Nie wiem gdzie zapytać, więc jak zwykle tu

Moja córcia ma 3 latka i uwielbia rwać kwiatki. A do tego taka z niej estetka,
że słoiczek jej nie pasuje i marudzi o wazonik. Kupiłam modelinę, żeby
słoiczek przerobić na wazonik, ale cholery dostaję.
Jeden kolor już trochę wyrobiłam, ale dalej twardy jak cholera. A jak odłożę,
to stwardnieje znowu, czy już zostanie taki mniej twardy?
Drugi kolor cholernie mi się pokruszył. Normalnie na piasek. Coś jeszcze z
tego będzie?
Ostatni raz abwilam się modeliną w podstawówce i nie pamiętam jak się
zachowywała. Chyba bubel w oszołomie kupiłam?