Dodaj do ulubionych

Czerwiec na talerzu

05.06.08, 12:24
no wszystko ładnie, pięknie i zdrowo, tylko które dziecko to zje?
chętnie poczytam pomysły jak przemycić w jedzeniu dziecku świeże
warzywa i owoce

pozdrawiam yov
Obserwuj wątek
    • cecilia-diana Czerwiec na talerzu 09.07.08, 17:33
      Bravo !!!!!!!!!!1Wspaniały jadłospis , zdrowy , piękny , smaczny i kolorowy
      !!!!!!!1Jestem pewna , że każdemu przynajmniej 7/8 potraw będzie smakowało
      !!!!!!!!!!1Jeszcze raz brawo !!!!!!!!!!!
      • j.ostopinka Re: Czerwiec na talerzu 03.06.09, 18:50
        Wszystko pięknie tylko co podać dziecku które jest uczulone na białko mleka, bo
        prawie każdy posiłek zawiera coś z nabiału...
        Zaproponujcie jak taki jadłospis przerobić żeby dziecko z alergią mogło to
        zjeść, albo jak to zrobić na mleku dla alergików???
        • ankas4 Re: Czerwiec na talerzu 06.06.09, 06:22
          Super,ekstra, ale///jestem pewna ,ze polowa dzieci nie ruszy takich wypaionych
          posilkow, moj jedzie teraz na parowkach...
    • green-eyed-girl Jadłospis na czerwiec 20.06.09, 09:28
      Ten jadłospis tylko na pozór jest 'zdrowy'. Fakt, że pewnie jest zdrowszy, niż
      jadłospisy większości polskich dzieci, ponieważ one są zwykle odżywiane
      tragicznie, a większość polskich matek nie ma pojęcia choćby o podstawach
      zdrowego żywienia. Ale to nie zmienia faktu, że w tym jadłospisie zdecydowanie
      za dużo jest nabiału i owoców oraz białej mąki i cukru, a zdecydowanie za mało
      warzyw i razowych produktów! Czy ktoś, kto go układał (aż nie chce mi się
      wierzyć, że był to dietetyk) widział kiedyś piramidę żywienia?? Na jej
      podstawie są pełnoziarniste produkty zbożowe oraz warzywa! Nie ma też w ogóle
      bardzo wartościowych roślin strączkowych, ciągle tylko mięso albo ryba, nie
      mówiąc już o takich rzeczach, jak pestki, orzechy, kiełki czy glony, które
      stanowią bardzo wartościowe dodatki do posiłków, a substancje odżywcze są w
      nich bardzo skoncentrowane, co jest bardzo ważną cechą biorąc pod uwagę
      ograniczoną pojemność małego brzuszka.

      Na to, żeby dzieci jadły chętnie warzywa, kasze itp recepta jest bardzo prosta
      - od początku wyrabiać prawidłowe nawyki żywieniowe, nie karmić śmieciami
      (zatrważające, że dzieci jedzą parówki - jakby ich nie dostały, to musiały by
      zjeść coś innego, zdrowszego, bo wszystko jest zdrowsze od parówek..), nie
      karmić serkami, jogurcikami naszprycowanymi cukrem, nie zamulać apetytu
      słodkimi soczkami czy herbatkami przy każdym posiłku, do picia dawać wodę. I
      być konsekwentnym w proponowaniu nowych dań - nawet reklamy trąbią o tym, że
      dziecko musi czasem próbować czegoś kilkanaście razy, żeby to polubić. Ze
      słodkimi rzeczami zwykle idzie gładko, bo tak są dzieci ewolucyjnie
      'zaprogramowane', żeby wybierać smak słodki, innych smaków dziecko musi się
      nauczyć i przyzwyczaić do nich. Dlatego najlepiej pokazywać im naturalną
      słodycz warzyw typu marchewka, dynia burak, a do smaku tych mniej słodkich
      przyzwyczajać regularnie je podając, w końcu dziecko zaskoczy, a im wcześniej
      się zacznie, tym lepiej. Dzieci lubią też wyraziste smaki -większości bardzo
      smakuje np. kasza gryczana (najlepsza niepalona) z dodatkiem czerwonej
      soczewicy i startym ogórkiem kiszonym (takie proste danie dziecko może jeść
      już pod koniec 1. roku życia). Oczywiście jeśli nie zostanie wcześniej
      przyzwyczajone go jedzenia wyłącznie słodkich kaszek z torebki oraz zupek ze
      słoiczków, które najczęściej są mdłe i zwykle na siłę dosładzane sokiem
      jabłkowym czy winogronowym.

      A jeśli ktoś chce nauczyć się naprawdę zdrowo komponować jadłospis, również na
      wszelkich dietach eliminacyjnych, to polecam lekturę forum wegedzieciak.pl -
      mamy wegetarianki mają zwykle ogromną wiedzę na temat zdrowego odżywiania i
      chętnie służą pomocą, a samo forum jest prawdziwą skarbnicą wiedzy, nie tylko
      dotyczącej żywienia zresztą - a osoba, która układała powyższy jadłospis
      mogłaby się stamtąd sporo nauczyć.
    • avvg Re: Czerwiec na talerzu 20.06.09, 20:05
      Czy ja dobrze widzę, bułka od hot-doga??? Taka z
      folii, z półrocznym terminem ważności???
    • andynal Jadłospis na czerwiec 04.06.10, 22:53
      Witam,
      czy jadłospis naprawdę na czerwiec????

      maliny, jerzyny, agrest, morele, botwinka, ogórek małosolny!!!
      albo ma być zdrowe jedzonko, albo faszerowanie chemią. SMACZNEGO!!
    • fish79 Czytam sobie te propozycje od miesięcy... 04.06.10, 23:42
      I nawet raz pozwoliłam sobie skrytykować.
      Według mnie ma być kolorowo, w miarę średnio cenowo i chwytliwie: tu
      owocek, tu jarzynka, obiad niby niemięsny codziennie, sympatyczne
      podwieczorki, o których większość rodziców zapomina itp. Ostatnio
      pisałam o jadłospisie na marzec i bardzo mnie zdziwiła "ciężkość"
      proponowanych kolacji i podwieczorków. I tu widzę to samo.
      Jestem mamą 10 latki i roczniaka i mam pełny przegląd gustów małych
      i dużych. Ten jadłospis poza tym że nie zbilansowany, jest niestety
      niejadalny dla moich (niealergicznych zaznaczam) dzieci, nawet
      okrojony dla roczniaka.
      I tak się zastanawiam, kto jest dumnym autorem, bo ani mama ani
      dietetyk
    • aadzia21 Jadłospis na czerwiec 07.06.10, 20:37
      Mnie zastanawiają dwie rzeczy- skąd o tej porze roku wziąć niektóre
      proponowane tu owoce i warzywa? Zwyczajnie ich nie ma, a jeśli są, to
      nowalijki, a tych się dzieciom nie daje.
      No i ilości- przynajmniej dla mojego malucha nie do zjedzenia. Szczególnie
      dwudaniowy obiad. Sama nie dam rady, a co dopiero ponadroczniak. Chyba, że
      wszystkiego odrobinkę, ale bez sensu gotować różyczkę kalafiora czy dwie
      łyżeczki kaszy.
      Ale my tu sobie co miesiąc zgłaszamy różne uwagi do tych cyklicznych
      jadłospisów, a ich autorzy i tak nas mają w nosie. Żadna z naprawdę
      konstruktywnych uwag nigdy nie została uwzględniona.
    • jaad33 Re: Czerwiec na talerzu 10.06.10, 14:57
      "gotowanie niszczy większość witamin"
      "W czasie gotowania wiele witamin i związków mineralnych przechodzi do wywaru"
      To jak w końcu? Ulegają zniszczeniu, czy przechodzą do wywaru?
      • magda2180 Re: Czerwiec na talerzu 14.06.10, 17:41
        i tak i tak
        ponieważ jak gotujesz wartości odżywcze przechodzą do wody. I jeśli gotujesz za
        długo warzywo (np. kalafiora) i potem go wyjmujesz z wody, część swoich wartości
        odżywczych gubi w tej wodzie, którą wylewasz
        ale jeśli gotujesz zupę to te wartości zostają w wywarze wink
    • jolusia2604 Nie dla nas :-( 17.06.10, 17:13
      Dyskryminacja dzieci z nietolerancją białka mleka krowiego! Bardzo mi
      przykro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka