Dodaj do ulubionych

Rozszerzanie diety

28.10.13, 13:20
Córka ma prawie 7 miesięcy. Od trzech tygodni rozszerzamy dietę. I nie wiem czy tylko to moje dziecko takie wybredne... Na początek dawałam słoiczki. Jeden raz zdarzyło się, że zjadła pół. A tak to parę łyżeczek i zaczyna odganiać mnie łapkami. A że ja nie z tych co śpiewają, tańczą i stają na głowie byle wcisnąć kolejną łyżeczkę to tyle je pozapiersiowego posiłku.
Zmieniłam porę, bo w okolicy południa wcale nic nie chciała. Daję pod wieczór ale też nie ma szału.
Docelowo chcę jej gotować. Parę dni temu zrobiłam pierwsze podejście. Gotowanym jedzeniem się ksztusi, ma odruch wymiotny pomimo tego, że zupa jest dobrze zblendowana. Starte jabłko też powoduje cofki.
Może niepotrzebnie się spinam. Nie wiem czy u wszystkich tak to wygląda na początku czy tylko mój taki niejadek.
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 13:32
      Niepotrzebnie się spinasz. Dziecko do roku ma prawo być tylko na piersi i nic mu nie będzie.
      Polecam BLW - żadnych przecierów, normalne jedzenie do ręki.
      Moje dzieci w tym wieku z upodobaniem ogryzały i wysysały kości po pieczonym kurczaku z resztkami mięsa.
      • audrey2 Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 14:05
        A mloda w ogole wykazywala zainteresowanie jedzeniem, zanim zaczeliscie rozszerzac diete? Moj syn w tym wieku mial stale pokarmy w powazaniu, wszystki.cos tam ciumkal I tyle
        Teraz ma rok I dopiero kilka dni temu zaczal chetnie jesc I chyba nawet sie najada.blw jest ok, ale tak naprawde trzeba obserwowac wlasne dziecko
        Moj jada w kawalkach od poczatku, ale bardzo lubi, kiedy go karmie lyzka czy widelcem, najlepiej z mojego talerzawink
        • giba116 Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 16:43
          Zainteesowana była jedzeniem już w okolicy 5 miesiąca ale czekałam cierpliwie do końca 6.
          Dałam jej raz brokuła i kawałek indyka do łapki. Brokuła rozgniotła tylko w ręce, indyka owszem memlała trochę.
      • lidek0 Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 19:59
        Dawałaś dziecku kości gdzie jest najwięcej syfu? Nawet zupek dla niemowląt nie gotuje się na kościach a co dopiero dawać do obgryzania.
        • aleksandra1357 Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 20:12
          big_grin
          Zapewniam Cię, że dobra kość jest tysiąc razy zdrowsza niż słoiczek papki, teoretycznie przebadany na wszelkie sposoby.
        • pederastwa Re: Rozszerzanie diety 29.10.13, 14:45
          A jaki konkretnie syf jest w kościach?
    • azok8507 Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 21:27
      Wiesz latwo to nie jest ale trzeba probowac ze smakami konsystencja i co wazne pora posilku..u nas najwazniejsze jest to zeby mala byla wyspana do jedzenia lyzka bo jak juz jest marudkiem to nic nie zje..do reki tez probuj dawac nie od razu dziecko skuma ze to mozna zjesc brokul i banan na przyklad fajnie sie w lapkach mietosi wiec jest to swietna zabawa..z tym zabawianiem przy posilku no na dwoje babka wrozyla bo nie jest to dobre ale z drugiej strony dziecko czasem jest znudzone sama czynnoscia a wcale nie swiadczy to o tym ze sie najadlo takze jak karmic lyzeczka to sprawnie wyspane dziecko ale musisz sama do tego podejsc z usmiechem, daj dziecku miske z jedzeniem pod nos niech sie troche pobabra to sie sam zabawi w ten sposob przy jedzeniu, czasem to pomaga..poza tym dzieci tez maja rozne dni na jedzenie i ja czasem jak widze ze nic z tego nie bedzie to odpuszczam..wkoncu sie kiedys nauczy.
    • momoneymoproblems Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 21:54
      Ważna jest technika, dziecko trzeba jednak czasami przekonać by zjadło. Nie trzeba koniecznie pajacować, my na początku kupiliśmy grającą zabawkę którą pokazywaliśmy małemu tylko podczas jedzenia. Tak go to absorbowało, że nie zauważył jak zjadł cały słoiczeksmile Też na początku nie chciał, dlatego zaczęłam od deserków, bo najbardziej smakowe. Teraz ma 7 i pół miesiąca i uczymy go jeść zupki z grudkami.
      • ilianna Re: Rozszerzanie diety 28.10.13, 23:03
        momoneymoproblems napisała:

        > Ważna jest technika, dziecko trzeba jednak czasami przekonać by zjadło. Nie trz
        > eba koniecznie pajacować, my na początku kupiliśmy grającą zabawkę którą pokazy
        > waliśmy małemu tylko podczas jedzenia. Tak go to absorbowało, że nie zauważył j
        > ak zjadł cały słoiczeksmile

        Rewelacja uncertain. Jeść tak, żeby nie zauważyć, że się zjadło. Najlepsza droga do problemów z wagą i ogólnie z jedzeniem.

        Do autorki wątku: Twoje dziecko ma jeszcze czas. Na razie ma poznawać nowe smaki i konsystencje, na najadanie się tym przyjdzie pora (i to Twoje dziecko zdecyduje kiedy to nastąpi).
    • kasiap0585 Re: Rozszerzanie diety 29.10.13, 11:32
      Ja też próbowałam rozszerzać dietę w okolicy 6-go miesiąca bo już około 5-go córka wnikliwie obserwowała każdy mój kęs. Ale u nas papki w ogóle nie przeszły, nieważne czy domowe czy kupowane. Bo prostu mała jak zobaczyła łyżeczkę to zaraz nerwy i odganianie łapką tak jak Twoja smile Ale jak zobaczyła, że ja jem to do talerza rączki wyciągała. O BLW czytałam wcześniej i pomyślałam, że co ja będę męczyć dziecko i siebie tymi papkami. Sama chce kawałki to proszę bardzo. No i w ogóle nie pozwalała się karmić, wszystko sama.
      Oczywiście rady znajomych i rodziny były, żeby bajkę włączyć i te papki ładować bo się inaczej dziecko nie naje, ale olewałam.
      Teraz mam 11 miesięczna smakoszkę smile Nie jest tak, że je jak leci, ale uwielbiam to, że daje nowym rzeczom szansę. Dopiero teraz pozwala się karmić. Rano wcina płatki z mlekiem (takie organiczne bez soli i cukru). Obiad - gotowane na parze warzywa + mięso - też się zajada. Uwielbia zielony groszek, wyjada cierpliwie jeden po drugim. Żółty ser też ulubiony.
      Ale trochę to trwało, trzeba cierpliwości. Pierwszy mleczny posiłek zastąpiony obiadem był jakoś na początku 9-go miesiąca. Jakaż była moja radość wtedy smile
      Śniadania je dopiero od 2 tygodni.
      Z jakiegoś powodu brzydzi się pieczywa. I to brzydzi dosłownie. Nawet jak dotyka chleba/bułki to jej mina mówi wszystko smile
      Ale czekam cierpliwie bo wiele rzeczy zaakceptowała po 2-3 miesiącach nie za pierwszym razem jak spróbowała. Po prostu do pewnych smaków musi dorosnąć smile

      Czyli podsumowując Twoje dziecko nie jest jedyne wybredne. Może ciut za wcześnie, może też papki zbytnio mu nie leżą... U nas najlepiej sprawdzało się jak posadziłam córkę na kolanach i jak gdyby nigdy nic zaczęłam jeść to co mam na talerzu. Oj jak ona się trzęsła, żeby coś dostać smile
      Jak mąż teraz wraca z pracy i je obiad to zaraz przychodzi (raczkuje), wspina się na kolana i się częstuje z jego talerza smile

      I jeszcze ciekawostka: Córka jabłko zaakceptowała w 8-mym miesiącu, ale uwaga, nie mogło być tarte. Musiało byś skrobane łyżeczką. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że tarte szybko ciemnieje i ma ciut inny smak niż takie świeże. Wiem, że od starcia do podanie to 3 minuty mijają, ale mojej coś nie pasowało.

      Pozdrawiam

    • niuniek3 Re: Rozszerzanie diety 29.10.13, 13:46
      Pierwszy błąd jest taki że ty chcesz jej wprowadzić nowy posiłek. A Twoje założenie piwinno być takie ze pokażesz jej nowe smaki, nowe konsystencje i nowy sposób jedzenia. Najpierw obie musicie sie nauczyc co jej smakuje. Pierwszy drugi i dwudziesty nowy 'posilek' to może być ta papka podana na palcu do polizania. I tyle. Poza tym słoiki nie są dobre do poznawania nowych smaków bo wszystkie smakują podobnie. Daj jej autentyczne smaki. Zobaczysz za jakiś czas ta polizana zupka czy ugryziona marchewka stanie się posiłkiem bo dziecię będzie się domagało więcej. Jedno po miesiącu inne po trzech. Do roku jej podstawowe jedzenie to mleko.
      Zobaczysz jak zmienisz nastawienie będziecie obie z radością odkrywać co ona lubi. A co niekoniecznie.
      Posiłek to nie tylko zaspokojenie głodu. Maa być przyjemnością. Dla wszystkich przy stole. Od początku. Nie zabawiaj byle coś zjadła. Bo to chodzi o to żeby wiedziała że je.
    • baba_niejaga Re: Rozszerzanie diety 04.11.13, 10:43
      Trzeba czasami troszkę czasu. Moja Mała na początku tak samo - nic się nie podobało. Nie wciskałam na siłę, zjadła 2 łyżeczki nie chciała to był już koniec jedzenia, dostawała mleko. A i tak zauważyłam, że z czasem coraz więcej je. Najpierw po 2 łyżeczki, później 4, 6, 10, pół słoiczka. Nie naciskałam. Biorę Małą na kolana jak jem, dojadam po niej zupki. Teraz zjada ze smakiem cały duży słoik, a ma pół roku. Dietę rozszerzałam po 4 miesiącu, więc prawie 2 miesiące trwało oswajanie się z nowym jedzeniem. Je zupkę, deserek, warzywa.
      Lubi cmokać kawałek piersi kurczaka, brokuły. Na początku się bałam dawać jej warzywa w słupkach, ale faktycznie ugryzie wielki kawał marchewy, pocmoka, wypluje. Brokuły same jej się rozsypują, więc mlaska, mięsko podobnie. Krztusiła się za to kawałeczkami w zmielonej zupce.
      A ile porad słyszałam i do tej pory słyszę. Ho ho.
      Wrzuć na luz i pozwól dziecku się trochę porządzić wg swojego własnego smaku i żołądka.
    • murwa.kac Re: Rozszerzanie diety 05.11.13, 06:33
      o jaaaaaaaaaaa!
      jabys stala obok mnie, to bym Ci skolidna galezia naklepala po tylku! tongue_out

      jaki NIEJADEK? blagam, nie szufladkuj dziecka, nie dorabiaj etykiety.

      Twoje dziecko ma DOPIERO 7 miesiecy.
      Twoje dziecko ma DOPIERO 3 tygodnie rozszerzana diete.
      naprawde. DOPIERO.

      ma prawo sie krztusic, ma prawo wypluwac, ma prawo nie jesc jeszcze pelnych posilkow.
      rozszerzanie diety to nie z marszu jedzenie posilkow. to poznawanie smakow, konsystencji, faktur innych niz mleko. ma jeszcze DUZO czasu.

      tak, u nas to wygladalo podobnie. ja diete rozszerzalam w okolicy 8 miesiaca. to byly drobinki zjedzone, w wiekszosci przemielone w buzi i wyplute. i zabawa brokulem czy ziemniakiem w reku.
      u mnie syn szybko zalapal i szybko zaczal jesc pelne posilki, bo po okolo 1,5 miesiaca. ale uwazam, ze to bylo BARDZO szybko i w zadnej mierze nie jest to norma. raczej wyjatkiem.
      dziecko do roku ma prawo jesc wlasnie tak, jak je Twoje, a nie inaczej.

      sprobuj moze BLW? ugotuj brokula, ziemniaka, dynie. i w kawalkach daj do reki. corka juz siedzi?

      i prosze, zaklinam - zaden niejadek! smile
    • awidyna Re: Rozszerzanie diety 05.11.13, 09:28
      Nie spinaj sie bo nie ma czym. A jak Ty się zestresujesz to dziecko też wyczuje, że coś jest nie tak. Jedzenie ma być przyjemnością dla Ciebie i dla dziecka. Daj jej coś do rączki, niech rozgniata, memła i bawi się (co nie znaczy że masz zabawiac przy jedzeniu). Ważne aby jeść razem z dzieckiem, żeby widziało co rodzice robią. Dziecko uczy się przez naśladowanie, jak Ty wpychasz jej łyżkę a sobie nie to się buntuje wink Łyżkę daj jej do ręki a Ty tylko maczaj w zupie, co zliże to zliże wink Ma jeszcze duuużo czasu na naukę jedzenia a jak teraz się zniechęci to potem mogą być problemy. I pamiętaj, że to mleko jest głównym posiłkiem jeszcze przez najbliższe miesiące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka