Dodaj do ulubionych

soki- Kubuś -od którego miesiąca?

05.08.07, 20:31

Obserwuj wątek
    • deela w ogole nie zamierzam podawac 05.08.07, 21:04
      sa dosladzane i zawieraja konserwanty i alergolog mowila ze w ogole to gie to
      moze od 3-4 roku zycia
      ja sie za to zastanawiam nad "swieżym sokiem z marchwi" chodzi mi o te
      jednodniowe :o
      • ewulinda331 Re: w ogole nie zamierzam podawac 05.08.07, 21:08
        Kubusie to nic dobrego nie trzeba się z nimi spieszyć!
        • arioso1 Re: w ogole nie zamierzam podawac 05.08.07, 21:16
          nic teraz nie jest na 100% naturalne-ja tam nie przesadzam z tymi cudowaniami w
          temacie,natomiast starszym dzieciakom dawalam jak skończyly rok, obecnie córka
          ma 8 miesięcy i nie wiem czy czekac do roku czy może wprowadzać pomalutku.
          • arioso1 deela 05.08.07, 21:18
            jednodniowe to dawalam jak miala 4 miesiące, teraz sama jej robie dodając seler
            i burak surowy ,marchew ,jablko ale nie więcej jak 100ml co drugi dzień ,bo
            mocz jest ciężkiw- tym znaczeniu aby nie obciążać jeszcze nerek
            • mart44 Re: deela 05.08.07, 22:00
              Jedniodniowe soki nie są polecane na początek, bo niewiadomo z jakich upraw (a
              raczej nie-ekologicznych) pochodzą. A Kubusia nie polecam ani na koniec, ani na
              początek...chyba, że próchnicy!smile
              • deela arioso1 i mart44 06.08.07, 08:59
                dziekuje za informacje
                na razie wstepnie sie zastanawiam nad tymi sokami, bo podaje raz- dwa razy na
                tydzien bobo fruity smile wiecej nie bo codziennie je deser owocowy
                a kubusie... wiem ze nie mozna przesadzac, ale moj ma podejrzenie alergii wiec z
                kubusiami sie wstrzymam raczej
    • kaeira Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 05.08.07, 22:45
      Ja tez nie mam zamiaru. Oprócz piersi daję wodę, czasami troszkę zaprawioną
      czystym sokiem 100-owym bez cukru.
      Ogólnie pediatrzy zalecją żeby nie dawać dużo sokow, szczególnie cukrzonych, a z
      tego co wiem, Kubuś jest słodzony.
      • arioso1 Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 07:36
        DWOJGU STARSZYCH DZIECI DAWALAM kubusie i potem Herbapolu soki do wody, i żują
        gumy, jedz ą chipsy, piją pepsi, chodzimy do mc donalda-a zębów mogloby
        pozazdrościć nie jedno dziecko matki co wystrzega się cukru. Zależy jak kto
        dba- bo moje myją 3razy, nigdy niebyly ani wybielane ani lakowane mają
        zdrowiutkie zęby.
        To wy pierzecie ubrania w potoku? bo proszek jest sztuczny ,ma barwniki, czysta
        chemia,oczywiście tetrowe bo pampersy to są toksyczne.
        Największą głupotą jest przesada.
        • mw144 Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 07:54
          Kobieto, musisz się przyzwyczaić, że na tym forum 90% forumowiczek swoje dzieci
          do 18-go roku życia karmi tylko piersią i papkami (im bardziej obrzydliwe i
          bezsmakowe tym lepiej).
          A wracając do tematu posta - młodszemu dawałam sporadycznie (1-2 razy w
          tygodniu) od 8 m-ca. Nie dostawał ich często, bo po pierwsze za nimi nie
          przepadał, po drugie barwią wszystko na pomarańczowo i sprać tego niczym nie
          można. Od kiedy skończył rok, daję zwykły sok z kartonu, bo myślę, że ilość
          konserwantów i barwników w Kubusiach i innych sokach jest zbliżona.
          • kaeira Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 08:38
            mw144 napisała:
            > Kobieto, musisz się przyzwyczaić, że na tym forum 90% forumowiczek swoje dzieci
            > do 18-go roku życia karmi tylko piersią i papkami (im bardziej obrzydliwe i
            > bezsmakowe tym lepiej).

            Hmm. Wg ciebie taki jest wybór - soczki, Danonki i wędliny albo bezsmakowa
            papka? Moja 10-miesięczna córka oprócz piersi je np. awokado, oliwki, arbuza,
            paprykę, mango, razowy chleb, bazylię, czosnek. I zdrowe to, i pyszne.
            • mw144 Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 09:15
              Właśnie o to mi chodzi, że większość matek rzeczy, które wymieniłaś nie da
              swoim 10-mcznym dzieciom, bo wydaje im się, że są za małe i pakują w nie papki
              ze słoiczków.
              • phantomka Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 09:32
                Mw jak ktos ma imadlo na mozgu, to widzi tylko wybor miedzy mczarciem a
                papkami. Na szczescie sa matki, ktore potrafia znalezc w sklepie cos wiecej niz
                sloiczki albo chipsy.
                Argumenty w stylu, "zeby nie prac w proszku, bo to tez sztuczne" sa dziecinne,
                bo w koncu warto dziecku ograniczac zle produkty na tyle, na ile to mozliwe.
                Moze warto jednak poczytac o tym, ze nasza cywilizacja jest skazona i nasz
                sposob zywienia przyczynia sie do powaznych chorob, to jest takie bez znaczenia
                doprawdy??!
                Prowadzanie dzieciakow do mczarcia, podobnie jak jedzenie samemu w nich to
                dopiero jest szczyt braku gustu kulinarnego, blehh.
                • arioso1 Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 14:54
                  phantomka
                  odpisalabym Ci ale nie zniżę sie do twojego poziomu
                  • phantomka Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 15:03
                    tzn. jakiego poziomu, bo nie bardzo rozumiem? Poziomu prawdy nt. trucia
                    wlasnych dzieci g.....i, jezeli cos jest nie tak w wypowiedziach tu
                    przedstawionych, to twoje "luzackie" podejscie do diety. Jezeli wyznacznikiem
                    zdrowia dzieci sa ich zdrowe zeby, to szczerze gratuluje.
                    • yoggi87 Re: A moje dziecko dzis... 07.08.07, 23:13
                      Zjadlo dwa pierniki, wypilo calego pysia malego, popijalo kawe ode
                      mnie i zjadlo kanapke z dzemem... Ma 7 miesiecy... Nie uwazam zebym
                      ja trula...
          • julia78 Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 15:29
            aleś pojechała...Mówisz, żeby nie przesadzać a sama walnęłaś z grubej rury.
            Jasne, że nie należy przesadzać, ale jeśli można ograniczać rzeczy niezdrowe to
            dlaczego tego nie robić? I nie przesadzaj-90% osób na forum nie karmi dzieci do
            18 r.ż. papkami. Wiele osób ogranicza po prostu rzeczy uważane za niezdrowe np.
            Danonki, kubusie, wędliny itp.itd. Można bez tego spokojnie się obejść a dac
            dziecku w zamian coś innego.

            Staszek
            FotoStaszki
            • julia78 powyższy post skierowany do arioso 06.08.07, 15:30

        • benignusia Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 06.08.07, 15:52
          arioso1 napisała
          > DWOJGU STARSZYCH DZIECI DAWALAM kubusie i potem Herbapolu soki do wody, i
          żują
          > gumy, jedz ą chipsy, piją pepsi, chodzimy do mc donalda-

          e no to powód do dumy!!nie ma jak nauczenie dzieci zdrowego stylu życia.
          ja wole sie bardziej pomęczyć niż kupić chipsy w sklepie,np.dać jabłko czy inny
          sezonowy owoc-zdrowy.tylko fakt-to wymaga więcej wysiłku niż np.kupienie
          chipsów.

          a zębów mogloby
          > pozazdrościć nie jedno dziecko matki co wystrzega się cukru
          przecież nie chodzi tylko o zęby.ogólnie o zdrowie,nie przekonuje mnie fakt ze
          teraz dziecko jest zdrowe czy nie choruje,ale co bedzie jak bedzie ddorosłe??
          i wbrew pozorom nie wewszystkim jest chemia,trzeba tylko poprostu troszke sie
          pomęczyć i zwracać uwage na to co sie je,zamiast chipsa iść na targ po owoce a
          do mc donalda co najwyżej raz na jakiś czas ew na loda.oczywiście nie z
          roczniakiem....
          • arioso1 wy ,to stuknięte jesteście chyba 07.08.07, 16:47
            to chyba logiczne że nie siedzę z dziećmi cały dzień w mc donaldzie
            i nie daje co dzień chipsów do jedzenia.
            Danonek co trzy dni, paczka chipsów raz na dwa trzyu tygodnie
            jeszcze nikomu nie zaszkodzily.A do mc donalda dzieci są zabierane
            ze szkoly dwa razy w miesiącu po basenie na prośbę
            nawiedzonych,podobnie jak niektóre z was mamuś,co na ławce w parku
            chrzanią jakie to one zdrowe diety nie wprowadzają.
            Prawda jest taka ze każde dziecko musi spróbować wszystkiego.
            moje jedzą mnóstwo owoców,syn pije litrami mleko,mają duzo ruchu,
            dzięki czemu są zdrowe co świadczy chyba o tym ze ich dieta jest jak
            najbardziej w porzadku-skoro nie mają uczuleń alergii,kataru i
            innych chorób,w przeciwieństwie do większości dzieci których matki
            cudują jak mogą i strasznie zdrowo się odzywiają.
            Taka jest prawda,że wszystko jest dobre dla dziecka ale w rozsądnych
            ilosciach.A fakt że nie dajesz cukru ,to my slisz że uchroni Twoje
            dziecko przed nim? nieprawda,bo wcześniej czy pózniej ktoś da batona
            czy lyk coli.
            • arioso1 Re: wy ,to stuknięte jesteście chyba 07.08.07, 16:49
              a wizyty w mc donaldzie dotyczą 10 letniej córki i 7 letniego syna a
              nie mojej 8 miesięcznej córki-to tak na wypadek gdyby znowu jakaś
              niedociumana nie potrafila odpowiednio przeczytać
              • mart44 Re: wy ,to stuknięte jesteście chyba 07.08.07, 18:44
                arioso1 sama wprowadzasz zamęt pisząc raz o starszych dziecach, raz o młodszej
                córki i nie trzeba być "niedociumanym". Chyba zauważyłaś, że dzieci nie trzeba
                namawiać do śmieciowego jedzenia, a kiedy dostaną 2 złote do ręki to bynajmniej
                nie kupią sobie jabłek tylko chipsy i farbowane słodycze. Chyba każdej matce
                zależy, żeby dziecko jadło DOBRE jedzenie. Ja nie uważam Kubusia za coś dobrego
                dla dzieci poniżej 3roku życia, o wiele lepsze są niektóre soki w kartonikach -
                ale to powyżej roku. Oczywiście inaczej ma się rzecz ze starszymi dziećmi,
                opętanymi tym, żeby pić to co zobaczą u innych albo w tv. WTEDY pewnie leszy
                jest Kubuś, bo "kultowy" a zdrowszy niż 'czysta' woda z barwnikiem i aromatem.
                Poza tym wbrew temu co się wydaje niktórym, bez chipsów DA się żyć, podobnie bez
                lizaków, cukierków, farbowanych napojów i serków, bez których podobno kości
                naszych dzieci niechybnie się rozpadną...
    • zuzia_ny Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 07.08.07, 19:09
      wlasnie, buraczki!!!!! ktoras z was wspomniala o burakach. chyba
      deela . zapomnialam o burakach , ze takie isnienieja. w usa nie sa
      tak popularne. jak je przygotowac dla dziecka??? w burakach jest
      sporo nzelaza, tak mysle. no i cos z tym obciazeniem nerek bylo. nie
      nalezy dawac czesto. jak czesto wiec serwowac. i moze jakis przepis
      bys zapodala. oczywiscie bede szukala burakow w sklepie
      organicznym, bo jestem ta niepoprawna matka,ktora nie poda sokow
      kubusia, zwracam uwage na to czy nie ma cukru, karmie piersia,
      wstaje do karmienia noca wiec pewnie mam fiola.
      • arioso1 Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 07.08.07, 21:22
        na temat buraka ja pisalam.
        ja podaję sok z surowej ćwiartki buraka,2 jablka 2 marchewki karotki
        to wszystko do sokowirówki i jest sok ale z burakiem podaję co 3-3
        dni.
        jeżeli dziecko jest przeziębione tzn ma uciązliwy kaszel,to z
        polowy buraka wyżlabiam trochę aby zrobić dziurę i wsypuję do niego
        cukru lyżeczkę -to wszystko do piekarnika aby burak zmiękl i zrobil
        się syrop-rewelacja na kaszel -nam bardziej pomaga niż syrop z
        cebuli.
        starszym dzieciom jak juz zaczynają jeść surówki do niej ścieram na
        tarce surowego buraka np do pekińskiej,+ pomidor marchew
        jablko,seler pietruszka super.
        jezeli chodzi o buraka to owszem jego nadmiar ponoć zagęszcza mocz a
        tym samym jest obciążeniem dla nerek wątroby dlatego ja nienadużywam
        buraków w stanie surowym
      • kaeira Buraki 07.08.07, 22:27
        Wg polskich opinii buraczki mozna dawać od 7m (jeśli dziecko alergik, to kilka m
        później). Ja dawałam buraczki ok. 8m, same. Smakowały.

        Wejdź tu, do bazy danych przepisów, wpisz "burak" w pole "Wpisz składnik" i
        dostajesz kilka przepisów dla niemowląt.
        www.edziecko.pl/jedzenie/0,0.html
        PS. Ang-jezyczne zrodła zwykle wspominają, że buraki (tak jak szpinak) maja
        sporo naturalnych azotanów (nitrates); w zwiazku z tym, zeby nie w 1 roku nie
        dawac ich za duzo ("in moderation"(. Ale w polskich zrodłach nigdzie się z tym
        info nie spotkałam.
    • zuzia_ny Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 07.08.07, 22:40
      wielkie dzieki.
    • mariannatulipanna Re: soki- Kubuś -od którego miesiąca? 09.08.07, 19:56
      Jeśli chodzi o Kubusie konkretnie to NIGDY!!! Moja córcia ma 6 lat i piła je
      dotychczas, ale... Mam dla Was extra ciekawostkę o "kultowych" Kubusiach. Cóż...
      Mój kolega, fioł na punkcie
      zdrowej żywności, dość dawno opowiadał mi o tym, że do soków przecierowych
      dodawane są dla zagęszczenia strzępki bawełny. Mój mąż stwierdził, że to
      przesada, jakaś bajka o Babie Jadze. Ja uważałam, że to bardzo możliwe, ale nie
      sądziłam, że w Polsce też i to do tego w sokach dedykowanych naszym pociechom.
      Niestety, ale miałam okazję się przekonać, że tak właśnie jest. Kubusia więcej
      nie kupię, nawet Play'a, w ogóle MASPEX jest u mnie spalony. A inne soki
      przetestuję. Łudzę się, że może Bobofruty są OK, Pysie pewnie nie, bo to podobny
      poziom ceny i produktu. Sprawdźcie, czekam na uwagi. Szczerze mówiąc od 3 tyg.
      odechciało mi się w ogóle kupować tego typu soki. A propos, jak to sprawdzić?
      Sama nie wiem do końca. Trzeba pozwolić temu sokowi, aby totalnie odparowała z
      niego woda, może na baaardzo gęstym sitku odcedzić ten szlam, przepłukać i
      wysuszyć. Mogę tylko na koniec
      moich gorzkich żalów napisać jak ja się o tym przekonałam. Moja córcia oblała
      sobie tym sokiem włosy. Byliśmy na plaży, bawiła się z dzieciakami, nie
      zauważyłam do razu, trochę podeschło. Wieczorem umyłam jej to na szybko w
      campingowej toalecie. Na mokrych włosach wyglądało to jakbym już wszystko zmyła.
      Kiedy rano chciałam rozczesać jej długie i gęste włosy okazało się, że w tym
      miejscu są nadal mocno skołtunione, a kołtun tworzą zlepione strzępki bawełny,
      zabarwione na pomarańczowo (sok był "marchewkowy"). Wyczesywałam je stopniowo i
      było tego sporo. Uwierzcie mi nie sposób tego pomylić z włóknami owoców i
      warzyw. To wygląda jak wata rozdrobniona w malakserze, ciągnie sie i rwie jak
      bawełna. Oczywiście jest zakolorowana. Jaki zatem producenci tego "soku" powinni
      podać skład na opakowaniu? Proponuję: woda, cukier, barwnik, aromat, wata
      bawełniana. Może doczekamy się soków z dopiskiem "Bez owijania w bawełnę!", czy
      coś w tym rodzaju. Podobno ta bawełna w sokach nie jest to zabroniona, nie jest
      szkodliwa, nie trawi się jej, nie przyswaja, ale nie jest toksyczna. Nie
      przekonuje mnie to. Królik mojej siostry kiedy zjadł za dużo bawełnianego
      chodnika (zabraniali mu tego zgubnego nałogu, a jakże, ale to była chwila
      nieuwagi), to cóż, niestety zszedł śmiertelnie. Miał twardy brzuch, zdjęcie
      rentgenowskie wykazało, że ma czymś rozepchany żołądek, czymś trudnym do
      określenia. Domyśliliśmy się, że to chodnik. Może ktoś zna dzienną normę
      spożycia bawełny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka