Dodaj do ulubionych

Zabawy ruchowe

19.01.05, 14:43
Moja Martynia ma skłonności do tycia.
Teraz, kiedy mam drugie dziecko i do tego jestem po cc nie mogę za bardzo z
Nią fikać.
Macie jakieś pomysły na zabawy ruchowe?
Codziennie chodzimy na około godzinny spacer, wieczorem tańczy i podskakuje z
mężem, ale co jeszcze można wymyśleć dla dwulatka?
Może są jakieś zabawki pomagające czy wymagające ruchu???
Obserwuj wątek
    • anka_tj Re: Zabawy ruchowe 25.01.05, 07:44

      Jestem w b. podobnej sytuacji: Jedno przy piersi, a starsze musi się ruszać.
      Staję na głowie, żeby to starsze trochę pobudzić do ruchu. Pierwsza zasada w
      naszym domu: wykorzystać ojca na maksawink
      A oto kilka ćwiczeń, które poznaliśmy przy okazji rehabilitacji:
      1 Turlanie się po podłodze, po dywanie, po czym się da – ile mięśni pracuje!
      Ale niestety nie ma innego wyjścia, tatuś też musi się turlać – a to nie jest
      akurat to, co misie lubią najbardziejwink Ja nie mogę się turlać, ale zachęcam
      dziecko do tego ćwiczenia w ten sposób, że rozkładam kolorowe materiały,
      pościel, ręczniki kąpielowe na podłodze i proszę, żeby dziecko poturlało się z
      jednego końca materiału do drugiego. Czasami mi się uda je namówicwink
      2 Trzęsienie ziemi = rodzic siada na podłodze, nogi wyprostowane - dziecko
      siedzi twarzą w twarz z rodzicem posadzone na udach. Dorosły przesuwa się na
      pośladkach w ten sposób jakby chciał dziecko zrzucić sobie z nóg – oczywiście
      asekuruje je rękami, gdyby miało spaść– a dziecko robi wszystko, żeby nie
      spaść. Dziecko ma się wychylać maksymalnie na boki i wracać do pionu, całe
      ciałko ma pracować, dlatego najlepiej gdyby nie mogło chwytać się rączkami
      ubrania.
      3 Zabawy ze zwykłym hula-hop:

      Kółko trzyma się najpierw na wysokości kostek dziecka i prosi się je, żeby
      weszło do kółeczka i wyszło z niego. Następnie kółko podnosi się na wysokość
      łydek, później kolanek itd. dopóki dziecko jest w stanie dostać się jakoś do
      środka.

      Kółko trzyma się na wysokości torsu dziecka i prosi się je, żeby wrzuciło
      piłeczkę do środka. Następnie kółko wędruje coraz wyżej: na wysokość szyjki,
      oczek, czubka głowy i jeszcze wyżej - zachęca się je przy tym, żeby próbowało
      wrzucić piłeczkę nawet, gdy kółko jest wysoko nad jego głową. Albo inna wersja
      tego ćwiczenia dla mamy z maluszkiem przy piersi: potrzebne są plastikowe
      piłeczki i jakiekolwiek pudełko, nawet miska plastikowa. Zachęcamy dziecko,
      żeby wrzucało z nami piłeczki do pudełka. Pudełko stopniowo odsuwamy od
      dziecka, żeby było trudniej albo próbujemy dokonywać wrzutów z różnych ustawień
      ciała np. z pozycji „na czworaka” itp.

      4 Tunel
      Krzesełka ustawia się w rzędzie i przykrywa się je kocem zwisającym po obu
      stronach az do podłogi. W ten sposób powstaje tunel, do przejścia którym
      zachęca się dziecko. Uwaga na głowę: ja uczyłam swoje dziecko najpierw
      przechodzenia pod jednym krzesełkiem stale zwracając uwagę na to, że jak
      podniesie głowe za wysoko to się uderzy.
      W sklepach typu hipermarkety można dostać też lekkie namioty z materiału z
      dwoma otworami, które też mogą się przydać do zabawy w tunel – chodzi o to,
      żeby dziecko przemieszczało się czworaka, bo wtedy b. dużo mięsni pracuje.
      Super tunele razem z namiotami są też w Ikei – tylko trochę drogie.

      A jeśli chodzi o zabawki, to zauważyłam, ze one i owszem stymulują dzieci do
      ruchu, pod warunkiem, że ktoś się z nimi bawi. Niestety nie udało mi się nigdy
      osiągnąć takiego stanu, ze daję dziecku zabawkę, a ono się dzieki niej
      wyszaleje – to jest możliwe tylko w centrach zabaw – a i to czasami, jak ma
      ochotę. Najlepiejszym bodźcem dla mojego dziecka jest zaproszenie rówieśników.
      W domu mam sajgon, bo dzieciaki zazwyczaj się kłócą o zabawki i rozrabiają jak
      pijane zające, ale ruchu dizeki temu też zażyjąwink M.
      Myślę, że ta zabawka byłaby godna polecenia: jest to zestaw elementów
      konstrukcyjnych, z których można złożyć np. małą zjeżdżalnię, schodki w górę,
      stoliczek z krzesełeczkiem a zapewne dałoby się też wykombinować dziecku jakiś
      tor przeszkód. Zobaczyłam to chyba w jakimś piśmie dziecięcym, niestety nei w
      realu. Producent firma GIGO, dystrybuuje jakaś firma z Krakowa, zapewne można
      to zobaczyć na ich stronach: www.leomark.pl.
      • kubara1 Re: Zabawy ruchowe 27.01.05, 09:47
        Oreiro, ja też mam ten sam problem, moja córeczka jest2-letnim pączuszkiem,
        wprawdzie ruchliwym, ale brzuszek ma duzy. W związ,u z tym, że ja miałam zawsze
        problemy z wagą , chciałabym tego Marysi oszczędzić, ale po pierwsze odchudzać
        na razie nie można, a po drugie, myślę, że niestety genetyka tu dużo robi.
        Zastanawiam się nad basenem wiosną, wykorzystuję tetusia do wszelkich fikołków
        i sze\aleństw, spacer codziennie dwa razy, chyba, że ulewa jakaś. A mała jak na
        90 centylu była, tak jest. Ja pewnie trochę rzesadzam, bo patrze na nią przez
        pryzmat swoich doświadczeń, ale generalnie też myślę ciągle, jak tu ja\ą
        rozruszaćsmile)
        POzdrawiam
        BAsia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka