaty. Siedzą i ani drgną, bo zostały tak nauczone. I mozna polemizowac czy bardziej zmęczony jest 3-4 latek po wyjściu z domu czy 30 latek po całym dniu pracy, a może 19 latek po 8 lekcjach. Można zasrtanawiać się komu jest lżej - 25 latce, która ma miesiączkę, 18 latkowi, który dżwiga ciężki plecak z książkami czy 3 latkowi z maskotką. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 23.10.07, 13:14 To według Ciebie komu można lub trzeba ustąpić miejsca? Bo chyba wychodzi ze nikomu? A nastolatki nie ustępują miejsca dlatego że ktoś kiedyś (kiedy byli w owym 3-4 wieku) im go użyczył. Ja jako trzydziestolatka nie zgodziłabym sie siedzieć kiedy obok mnie stało by dziecko, osoba starsza lub kobieta w ciąży. Nawet gdybym była zmęczona. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Robuś nie chce! 23.10.07, 14:10 Ja ustępuję miejsca osobom z maleńkimi dziećmi na ręku ( napewno nie będzie to 3-4 latek), kobietom w ciąży,osobom zdecydowanie starszym ( mowy nie ma żeby była to dobrze zakonserwowana 60 latka), osobom niepełnosprawnym, albo gdy widzę, że ktos wyraźnie źle się czuje. Dodam, że jestem rzdkim uzytkownikiem komunikacji miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 23.10.07, 15:17 A ja częstym. I nie pozwoliłabym stać matce z 3-4 letnim dzieckiem, a tym bardziej z dwoma, podczas gdy ja siedzę. Zwłaszcza w godzinach szczytu. Dobrze wiem co to znaczy bo mam bliźniaki. Im nadal trudno wystać pół godziny utrzymując cały czas pion. Nie mówię już o tym że takie dziecko nie ma sie właściwie czego trzymać. Wolę wtedy sama postać. Jestem dorosła (jeszcze nie stara i zdrowa. Nie muszę siedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Robuś nie chce! 19.10.07, 17:30 Znam dzieci które w wieku 2-3 lat zachowywały sie okropnie(zwłaszcza poza domem) a potem w przedszkolu były spokojne jak aniołki. I tak jak ktoś już napisał, nie rób z psychologów idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
aduerin Re: Robuś nie chce! 01.11.07, 21:00 a wiesz dlaczego? bo w przedszkolu inne dzieci - silniejsze - mu wlaly i siedzialy= cicho. Ot i wyjasnienie tego cudu. Znam pewnego chlopca, dopoki nie poszedl do przedszkola bil rodzicow, babci wysypywal na glowe cukier z cukiernicy, gwizdal bardzo glosno na palcach bo go starszy brat nauczyl, przeklinal, zamykal ludzi w toaletach publicznych np w przychodni i wyrzucal klucz na ulice itp itd. Poszedl do przedszkola i tam... inne dzieci sobie nie pozwolily napluc do obiadu ani obsypywac sie cukrem. W przedszkolu po tygodniu byl grzeczniutki! Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 10:33 po przeanalizowaniu całej dyskusji doszłam do wniosku, ze w większości przypadków uzyskanie jakiegokolwiek porozumienia miedzy rodzicami dziecka z ADHD, a rodzicami dzieci zdrowych nie godzących sie na akceptacje odbiegających od norm zachowań dziecka chorego jest całkowicie nie możliwe. Dyskusja ta również uzmysłowiła mi, ze najlepsza i chyba jedyna metoda jest zgłaszanie każdej sprawy na policje i do kuratorium, oraz wniesienie o nadzór kuratorski nad rodzina, która nie chce, nie potrafi czy nie umie ( to już mnie całkowicie nie interesuje ) zająć sie wychowaniem własnego dziecka . Moze tak ostre działania spowodują, ze rodzice ADHDowca zapiszą go do szkoły integracyjnej. jeżeli większość rodziców dzieci z ADHD prezentuje postawę zzz, to ja mam ich, oraz ich dzieci całkowicie gdzieś. Dla mnie choroba ich dziecka, tak jak i dla nich moje dziecko nie będzie strona, i będę miała ich w takim samym poszanowaniu jak oni mnie. Czyli odpowiedzią na każe zachowanie destrukcyjne, agresywne, czy najzwyczajniej utrudnianie prowadzania zajęć, będzie kierowanie pism do kuratorium, oraz składanie doniesienia na policje i wniosek o nadzór kuratorski. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 10:58 > Dyskusja ta również uzmysłowiła mi, ze najlepsza i chyba jedyna metoda jest > zgłaszanie każdej sprawy na policje i do kuratorium, oraz wniesienie o nadzór > kuratorski nad rodzina, która nie chce, nie potrafi czy nie umie ( to już mnie > całkowicie nie interesuje ) zająć sie wychowaniem własnego dziecka . Strażnik Teksasu jesteś? Czy jedyna sprawiedliwa? Może od razu złóż donosy na wszystkich rodziców dzieci z ADHD. Tak będzie prościej. A ja nadal sadze ze dyskusja z Tobą nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 11:05 I jeszcze jedno. Dziecko ADHD ma prawo chodzić do zwykłej szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 11:10 Dla mnie to jest podsumowanie tej rozmowy: www.warszawianka.waw.pl/?4,20,1316 a nie straszenie policją. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 11:12 tak samo jak i ja mam prawo wnieść sprawę, o nadzór kuratorski nad rodzina, która nie radzi sobie z problemami własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 11:22 Jesteś pewna że masz? Myślisz że w policji i kuratorium nie pracują rozsądni ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 11:31 jestem pewna, że mam takie prawo zapewnione przez konstytucję. pomijając dobrą wolę policjantów i prokuratury ich obowiązkiem jest podjecie kroków, i zbadanie sprawy . Dodam jeszcze, że szkoła nękana ciągłymi kontrolami z kuratorium, również zacznie działać na korzyść rodziców dzieci zdrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 11:39 Demagogia i populizm to zły doradca. Podaj mi choć jeden przykład nadzoru kuratorskiego nad rodziną której dziecko z ADHD chodzi do zwykłej szkoły. Czekam na donosy. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 11:48 twierdzę że każdy polak ma prawo, wnieść o nadzór kuratorski i ograniczenie praw rodzicielskich jeżeli rodzina nie wypełnia swoich obowiązków wychowawczych. ja przyciesz nie muszę wiedzieć, że agresywne i odbiegające od normy zachowanie Adasia wynika z ADHD( rodzice przyciesz nie muszą się chwalić, a wręcz przeciwnie), dla mnie brak reakcji ze strony rodziców na takie zachowanie może oznaczać nie wypełnianie obowiązków rodzicielskich i jako obywatel czuję sie w obowiązku pomóc dziecku więc wnoszę sprawę do sądu . czy sąd który będzie wiedział , że dziecko ma ADHD uzna mój wniosek czy nie to juz inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 13:05 Wybacz ale nie szanuje takiego podejścia do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 13:28 moje podejście jest odpowiedzą na podejście zzz i jej podobnych, czyli całkowite ignorowanie praw innych dzieci i ich rodziców. Jeżeli nie jesteśmy godni by rozmawiać z nami jak z partnerami, by w bardziej normalny i cywilizowany sposób doprowadzić do współpracy, by szanować nasze prawa to sory ale nie będę bezczynnie patrzyła jak zabiera sie prawa mojemu dziecku, jak zagraża sie jego bezpieczeństwu . Jeżeli rodzice pokroju zzz nie potrafią rozmawiać i współpracować, to niech sie nie dziwią , że rodzice zdrowych dzieci zaczną walczyć i wykorzystywać do walki wszystkie dostępne im środki. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 13:35 Jestem za tym żeby informować innych rodziców o chorobie dziecka. Jednak rozumiem rodziców którzy tego nie robią. Po tym co przeczytałam na tym forum i co piszesz Ty zastanowiłabym sie kilka razy. Oczywiście ostatecznie to błędne koło. Ale wina nie leży tylko po stronie rodziców dzieci ADHD. Rodzice zdrowych dzieci (patrz Paula) nastawieni są wrogo do odmienności. I wychodzą z założenia że szkoła należy tylko do ich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 14:18 Paulina ma swoje doświadczenia i patrzy przez ich pryzmat. Ja mam niewielkie doświadczenie z ADHD, za to mam duże z osobami z rodzin patologicznych. Los kiedyś na mojej drodze postawił ludzi, których polubiłam, nawet może zrozumiałam ich sposób na życie, ale nigdy go nie zaakceptowałam, nigdy nie potrafiłabym żyć tak jak oni i nigdy nie chciałabym aby byli moimi sąsiadami pomimo że mam z nimi cały czas stały kontakt, wiesz dlaczego dlatego że obawiałabym sie o swoje życie. Kiedyś starałam się zrozumieć problemy innych , pomóc im, jednak życie zweryfikowało moje poglądy. Wielu ludzi nie potrzebuje naszej pomocy, tylko akceptacji ich chorych zachowań, ich chorego sposobu życia. Trudno jeżeli ktoś nie chce pomocy , to jedyne co możemy zrobić to zabezpieczyć sie aby nam z jego strony nie groziło ci nic złego. Czym innym jest gdybanie i mówienie o ideałach , a czym innym życie. Mówisz o mnie, a nie zauważyłaś,że ja oprócz rozwiązań siłowych widzę dyskusję , która jednak przy postawie zzz jest całkowicie wykluczona. Uważam , że rozwiązanie które przedstawiłam na końcu należy wcielić jeżeli pozostałe bardziej pokojowe nie przynoszą efektu. Nie ze wszystkimi można rozmawiać, to sie tyczy i rodziców dzieci z ADHD i rodziców dzieci zdrowych, jednak nie warto samemu sięgać dna by pomóc komuś kto tego nie chce . Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 14:47 Ten post pokazuje jeszcze raz ze nie mamy o czym dyskutować. Obraziłaś się na życie i ludzi. Przyjęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 14:55 Na końcu miało być-przyjęłam do wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 Wlasnie sama sobie odpowiedzialas, 24.10.07, 16:30 dlaczego nie da sie z toba dyskutowac: powod nr 1: nie masz doswiadczen z ADHD, wiec nie wiesz, o czym mowisz. powod 2, wynika z powodu 1: w zwiazku z brakiem pojecia o przedmiocie dyskusji, caly czas obracasz tymi samymi stereotypami, ktore maja niewiele wspolnego z prawda i rzeczywistoscia, np: powod 3: utozsamiasz ADHD z rodzinami patologicznymi, co jest, oczywiscie, zupelna nieprawda. ADHD moze sie trafic w kazdej rodzinie (mojej rodziny bynajmniej nie uwazam za patologiczna, a pare innych rodzin niepatologicznych z problemem ADHD tez znam osobiscie), Powod 4: nie twierdze, ze klasy i szkoly integracyjne sa zlem. Twierdze, ze wiele dzieci z ADHD, przy odpowiedniej organizacji pracy i dobrej woli nauczycieli moze sobie spokojnie poradzic w normalnych szkolach. protestuje przeciwko automatycznemu wyrzucaniu dzieci ze zwyklych szkol, nie oferujac absolutnie nic w zamian, bo jedna, jedyna klasa we Wloclawku nie rozwiazuje problemu. Oczywiscie, czesc dzieci nie poradzi sobie w wiekszej grupie i dla nich male klasy sa jak najbardziej dobrym rozwiazaniem. Ale one musza istniec, najlepiej w kazdej szkole, a nie gdzies na koncu swiata. Amen. Wytlumacz, co masz na mysli, piszac o sieganiu dna w odniesieniu do ADHD? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 20:56 makurokurosek napisała: > Paulina ma swoje doświadczenia i patrzy przez ich pryzmat. Obsesję ma Paulina >Ja mam niewielkie > doświadczenie z ADHD > za to mam duże z osobami z rodzin patologicznych. A co ma wspólnego jedno z drugim? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 13:40 I skąd wniosek że zzz nie robi wszystkiego dla swego dziecka. To że sie z Tobą nie zgadza nie znaczy jeszcze ze krzywdzi dziecko. O ile wyczytałam to mieszka za granicą i tam jest inne podejście do ADHD. Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 czuje sie wywolana do tablicy,ostatni raz 24.10.07, 13:44 Na jakiej podstawie twierdzisz, ze ignoruje potrzeby i prawa innych dzieci? Na jakiej podstawie twierdzisz, ze nie potrafie rozmawiac? Z tej dyskusji wynika smutny wniosek: nieprzyznanie sie do ADHD dziecka jest przejawem egoizmuy i nieodpowiedzialnosci, ale przyznanie sie przez Ciebie, jak i paule jest momentalnie odbierane jako wymachiwanie papierkiem, ktory ma usprawiedliwiac nieudolnosc rodzicielska. A papierek i tak zapewne uznasz za wyludzony, bo przeciez 99% to pseudo-ADHD... jak bym sie nie postapila, w Twoim i Tobie podobnych osob mniemaniu zawsze bedzie zle. Podaj choc jeden pozytywny przyklad, gdy przyznanie sie do problemu ADHD otwarlo drzwi sezamu zwanego Powszechnym Zrozumieniem I Oferta Wszechstronnej Pomocy Rodzinie dotknietej problemem ADHD. Na tym koncze moj udzial w tej dyskusji, ktora nie prowadzi do zadnych budujacych wnioskow. Rozmawiamy na roznych plaszczyznach, ale ja, w przeciwienstwie do Ciebie wiem, o czym mowie, bo z problematyka ADHd borykam sie codziennie, od ladnych paru lat. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 13:39 a jeszcze jedno, ty jako były nauczyciel chyba najlepiej powinnaś wiedzieć, że szkoły nie lubią częstych kontroli z kuratorium.Chyba reakcja szkoły nie jest trudna do przewidzenia. Powidz mi kto będzie wówczas odpowiedzialny , za wyrzucenie ADHDowca ze szkoły : -rodzice, którzy próbowali rozmawiać z rodzicami ADHDowca, którzy wkurzeni brakiem reakcji zaczynają wysyłać do kuratorium pismo za pismem - szkoła, która ze swojej strony starała sie rozwiązać problem , która miała związane ręce bo rodzice ADHDowca (np zzz) nie zgodzili sie na ujawnienie choroby dziecka - a może , rodzice ADHDowca, którzy nie chcą rozmowy i współpracy Jeżeli nie wiesz , że ktoś jest chory , to jego zachowanie oceniasz zgodni z ogólnie przyjętymi normami. Zachowanie ADHDowca jest podobne do zachowania chuligana, wynika z innych przyczyn ale dla osób nieznających tych przyczyn jest on zwyczajnym chuliganem. Jeżeli rodzice tegoż chuligana nas ignorują , to chyba normalne że staramy sie ustrzec przed jego zachowaniem, nawet korzystając z niezbyt czystych zagrań. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 13:44 > Jeżeli rodzice tegoż chuligana nas ignorują , to chyba normalne że staramy sie > ustrzec przed jego zachowaniem, nawet korzystając z niezbyt czystych zagrań. Dla mnie to nie jest normalne. Odnośnie informowania o chorobie dziecka już pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dziecko z ADHD w klasie 24.10.07, 15:30 jestem przeciwnikiem wszelkich rozwiązań siłowych, wymaszania, składania donosów bądź oficjalnych zawiadomien. po pierwsze dlatego że staram sie nie iść po najmniejszej linii oporu (bo telefon na policję i do kuratorium to umywanie rąk)a po drugie dlatego że zyjemy w cywilizowanym świecie, w którym najważniejsza jest ROZMOWA. i to bez względu na to czy problem dotyczy dziecka zdrowego czy chorego Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Dziecko z ADHD w klasie 25.10.07, 09:09 tylko do rozmowy trzeba dwóch stron, czy zzz która wstydzi się choroby własnego dziecka, która nie chce rozmawiać z rodzicami innych dzieci o problemach dziecka, jest prawdziwym partnerem do rozmowy. Powiedz mi szczerze o czym można rozmawiać , z kimś kto nie jest szczery i kto unika rozmowy o chorobie i przyczynach nienormalnego zachowania jego dziecka. Jak pisałam to jest ostateczność, trudno jednak abym ja bardziej interesowała sie dzieckiem zzz, niż swoim dzieckiem, na pierwszym miejscu każdy stawia swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Dziecko z ADHD w klasie 25.10.07, 09:28 zzz nie chce i ma takie prawo. ale nie możesz na podstawie wypowiedzi zzz pisać że najlepszym rozwiązaniem będą donosy i działania z użyciem przymusu wobec rodzin. A może warto zastanowić sie dlaczego nie ma dialogu? Co dzieje się w głowie rodzica? Ty chcesz likwidować skutki-ale to nie poprawi sytuacji bo na miejsce jednego adhd przyjdzie inny. trzeba zaczać u źródła i zmienić przyczyny pewnych postaw, zachowań, przekonań. Trzeba zmienic prawo począwszy od orzecznictwa aż po ustawę o oświacie Aha-przykład zzz jest nietrafiony bo zyje ona w innej społeczności niż nasza Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dziecko z ADHD w klasie 25.10.07, 09:50 Do dialogu potrzeba dwóch stron. W tym wątku nie widzę w ogóle chęci rozmowy ze strony rodziców zdrowych dzieci. Teza postawiona została jasno - szkoła powszechna nie jest miejscem dla dzieci chorych. A wszystko co jest w niej robione żeby takie dzieci mogły uczyć sie jest dyskryminacją zdrowych dzieci i policzkiem w stronę ich rodziców. Co z tego że opiekunowie malucha z ADHD przyznają sie do jego choroby? Czy coś poza wydaleniem go ze szkoły za pomocą jakiś kruczków będzie uczynione? Skoro nawet na pomysł utworzenia klas integracyjnych rodzice zdrowych pociech się burzą. Bo to integracja "na siłę". PS. Ja jestem zdania że o chorobie dziecka trzeba mówić. Tylko czasami myślę po co? Odpowiedz Link Zgłoś
ebbi1 Re: Dziecko z ADHD w klasie 11.05.17, 13:32 po pani wpiszie ztwierdzam ze jest pani samolubna i nieliczy sie dla pani nic procz wlasna rodzina wstyd ze pani tak pisze dzieci niesa jednakowe i maja swoje prawa Odpowiedz Link Zgłoś