lena99
19.12.03, 23:00
Drogie emamy!
Mam właśnie taki problem, jak w temacie. Mój synek nigdy nie lubił chodzić
do kościoła, myślę, że chyba bał się (gdy był mniejszy). Do czasu, gdy
siedział w wózku chodziliśmy razem na Msze, ale częściej staliśmy na
zewnątrz (nie chciałam robić zamieszania, dawać picia itd. u nas nie ma
takich typowych Mszy dla dzieci). Jak zaczął chodzić, to nie chciał nawet
wejść do środka, mówił tylko NIE i NIE. Więc go nie zmuszałam. Od wiosny
próbuję jakoś go przyzwyczaić, chodzimy np. na majowe albo różaniec dla
dzieci. Ale Kubuś po krótkiej chwili nudzi się, co chwilę pyta, kiedy będzie
koniec, chce się bawić z innymi dziećmi i chce wyjść. Może któraś z Mam
miała taki problem, proszę, poradźcie co robić. Pozdrawiam, Lena