18.03.05, 22:05
Mój syn ma prawie 11m i czasem zajmie sie max 15 min. jakąś grzechotką, a tak
to ciągle musze go zabawiać.Ciekawa jestem kiedy nadejdzie taka chwila by
mały chociaż godzinkę zajął sie sobą.W co bawia sie najczęsciej Wasze dzieci
(jedynaki), ile czasu trwa średnio ta ich zabawa?
Obserwuj wątek
    • malekubusie Re: Zabawa 18.03.05, 22:20
      Mój Kubus ma 16 m-cy i potrafi już sam się bawić. Poogląda książeczkę, zajmie
      się jakąś zabawką, ogląda z zainteresowaniem (nawet 15 min. mini-mini),
      usiądzie na dywanie i układa klocki, powoli zaczyna rysować . Jest coraz
      lepiej. Naucz dziecko, by "samo" spędzało troche czasu to nauczy się bawić.
    • marghe_72 Re: Zabawa 18.03.05, 23:51
      mniej wiecej koło 3 lat smile))
    • antonina_74 Re: Zabawa 19.03.05, 00:03
      Zosia ma 17 mies. i bawi się sama ale trzeba strasznie uważać bo zwykle jak
      naprawdę się wciąga w zabawę tzn. że dorwała coś zakazanego wink
      więc jak siedzi w kątku i jest grzeczna dłużej niż 2 minuty to pewne że
      właśnie: zjada długopis, wylała coś na podłogę i w tym smaruje rączkami,
      znalazła coś w stylu: nożyczki, wykałaczka itp.
    • flurcia Re: Zabawa 19.03.05, 07:36

      Napisałąm na priva. To chyba zależy od dziecka. Moja Ola ma 18 m-cy i nie jest absorbującym dzieckie, potrafi bawić się sama., Jest pogodna, uśmiechnięta, ciekawa świata.
      Dziewczyny zajrzyjcie tu, jeśli maci ochotę, bo nie chce nikogo uszczęśliwiać na siłę: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=21636432
      oraz tu (to już jest autorswta innej osoby):forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=21636432. Emama grenta opracowała zestawy zabaw dla dzieci.
      • fisherprice Re: Zabawa 03.04.05, 23:00
        Mam dwójkę dzieci i stwierdzam, że samodzielna zabawa to w dużej mierze cecha
        charakteru. Moja starsza córka (4 lata) dopiero od 1,5 roku bawi się sama a
        przedtem odkąd skończyła 1 m-c sterczałam nad nią i wymyślałam różne zabawy -
        często z przyjemnością. Mój synek - 1,5 roku lubi bawić się sam i pomimo moich
        prób spowodowanych czasem wyrzutami sumienia wcale nie chce się wciągać do
        zabawy. A jego zabawy wcale nie są takie głupie. Np. nakłada na siebie różne
        szmatki, skrawki materiału: na głowę, ramiona, przytrzymuje je sobie bródką,
        karmi, tuli, wozi wózkiem lale, jeździ samochodami, wkłada małe samochody do
        większych a jak nie może potem wyjąć przychodzi do mnie po pomoc, ogląda
        książeczki, wkłada i wykłada płyty CD do CD-ROMU (jak mąż nie widziwink. Pomimo
        swojego wieku, dość dużej żywotności potrafi posiedzieć w kojcu. Taki charakter.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka