Dodaj do ulubionych

czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zawsze?

31.10.08, 15:50
bo kiedyś miałąm takie kochane, słodkie i boskie dziecko. To co lata po domu
to chyba nie moje. Czemu on tyle ryczy, i czemu wrzaski musi być również
oznaką radości. czy on nie może być cichy?
Obserwuj wątek
    • m0nalisa Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 31.10.08, 16:33
      moj tez nie moze i zaczyna mi tupac, a jeszcze poltora roku gadzina mala nie ma.
      odwracam jego uwage- z roznym skutkiem tongue_outPP
    • aintha Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 31.10.08, 16:49
      hm.. moja fajna jest.. oprócz chwil gdy jest chora sad((( ale to inna historia sad
      ---------------------------
      https://bd.lilypie.com/z7y3p2.png
      Dzieciaczkowo-Filmowo|Piosenki i wierszyki dlaDziecióf
      • asiamuc Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 31.10.08, 21:54
        Bosz dziewczyny nie straszcie,że mi się córcia zepsuje jak się
        urodzi konkurencja...Już mi starczy jak mi to prorokuje
        moja ,,kochana"teściowiznasadZresztą ona baaardzo wierzy we
        mnie...ale mam to w głegokim poważaniu
        • izabella_g asia 02.11.08, 18:32
          absolutnie nie, moj się spsuł po 4 miesiacach bez zadnego zwiazku z konkurencją.
          na poczatku bylam wrecz zaskoczona, ze tak latwo zaakceptowal sytuacje
    • fajnyrobal Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 31.10.08, 22:58
      potwierdzam niestety. Mój turkuć zachowuje się ostatnio jakby diabeł w
      nią wstąpił, a nie ma maupa jeszcze całkiem dwóch lat. Ryki, płacze,
      tarzanie się po ziemi są na porządku dziennym sad Wykazuje też
      szczególny rodzaj głuchoty który nie pozwala jej słyszeć nakazów i
      zakazów suspicious
    • azzure1 Trudno powiedzieć 31.10.08, 23:41
      Kuba był, jest i mam nadzieję będzie kochanym syneczkiem. On nie miał w ogóle
      czegoś takiego jak bunt dwulatka, więc Filip oczywiście musi wyrównać straty uncertain
      Też jest ryk o wszystko, wszystko na nie, byle na odwrót i po swojemu. Czasami
      mam ochotę go po prostu rozszarpać, jako że najczęściej jest świadkiem/obiektem
      jego humorków.
      Żyję nadzieją, że w kńcu skończy 3 lata i mu minie big_grin
      • baenshee Re: Trudno powiedzieć 01.11.08, 00:55
        moja prawie dwulatka jest kochana, chyba ,że ma zły dzień . a że jej
        zły dzień często jest powodem mojego złego dnia to czasem jest
        gorąco. obie mamy charakterki wredne i jesteśmy uparte.dzisiaj nie
        dość,że ona miała zły dzień, bo nie chciała spać <czyt.nie miała
        czasu> to jeszcze wychodzą jej kły i ryki i wymuszanie były non
        stop,okresowa głuchota też, to jeszcze ja miałam od jej wrednego
        humorku podły nastrój i mam dość. poza tym podejrzewam ,że mam
        depresje i nie daję sobie rady z niczym .tak ad rem
        • kamila_21 To mija 01.11.08, 09:33
          Mikolaj rozpoczal swoj wredny "bunt dwulatka" w wieku 19 miesiecy.
          Myslalam ze sie wyprowadze! Rzucanie, tupanie, robienie na zlosc,
          ciagly ryk....
          Miesiac temu jakos mu przeszlo - samo.
          Znow jest radosnym, grzecznym dzieckiem. Ma oczywiscie swoje humorki
          ale zdarza sie to czasami a nie, jak wczesniej, 30 razy dziennie.
          Za tydzien konczy 2 lata.
          • gimel4 Re: To mija 01.11.08, 10:12
            mój jest zdecydowanie kochany, odpukać w niemalowane, tfu tfu, na
            psa urok. Ale ponieważ ostatnio mam bardzo dużo pracy, to kiedy w
            końcu mogę usiąść i na niego popatrzeć, to nawet jego złości nie są
            mnie w stanie wyprowadzić z równowagi.
    • anna_sla to ja Was pocieszę 01.11.08, 10:24
      wkrótce przyjdzie bunt czterolatka i wszystko, ale w zmienionej formie zacznie
      się od nowa wink) no chyba, że to dotyka tylko te dzieci, które nie wyżyły się na
      rodzicach w okresie buntu dwulatka wink

      czyli ja mam teraz w domu kilku zbuntowanych dwulatków i zbuntowaną czterolatkę,
      która protestuje przeciwko ubrankom bez obrazków i dania na które będzie miała
      ochotę dopiero jutro!
    • ciaraciara Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 01.11.08, 11:14
      moj sie buntuje odkąd się urodził...
      po urodzeniu był dzieckiem, które abo śpi - a spał krótko, a jak nie
      śpi to ryczy bo takie ma widzimisie...
      a jak zaczął kumac czaczę to rzuca czym popadnie, tupie, czasem da
      mi z liścia, nie je prawie nic i takie tam... a jeszcze nie ma nawet
      18 mieciecy...
      • nesia82 Przejdzie:) 01.11.08, 14:35

        • kasiak37 Re: Przejdzie:) 01.11.08, 18:12
          2 lata to poczatek najfajniejszego okresu w zyciu malucha.
      • olamad Re: ciara 01.11.08, 20:32
        nój Bartek identyczny - od urodzenia głośno wyraża swoje
        niezadowolenie..
        A teraz to mi już rece opadają - rzuty na podłogę, wrzaski, kopanie
        i walenie z liścia w twarz i oczywiście robienie na złosc i
        patrzenie czy jest efekt wpostaci naszej złosci..
        Już straciłam nadzieję, że mu przejdzie..

        a dopiero 19 miesiecy.
    • izabella_g Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 02.11.08, 18:30
      u mnie też byl tydzien-2 syfu kily i mogily, juz sie zastanawialam, czy chory
      nie jest, ale ostatnio nieco lepiej
      podstawa to chyba zachowac spokoj, i kombinowac jakie sa przyczyny
      (glod/zmeczenie czasem swoje dokladaja)
      no i zapobiegac ewentualnym stresujacym sytuacjom, jakim to juz zalezy od dziecka
      podzielam wrazenie, ze kiedys moje dziecko bylo "fajniejsze" dzisiaj moj malz
      kompresowal stere filmiki, i nawet na tych sprzed wakacji jest stary lepszy
      Janek(((.
    • 100ania Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 03.11.08, 08:16
      poza chwilami ryków i wrzasków o wszystko nie jest tak najgorzej smile
      tylko te ryki to ja mam x2 hihihi
    • meduza_79 Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 04.11.08, 10:27
      mój dwulatek nadal jest kochany. Choć psoci, irytuje mnie jak udaje że mnie nie
      słyszy jak coś do niego mówię i jeszcze parę sytuacji wyprowadza mnie z
      równowagi ale mimo wszystko uważam że ten wiek jest super. I dużo fajniejszy od
      tego noworodkowego płaczu który jest nie wiadomo dlaczego i który budzi w nocy
      po kilka razy.
      A teraz np wyją mi w duecie... Ale ten starszy wiem, czemu krzyczy... A
      najbardziej mi się podoba bo zaczyna gadać i powtarza po swojemu wszystko co my
      mówimy, włącznie z " pieprzony" "zajebisty" i takie tam. a Jak mąż
      przekomarzając się ze mną powiedział do mnie "Ty krowo" a syn na to "muuuu" to
      wszyscy ryknęliśmy śmiechem... smile))

      Jerzynka, urządzasz urodziny na dużo osób????
      Ja będę musaiała na dwie tury, bo lokal za małysmile))
      • jerzy_nka Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 04.11.08, 23:16
        urodziny były na 8 dorosłych i troje młodych (w tym 2 moje). nie przyszło 7
        dorosłych i troje młodych niestety, bo jerz przez to nie miał prawdziwych
        dziecięcych urodzin a lubi dzieci. za to ja miałam imieniny tongue_out
    • tutsi1 Re: czy dwulatki takie beznadziejne będą juz zaws 04.11.08, 22:14
      młody ma 18 miesięcy próbuje bić nas z liścia (czasem mu się uda)wrzaski ryk
      kopanie wyżywanie się na czym popadnie( kot pies ściana) sa na porządku dziennym

      dziś urządził taki cyrk u pediatry że zapytała nas czy nie chcemy się spotkać z
      psychologiem dziecięcym

      generalnie jakikolwiek sprzeciw z naszej strony kończy się jego histerią, ja mam
      tylko nadzieje że mu minie bo innaczej to mnie czeka leczenie psychiatryczne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka