Dodaj do ulubionych

ocencie menu roczniaka

27.05.09, 13:49
godz. 7.00 piers
godzi.8.00 pol kromki chleba z maselkiem
godz.9.00 kaszka ryzowa nestle z owocami (kupna oczywiscie)
godz.12.00 deserek hippa twarzorez z owocami, lub jogusrt z owocami ( kupny
deserek)
godz.13.00 150 ml herbatki owocowej lub 100ml soczku roznie to bywa
godz.14.00 - obiadek, warzywa z miesiekim i ryzem lub ziemniaczkami
godz.17.00 - zupka warzywna
przegryzki, chrupki kukrydziane,
godz.19.00 - 200ml kaszy mannej z sloiczkiem owoców
po kapieli tak okolo 21.00 piers.
zastanawiam sie jakie moglabym mu robic deserki sama na bazie mlecznych , czy
np jogurt naturalny z truskawkami lub innymi owocami?
Obserwuj wątek
    • kubulinka1977 Re: ocencie menu roczniaka 27.05.09, 14:08
      Jak dla mnie to za dużo tych posiłków... normalnie to powinno być 5
      głównich posiłków : śniadanie, drugie śniadanie, I danie, II danie
      ( zamiast II dania może byc np.podwieczorek jakiś) i kolacja...
      Jak karmisz piersią to za dużo chyba też tych kaszek. Ja bym troszke
      inaczej karmila:

      godz. 7.00 piers
      godz.9.00-10.00 drugie sniadanko czyli albo kanapeczka albo
      deserek albo jogurcik ( tak na zmiane)
      godz.12.00 -13.00- zupka
      > godz.15.00-16.00 - obiadek
      > przegryzki, chrupki kukrydziane, owoce
      > godz.19.00 - 200ml kaszy mannej z sloiczkiem owoców
      > po kapieli tak okolo 21.00 piers.

      Ale to tylko taka moja propozycja, ja podobnie karmilam i bardzo sie
      mi to sprawdzalo, zreszta do tej pory stosuje ten schemat ( synek ma
      19 msc)

      Co do jogurcikow to pewno ze mozesz sprobowac juz takie zwykle ze
      sklepu i mieszac je z owockami. U nas nie wyszlo bo synek na zwykle
      jogurty dostal uczulenia, wiec musze kupowac te specjalne dla dzieci
      ( na nie uczulenia nie ma)
    • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 27.05.09, 14:24
      ja tez uważam, ze posiłków miedzy 7 a 14-ta jest za duzo i sporo w
      nich takich, które zawieraja lub moga zawierac cukier..w tym wieku
      dziecku faktycznie powinno wystarczyc 5 posiłków przy tym u nas
      po "duzym posiłku" śniadanie, obiad zachowujemy conajmniej 3-
      godzinną przerwe, po "małym": drugie sniadanie, podwieczorek 2
      godziny..przewód pokarmowy musi mieć czas na to by strawic to co
      dziecko zjadło wcześniej, musi byc czas by dziecko zgłodniało, bo
      głód jest najlepsza przyprawa i pomaga w tym by zjadło bez awantur
      posiłki dostarczajace mu składników do rośnięcia, budowy
      organizmu..pozatym zastanawiam sie jak przy takim jadłospisie wyjść
      z dzieckiem rano na spacer, na plac zabaw, cos załatwić.. jeżeli za
      chwilę trzeba mu podac kolejny posiłek. Oczywiscie mozna dziecko
      nakarmić w warunkach "polowych", gdy nie ma innej mozliwości lub
      szkoda czasu na powrót do domu..jednak zachowanie rytuału związanego
      z jedzeniam to równiez wychowywanie..np. uczenie, ze je sie w
      określonym miejscu,przy stole, po umyciu łapek, potem trzeba umyc
      miseczkę, najlepiej razem z innymi członkami rodziny..a dzieciom
      dobrze robią "rytuały"
      • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 27.05.09, 14:35
        ps. dziecko powyżej roku wyhamowyje tak szybki dotychczas przyrost
        wagi i wzrostu, jego apetyt nie zwieksza sie za bardzo..przy tak
        częstych posiłkach mozna sobie wyhodowac niejadka, szczególnie gdy
        przyjda upały..pamietaj, że gotowe kaszki (przewaznie),herbatka i
        soczki równiez zawieraja cukier..jeżeli nie jako dodatek, to cukry
        pochodzące z samych owoców, nie piszesz w jakiej ilości podajesz
        kaszkę oraz na jak długo dziecku wystarcza "tankowanie" z piersi,
        czy jest to dla niego cały, pełnowartościowy posiłek czy juz tylko
        dodatek..ale ja bym po godzinie siódmej podała po 2-3 godzinach
        jeden konkretny posiłek i po 2 godzinach ewentualnie drobną
        przekąske składająca się z owoców w ramach drugiego sniadania. obiad
        dobrze by było podawac o jednej porze, rozbity na dwa dania lub
        potrawę "jednodaniową"..w porze podwieczorku mozna podac twarożek z
        owocami, kisielek, owoce, przekąski, soczki..Pozatym po ukończeniu
        przez dziecko roku czas wdrażać je do jedzenia nie tylko
        bardziej "dorosłych" w konsystencji pokarmów ale również z
        częstotliwościa do "dorosłej" zbliżoną, co Wam bardzo później pomoze
        przy organizacji czasu w rodzinie
        • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 27.05.09, 14:49
          ps2. owoce z jogurtem mozesz oczywiscie podawać w ramach deserku,
          możesz go dodawac do kisielku z owocami, robić budyń, jednak w
          przypadku truskawek, jeżeli dotychczas dziecko nie jadło ich,
          zachowaj ostrożność i cały rytuał wprowadzania "nowości" bo często
          uczulają
    • rosey Re: ocencie menu roczniaka 27.05.09, 16:24
      Twoje dziecko je przez cały dzień non stop, zgadzam się z
      poprzedniczkami, żeby skumulować te posiłki do 5 dziennie (np. mój
      roczniak je 4 dzienne i jest OK), nie wiem też czy nie za dużo
      owoców, w zbyt dużej ilości mogą tuczyć
      • ewkka Re: ocencie menu roczniaka 27.05.09, 19:43
        Dziewczyny litości: deserki, soczki, masełka, kanapeczki, jogurciki,
        kisielki, herbatki....
    • emigrantka34 Re: ocencie menu roczniaka 27.05.09, 22:19
      za czesto je i za slodko.
      9 posilkow (licze tez tzw przegryzki) - to za duzo. Dziecko nie
      najada sie pewnie i dlatego te przekaski co godzine.

      jezeli chodzi o desery i jogurty - to pogrzeb troche w tym forum albo
      zajrzyj na osesek.pl. Moze sie wydaje troche obcesowa, ale czy wy
      uzywacie wyszukiwarki ? Tego typu pytania powtarzaja sie naprawde
      czesto smile))

      I jak pisalam to juz w innych postach, na sniadanie zamiast slodkiego
      nestle podalabym ugotowana kasze np jaglana, kukurydziana, a jezeli
      masz dostep do dobrego sklepu z roznymi ziarnami to jeszcze quinoe,
      orkiszowa pszenice ugotowana na sypko, bulgur (kasza z pszenicy)tez
      jest dobry - odkrylam ostatnio, swietna kasza, bardzo pozywna, dobra
      na slodko z lekko podgotowanymi owocami albo ma "slono" ze swiezymi
      ziolami, serem bialym. Poczciwa gryczana. Oczywiscie ryz polrazowy
      albo nawet bialy ale dobrej firmy, kuskus razowy - to wszystko lepsze
      bedzie zamiast kaszki ryzowej nestle (abstrahujac juz od tego, ze to
      nestle, to czy w kolko musi dostawac kaszke ryzowa??? Ty lubisz jesc
      to samo dzien w dzien ???)
      Kasze i zboza w takiej postaci sa zdrowe, pozywne i zawieraja wiele
      cennych skladnikow, ktore potrzebne sa do rozwoju malego
      organizmu....ponadto sa lekkostrawne i np quinoa jest swietna dla
      alergikow, przy problemach trawiennych....
      podobnie kasza manna to nie wszystko....urozmaic troche diete
      dziecka.
      Daj mu od czasu do czasu omlet ugotowany na parze albo jajecznice z
      dodatkiem swiezych ziol.
      No i jeszcze jedno - ucz dziecko pic wode - nie dosc, ze prawie
      wszystko, co je jest slodkie, to dajesz mu tez slodkie napoje.
      Pozdrtawiam
      • gosia244 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 08:56
        nie uwazam zeby jadla za slodko. ma apetyty.nie je jakis duzych porcji. wazy
        10kg.ma roczek i tydzien. jak na chlopca jest drobny.pije wode, a za slodkim nie
        przepada tak bardzo.jadl juz jajecznice kalafiorka i inne rzeczy.
        • gosia244 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 09:01
          moge zamiast tej porannej kaszki o 9.00 podac mu deserek z hippa, jogurt
          naturalny z owocami. a potem za 3 godziny podac zupke, potem za 3 drugie
          danie.moje dziecko nalezy do naprawde drobnych dzieci.
          • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 09:51
            mój wnuk w tym wieku ważył podobnie i nie był drobnym dzieckiem, a
            przyrost wagi o pół kilo sprawił, ze stał się
            pulchnym..nawet "zbyt"..u nas co prawda pierwszy posiłek czyli 150
            ml mleka bez dodatków był zazwyczaj wcześniej (5-6) ale czasem
            zdarzał się też i o siódmej, jednak był traktowany jak "mały
            posiłek" i po 2 godzinach dostawał kaloryczne śniadanie, które miało
            mu zapewnic energie i składniki na pierwsza część dnia (podobnie jak
            u dorosłych)..dostawał kanapki, jajeczniczkę, twarożek, czasem
            jakieś danie na ciepło z kaszy lub makaronu, do śniadania ok 100 ml
            mleka lub kakałka, w wyjątkowych sytuacjach dostawał
            kaszkę "gotowca". Po trzech godzinach dostawał i nadal dostaje
            drugie śniadanie, które jest mniejsze, składa się z owoców, jakiegos
            mlecznego posiłku np. mniejsza ilośc twarozku z owocami, jogurtu z
            owocami, kisielku, budyniu..po tym posiłku "zalicza" południowa
            drzemkę (ok 2 godzin) a obiad je po niej, zjedzenie 2 śniadania
            przed drzemka sprawiało, ze nie wybudzał się z głodu
            przedwcześnie..układ dnia jest zblizony do "dorosłego" a obiad
            skłąda się z dwóch dań czyli małej ilosci zupki i "drugiego", które
            łącznie zapewniają mu wszystkie produkty lub z "jednodaniowego"..po
            śniadaniu mozna spokojnie wyjść z dzieckiem "w świat" a drugie
            sniadanie w postaci zabranego w pojemniku jogurtu z owocami,
            twarozku na słodko, kanapki lub placuszków podać ewentualnie
            w "warunkach polowych" na placu zabaw lub gdzies na miescie, gdy są
            do załatwienia sprawy nie cierpiące zwłoki..dzięki temu od śniadania
            do obiadu jest praktycznie 5 godzin gdy mozna coś zrobić samemu lub
            z dzieckiem bez nieustannego stania przy garach..podobnie po
            południu, po zjedzeniu obiadu..znów jest pięć godzin, bo
            podwieczorek mozna potraktowac jak mały posiłek składający się
            równiez z podobnych potraw mleczno-owocowych, kanapek, biszkoptów z
            dodatkiem, soczków przecierowych z biszkoptem itp., które
            ewentualnie mozna zabrać ze sobą.. duzym posiłkiem jest kolacja,
            podawana na ok. godzine przed kąpielą, składająca się z pożywnych
            składników i potraw, często na ciepło, czasem z gotowej kaszki, gdy
            trzeba podac na szybko..ja podobnie karmiłam moje dzieci własnie ze
            względów "logistycznych" bo w lecie sporo czasu spedzaliśmy na
            dworze, z dala od domu, często na działce gdzie nie było
            mozliwości "pichcenia" lub placach zabaw i szkoda było mi czasu na
            powrót do domu (często moje dzieci odbywały drzemke na swiezym
            powietrzu, w rozłozonym "na płask" wózku lub na kocyku i wracałam
            dopiero przed wybudzeniem, na obiad do domu). Nawet gdy pozostaje
            się w domu mama ma możliwośc zająć się jakimis własnymi sprawami lub
            związanymi z prowadzeniem domu, dziecko jest najedzone, syte, ma
            wystarczająco energii by zająć sie zabawą, poznawaniem swiata i
            zajęciami ruchowymi..nie spędza całego dnia w krzesełku do karmienia
        • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 10:14
          > nie uwazam zeby jadla za slodko.
          pamietaj, ze owoce, soczki przecierowe, herbatki równiez zawierają
          cukry..cukry owocowe, choc naturalne równiez sa bardzo tuczące i w
          skrajnych przypadkach moga zakłócic odczuwanie łaknienia, dlatego
          zaleca się podawanie ich w pierwszym roku maksymalnie do 150
          ml..zaburzenie odczuwania głody, pozorne uczucie sytosci może
          sprawic, ze dziecko nie bedzie chciało jeść wartościowych a
          niezbednych do rozwoju organizmu składników(warzywa, kasze, mieso,
          inne białka) zawartych w innych posiłkach, szczególnie w czasie gdy
          przyjda upały..organizm "nafutrowany" cukrami odmówi przyjmowania
          produktów, które tez zawierają kalorie, potraktuje je jak nadmiar..i
          dziecko nie będzie ich chciało jeść, bo nie będzie mu to
          smakowało..taka jest zasada, ze smakuje to co organizmowi jest
          potrzebne, nadmiar jakiegoś składnika "odrzuca" od jedzenia..stąd
          nawet dorośli w okresie jesiennym, gdy idą chłody mają "smaka" na
          potrawy kaloryczne, tłuste, słodkie. W ciepłej porze roku dla
          odmiany jedzą mniej, wiecej delikatnych, soczystych warzyw, chudych
          mięs lub prawie całkowicie ich unikają, jedza więcej nabiału,
          chłodniejsze posiłki, wiecej piją płynów..dzieci reaguja podobnie a
          nawet silniej, bo nie mają jeszcze łaknienia zniszczonego
          przez "nawyki" żywieniowe
          • gosia244 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 10:28
            moj synek tak o 11 wychodzi na spacer na jakies 2 godziny, przewaznie na
            spacerku je deserek ze sloiczka z hippa owocowe z twarozkiem lub jogurtem
            naturalnym.
            moze rzeczywiscie jak go karmie o 7 piersia rano to powinnam ewentualnie o 9
            przed drzemka zamaist kaszki np zrobic mu jajeczniczke z jaka i chlebeka z
            maslem lub kanapke z maselkiem i serkiem zoltym czy jakims topionym. powiem
            szczerze ze je wszytsko i warzywa i miesko, ryby.pije tez, ale w upaly wiecej.
            tylko nie wiem np jak mu podac obiad dwudaniowy na raz, w jakiej ilosci.gotuje
            zupki rozne i potem je w pojemniczkach zamarazam.to samo tez robie z drugim daniem.
            • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 10:57
              zupki nieduzo, głownie z warzyw z dodatkiem mięska a do tego drugie
              danie z kaszki(makarony, ziemniaczka), warzyw, z mięskiem.. lub
              gęsta zupka z warzywami, mięskiem kaszką..a do tego nalesnik z
              farszem lub placuszki..w sumie dla rocznego dziecka daje się małe
              ilosci: łyżka kaszy, 1-2 klopsiki wielkosci orzecha włoskiego,
              mięska (ryby) o powierzchni dłoni dziecka, kilka kawałków warzyw
              ugotowanych na parze..równie dobrze mozna podać obiad jednodaniowy,
              o ile dostarcza wszelkie niezbedne skłądniki, wazne sa zupy lub sosy
              przygotowane na bazie wywarów, bo zachowują witaminy wypłukane do
              niego w czasie gotowania..rozbicie obiadu na dania uczy dziecko jeść
              po dorosłemu oraz jedzenia składników bardziej stałych w kawałkach,
              zblizonych do tych, które jedzą dorośli, pomaga w doprowadzeniu do
              takiego sposobu jedzenia by z czasem mozna było je karmic
              z "wspólnego garnka" i nie gotowac dla niego oddzielnie..jeżeli
              dorośli nie naduzywają przypraw, nie stosuje sie w kuchni potraw
              smazonych albo w marginalnej ilości, zbyt tłustych,
              cięzkostrawnych, mozna powoli zacząć gotowac zupy dla wszystkich a
              niektóre "drugie" dania podawac tez dziecku. Wspólne jedzenie
              posiłków dobrze wpływa na chęć do jedzenia u dzieci a także na
              ciekawośc nowych smaków i konsystencji. W sumie najwazniejsze jest w
              zywieniu dziecka by dostarczyć mu wszelkich niezbednych do rozwoju
              składników..a z drugiej strony doprowadzić, ucząc w drugim roku
              zycia samodzielnego jedzenia, jedzenia róznych konsystencji i
              smaków, by jego dieta, pory karmienia i sposób przygotowania
              posiłków włączyła je do grona pozostałych domowników a mama nie
              musiała gotować lub przygotowywac posiłków osobno dla dorosłych,
              osobno dla dzieci, by nie musiała podawac w miare mozliwości kilku
              śniadan, obiadów, kolacji itd.
    • karro80 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 15:22
      Jeśli nie chce ci się bawić z kaszami zwykłymi, choć polecam, to
      faktycznie nie dawaj caly czas tej ryżowej - bo ona
      bardziej "deserowa" jest.

      Z gotowców bez cukru nie ryżowych:
      pełnoziarnista bobowita pyszne sniadanko i owsianka też chyba bez
      jest
      kaszki funkcyjne nestle zdrowy brzuszek - też wieloziarniste
      no i hipp też ma kilka fajnych

      A ryżowe to można płatki błyskawiczne albo ryż ugotować z jabłkiem i
      wanilią - fajny deserek - polecam
      • gosia244 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 22:04
        ktos mi napisal ze moje dziecko je 9 razy, tylko nie wiem czy pol
        majek kromki chlebka liczyc jako jeden posilek, czy jeden chrupek
        tez liczyc jako posilek. ma apetyt wszytsko zjada bardz ladnie, je
        duzo warzyw, ryby, mieso, nabial, kaszke raz dziennie nestle a przed
        kapiela je kaszke manne z owocem.
        • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 29.05.09, 23:41
          8 czy 9 razem z przekaskami nie ma znaczenia..wazne jest by przewód
          pokarmowy miał czas strawic to co pochłonał jakis czas temu..i
          odpocząć (jak u każdego człowieka, nawet dorosłego) a dziecko poczuć
          głód..na razie nie masz z tym problemu..ale sa trzy możliwosci
          dalszego rozwoju sytuacji przy zachowaniu takiego układu
          posiłków..bedzie dalej wszystko jadła tak chetnie, a przy mniejszym
          zapotrzebowaniu organizmu (juz tak szybko dziecko powyzej roku
          rośnie) zacznie odkładac w postaci "tłuszczyku", zaspokojony apetyt
          przez słodko-, mocno przetworzone produkty sprawi, ze nie bedzie tak
          chętnie jadła wartosciowszych produktów niezbędnych do jej rozwoju,
          trzecia mozliwość jest taka, ze w któryms momencie całkowicie odmówi
          jedzenia, bo nie bedzie ono dla niej żadną przyjemnością i dodatkowo
          zajmowac będzie czas, który mozna poswiecic na ciekawsze
          zajecia..przyjdzie "bunt dwulatka", Ty bedziesz, zestresowana,
          starała sie jej podetkać cos do jedzenia, bo tak nagle zmieniły się
          jej upodobania..a im bardziej będziesz się starała..tym mniej ona
          bedzie jadła..i w tedy moze zacząć się prawdziwy problem. Odpowiedz
          sobie sama..czy Ty jesz 8-9 posiłków dziennie? czy najedzona po
          wiekszym posiłku chetnie sięgasz po godzinie po następny?
          • kubulinka1977 Re: ocencie menu roczniaka 30.05.09, 13:48
            Tak tak zgadzam się z przedmówczynią. Dziecko musi miec czas zeby
            spokojnie strawić to co zjadło. Mają też mniejsze żołądki niż
            dorośli i nawet poł kromką chlebka mogą się najeść. U nas na drugie
            śniadanie synek zjada właśnie takie niewielkie ilości jedzenia ( poł
            kromeczki chleba, mały jogurcik, czasami tylko pare kęsów jakiegoś
            pomidorka czy innego warzywka...itp) i ja to traktuje jako osobny
            posiłek
            • gosia244 Re: ocencie menu roczniaka 30.05.09, 22:43
              moj synek jest bardzo ruchliwy, ciagle biega i biega wiec wydaje mi
              sie ze to szybko spala. a ilosci je mniejsze np kaszki 200ml, czyli
              szklanke.zapytam jeszcze swojego pediatry.jest drobnym chlopcem.
              • babcia47 Re: ocencie menu roczniaka 31.05.09, 12:05
                200 ml kaszki to dla rocznego dziecka nie jest "mniejsza ilość"..dla
                porównania talerz zupy dla dorosłego (np. w restauracji) to 250
                ml..czyli właśnie szklanka..mój wnuk blisko póltoraroczny zjada
                kaszkę rozrobioną w 150 ml ciepłej wody i rzadko potrzebuje jeszcze
                dokładki. Biorąc pod uwagę, ze zoładek człowieka jest wielkosci
                dwóch złożonych zaciśnietych pięści to jest to b.duza ilość..złuż
                razem piastki dziecka i porównaj. To, ze dziecko jest ruchliwe w tym
                wieku to normalne..nie trzeba co chwila mu zapełniac zołądka,
                wystarczy raz na 2-3 godziny zapewnic mu wystarczająco kaloryczny
                (!!)posiłek. Przeciążanie układu pokarmowego ciągłym
                podkarmianiemjest bezcelowe i na dłuzsza mete szkodliwe. Trzeba
                zachowac dłuższe odstepy miedzy poszczególnymi posiłkami..zamiast co
                godzina dawac pół kromki, jogurcik, soczek przecierowy..zaproponuj
                dziecku po dwóch godzinach od posiłku o 7-ej np jajeczniczke na
                maśle z ziołami i do tego cienka kromkę bułki z masłem lub połowę
                kromki chleba..dodaj do popicia troche ciepłego mleka ..a taki
                posiłek na 3 godziny intensywnego biegania dziecku straczy w
                zupełności..za to zoładek i jelita po strawieniu posiłku nieco
                odpoczną. Jak pisałam powyzej taki rodzaj karmienia moze w
                przyszłości zaowocowac nadwaga gdy "rozciągnie" się żołądek a
                dziecko przyzwyczaji do częstego podjadania duzych porcji w stosunku
                do przerw miedzy kolejnymi posiłkami..lub w któryms momencie
                organizm "zaprotestuje", dziecko stanie sie niejadkiem i moze byc
                problem z nakłonieniem go do jedzenia nawet tych pokarmów, które są
                niezbedne dla jego rozwoju. Zapytaj lekarza..nam zalecił własnie
                takie, minimalne przerwy miedzy posiłkami: 3 godziny po dużym, dwie
                po małym. Przy czym duzy (w zaleznosci od konsystencji)to do 220 ml,
                mały 100-150
      • hani-a67 Re: ocencie menu roczniaka 01.06.09, 00:32
        Karro, powiedz proszę czy do deserka z płatkami ryżowymi dodajesz
        ugotowane jabłko, czy osobno dusisz? a wanilię nigdy nie podawałam -
        to podawać "małymi kroczkami" i można taką w proszku podać?
        A jak robisz deserek z kasz- podaj proszę przepis
        pozdrawiamsmile
      • hani-a67 do Karro80 01.06.09, 00:33
        Karro, powiedz proszę czy do deserka z płatkami ryżowymi dodajesz
        ugotowane jabłko, czy osobno dusisz? a wanilię nigdy nie podawałam -
        to podawać "małymi kroczkami" i można taką w proszku podać?
        A jak robisz deserek z kasz- podaj proszę przepis
        pozdrawiam smile
        • karro80 Re: do Karro80 01.06.09, 11:38
          Ale to nie są jakieś wymyślne przepisywink
          Raczej takie na szybko, coby już słoików nie dawać, ale i czas
          zaoszczędzić, pewnie można coś tam dodać jeszcze -ja czasem wzbogacę
          łychą jogurtu, ale młoda nabiału je raczej dużo to już okazjonalnie
          tak robię.

          Płatki ryzowe:
          Zagotowujesz wodę, wrzucasz wanilię zmieloną - trochę, na czubek
          łyżeczki - może być cukier z prawdziwą wanilią - wtedy trzeba dać z
          pół łyżeczki. Wsypujesz płatki ryżowe (ale może być ryż biały lub
          brązowy - tyle, że dłóżej pogotować trzeba, bo platki to moment i
          juz są). Jabłka(u nas koniecznie słodkie, bo poza ewentualnym cukrem
          z wanilią nie słodzę, a słodkie byc musiwink) ścieram na tarce i
          dodaję pod koniec gotowania jak już płatki się ładnie rozlezą(ok 5
          min im to zajmuje). I tyle tylko, żeby się razem zagotowało i może z
          pół min gotuję dodatkowo.

          Manna: kupujesz mannę błyskawiczną, gotujesz w wodzie- też szybko
          się robi(może być z wanilią też, ale ja manny nie doprawiam jakoś).

          Studzę i przestudzoną miksuję z brzoskwinią, bananem, mogą być też
          borówki(bo to słodkie). To jest fajne, bo można na dwór zabrać
          zamiast słoiczka(tylko najpierw schładzam w lodówce wtedy) -
          odpowiednia konsystencja, nie rozleje się, z mlekiem bym się bała
          jak ciepło.

          A z tą wanilią to wpadłam na pomysł, bo do kaszek i mleka dodają
          wanilinę - więc najpierw dawałam do budyniu, żeby jakiś smak miał, a
          sztuczny nie był. W zasadzie do tej pory daję tylko troszkę, dla
          aromatu.


          Można tak pewnie z każdą kaszą i płatkami(z jabłkiem pasują też
          owsiane z ciutką cynamonu), które dziecku smakują, ale ja pasę
          dziecia rozmaitymi płatkami i mieszankami(które zresztą dłużej się
          gotują) do mleka na noc i rano, bo tak mam czas,żeby postać przy
          garku i popilnować, żeby się nie przypaliło, a ładnie ugotowałowink
          To w dzień bazuję na błyskawicznych...
          • karro80 Re: do Karro80 01.06.09, 11:42
            Aha, proporcje zawsze na oko - jak wiem, że malo treściwie zjadła to
            przewaga kaszy czy ryzu, jak mało owoców i warzyw w danym dniu to
            robię bogatsze w owoce.
        • dare-czka do babcia 47 04.06.09, 14:35
          a ja slyszalam ze takie roczne dziecko moze jesc co 4h.i oj wlasnie
          tak jes:
          7.30-21- mleka +2 lyzeczki kaszki
          11.30-jog nat z owocami +kromka chleba/mleko z ryzem i
          jabkiem+kromka chleba
          15-15.30-obiadek jednodaniowy
          17-deserk-albo kisiel z owocem albo jog natutalny z wowocem-zalezy
          co je na drugie sniadanie
          po 19-220 wody+7 miarek melka+ kaszka(na gesto lyzeczka)

          Nie wiem czy to malo,ale po twojej wypowiedzi wnioskuje ze tak??Maly
          ma 11,5 mies i wazy 11,5 kg-jest dosyc sporysmile
          • dare-czka Re: do babcia 47 04.06.09, 14:36
            czy mozesz ewentualnie cos zasugerowac?
          • babcia47 Re: do babcia 47 04.06.09, 14:58
            oczywiscie, ze może jeść co 4 godziny, jeżeli taki rozkład mu
            odpowiada, nie jest głodny i nie dopomina się wczesniej o
            jedzenie..wspominjąc o przerwach miedzy posiłkami 3 i 2-godzinnych
            pisałam o przerwach minimalnych..Jezeli pytasz o sugestie to
            wprowadziłabym wiecej warzyw i grubszych kasz, powoli zaczełabym
            przechodzic na jedzenie bardziej "dorosłe" w sensie konsystencji i
            sposobu jedzenia oraz bardziej urozmaicone pod względem produktów,
            smaków..mleka i produktów mlecznych je sporo, ale nie piszesz czy z
            kanapką dostaje też jakies produkty czy jest to tylko chlebek sam/ z
            masłem? Moim zdaniem taka dieta nie stymuluje równiez do
            samodzielnego jedzenia, ale moze czegos nie dopisałaś..czy je owoce
            w kawałkach, czy próbuje jeść łyżeczką..a to ważne w tym wieku bo
            później moze byc trudno zainteresowac zdobyciem
            tej "sprawności"..nie wiem czy dobrze sie domyslam, ale chyba ranne
            i wieczorne mleko ma podawane z butli?
            • dare-czka Re: do babcia 47 04.06.09, 15:48
              rano pije mleko z butli,wieczorem je z kaszka lyzeczka.Nie je
              widelcem ani lyzka,jeszcze nawet nie probowalam go przekonac,moze
              juz czas?w sumie kanapke je z maselkiem i z bialym
              serkiem/zoltkiem/mieskiem/czasem z zoltym serem.Wiem,ze chyba juz
              powinien jesc bardziej dorosle jedzenie...?Owoce je podane do
              jogurtu,moze czas dac do raczki,ale kiedys sprobowalam to sie zawsze
              krztucil,nawet kanapke kroje mu w male kwadraciki i sama mu laduje
              do buzki.
              • babcia47 Re: do babcia 47 06.06.09, 11:37
                ja swoim dzieciom od momentu gdy pewnie siedziały w krzesełku do
                karmienia i wnukowi od 10-tego miesiąca zawsze dawałam łyżeczkę do
                łapki..synoweie w okolicy roku potrafili bez mojej lub z minimalną
                samodzielnie zjeść posiłek, który z łyzeczki się nie wylewał..a
                młodszy nawet i takie(zupy). Wnuk nieźle sobie radził tez dziecięcym
                widelczykiem..ale do tego potrawy musiały miec odpowiednia
                konsystencję..warzywka w małych kawałkach, pulpecik lub miesko
                pokrojone w centymetrową kostkę..wszyscy od ok 6 m-cy dostawali w
                łapke cos do memłania..wnuk swietnie sobie radził z kanapkami
                (kromka chleba bez skórki, posmarowana "dodatkiem" (pasta, masło z
                wcisniętym w nie rozdrobnionym żółtym serkiem, posiekana wedlinka,
                twarożkiem), złozona na pół i pokrojona w małe kawałki "na jeden
                kęs", owoce starte dostawał tylko do kaszki, jogurtu,
                kisielku..częśto do miseczki miał wkrajane kostki owoców, które
                wcinał łapką..poczatkowo, na raz, najlepiej do miseczki włozyć 3-4
                kawałki owoców lub kanapki..bo mogą wylądowac na podłodze w ramach
                zabawy, na obiad nakłądałam zazwyczaj większe porcje,
                przewidując "rozkurz", ale zamiast rozrzucać tak ładnie jadł, że w
                pewnym momencie trzeba było przejśc na dietę, w dwa tygodnie
                przybrał pół kilo smile)
                • gosia244 gosia244 08.06.09, 13:57
                  podalam ten schetam zywienia lekarzowi.powiedzial ze jest jak najbardziej ok.
                  maly wazy 10.150g, wiec mowi zeby mu nic nie zmniejszac.jesli ma apetyt to niech
                  sobie je.tym bardziej ze jest szczuplym chlopcem i bardzooooo ruchliwym, wiec
                  wszytsko szybko spala. takze juz jestem spokojna
                  • babcia47 Re: gosia244 08.06.09, 14:30
                    nikt tu nie pisał o zmniejszaniu ilości jedzenia tylko o
                    zmniejszeniu ilosci posiłków i zwiększeniu przerw miedzy nimi!..
                    oraz o urozmaiceniu diety i zastapieniu niektórych produktów na
                    zdrowsze
                    • andziulindzia Re: gosia244 08.06.09, 14:39
                      Babciu, wydaje mi się, że gosia244 nie chce słuchać niczyich rad. Wie swoje i
                      już. Chyba szkoda twojego czasu i pisaniny
                      • gosia244 Re: gosia244 09.06.09, 08:32
                        owszem do wielu rad baci47 sie dostsowalam.wprowadzilam wiecej kasz, jeczmienna,
                        gryczana, ryz brazowy, jogurt naturalny.Poza tym sama gotuje mu prerozne zupki,
                        kalafiora, brokuly, budynie, kisle.
                        wiec cenie sobie wszystkie rady.
                        • babcia47 Re: gosia244 09.06.09, 11:32
                          "godz. 7.00 piers godzi.8.00 pol kromki chleba z maselkiem
                          godz.9.00 kaszka ryzowa nestle z owocami (kupna oczywiscie)
                          godz.12.00 deserek hippa twarzorez z owocami, lub jogusrt z owocami
                          ( kupny
                          deserek)
                          godz.13.00 150 ml herbatki owocowej lub 100ml soczku roznie to bywa"

                          zamiast tych pięciu "posiłków" podałabym dziecku jedno kaloryczne
                          śniadanie i owocki z jogurtem, twarożkiem jako drugie śniadanie +
                          ewentualnie soczek, gdy mało owoców,(mozna podac w czasie "w
                          plenerze"), przed południowa drzemką.. w ich skłądzie zawarłabym
                          wszystko co jest podawane "co godzinkę", piers bym podała jako
                          uzupełnienie po zjedzeniu posiłku
                          • gosia244 Re: gosia244 09.06.09, 14:22
                            moj synek woli jesc czesciej a mniejsze porcje niz jedna duza porcje bo nie moze
                            zjesc wiekszych ilosci.kazde dziecko jest inne, mojej znajomej je mniej posiklow
                            ale duzo wieksze porcje.i nie zawsze moj synek je te pol kromki chleba z
                            maselkiem.czasem nie chce wogole.roznie to bywa.
                            • babcia47 Re: gosia244 10.06.09, 12:12
                              moj synek je te pol kromki chleba z
                              > maselkiem.czasem nie chce wogole.roznie to bywa.
                              nie chce, bo nie jest głodny..żoładek nie zdąża wytworzyc kwasów
                              żoładkiwych, nie daje impulsu "jestem pusty"..ale masz swoje lata,
                              wiesz co robisz..gorzej gdy z czasem dziecko bedzie zbyt
                              zafascynowane otoczeniem by poświecić czas na chocby krótki posiłek,
                              dojdzie bunt..a co gorsza w ten sposób nie dostanie wartosciowych
                              produktów, niezbednych do jego rozwoju..pomysł z stałymi porami
                              głównych posiłków nie powstał wczoraj, nie jest moim wymysłem, nawet
                              w schemacie zywienia zaleca się 4-5 posiłków u dziecka w tym
                              wieku..a ponieważ opracowali go fachowcy nie sądze by to było
                              bezpodstawne widzimisię..o tym, że układ pokarmowy musi miec
                              przerwy, odpocząć..to tez nie mój wymysł..ale to Ty jesteś mamą i Ty
                              decydujesz..jednak, jak sądzę, nawet nie chcesz sprawdzić jak
                              zareaguje synek na taki rozkład posiłków..mozliwe, ze wcale by mu
                              sie to nie przeszkadzało a przy okazji jadłby więcej jednorazowo za
                              to korzystniejszych dla jego organizmu produktów, bo potrzebna mu
                              jest nie tylko energia do "latania"(cukry, weglowodany) ale równiez
                              składniki, z których buduje swoje ciało w czasie rośnięcia (białka,
                              tłuszcze, mikroelementy)..a zgodnie z wieloma zaleceniami powinno
                              sie stosowac zasadę: śniadanie zjedz sam, obiad z przyjacielem a
                              kolację oddaj wrogowi..poranny posiłek ma najwieksze znaczenie w
                              zywieniu, nie tylko dzieci
                              • emigrantka34 Re: gosia244 10.06.09, 15:56
                                "a zgodnie z wieloma zaleceniami powinno
                                sie stosowac zasadę: śniadanie zjedz sam, obiad z przyjacielem a
                                kolację oddaj wrogowi.."

                                ........to samo wg chinskiej dietetyki - rano jedz jak krol, w poludnie
                                jak ksiaze, a wieczorem jak biedak......
                                --
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka