umasumak
08.04.09, 16:32
Waśnie starsza córka dzwoniła do mnie do pracy i pyta, jak DOKŁADNIE wyparzyć
wydmuszki w środku, bo odebrała młodą z przedszkola i pani poleciła maluchom
przynieść na jutro wydmuszki, w celu wlania tam galaretki, która po
zastygnięciu i obraniu ze skorupki, ma posłużyć dzieciom za jadalne jajka
wielkanocne.
Niby pomysł ciekawy, a nawet ze wszech miar godny byłby pochwał, gdyby nie
mały drobiazg - jak sprawić, żeby ta wydmuszka w środku była faktycznie dobrze
umyta i wyparzona? Macie jakieś sugestie? Bo problem zaczyna mi w domu
narastać - młoda chce jajo z galaretki, a ja się boję salmonelli jednak.