Dodaj do ulubionych

na dobra sprawe

14.12.07, 19:11
to nie ma sensu tutaj dyskutowac ze zwolenniczkami przemocy.
Jak widac sensowne argumenty i tak do .... niedocieraja. Moze tak
dobyc adresy i sklapsowac?
Albo jakiegos kuratora?
Ostatecznie ... sama nie wiem . A jakie wy macie pomysly?
Nie sadzilam ze w XXI wieku w Polsce badz co badz europejskim kraju
taka sredniowieczna ciemnota panuje. Wstyd mi jako Polce.
A moze jakas szkolka niedzielna dla rodzicow?
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: na dobra sprawe 14.12.07, 19:14
      Myślę, że sens jak najbardziej jest. Może nie oświecisz, nie
      przekonasz wszysstkich, ale jeśli dzięki takim dyskusjom choć jeden
      rodzic na 100 zrewiduje swoje poglądy to zawsze jedno dziecko mniej
      wśrod klapsowanych.

      Ja dużo już skorzystałam z "wychowania", gdzie mam okazję poczytać
      jak różne są punkty widzenia na interesującą mnie sprawę.
      • krwawakornelia Ale zauwaz, ze te ktore tu najbardziej leja 14.12.07, 20:21
        te biedne dzieci maja najmniej wychowawczych watpliwosci. Sa
        przekonane o slusznosci swoich metod choc cie sa wstanie podac ani
        jednego sensownego argumentu.
        A n i j e d n e g o.


        Do nich nie dociera ze bicie slabszego to poprostu K r y m i n a l.
        Ze w innych krajach mozna pojsc za to nawet do wiezienia albo
        przynajmniej miec odebrane prawa rodzicielskie lub kuratora na
        karku.

        • toya_hl Re: Ale zauwaz, ze te ktore tu najbardziej leja 14.12.07, 22:15
          Swieta racja Krwawakornelio.
    • sun_of_the_beach Re: na dobra sprawe 14.12.07, 21:53
      Głęboko przekonanego o swojej słuszności nie przekonasz. Dodatkowo część wygłaszających takie poglądy to zwykłe tolle. Ale mimo to warto dyskutować, bo czytają to ludzie, którzy w swojej naiwności mogą dać się uwieść takiemu acronsowi czy innym popaprańcom
      • acorns Re: na dobra sprawe 16.12.07, 14:48
        > to ludzie, którzy w swojej naiwności mogą dać się uwieść takiemu
        > acronsowi czy innym popaprańcom

        Ze mnie to zejdź maleńka a popaprańców szukaj sobie w swojej
        rodzinie. Nie wiedziałem że jestem zwolennikiem bicia dzieci. Do tej
        pory myślałem że jestem temu przeciwny. Zwłaszcza w przypadku tych
        dzieci które są mi bliskie. Kilkulatka potrafię skutecznie
        spacyfikować i bez bicia.
        • sun_of_the_beach Re: na dobra sprawe 16.12.07, 17:20
          Fakt - za popaprańca przepraszam - zagalopowałem się. Jesteś człowiekiem głęboko nieszczęśliwym, nieświadomym swoich motywacji i skutków swojego postępowania. Ale jeszcze bardziej nieszczęśliwi są ci, których skutki owe dosięgają. Grubych słów użyłem, bo - jak już powiedziałem - pisę bardzie do tych, którzy w swojej naiwności mogą przyjąć twoje poglądy, niż do ciebie, bo wiem, że nie jesteś zdolny zrozumieć, jak bezsensowne i szkodliwe są twoje "metody". Jak bardzo zaciećwierzony jesteś i bez kontaktu z rzeczywistością może świadczyć fakt, że nie rozróżniasz, czy ktoś pisze o sobie używająć rodzaju męskiego, czy żeńskiego. Żal mi ciebie, ale jeszcze bardziej twojego dziecka.
    • toya_hl Re: na dobra sprawe 14.12.07, 22:13
      Ja uwazam, ze w tej kwestii to nie bardzo jest o czym dyskutowac, bo
      dzieci nie mozna bic i tyle. Ja sie ludze, ze choc polowa z tych, co
      nie widza w klapsach nic zlego, to trolle wink. Oby tak bylo.
      Pozdrawiam. Toya
    • mama-ola Re: na dobra sprawe 14.12.07, 22:44
      Nosić kaganek oświaty trzeba wink
      Najlepiej żywym ludziom - swoim dzieciatym znajomym.
      Zarażać niebiciem wink
      Są akcje "kocham - nie biję".
      Będzie dobrze, to się upowszechni, na pewno.
      • toya_hl Re: na dobra sprawe 14.12.07, 23:37
        Zle sie wyrazilam smile. Chodzilo mi o to, ze to powinna byc sprawa
        bezdyskusyjna. Jednak moze cos z tamtej dlugiej dyskusji wyniknie?
        Moze ktos sie nawroci. A moze ten co bije w chwili tornada, ktore go
        rozsadza, zamiast dziecka poiwnien walnac siebie? Najlepiej w leb
        albo w gola dupe wink
        Sorry, czarny humor
        Pozdrawiam. Toyka
    • marghe_72 Re: na dobra sprawe 14.12.07, 23:21
      Gadać
      Gadać
      Tłumaczyć
      cierpliwie

      jak małemu dziecku smile
    • jasna_olera Nie może być inaczej... 14.12.07, 23:56
      skoro ksiądz na spotkaniu z rodzicami przed chrztem wygłasza pogadankę na temat
      pożyteczności ciężkiej ręki!!
      Byłam, słyszałam i zbladłam gdy popatrzyłam na potakujących w aprobacie
      rodziców, trzymających w swych objęciach kilkumiesięczne dzieci. Te mamy i Ci
      ojcowie dostali przyzwolenie i rozgrzeszenie z ust księdza, dla wielu ludzi
      autorytetu moralnego...Ciekawe czy łatwiej będzie im bić swoje dzieci?...
      Jako psycholog zamarłam i oniemiałam, a mąż tylko trzymał mnie za rękę i prosił
      bym nie robiła awantury...
      • toya_hl Re: Nie może być inaczej... 15.12.07, 00:13
        Tak. Kler mieszal jak swiat swiatem. Ja mam tylko nadzieje, ze oni
        tak kiwali glowami, bo tak wypadalo w ich mniemaniu.
        A wiecie co mnie najbardziej wkurza? To, ze nasz 'niebita corka'
        pojdzie do przedszkola a potem do szkoly i spotka sie biedna z
        Polska przeczywistoscia i na nic nasze 'niebicia' skoro predzej czy
        pozniej jakis 'bity dzieciak' ja zdzieli w lepek bo tak go w domu
        czyli!
        Toya
        • krwawakornelia WA w dzisiejszych czasach dostep do informacji 15.12.07, 20:52
          madrych i sensownych ksiazek, czasopism, psychologow, pedagogow,
          internetu.
          Wsparcia az nadto.
        • scher Re: Nie może być inaczej... 16.12.07, 12:10
          toya_hl napisała:

          > na nic nasze 'niebicia' skoro predzej czy pozniej jakis 'bity
          > dzieciak' ja zdzieli w lepek bo tak go w domu czyli!

          Jaka demagogia!
          • krwawakornelia Ale co to ma do rzeczy? 16.12.07, 13:18
            Nawet jezeli to nasze dziecko bedzie wiedzialo, ze tamten ma ze soba
            problem. A nie on.
            • acorns Re: Ale co to ma do rzeczy? 16.12.07, 14:39
              > Nawet jezeli to nasze dziecko bedzie wiedzialo, ze tamten ma ze
              > soba problem. A nie on.

              Ale to Wasze dziecko dostanie w czapę a nie tamten. Więc większy
              problem będzie miało Wasze dziecko jeśli nie nauczycie go jak się
              traktuje agresorów.

          • fogito Re: Nie może być inaczej... 16.12.07, 18:42
            to nie demagogia tylko rzeczywistosc podworkowa. Bite dzieciaki
            czesto sa agresywne i bija, bo skoro rodzicom wolno to dlaczego im
            nie. Mieszkam na Pradze Pln od dwoch lat i niestety widze multum
            takich przypadkow. Moj nigdy nie bity syn zawsze otwiera buzie ze
            zdziwienia jak widzi niektore akcje na placu zabaw.
            A najbardziej zal dzieci sad
            • krwawakornelia Ale na dluzsza mete 16.12.07, 18:48
              dzieci nie bite, radza sobie nawet na podworku lepiej z takimi bitymi
              i bijacymi.
              • fogito Re: Ale na dluzsza mete 16.12.07, 20:02
                Moj sobie radzi, bo nie ma jeszcze 4 lat a jest wysoki i wyglada na
                wiecej niz 5 lat. Szybko biega i jest silny a w sytuacjach
                drastycznych zawsze mowi 'nie wolno bic' albo 'nie wolno popychac'.
                No i kompletnie nie jest agresywny - poza wyjatkiem, kiedy pod
                wplywem 'glupiego jasia' walnal dentyste w twarz i probowal mu
                odgryz palec surprised
                • krwawakornelia moj ma 2,5 mowi 16.12.07, 20:24
                  nie dotykaj mnie, albo nie bij mnie.
                  Jest maly jak na swoj wiek i szczuplutki, ale ma normalne wysokie
                  poczucie wlasnej wartosci i nie kojarzy bicia z upokorzeniem i lekiem.

                • sun_of_the_beach Re: Ale na dluzsza mete 16.12.07, 20:51
                  Bicie pielęgniarek pobierających krew i odgryzanie palców dentystom to nie agresja tylko obrona konieczna ;P
            • marghe_72 Re: Nie może być inaczej... 17.12.07, 00:00
              fogito napisała:

              > to nie demagogia tylko rzeczywistosc podworkowa. Bite dzieciaki
              > czesto sa agresywne i bija, bo skoro rodzicom wolno to dlaczego im
              > nie. Mieszkam na Pradze Pln od dwoch lat i niestety widze multum
              > takich przypadkow. Moj nigdy nie bity syn zawsze otwiera buzie ze
              > zdziwienia jak widzi niektore akcje na placu zabaw.
              > A najbardziej zal dzieci sad

              a w innych dzielnicach jest inaczej
              Śmiem wątpić
    • camel_3d Re: na dobra sprawe 17.12.07, 08:45

      > Nie sadzilam ze w XXI wieku w Polsce badz co badz europejskim kraju
      > taka sredniowieczna ciemnota panuje. Wstyd mi jako Polce.
      > A moze jakas szkolka niedzielna dla rodzicow?


      a ja nei sadzilem, ze w XXI wieku bedzie tyle lysych, dresiarzy, blachar,
      bialych kozaczkjow, nerkowek i innych pogrobowcow. co to ma do rzeczy.
      • krwawakornelia Co masz do bialych kzaczkow? 17.12.07, 10:27
        Ze swiat sie zmienia.
        • camel_3d Re: Co masz do bialych kzaczkow? 17.12.07, 11:34
          > Ze swiat sie zmienia.

          to samo co do dresow i sandalow ze skarpetkami..

          uupps...nadepnalem na odcisk?
          • krwawakornelia Oj zaraz schowam moje biale kozaczki, 17.12.07, 11:44
            razem z trzema paskami i skarpetkami. Sandaly najlepiej od razu
            wywale. No zeby cie nie razic.
            • camel_3d brawo! 17.12.07, 15:28
              no przynajmniej tylesmile
      • fogito Re: na dobra sprawe 17.12.07, 10:46
        biale kozaczki sa nieszkodliwe czego nie mozna powiedziec o biciu
        dzieci.
        • camel_3d Re: na dobra sprawe 17.12.07, 11:34
          fogito napisała:

          > biale kozaczki sa nieszkodliwe czego nie mozna powiedziec o biciu
          > dzieci.


          szkodza mentalniesmile

          tak samo jak wlasciciele skarpet i sandalowsmile
          • krwawakornelia Ale w jaki sposob szkodza. 17.12.07, 11:46
            Wykaz sie odrobina tolerancji ostatecznie patrzec nie musisz.
            • camel_3d Re: Ale w jaki sposob szkodza. 17.12.07, 15:29
              alez ja sie wykazuje tolerancja... szkoda tylko ich dzieci..bo beda tez potem
              tak si eubieracwink
          • fogito Re: na dobra sprawe 17.12.07, 17:45
            najbardziej szkodliwa to jest ludzka glupota i jej konsekwencje. A
            etetyka to pojecie wzgledne. De gustibus non est disputandum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka