od wczoraj boli mnie zab,albo kilka,sama juz nie wiem...chociaz boli to nie
jest wlasciwe slowo..on napieprza z calej sily! nie mam ketonalu,mam
pyralgine,teraz juz tylko 1 tabletke,konczy mi sie rum,wodki nie ma,nalewka
gozdzikowa na spirytusie nie pomaga

Nic nie pomaga. Najchetniej sama bym go
sobie wyrwala wlasnymi rekami byle przeszlo..dentysta na 15.00 dopiero,zejde
do tego czasu

chce umrzec!