Dodaj do ulubionych

Zajęcia dla dzieci

03.09.08, 19:33
To pytanie kieruję w zasadzie do rodziów starszaków. Chodzi o różne zajęcia dodatkowe - czy Wasze dzieci chodzą razem na te same zajęcia?

Zapisalismy Kubę (6 lat) na karate. Na razie był na dwóch lekcjach - ale już widze, że te zajecia są wprost dla niego stworzone - fikołki, przewroty, wymachy, bieganie, jakieś dzikie wygibasy - normalnie jego świat. Zajęcia trwaja godzinę, 2-3 razy w tygodniu. Kuby samego tam nie zostawię, do domu raczej mi się nie opłaca wracać, tam sobie nawet nie poczytam, bo muszę się zająć Mają... No i taki rozbity ten czas. A Maja chodzić nie chce. Męczy mnie za to, ze skoro Kuba ma swoje karate, to ona chce chodzić na basen albo konie. Na basen - wiadomo raczej wszyscy razem, jeśli na konie to raczej też. Na wszystko naraz się nie da. Nie bardzo wiem jak mam to wszystko pogodzić. Nie chcę żeby wszystkie popołudnia dzieci miały zajęte jakimis treningami czy innymi zajęciami. Sama tez chcę spędzac troche czasu z nimi w domu. Ale rozumiem ich potrzeby rozwoju, z tym, że teraz to chyba najgorszy wiek na zindywidualizowanie potrzeb - za małe, żeby puszczać same, za duże, żeby narzucać własną wolę.
Jak to wygląda u Was?
Obserwuj wątek
    • andziulindzia Re: Zajęcia dla dzieci 03.09.08, 22:33
      Też jestem ciekawa odpowiedzi. Jak do tej pory jedyne co wymyśliłam
      to podział opieki nad dziećmi podczas zajęć dodatkowych między
      rodzicami. No ale nie zawsze tak się da...
      • volta2 Re: Zajęcia dla dzieci 03.09.08, 23:56
        też mam takie dylematy, jak pogodzić zajęcia dodatkowe z tak różnymi
        temperamentami u moich dzieci?
        w związku z niemożnością pogodzenia - nikt nie chodził nigdzie, ani
        starszak ani młodszy.

        w tym roku troszkę się to zmieni, bo swojego zerówkowicza zapisałam
        właśnie na basen, na naukę pływania. lekcje polecone, ponoć świetny
        instruktor, z fajnym podejściem do takich małych dzieci.
        niestety ograniczenie wiekowe jest i małego tam nie przyjmąsad

        no i wymyśliłam, że po prostu z młodszym będę w dużym basenie w tym
        samym czasie, lub, gdyby nam się nie chciało wchodzić do wody -
        posiedzimy w barku przy jakimś smakołyku.

        mam nadzieję, że będzie mi łatwiej o tyle, że jednen z tatów z grupy
        od czasu do czasu zawiezie mojego synka na te lekcje(syn powinien
        sam się umieć ubrać w basenowe rzeczy) a ja będę przyjeżdżać tylko
        po wysuszenie i odbiór dziecka. oczywiście od czasu do czasu
        zrewanżuję się tym samym. boję się tylko chorowitości pobasenowej,
        bo sezon zimowy to dla moich chorowitków nie najlepszy moment na
        basen.
        jak się taka logistyka mimo wszystko nie sprawdzi, to może zakupimy
        prywatne lekcje z instruktorem od razu dla dwójki i może będzie
        łatwiej. tym bardziej, że młodszemu bardzo przykro, że go do grupy
        pani nie zapisała.

        z drugiej strony z tymi zajęciami dodatkowymi to ja bym nie
        przesadzała, jakoś tak mi wychodzi, że swoim dzieciom potrafię
        zorganizować czas sama/lub tata, poza tym, tak jak gopio pisze, też
        bym chciała, by dzieci były w domu po przedszkolu, z którego
        wracają zmęczone i głodne na dodatek.
    • mamcia2synow Re: Zajęcia dla dzieci 04.09.08, 12:40
      Pomimo ze to jest trudne do pogodzenia trzeba tak zorganizowac czas
      aby i jedno i drugie dziecko mialo cos "swojego".Sama piszesz ze
      corka meczy cie o konie i basen wiedzac ze brat chodzi na
      karate.Pomysl jak ona sie czuje,pewnie troche jej przykro.Przeciez w
      czasie zajec syna mozesz isc z corka do pobliskiej cukierni i tam
      przeczekac ta godzinke.I tak samo zrobic w druga strone.Albo tata z
      corka ,mama z synem.
      • coronella Re: Zajęcia dla dzieci 04.09.08, 21:11
        niestety chadzam z dwójką.U mnie różnica 2,5 więc cięzko znależc cos wspólnego. Na razie młodszy nie chodził na żadne zajęcia, czekał ze mna na korytarzu, gdy córka miała balet czy angielski.
        Teraz mam zamiar popytac w domach kultury, może gdzies znajdę coś dla obojga, w tym samym czasie.
        A jak nie, bedziemy chodzic w trójke na zajęcia córki, i syna.
      • gopio1 Re: Zajęcia dla dzieci 04.09.08, 23:39
        > Przeciez w czasie zajec syna mozesz isc z corka do pobliskiej cukierni
        > i tam przeczekac ta godzinke.I tak samo zrobic w druga strone.
        > Albo tata z corka ,mama z synem.

        Gdyby to było takie proste, w ogóle bym się nie zastanawiała jak to pogodzić.
        Nie mieszkam przy stadninie - wyprawa w jedną stronę to dla mnie czas ok. 1
        godziny od wyjścia z domu. Drugie tyle powrót. Zresztą Kuba tez jest chętny i na
        konie i na basen, więc jemu to dopiero byłoby przykro, gdybym go nie wzięła.
        Maja nie chodzi na karate, bo nie chce. Kuba chce chodzić na inne zajęcia, więc
        skoro Maja miałaby jezdzić, to czemu i on nie.

        A z basenem jest taki kłopot, że na zajęcia chodzi się jeden na jeden czyli
        dziecko plus rodzic. Widziałam jak wyglądają zajęcia dla dzieci i raczej nie dam
        rady być tam sama z dwójką. A wszystkie zajęcia mają to do siebie, że są
        organizowane popołudniami, a więc wtedy, gdy najczęściej jestem sama z dziećmi...
    • moustilou Re: Zajęcia dla dzieci 23.09.08, 15:35
      ale dawno tu nie pisalam....
      nasze chlopaki tez chodza na zajecia - starszy nawet na 3: ping-pong, basen i
      pianino. chcial na jeszcze wiecej smileod razu dodaje ze jak na 6 i pol latka ma
      duzo tych zajec, ale nie wszystkie sa co tydzien. pianino jest max 3 razy w
      miesiacu, a basen do konca listopada, pozniej przerwa do kwietnia, tylko
      ping-pong jest co tydzien. Mlodszy (5 latek za miesiac) chodzi na konie 1 w tyg.
      w sumie tylko mlodszego musze wozic na zajecia. zajecia starszego sa w wiosce w
      ktorej mieszkamy (5 min na nogach), a na basen dojezdzaja wspolnie autokarem
      wszystkie dzieci z klubu ( calosc trwa od 13h30 do 17h30). Musze przyznac ze
      gdybym musiala dowozic kazdego w inne miejsce to chyba mieliby max 1 zajecie
      kazdy. Mieszkamy w dosc malej wiosce we Francji i chyba mamy wiecej zajec dla
      dzieci niz niejedno miasto. szczerze wspolczuje tym ktorzy musza dowozic dzieci
      - to pochlania strasznie duzo czasu!! i energii.
      Mlodszy ma mniej zajec bo dla maluchow ponizej 5 lat ciezko cos znalezc, ale on
      jest i tak zachwycony konmi, jego marzenie od 3 roku zycia!
      • monia420 Re: Zajęcia dla dzieci 24.09.08, 09:29
        u nas starszy dwa razy w tyg na karate - z tatą, młodszy ze mną w domu, raz w
        tygodniu wszyscy na basen, starszy na lekcje pływania młodszy do brodzika z
        zabawkami. Ostatnio nawet Pan ratownik powiedział, ze mogę dziecko zostawić pod
        jego opieką a sama pójść popływać..., i w sobotę basen dla starszaka i taty...
        Na razie nam dobrze - tata najbardziej uprzykrzony, bo musi 2 razy w tyg na
        17.30 zdążyć z Wawy dojechać, ale ni enarzeka. Ja się cieszę z czasu z młodszym,
        bo mam wrażenie, że tego mu najbardziej potrzeba..ale rzeczywiście, gdy on
        zacznie mieć osobne potrzeby będzie kłopot... będziemy wtedy wszyscy wozić
        dzieci na zajęcia...
    • gopio1 Zorganizowalismy sie jakoś ;) 21.10.08, 20:10
      Po prawie dwóch miesiącach nasze zajęcia wyglądają mniej więcej tak:
      Po przedszkolu idziemy razem na karate, Kuba zostaje pod czujnym okiem trenera,
      a ja z Mają mamy godzinkę dla siebie. I tak dwa razy w tygodniu. Udaje nam się
      wrócić do domu na jakieś 40 minut.

      Na basen chodzimy tylko wtedy, gdy mój mąż jest z nami - głównie chodzi o to,
      zeby pojechac samochodem a nie tłuc sie autobusami. W praktyce to jednak wygląda
      tak, że dzieci chodza z tatą, a ja w tym czasie śmigam na angielski. Za to ja
      zabieram dzieci tak mniej więcej w co drugi weeknd na jakieś zajęcia
      artystyczne, wystawy, teatrzyki, etc.

      No więc jakoś się udało - najtrudniejsze jak zawsze początki wink
      • mamcia2synow Re: Zorganizowalismy sie jakoś ;) 21.10.08, 22:53
        No i super,kazdy znalazl cos dla siebie,nawet mama a jak wiadomo
        mama zawsze mysli o wszystkich a o sobie na koncu!Tylko tak dalej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka