szok [po prostu

bardzo szybko chlopak sie rozwuija, mimo ze wczesniak 8 tygodni zębiska rosna
jak sie patrzy, dlugo sie nie ruszal a jak zaczal to najpierw pełzanie,
raczkowanie tydzien pozniej, teraz wstaje i chce chodzić.
Bodzcow milion, oczy dookoła glowy, wszystko chce widziec, wszedzie chce być!
Przebieranie czy zmiana pampersa to jazda bez trzymanki bo FIK!! i juz na
brzuchu, nie nadarzam za nim i zaluje bo coraz mi ciezej a czasem brakuje mi
sil

]
dobrze ze przy karmieniu siedzi grzecznie i wcina
wyrywa mi sie z kazdej pozycji, jak go chce gdzies zaniesc to mi mlynki na
rekach robi aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!
żywe srebro mowie wam.