Gość edziecko: gulka
IP: *.*
27.11.02, 11:30
Wczoraj znalazlam w internetowej ksiazce kucharskiej przepis na placuszki marchewkowo-owsiane. Nie wzbudzily mojego zachwytu ale postanowilam zaryzykowac bo juz nie wiem co mam robic Mati na kolacje. Dziewczyna jeszcze w zyciu nie splamila sie kaszka

a tydzien temu skonczyla rok.starlam 2 marchewki, cebulke, dodalam troche pieprzu, soli, tymianku, lyzeczke maki i kilka kropel sosu sojowego bo maka miala byc sojowa a takowej nie posiadalam, dodalam niecale pol szklanki platkow owsianych namoczonych we wrzatku wczesniej i na olej na patelnie. Chwila na patelni po obu stronach i po zapachu juz wiedzialam (mialam nadzieje hi hi) ze jak Mat mi tego nie zje to ja zrobie to za nia z przyjemnoscia. PYCHA. Mati zjadla cala wielka porcje i wyraznie bylo za malo! Dzisiaj jemy to samo ale juz robie dla siebie tez!Dawno nie jadlam czegos tak dobrego a jest to przepis z diety dla roczniakow. Warto wyprobowac.pozdrowkaag.