czarna.perla
27.01.09, 23:10
syn ma 3,5 roku i nadszedł moment, że moje towarzystwo przestało mu
wystarczać zwłaszcza,że teraz mam pod skrzydłami jeszcze młodsze
dziecko. widzę, że przez
większą częśc dnia syn się nudzi, snuje się z konta w kąt i cały
czas powtarza "pobawisz się ze mną?" oczywiście bawię się z nim i w
ciągu dnia jest taki czas, który staram się poświęcić tylko jemu.
problem jest w tym, że moje dziecko nie potrafi się bawić, znaczy
niby chce ale zaraz się denerwuje, psuje, dokucza, zabawa z nim to
cięzka sprawa. sam nie bawi się wogóle. jedyne co może robic
godzinami to grać na komputerze i oglądać bajki ale na to pozwalam
tylko w rozsądnych granicach, mały na szczęście nie protestuje kiedy
ma wyłączyc tv czy komp ale znów zaczyna się nudzić.
nie nudzi się jedynie kiedy coś razem pieczemy czy tańczymy ale nie
mogę robić tego z nim przez cały dzień.
szkoda mi go bardzo, przykro mi, ze nie wiem co zrobić żeby nie był
taki znudzony a do przedszkola idzie dopiero od września.
jestem w domu z dziećmi sama do wieczora, ostatnio przez 2 mies.
ciągle któreś chorowało więc rzadko wychodziliśmy na dwór. sym ma
masę zabawek ale sam nie jest w stanie nawet przez 5 minut budowac z
klocków. rówieśnicy małego w większości chodzą chodzą do przedszkola
i rzadko ma kontakt z innymi dziećmi, czasem spotyka sie z
dziewczynka 6- letnia, chłopcem 2- letnim i 4 letnim, dzisiaj była u
niego 3 letnia kolezanka ale takie spotkania zdarzają się nam raz na
2-3 tyg, czyli bardzo rzadko. widze tez że nie potrafi się bawic
jeszcze z dziećmi, niby bardzo czeka na ich wizytę ale wspólna
zabawa jakoś nie wychodzi, no może jedynie momentami...