Witam
Mam 4 letnią córkę,od wrzesnia poszła do przedszkola i juz po tygodniu była chora

,ale to chyba normalne

mała miała katar, co tez utrudniało jej oddychanie w nocy i zaczeło sie chrapanie,choroba minęła ,ale chrapanie zostało i to jakie!!!śpimy w jednym pokoju, to się normalnie nie da!!!całe noce nie możemy spac, tak ona chrapie jak "stary dziad" znajoma mówi ,że to może byc migdał ,ale jak była chora to byłam z nią u lekarza i tam nic nie zauważono a gardło jej obejrzała dokładnie!!!Niewiem sama co może byc przyczyną ,że tak małe dziecko daje takie "nocne koncerty" ,że wraz z mężem nie pamiętamy kiedy normalnie spalismy!!!Mam wizytę umówioną do lekarza na następny tydzień ,ale proszę Was o opinię....
Dodam ,że przed tą chorobą nie chrapała,a teraz jak spi i oddycha to słychać jakby jakiegoś klucha miała...