Dodaj do ulubionych

coś do pośmiania, chociaż mi do śmiechu wcale...

19.01.08, 14:39
nie jest.
Otóż nasi rodzice po pierwsze ni wiedzieli że się o dziecko staramy, a co za
tym idzie nie wiedzą że się dziecka spodziewamy. Starzy i głupi boją się
rodzicom powiedzieć.
Nie jesteśmy od nikogo zależni, ani finansowo , ani w żaden inny sposób. Tylko
mamy inny pogląd na życie, nasze rodzinki uważają że w "dzisiejszych czasach"
dwoje dzieci to max, że dziecko jest szczęśliwe tylko wtedy kiedy rodzice
płacą za najdroższe prywatne studia, najlepiej za granicą uncertain
A ponieważ wiem że będą zrzędzić co najmniej kilka tygodni, to na razie nie
mówię, poczekam aż będzie widać. Chociaż wczoraj mama powiedziała ze przytyłam
i dziwnie patrzyła na mój brzuch wink W końcu się domyślą, prawda ????
Obserwuj wątek
    • shemsi1 hmm to wasza sprawa 19.01.08, 14:49
      na pewno w koncu zrozumieją i szybko pokochają.
      Moze byc reakcja negatywna, na takowa sie przygotuj.
      Ja z poczatku borykałam sie z róznymi reakcjami, na poczatku mówiłam ze mam
      zagrozona ciaze (od poczatku na L4) potem ze bliznieta, a ze trojaczki to wyszło
      jak bylam w szpitalu (2 ostatnie miesiace ciazy spedziłam w szpitalu)
      Najblizsza rodzina wiedziała od poczatku o trojaczkach.
      Na poczatku dla nich szok, potem juz tylko sie wszyscy modlili by dzieci były
      zdrowe.
      Teraz te dzieci sa dla nich niesamowitym swiatłem zycia!
      jeszcze nie widziałam by moja mama czy moja babcia wczesniej kochaly
      jakiekolwiek dziecko, jak one sa kochane!!
      Wiem ze bardzo sie wszyscy cieszyli gdy sie urodziły zdrowe, choc malutkie.
      Przywiozłam do domu dzieci 2 kilowe mama byla w wielkim szoku, bo w zyciu nie
      widziała tak małego dziecka jak kazda z nichsmile

      teraz sa dla mnie niesamowita pomoca, bez tych 2 babc nie dałabym rady ani
      fizycznie ani psychicznie.

      Wiesz, wazne ze wy sie cieszycie, ze wy dacie rade.
      Inni sie przyzwyczają i bedzie ok!!
      • hanti Re: hmm to wasza sprawa 19.01.08, 14:52
        hihihi wesołą masz gromadkę smile
        a wagowo zbliżoną do mojej Karolki, do domu ją przywiozłam jak ważyła 1785 g
        • shemsi1 Re: hmm to wasza sprawa 19.01.08, 15:01
          oj wesoła nie ma co wink)
          kinga sie urodziła z waga 1660, wiec kiblowała mc w szpitalu, bo u nas
          wypuszczaja dzieci 2 kilowe.

          Slicznie urzadziłas dzieciom pokoik. Jak bede na etapie (na razie mają wiezienne
          łozeczka jeszcze) urzadzania, to prosze o namiary, bo chyba z jednej firmy to??
          podobaja mi sie zabezpieczenia tych łozek i pomysłowo piętrus ustawiony tak ze
          dziecko z pojedynczego nie spadnie smile
      • m0nalisa Re: hmm to wasza sprawa 19.01.08, 14:56
        zcasem tak jest ze rodzic zanim sie zastanowi najpierw instynktownie wykazuje
        strach, a ze pierwsza reakcja troche kłuje- no cóż nie zawsze mozna tego
        uniknac. moja mama na wiesc ze bede miala kolejne dziecko mimo ze mam malucha w
        domu 6,5 miesiaca zareagowała "o boze, to straszne, ty sobie nie poradzisz...."
        dopiero potem sie ucieszyla i fajne to nie jest. ale ja to rozumiem- chyba smile
        mysle ze rodzice sie martwia- to taki irracjonalny strach, czy dacie rade smile
        nie martw sie, beda przeszczesliwi jestem pewna.
    • shemsi1 i wiesz co 19.01.08, 14:57
      juz nie o rodzinie mówie, ale o ludziach.
      Pewnie wszyscy beda wam wspólczuc.
      tak, to smutne. My dzieci raczej nigdzie wszystkich nie zabieramy, poza tym jest
      zima itd.
      ale jak jedziemy do lekarza np to sa reakcje rózniste, niestety własnie
      najczesciej jest współczucie czy ludzie na nas sie gapia jak na ufoludków smile
      Dzieci nigdy nam nie beczały w przychodni, trójca grzecznie siedziała w
      fotelikach, a ja sie potem dowiedziałam, ze ktos nas tam widział i powiedział
      mojej mamie ze strasznie zmachani bylismy i wykonczeni.

      Kolezanka mówi ze widziała rodziców z trojaczkami, takimi moze z 3 latka w
      markecie, to mówi bardziej spogladała na reakcje ludzi niz na nich. Ludzie
      patrzyli na tych rodziców jak na kosmitów smile)

      cóz zycie smile
      • hanti Re: i wiesz co 19.01.08, 15:12
        ech ludzie...codziennie mi współczują że "muszę" dzieci nosić w chustach smile
        a w markecie mało na półki nie wpadną patrząc jak jedziemy obok siebie, ja w
        jednym koszyku mam zakupy, a Artur w drugim dzieci smile))


        co do łóżka to było przerabiane przez nas, ale teraz mam lepszy patent, zaraz
        zrobię foki to Ci pokaże smile
        • shemsi1 Re: i wiesz co 19.01.08, 15:25
          super smile
          zaraz pokaze mojemu M twój łozeczkowy patent smile
    • nesting_sheep Re: coś do pośmiania, chociaż mi do śmiechu wcale 19.01.08, 15:25
      Gratulacje!!! Hanti nie wiedziałam że tu zaglądasz, ja Cię pamiętam z początków
      WiW ale później zniknęłaś. Jeśli dobrze kojarze to nie planowaliście trzeciego i
      wtedy była niespodzianka? Fajnie że się zdecydowaliście, dzieci w gromadzie są
      szczęśliwsze smile
      • bubasio Re: coś do pośmiania, chociaż mi do śmiechu wcale 19.01.08, 16:26
        moja mam jak słyszy że chcemy jeszcze co najmniej jedno ,to mówi że nam
        odbiło,że skrzywdzimy dzieci i że ONA nie ma już siły na dzieci- nie mieszka z
        nami,ja zawodowo nie pracuję ,więc z nimi siedzieć nie musi (od czasu do czasu
        jest mały podrzut na 2,3 godz - bo ja bez dzieci czuję się "goło" i jeżeli tylko
        mogę to wszędzie je tacham ze sobą ),ale to ona nie ma siły na następne ;P
        chociaż z jednej str ją rozumiem - oba syny mają jakieś "defekty" smile ,a ja mimo
        tego nie chcę robić badań genetycznych i ona się tego obawia że znowu
        coś,zresztą ja też,ale co ma być to będzie
        i teraz dochodzę do wniosku że jednak nie jestem taką koszmarną pesymistką ,jak
        mi się wydaje ,bo mimo wszystko chcę następne smile i gdyby tylko to byłoby możliwe
        finansowo itp,to miałabym caaaaaaaałą gromadkę smile
        mi się marzą teraz do kompletu 2 dziewuszki
    • asiamuc Re: coś do pośmiania, chociaż mi do śmiechu wcale 19.01.08, 22:22
      To wasza sprawa ile dzieci miec bedziece, od nikogo nie jestescie
      zalezni a poza tym juz duzi jestescie co?Powiedzcie staruszka niech
      sie przyzwaczajaja ze pojawi sie nowy ktos do kochaniasmileTo wasze
      dzieci, wasza rodzina,wy stawiacje warunki, a dzieci sa szczesliwe
      jak je rodzice kochaja niz jak je super prezentami obsypuja.
      • gimel4 Re: coś do pośmiania, chociaż mi do śmiechu wcale 19.01.08, 22:37
        doskonale cię rozumiem, hanti. Ja bałam się powiedzieć rodzicom o każdym z moich
        czworga dziecismile Za każdym razem słyszałam, że nie dam rady, że sobie nie
        poradzę, że jestem nieodpowiedzialna i tp. Pewnie mają rację w dużej mierze, ale
        tak mam i nie ma co z tym dyskutowaćsmileMoja mama czwartym dzieckiem była nie tyle
        załamana, ile było jej wstyd (wstydziła się pochwalić swojej rodzinie!!), czym
        mi zrobiła chyba największą przykrość. Co nie zmienia faktu, że dziś, gdy młody
        ma już rok, jest oczywiście kochanym wnusiem babci i jak zwykle mogę na mojej
        mamie polegać w każdej biedzie, z każdym zmartieniem do niej dzwonię, z każdą
        chorobą i każdym nowym zębemsmile
        Myślę, że u ciebie te z tak będzie - musisz swoje odpękać i wysłuchać, a potem
        będzie z górkismile
    • dzika41 Witaj Hanti! 19.01.08, 22:50
      Co się odwlecze to nie uciecze ale przynajmniej jeszcze trochę spokoju będziesz
      mieć... wink))
      I życzę siły, wytrwałości i cierpliwości, nie, nie do dzieci bo to juz masz big_grin,
      ale do ludzi dla których będziecie 'kosmitami'... wink
      Ja się przyznam że chciałabym zeby nasze życie potoczyło się tak abyśmy mogli
      jeszcze sprawić dwójkę rodzeństwa Majce.
      big_grinDD
      • dea146 cudownie:) 20.01.08, 12:13
        nic sie nie przejmuj
        jak mi mój mały daje w kość to kategorycznie postanawiam NIGDY
        więcej ŻADNYCH dziecitongue_out
        ale jak patrzę jakie są cudowne to mi sie marzy trzeci potworektongue_outPP
        moja mama dostałaby chyba zawału jakby sie dowiedziała, że jestem w
        ciąży... i gadka byłaby taka sama jak u większości - jak ty sobie
        poradzisz i takie tam ble ble ble
    • azzure1 To chyba najbardziej boli 20.01.08, 12:37
      bo że obcy współczują i patrzą na "wielodzieciatych" ze współczuciem i
      politowaniem, to jeszcze można sobie wyobrazić, ale że najbliższa rodzina może
      mieć takie zdanie, zwłaszcza matki, to już boli chyba bardzo...
      No cóż, ja chyba powiedziałabym od razu, to trochę dziecinne czekać, aż brzuch
      sam zdradzi nowinę. W końcu jesteście dorośli, to Wasze życie i możecie mieć
      tyle dzieci, ile wytrzymacie smile
      I jeszcze, jak bym się bała reakcji negatywnej, przedstawiłabym to jak
      największe szczęście na świecie - na przekór - że się staraliśmy, czekaliśmy, i
      wreszcie UDAŁO się!

      Powodzenia, nie tylko z ogłoszeniem wieści, ale i całą resztą smile
      • danas74 Re: To chyba najbardziej boli 20.01.08, 13:30
        ja myślę tak samo, jak Azz
        powinniście OGłOSIć te nowine radosną dosłownie
        czyli głosno i wyraźnie i z wielkim usmiechem na twarzy big_grin

        choc rozumiem, że możesz odczuwać strach, czy niechęć przed usłyszeniem
        negatywnych komentarzy...

        trzymam kciuki za Was big_grinDD
    • izabella_g dobrze cię rozumiem 20.01.08, 13:32
      z innych zupełnie względów, ale tez nie chciałam mówić mojej mamie((.
      i na twoim miejscu chyba dałabym sobie te 12 tygodni, gdzie
      teoretycznie nic nie jest pewne, no chyba, że mama codziennie bedzie
      sie wpatrywac w brzuch przez lupę i przy każdej wizycie kontrolowac
      będzie ilosć podpasek w toaletce))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka