Niedawno udało nam się po trosze przekonać teściową, by nie raczyła naszego
synka czekoladami (młody ma silną alergię na mleko). No więc, ponieważ on
taaaakie biedactwo, jako rekompensata braku czekolady pojawiły się SOLONE
ORZESZKI ZIEMNE w opakowaniach 0,5kg na tydzień (!!!)
"Przygotowuję się" do wybicia teściowej z głowy dawania w prezencie synkowi
tych orzeszków, ale jedyny argument, jaki obecnie przychodzi mi do głowy to
taki, że sól obciąża nerki i negatywnie wpływa na ciśnienie. Ponieważ jestem
zwolenniczką we wszelkich sporach "siły argumentów", a nie "siły głosu"

,
proszę, podpowiedzcie, co jeszcze złego mogą powodować solone orzeszki ziemne.
Dodam, że nie chcę odbierać synkowi tych "prezentów" i mówić, że babcia źle robi.