Dodaj do ulubionych

Ja chyba mam fijoła

20.07.08, 12:44
Ale lubię mieć wolny kawałek podłogi w domu. Żeby mieć gdzie
postawić nogę nie potykając się bez przerwy o rozwalone zabawki,
ubrania, śmieci itd itp. Żeby przejść z jednego miejsca w drugie nie
upadając przy tym mordą na twarz, tracąc resztki uzębienia. No tak
mam i już, aaaaaaaaale mam też Surykata. Który jest na etapie gdzie
stoi tam walnie. Nie kupę, gwoli informacji, tylko to co akurat
trzyma w rączce. Chociaz kupę na dywanie też już pare razy
znalazłam... Anyway, czy macie na to jakiś wygodny sposób?
Zamiatanie pod dywan odpada, wyrzucanie przez okno też, zaciskanie
oczu i powtarzanie ,,tego nie ma, tego nie ma" również nie pomaga-
sprawdziłam osobiście.
Obserwuj wątek
    • anna_sla Re: Ja chyba mam fijoła 20.07.08, 13:33
      a masz dwa pokoje? U mnie dzieci koniecznie musiały bawić się u nas, więc
      kupiłam im kuchnię do gotowania, a ponieważ nie ma gdzie jej u nas postawić stoi
      w ich pokoju. To był pierwszy raz odkąd bawili się w swoim pokoju cały dzień, w
      swoim pokoju rozwalali wiadro plastikowych naczyń i drugie wiadro plastikowego
      jedzenia. Nauczyli się, że we własnym pokoju jest im równie przyjemnie. Gdy
      dostali teraz drewnianą kolejkę oczywiście rozłożyliśmy im w ich pokoju (gdzie
      teraz tam nie ma gdzie stanąć wink) i w naszym zostały już tylko "śladowe" ilości
      zabawek porozwalanych ;D
    • kichigai_ushi Re: Ja chyba mam fijoła 20.07.08, 19:15
      ja nie wnikam w rzeczy ktore sa niezalezne odemnie smile
      dziecie wywalilo- trudno.
      nauczy sie i za jakis czas bedzie sprzatalo smile
      chociaz.. moj tez jest taki gnojek, ze wywala wszystko. malo tego nauczyl sie
      blokade w lodowce otwierac i chwile temu mialam litr mleka na stole w salonie..

      well.. whatever.
      • m0nalisa Re: Ja chyba mam fijoła 20.07.08, 23:35
        hehehhe
        tego nie ma na mnie dziala, rozwalone rano sprzatam wieczorem i juz. a jak wleze
        przeklne siarczyscie i leze dalej .
        saaaaamoooo zyyyyycie!
        • fajnyrobal Re: Ja chyba mam fijoła 20.07.08, 23:51
          A jak się wytorbisz na facjatę na kolejnym klocku to co? Wycierasz
          juhę i idziesz dalej? smile)))))))))
    • klarysa007 Re: Ja chyba mam fijoła 21.07.08, 00:46
      Starszaka nauczyłam trzymania rzeczy w pokoju, a potem ich sprzątania metodą
      "nie sprzątnąłeś - to ja sprzątnę". Tyle, że rzeczy sprzątane przez mamusię
      znikały na min. 2 tygodnie smile Jakoś tak szybko się naumiał.
      Niestety Młoda ma dopiero rok i brakuje mi pokoi żeby ją odseparować. W związku
      ze związkiem masuję piętę, którą nastąpiłam na trójkącik z sortera buuuu
    • 100ania Re: Ja chyba mam fijoła 21.07.08, 08:04
      starszy trzyma zabawki u siebie, a maluchy... no cóż, roznoszą wszystko i
      wszędzie. W ciągu dnia podgarniam nogą pod ścianę żeby towarzystwo (łącznie ze
      mną) zębów nie powybijało, a w południe, kiedy robaki idą spać i wieczorem
      sprzątam do pudła. I powtarzam sobie codziennie, że połowę im schowam smile
    • eyes69 Pogodzic sie z tym, albo zaczac sprzatac :P n/t 21.07.08, 10:47

    • fajnyrobal Re: Ja chyba mam fijoła 21.07.08, 13:39
      Gwoli informacji mam też męża, który jest chyba na tym samym etapie
      rozwoju co Surykat. Właśnie znalazłam mokry ręcznik walnięty na
      podłogę w łazience. Grrrrrrrrrrrrrrrrr!!!
    • kamsi Re: Ja chyba mam fijoła 21.07.08, 21:37
      O ranyyyysmile Dziewczyny, nie straszcieeee!smile Bo ja wlasnie dzis, jak
      wlazlam w klocek, mało nie zabiłam się na tzw. pchaczu i siadłam
      bezradnie, cudem nie wbijając sobie w tyłek fragmentu chytrze
      zamaskowanej częściowo pod kanapą grającej żyrafy, powiedziałam do
      małżonka, że musimy urządzić Dinozaurowi już ten jego osobny pokój,
      to się będzie tam bawił. I taka byłam szczęśliwa, że znalazłam
      rozwiązanie Problemu-Zabawek-Walających-Się-Wszędzie!
      A Wy mnie tu mówicie, że własny pokój nie działa i Dinozaur rzekomo
      się dalej będzie bawił wszędzie, a zwłaszcza u nas?! AAA, dlaczego
      mnie nikt nie uprzedził, nim zaszłam w ciążę i go urodziłam?smile
      • fajnyrobal Re: Ja chyba mam fijoła 21.07.08, 23:08
        Bo to jest spisek i tajna umowa wszystkich mających-już-dzieci.
        Wiedząc o tych zabawkach, śmieciach, jedzeniu a czasami i kupie
        walających się wszędzie zdecydowałabyś sie na dziecko? Pomijając
        inne ,,wspaniałe" aspekty rodzicielstwa. W Życiu Warszawy! wink
        Że osobny pokój pomoże zapomnij. Surykat od 6 miesięcy ma swój
        gdzie, teoretycznie, ma wszystkie swoje zabawki, ale i tak najlepiej
        bawi się w telewizorni a ślady swojej bytności pozostawia dosłownie
        wszędzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka