Dodaj do ulubionych

11 kroków do dobrego apetytu

20.03.08, 10:42
Moja Mama usiłowała zrobić ze mnie niejadka, na szczęście Ojciec w
porę zareagował. Gdy wybrzydzałem przy obiedzie powiedział: Jeżeli
nie chcesz jeść, to podziękuj i idź się bawić. Po godzinie poczułem
ochotę na posiłek i gdy wróciłem do domu czekał na mnie nadal kotlet
mielony z kaszą gryczaną. Podziękowałem i myślałem że kolację
dostanę normalną, ale i wtedy czekał na mnie tenże kotlecik.
Poszedłem spać głodny i humor mi się bardzo popsuł gdy przed
śniadaniem Mama spytała czy odgrzać mi kotlecik. Przetrzymałem i
obiad, ale widziałem między Rodzicami błyskawice, w końcu na kolację
zjadłem odgrzany kotlecik z kaszą i od tej pory nie było ze mną
problemów żywieniowych. Nasza córeczka zdaniem Żony jadła za mało.
Przyczepiłem w kuchni kartkę, na której wpisywaliśmy ile wypiła przy
każdym karmieniu i okazało się, że je w normie tylko mniejszymi
porcjami. Gdy podrosła lubiła się poczas obiadu zajmować różnymi
rzeczami aż nie zjawił się "dziad-wszystkozjadł", który umiał jej
zabrać cały talerz sprzed nosa i zostawała głodna. Wystarczyło trzy
czy cztery razy schować talerz i skończyły się zabawy przy posiłku.
Miałem jeszcze jedną ciekawą metodę na płacze gdy się uderzyła.
Uderzyłam się w ścianę! A jak ściana? Pokrwawiłaś? Nie! No to
dobrze. Gdy przewróciła się przed sklepem i zameldowała że nie
pokrwawiła chodnika, to kolejka omal mnie nie zlinczowała, ale
dzięki temu nie było ciągłych płaczów z byle powodu.
Obserwuj wątek
    • adam_wolny GW: "kilka cukierków czy chrupków"? ! ? 20.03.08, 18:13
      chrupków? Chyba "chrupek", prawda?
    • camina Re: 11 kroków do dobrego apetytu 21.03.08, 12:49
      No nie, sposoby rewelacyjne, muszę tego "kotlecika z kaszą" wypróbować na swoim
      synku-niejadku.
    • anulac A co jesli... 31.03.08, 12:45
      Powyzsze rady sa ok, ale co jesli dziecko rzeczywiscie nie chce jesc? Nie wypije mleka z rana, nie zje mieska na obiad, zasnie wieczorem nie biorac nic do ust? I nie dzialaja zadne prosby, grozby...Co robic? Co robic?
      • jagoda_k Re: A co jesli... 31.03.08, 15:51
        Przede wszystkim nie prosic i nie grozic. Im mniej bedziesz
        naciskac, tym bardziej prawdopodobne, ze dziecko zacznie jesc.
        Zaoferuj mu posilek, jak nie zje, to trudno, zabierz talerz bez
        narzekania i czekaj do kolejnego posilku. I nie oferuj nic az do
        tego czasu, zadnych przekasek. Odstaw tez soki, bo to naprawde bomba
        kaloryczna. Ja nigdy nie dawalam dzieciom wiecej niz jeden kubek
        dziennie. Oferuj wode. Jesli dziecko pije duzo slodkich napoi, to
        czesto niemal zaspokaja nimi swoje dzienne zapotrzebowanie
        kaloryczne (choc wszystkich potrzebnych skladnikow odzywczych
        oczywiscie nie dostaje). Nawet jesli dziecko nie zje nic przez trzy
        dni, to nie umrze smile A jesli nagle przestaniesz nalegac, to moze byc
        tak, ze dziecko rzeczywiscie nie bedzie jadlo nic. Do czasu smile) Na
        pewno sie nie zaglodzi! A jak juz zacznie jesc, to jesli bedziesz
        caly czas sie trzymac powyzszych ustalen, to dziecko bedzie jadlo,
        tyle, ile potrzebuje. To naprawde dziala, tylko trzeba miec sporo
        silnej woli smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka