Dodaj do ulubionych

czy kaszki to tylko ZAPYCHACZE?

07.03.05, 09:01
właśnie! spotkałam sie z opinią, że to puste węglowodany i lepiej dziecku na
sniadanko zrobić kanapeczke niż kache- co myślicie?
Obserwuj wątek
    • polaola Re: czy kaszki to tylko ZAPYCHACZE? 07.03.05, 11:51
      Ciekawe pytanie. Tez sie zastanawialam czy probowac przekonywac moja corke
      (ktora zdecydowanie odmawia jedzenia wszelkich kaszek) do jedzenia tych papek
      czy ze spokojnym sumieniem sobie i jej odpuscic ...
      • aginiak Re: czy kaszki to tylko ZAPYCHACZE? 08.03.05, 14:15
        To i ja się dołącze do pytania, mały ma 6 miesięcy, karmię nadal piersią i
        powoli zaczynamy wprowadzac jedzonko i tak sie zastanawiałam czy w ogóle dawać
        kaszki, moze lepiej dodatkowe warzywko, owoc???
        • bea-ta Re: czy kaszki to tylko ZAPYCHACZE? 08.03.05, 16:06
          Co do kaszek to znajdują sie one w menu maluchów, bo dzieci jak każdego
          człowieka obejmuje tzw. piramida żywieniowa, w której znajduja sie produkty
          zbozowe(skrobiowe czyli wegl. złożone), mięsne(białka zwierzęce),mleczne
          (nabiał),warzywa i owoce (białka roslinne, skl. min, wit),oleje i margaryny. W
          każdym jadłospisie prawidłowym powinny znajdować sie produkty ze wszystkich
          grup. U niemowląt młodszych jako posiłek zbożowy zaierający węglowodany złożone
          sa kaszki i kleiki - ryżowy i kukurydziany. U starszych maluchów zboża
          glutenowe i gotowe produkty - chleb, bułki itp. Wiadomo, że mleko ma swoje
          kalorie i wartości odżywcze i kaszka rónież, wzbogacając mleko kaszka czy
          kleikiem podnosimy kalorycznośc posiłku - zwiększamy podaz białek , a z nich
          powstaja komórki tłuszczowe, które dopiero potem wypełniaja sie tłuszczem z
          diety. Ale kaszki to tez żródło nie tylko potzrebnych białek roślinnych ale i
          węglowodanów złożonych ( mniej tuczacych niz węglowodany proste - cukier!)i
          powinny być w menu malucha - u starszaka jako np. chlebek. Jeśli dziecko nie
          chce kaszki można podać kleik, a jaki i tego nie chce to zdecydowanie nie
          zmusza sie malucha to jedzenia, nawet mleka, które jest podstawa diety. Można
          wtedy dopiero wychowac niejadka! Maluchowi z małym apetytem i słabo
          przybierającemu na wadze jest jak najbardziej wskazane podawanie kaszek nawet
          2. Jak dla mnie to bardziej problematyczne jest dawanie cukru do tych kaszek -
          każda ma w swoim składzie, ale można poszukać w sklepie innych produktów
          zbożowych i z nich robic pyszne posiłki np. kasza jaglana jako baza do zupki
          lub deseru. Ogólnie należy jak ze wszystkich zachować zdrowy rozsadek - trudno
          np. pakować w malucha z nadwaga 2 kaszki robione na gęsto. Ale jak bedzie to
          taka lekko odchudzona np. z 2 a nie 4 łyżek to jak najbardziej i wilk syty i
          owca całasmileNie wiem czy cos rozswietliłam koleżankom-mamom, ale próbowałasmile
    • miniakoz Re: czy kaszki to tylko ZAPYCHACZE? 09.03.05, 08:24
      no to prawdziwy wykład!!! skad masz te wiadomości? Ile powiniem roczniak jeść
      produktów zbożowych? też myślę, ze lepiej chyba dawać do obiadkow różne kasze
      lub makaron czy ryż ale jakie sa proporcje?
    • klubiale1 Re: czy kaszki to tylko ZAPYCHACZE? 09.03.05, 10:52
      Kaszki są bardzo zdrowe, a na dodatek kaszki mleczne pozwalają uzupełniać dietę
      starszych dzieci (niekarmionych już piersią ) w mleko. Ja przyzwyczajałam synka
      do jedzenie kaszek od ok 6 msc. Na początku bezmleczne z dodatkiem przecieru
      owocowego, potem mleczne. Dzięki temu przyzwyczaił sie do konsystencji i smaku,
      i teraz jako 18 miesięczniak chętnie zjada kaszkę na śniadanie. A nie bardzo
      chce jeść inne przetwory mleczne - serki, jogurty i samo mleko. Dobrze,że chce
      jeść gotowe kaszki mleczne, to nie martwię się o jego dietę. Mam sporo
      koleżanek z dziećmi w wieku synka, których pociechy nie jadały kaszek, a teraz
      nie chcą zjeść nic mlecznego i mamusie strasznie się zamartwiają.
      pozdr
    • aginiak Re: czy kaszki to tylko ZAPYCHACZE? 09.03.05, 19:48
      Beat-ka - wielkie dzieki!!!Bardzo fachowa odpowiedz!
      • bea-ta Re: do miniakoz 09.03.05, 20:29
        W 1-dniowym menu malucha powinny znaleźć sie wszystkie składniki z piramidy
        żywieniowej(u dorosłego też zresztą)w ilości takiej, że najwięcej tych
        produktów, które wymieniłam jako pierwswsze, a najmnie tych , które wymieniłam
        jako ostatnie. Dokładnych proporcji nie podam, bo sma nie wiemsmileNie jestem
        dietetykiem. Roczniak powinien( już od 10mz) zjeść rzadka zupkę, a do tego
        drugie weglowodany(kasz, ryż, ziemniaki), mięsko, warzywa. Całe jajko 3-4 x w
        tyg. - tylko ściete (gotowane lub jako jajecznica), nabiał 2-3 x w tyg. bez
        konserwantów i cukru, rybka najlepiej morska, bo zawiera jod i nienasycone kw.
        tłuszczowe 1-2 x w tyg. gotowana lub pieczona. Zapotzrebowanie kaloryczne dla 1-
        2 latka o wadze ok. 11-12 kg tj. 1100-1200kcal/dobę, zapotrzebowanie na białko
        20g. Węglowodany złożone powinny stanowić ok. 55-65% całego zapotrzebowanie
        energetycznego - czyli ok. 500kcal w ciągu dnia to artykuły zawierające węgl.
        złoż- chlebek, kasze, ryż, ziemniaczki. Miałam fajne wydruki z netu o żywieniu,
        ale chyba mały je "czytał" i uległy destrukcji. Pozdr., Beata
        • miniakoz Re: do miniakoz 10.03.05, 16:08
          dzięki szkoda, że mały "przeczytał" te materiały tylko trudno sobie to wszystko
          poukładać czego ile bo trzeba by liczyć kalorie.Chyba zdam sie na
          intuicje.Pozdrawiam
          • bea-ta Re: do miniakoz 11.03.05, 21:56
            Znalażłam coś takiego
            Gdy maluszek skończy rok może jeść już praktycznie wszystko. Potrzebuje w tym
            okresie około 1000 kcal w ciągu każdej doby. Pożywienie powinno składać się w
            50 % z węglowodanów, 35% powinny stanowić tłuszcze, a 15 % - białko (w starszym
            wieku proporcje między tłuszczami a białkiem zmieniają się nieco "na korzyść"
            białka - rośnie jego udział). Tak więc dziennie dziecko powinno zjeść: około
            200 g warzyw, 100 - 150 g owoców, 40 - 50 g mięsa (mały kotlecik, plasterek
            wędliny), 20 -30 g pieczywa (pół kromki), pół łyżeczki masła, 3-4 szklanki
            mleka (i jego przetworów) i pół litra innych płynów (w głównej mierze soków
            owocowych). Dieta dziecka - jak i zresztą wszystkich pozostałych członków
            rodziny, powinna być urozmaicona, oparta na naturalnych składnikach nie
            zawierających konserwantów i sztucznych dodatków. Pokarmy przeznaczone dla
            dziecka powinny być rozdrobnione, podawane w małych porcjach, np. kromki chleba
            pokrojone na małe kosteczki, mięso posiekane, ziemniaki rozgniecione widelcem.

            W dziennej porcji żywnościowej dwu-trzylatka muszą się znaleźć: 250-350 g
            warzyw, 200-300 g owoców, około 70 -100 g mięsa (ryby, wędliny, koltleciki lub
            w postaci "do zupy"), około 120 g pieczywa (dwie - trzy kromki lub dwie
            bułeczki) oraz około 50 - 70 g przetworów mącznych - np. dwie łyżki kaszy, 50 g
            tłuszczu - masło, oliwa z oliwek, 3 szklanki mleka (w postaci bezpośredniej lub
            nabiału - białego sera, twarożku, jogurtu), inne napoje - soku owocowe, woda
            mineralna. Dla dziecka w tym okresie bardzo ważna jest możliwość samodzielnej
            nauki jedzenia. I mimo, że wiąże się to często ze sprzątaniem całej kuchni
            i "praniem" całego malucha - pozwólmy mu na to i nie zapominajmy o pochwałach
            za celne trafienie do buzi łyżeczką. Potrawy, które dostaje powinny mieć już
            coraz większe kawałki, aby doskonalić umiejętność gryzienia. Niemniej ważnym
            faktem jest sposób podania dziecku pokarmu - na kolorowym talerzyku,
            fantazyjnie ozdobione. Pamiętajcie również, że właśnie w tym okresie kształtują
            się nawyki żywieniowe dziecka - zamiłowanie do słodyczy czy ostrych przypraw.
            Warto więc wyrabiać te pozytywne - nie podjadanie między posiłkami, zasada:
            lepiej owoc niż ciasteczko, itp.

            A na zakończenie pamiętaj:

            Wyrabiaj w swoim dziecku nawyk mycia rąk przed posiłkiem, a zębów po posiłku.
            Owoce podawaj najlepiej świeże, warzywa również - lub ugotowane w małej ilości
            osolonej wody lub na parze. Pamiętaj o bardzo dokładnym myciu warzyw i owoców,
            zwłaszcza jeśli podawane są w stanie surowym.
            Mięso podawaj najlepiej gotowane lub duszone, pieczone w folii; pamiętaj, aby
            potrawy mięsne łączyć z warzywami, ponieważ ułatwia to przyswajanie żelaza i
            jest zdrowsze niż łączenie mięsa z węglowodanami.
            Na produktach kupowanych w sklepie - serkach, twarożkach , jogurtach itp.
            zawsze sprawdzaj datę ważności.
            Ustal dziecku stałe pory posiłków: śniadanie - obowiązkowo przed wyjściem z
            domu , obiad z deserem i kolacja (najpóźniej na godzinę, półtorej przed snem)
            niech będą bardziej obfite, drugie śniadanie i podwieczorek mniej.
            Nie przesadzaj z solą, do przyprawiania używaj ziół.
            Unikaj słodyczy - jeśli od małego nie będziesz przyzwyczajać malca do słodyczy -
            nie będzie się ich domagał w wieku późniejszym.
            A "fast foody" - od tak zwanego święta!!! Chyba wiadomo dlaczego... (bo są to
            pokarmy wysokokaloryczne, ciężkostrawne, zwierają dużo dodatków konserwujących,
            aromatyzujących i mają zdecydowanie za mało substancji odżywczych). Tylko
            dlaczego maluchy tak je uwielbiają?
            pierś, czyli karmienie naturalne

            dieta karmiącej mamy

            butla, czyli karmienie sztuczne

            kiedy rozszerzyć dietę?

            sprawdź, czy dobrze przyrasta

            Pozdrawiam, Beata




            • miniakoz Re: Dziękuje 14.03.05, 11:46

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka