Dodaj do ulubionych

"trudne" dziecko a alergia na mleko

10.10.08, 09:22
W sąsiednim wątku Iwpal pisze:
"U takiego "trudnego typa" , ciągle stękającego i marudzącego, a do
tego budzącego sie z regularnością zegarka - warto sprawdzic alergię
na mleko; albo zmienić mleko na hypoalergiczne; jezeli to byłoby to
- poprawa powinna być w ciagu kilku tygodni."

Gdzie można o tym poczytać? Mój trzylatek miał alergię na mleko zaraz po urodzeniu, przeszło mu, gdy miał mniej więcej półtora roku - dwa latka. Od września poszedł do przedszkola, gdzie obowiązuje porażająco mleczna dieta (każdy posiłek jest albo głównie mleczny, albo z dodatkiem mleka). Kaszel i katar zwalczyliśmy, zabierając mu zupę mleczną - dostaje zamiast tego kanapkę, ale i tak mleka i jego przetworów je dużo dużo więcej niż przed pójściem do przedszkola.

No i jego zachowanie zmieniło się na takie "trudne". Wciąż marudzi, wciąż żąda rzeczy, których spełnienie jest niemożliwe, a gdy odmawiam robi awanturę na pół miasta. Stęka, jęczy, marudzi, a ja już psychicznie wysiadam.
W nocy się nie budzi, ale miewa (nie codziennie) ostre ataki kaszlu, które trwają długo i nie zostały w żaden satysfakcjonujący sposób wyjaśnione, wg lekarzy jest zdrowiuteńki.... Może to rzeczywiście od żołądka?

To może mieć związek z mlekiem?
Obserwuj wątek
    • piastka Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 10.10.08, 09:29
      Możesz spróbować sprawdzić tę tezę (dość prawdopodobną) podając
      małemu przynajmniej przez 2 tygodnie Claritine (0,5 tabl) lub
      Zyrtec - oczywiście w konsultacji z lekarzem. Ja taką poradę
      otrzymałam od doświadczonej alergolog. U nas pomaga - a moja córka
      miała we wczesnym dzieciństwie nietolerancję laktozy.
    • julamimi Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 10.10.08, 10:11
      mleko (przetwory mleka oczywiscie rowniez, ale przede wszystkim takie
      mleko do picia) to jedna sprawa - jak najbardziej moze powodowac
      pobudzenie i 'humorzastosc'. To znaczy, ze dziecko reaguje ukladem
      nerwowym na alergen (czego zadne testy skorne czy z krwi moga nie
      powierdzac...). Gdzie poczytac... Na pewno na forum o alergiach smile i
      jesli dobrze pamietam, to pisala o tym w swojej ksiazce "Alergie"
      Danuta Myłek.
      a druga rzecz, ktora rowniez rozwaz, to pasozyty. Po piersze sa
      powszechne w przedszkolach. Po drugie moga wplywac wlasnie na takie
      zachowanie dziecka. Po trzecie przy obecnosci pasozytow spada
      tolerancja przetworow mlecznych. Dzieci - przede wszystkim
      przedszkolne, ale nie tylko - warto raz na jakis czas po prostu
      odrobaczyc, czy to srodkami chemicznymi, czy ziolowymi. I tu do
      poczytania forum o alergiach smile
      pozdr
      • julamimi Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 10.10.08, 10:14
        aha, no i jesli takie zachowania zaczely sie wraz z rozpoczeciem
        przedszkola, to oprocz (nie zamiast) mleka i pasozytow warto wziac
        pod uwage stres, przez jaki przechodzi dziecko. Czasem adaptacja
        przebiega bez placzu, za to wlasnie z takimi dziwnymi humorami...
        Powiedzialabym, ze te 3 powody - mleko, pasozyty, stres - moga sie po
        prostu na siebie nakladac...
        pozdr
        • szarsz Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 10.10.08, 11:44
          No właśnie, ja wszystko tłumaczyłam przedszkolnym stresem. Bo Młody
          niby się zaaklimatyzował bez problemu, a wręcz przeciwnie, sam
          pędził do przedszkola jak na skrzydłach, ale wiadomo, przeżycie dla
          takiego malucha jest ogromne.
    • gaja78 Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 10.10.08, 11:09
      Jeśli synek miał alergię na mleko a teraz z przedszkolu jest bombardowany
      nabiałem, radziłabym ci systematycznie podawać mu probiotyki. Dicoflor na
      przykład lub Lacidofil.
      Moja niespełna trzylatka niby ma już skazę białkową za sobą, jednak zwykłego
      mleka na dzień dobry i dobranoc pić nie może, bo wracają zmiany skórne. Kupuję
      jej Nestle Junior z probiotykami Biffidus - po nim jest ok.
      • gaja78 Ps. 10.10.08, 11:13
        I tak, u mojej córki pogorszeniu stanu skóry zawsze towarzyszy ogólny niepokój.
        Przy czym może to być równie dobrze alergia jak i pasożyty tudzież grzyby.
    • szarsz Dziękuję :) 10.10.08, 11:47
      Mamy więc co do sprawdzenia kilka rzeczy.
      A mi nawet do głowy nie przyszło, żeby pediatrze wspomnieć o tym
      pogorszeniu nastroju, jak rozmawiałyśmy o przedszkolnej diecie.
      • julamimi Re: Dziękuję :) 10.10.08, 11:57
        a jak juz wspomnisz pediatrze o tym, ze widzisz zwiazek miedzy dieta
        a zachowaniem dziecka - nie zdziw sie, ze zrobi wieeeeelkie oczy i
        popatrzy na Ciebie z lekka dziwnie. Tak przynajmniej reaguje
        znakomita wiekszosc lekarzy. Podobnie na prosbe o skierowanie na
        badania na pasozyty. A jeszcze dziwniej patrza na matki, ktore prosza
        o recepty na leki przeciwrobacze dla calej rodziny bez badan...
        pozdr
        • alizee6 Re: Dziękuję :) 10.10.08, 16:58
          to prawda co piszesz, większość lekarzy tak reaguje choć moja pediatra
          przeleczyła całą rodzinę zentelem bez badań
          • verdana Re: Dziękuję :) 10.10.08, 18:52
            I niedobrze. Leki na pasozyty są bardzo toksyczne i nieobojetne dla
            zdrowia, to nie witaminki.
            • iwpal Re: Dziękuję :) 11.10.08, 19:41
              verdana napisała:
              > I niedobrze. Leki na pasozyty są bardzo toksyczne i nieobojetne
              dla > zdrowia, to nie witaminki. <<<

              Wielu lekarzy każe odrobaczac ludzkie potomstwo co 6 m-cy, bo nasze
              przedszkola to siedlisko owsicy.
            • chalsia Re: Dziękuję :) 13.10.08, 10:13
              > I niedobrze. Leki na pasozyty są bardzo toksyczne i nieobojetne
              dla
              > zdrowia, to nie witaminki.

              owszem toksyczne to one sa ale dla robaków. Dla ludzi - nie za
              bardzo, bo się nie wchłaniają z przewodu pokarmowego.
            • mamciulka-nikulka Re: Dziękuję :) 15.10.08, 10:25
              verdana napisała:

              > I niedobrze. Leki na pasozyty są bardzo toksyczne i nieobojetne
              dla
              > zdrowia, to nie witaminki.

              Pasożyty bardzo ciężko wyłapać w kale, bo wydalane są raz na 2, 3
              czy nawet 6 tygodni, jednak doświadczony lekarz po objawach może
              stwierdzić zarobaczenie dziecka, a przeleczenie samego dziecka to
              dopiero jest bez sensu dlatego pleczy się całą rodzinę. I to bardzo
              dobrze, dzieci tak samo jak psy powinny być odrobaczane przynajmniej
              raz do roku!
              A niedobrze to jest z tym, że większość lekarzy bez badań
              potwierdzających infekcję bakteryjną przepisuje dzieciom antybiotyki
              przy pierwszej lepszej infekcji, a te dopiero robią zamieszanie w
              organizmie.
        • molla7 Re: Dziękuję :) 10.10.08, 21:11
          > a jak juz wspomnisz pediatrze o tym, ze widzisz zwiazek miedzy dieta
          > a zachowaniem dziecka - nie zdziw sie, ze zrobi wieeeeelkie oczy i
          > popatrzy na Ciebie z lekka dziwnie. Tak przynajmniej reaguje
          > znakomita wiekszosc lekarzy.

          te wzystkie objawy miałyby wiele do odegrania w wywiadzie u homeopaty.
    • iwpal Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 11.10.08, 19:57
      W labiryncie terapii żywieniowej w kotekście autyzmu, ale pomoze
      zrozumiec mechanizmy problemów z zacowanie w kontekście jedzenia
      www.milowykrok.republika.pl/_private/konferencja%202007%20materialy.htm

      Wiele info mam z konferencji, gdzie dietetyk przedstawial wyniki
      badań na temat związku mleka i słodyczy i problemów rozwojowych.

      Niezależnie od wielkich oczu pediatrów - ja u moic małych pacjentów
      ZAWSZE pytam o to, co jedzą i staram sie znaleźć ten związek. Często
      jest też rozrost Candida Albicans (grzyb układu pokarmowego) i/lub
      pasożytów.
      Mleko (a szczególnie kazeina, czyli białko mleka krowiego) jest
      szczególnie neurotoksyczne. Dzieci bezmleczne są zwykle
      spokojniejsze i łatwiej prowadzi sie terapię. Efekty sa takie, że
      żaden lekarz, który od 20 lat nie douczał sie w tym obszarze (a
      pomysły na związek odżywiania i zachowania sa stosunkowo świeże) nie
      będzie dla mnie w tym względzie autorytetem.
      Mleko dla człowieka jest dość mało wartosciowe, a to, ze mamy pić je
      litrami jest uwarunkowane bardziej kulturowo niż potzrebowo (dużo
      więcej wapnia pobieramy i przyswajamy z wazyw i innych produktów nie
      powodujacych przy okazji zaburzeń).
      • gaja78 Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 12.10.08, 14:26
        iwpal napisała:

        > Mleko dla człowieka jest dość mało wartosciowe, a to, ze mamy pić je
        > litrami jest uwarunkowane bardziej kulturowo niż potzrebowo (dużo
        > więcej wapnia pobieramy i przyswajamy z wazyw i innych produktów nie
        > powodujacych przy okazji zaburzeń).
        >

        Jestem aktualnie na diecie bezmlecznej, więc interesuję się tym tematem.
        Znalazłam coś takiego:
        www.osteoforum.org.pl/mm8_2004_14.html
        Czy mam rozumieć, że według najnowszych badań informacje zawarte we fragmencie
        "Mleko i produkty mleczne" są fałszywe ?
    • chalsia Re: "trudne" dziecko a alergia na mleko 13.10.08, 10:17
      >
      > Gdzie można o tym poczytać? Mój trzylatek miał alergię na mleko
      zaraz po urodze
      > niu, przeszło mu, gdy miał mniej więcej półtora roku - dwa latka.
      Od września p
      > oszedł do przedszkola, gdzie obowiązuje porażająco mleczna dieta
      (każdy posiłek
      > jest albo głównie mleczny, albo z dodatkiem mleka). Kaszel i
      katar zwalczyliśm
      > y, zabierając mu zupę mleczną - dostaje zamiast tego kanapkę, ale
      i tak mleka i
      > jego przetworów je dużo dużo więcej niż przed pójściem do
      przedszkola.
      >
      > No i jego zachowanie zmieniło się na takie "trudne". Wciąż
      marudzi, wciąż żąda
      > rzeczy, których spełnienie jest niemożliwe, a gdy odmawiam robi
      awanturę na pół
      > miasta. Stęka, jęczy, marudzi, a ja już psychicznie wysiadam.
      > W nocy się nie budzi, ale miewa (nie codziennie) ostre ataki
      kaszlu, które trwa
      > ją długo i nie zostały w żaden satysfakcjonujący sposób
      wyjaśnione, wg lekarzy
      > jest zdrowiuteńki.... Może to rzeczywiście od żołądka?
      >
      > To może mieć związek z mlekiem?


      poczytaj sobie o wpływie alergii na zachowanie na forum alergie.
      Związek jest i to bardo silny,
      Jak sie przekonać czy to alergia na mleko jest przyczyuną zmiany
      zachowania? Bardzo prosto - odstawić WSZYSTKIE mleczne/nabiałowe
      produkty na ok. 3 tygodnie. W przedszkolu mozna to załatwić - w
      ostateczności możesz na ten czas dziecko do przedszkola odstawiac z
      jego własnym jedzeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka