Dodaj do ulubionych

zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedziałek

09.07.05, 22:25
Serdecznie zapraszam
Za chwilę moja dzidzi zacznie 6 miesięcy, a ja nadal wyglądam jak w 6tym
miesiącu. I dalej się obżeram. Koniec z tym! 13 dni szybko minie a ja będę
chudsza przynajmniej o 6 kilogramów. Przyłączcie się to łatwiej nam pójdzie.
ta dieta wygląda na przyjemną Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jobeel Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 09.07.05, 23:50
      Ja dziś mam trzeci dzień. Narazie nie jest źle. Jutro wyjeżdżam jednak na dwa -
      trzy dni nad morze i obawiam się, czy tam będę miala "warunki" do stosowania
      tej diety...
    • carminamama Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 10.07.05, 00:16
      A wiesz że moze ja sie skuszesmile tak zbieram sie od ...hm...miesiecy?!wink))
      i zacząc nie moge, ostatnio intensywnie czytam Mame Cud i czekam na impuls,
      hehehesmile))

      Troche jestem nie przygotowana zakupowo ale poniedzialek jakos pokombinuje a
      maz po pracy zrobi mi odpowiednei zakupy...

      Ja mam do zgubienia hohoho...wstyd sie przyznac z 25-30!?kgsad

      i potrzebuje na poczatek jakiejs drastycznej diety bo na zwyklej 1000cal silnej
      woli mi nie starcza, musi mi sie chyba skorczyc zoładek. Jakoś łatwiej mi
      wytwac w stanie permanentnego głodu niz zdrowo sie odzywiac...ech

      Moja corka ma prawie 14miesiecy a ja wygladam jak w 8 miesiacuwink)

      No wiec w poniedzialek zaczynamy?smile)

      Pozdrawiam
    • pysiorek Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 10.07.05, 14:08
      Ja też, ja też.Dzisiaj ( tzn w niedzielę ) jestem dobrej myśli.Że efekt będzie
      i dotrwam do końca.Mały ma 3 miesiące a ja 10 kilo więcej.
      Tak więc dziewczyny DO ROBOTY !!!!!!!!!
      • xxara Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 10.07.05, 14:28
        Hej carminamama i pysiorek,
        Ja tez zdrową żywność pochlaniam w hurtowych ilościach, a w 13tce mamy
        wyznaczone posilki i nie trzeba kombinować. Super, że się decydujecie. Jutro
        wyśle męża po szpinak na bazarek. Zapowiada się smakowity dzień: szpinaczek,
        jajeczka i pomidorek a po południu befsztyk z sałatą. Full wypas. Ja zaplanuje
        sobie posiłki o stałych porach - tak podobno lepiej dla odchudzania, bo żołądek
        o stałych porach produkuje kwasy i enzymy trawienne i nie odczuwa się później
        głodu tak bardzo. Będziemy szczupłe i piękne!
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 10.07.05, 22:33
      Witajcie! Więc i ja sie dołączę.W marcu byłam na 13 i schudłam 7 kg ale to
      wciaż mało i mało i małosadWiec spróbuję raz jeszcze może nic mi nie bedzie,
      wiem ze tej diety nie można powtarzać częściej niż raz na 2 lata ale co tam
      chce byc szczuplejsza. A więc ja tez na jutro sie melduję!!! Zyczę wtrwałosci !
      Drugi dzień jest najgorszy!
      • carminamama Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 11.07.05, 11:04
        Hej, dziewczyny jak tam dietka?smile ja po porannej kawie bez cukru tfu tfu! wink)
        na razie nie głodna wcale...no ale ja po kawie zazwyczaj nie jestem głodna, a i
        o tej poze tez nie...co bedzie wieczorem, ech...

        ciesze sie ze mam towarzystwo do tej diety bo mi to normalnie pomagasmile jak cos
        zjem to normalnie jak by mnie ktos mial przyłapac, hehe chociaz wirtualniesmile)
        ale sie napaliłam na schudniecie,hihihi, juz sie widze w super ciuszkach ktore
        leza głeboko zakopane w worach na strychu...te rozmiary 38 miodziosmile)

        dziewczyny co was najbardziej motywuje do odchudzania? jakies stare zdjecie jak
        to sie było szczupła i pięknąsmile? ciuchy lezace odłogiem w małych rozmiarach?
        mążwink)moj to mnnie niestety mało motywuje bo znamy sie zaledwie od 2,6 lat i
        on szczupłej to mnie chyb anigdy nie widzial - przytyłam na kilka miesiecy
        przed poznaniem go-no i ja mu sie strasznie podobam tak jaka mnie zna)? zdrowie?
        (mnie siada kregosłup, no i po ciazy mam pare peknietych naczynek na nogach ,
        bleee, i nadwaga z pewnoscia im nie pomagasad( a moze inne? mnie motywuje
        jeszcze wizja zakupów na wiosne mama zaprosila nas do Neapolu (tam mieszka) na
        2 tyg i wieeelkie zakupy ciuchowe....no i przeciez nie pojade kupowac rozmiaru
        44-46 bo bym sie chyba poplakaławink)

        pozdrawiam 13-stkismile
        • xxara Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 11.07.05, 19:16
          No cześć! Ja rozpoczęłam naszą dietę na kacu, tak się wczoraj ucieszyłam, że
          zaczynam i obaliłam butlę wina. Dzisiaj poszło naprawdę bardzo ok. Mąż mi zrobił
          superbefsztyk. Niechcący pożarłam dwie czereśnie, ale od razu sie opamiętałam.
          Do schudnięcia motywuje mnie fakt, że skończylam 30 lat. To ostatni moment kiedy
          mogę być piękna i zadbana (później już tylko zadbana smile, a szczupli ludzie są
          ładniejsi. No i te ciuchy - przy dobrej figurze można fajnie wyglądać w każdym
          ciuchu, a w rozmiarze 44 trzeba się mocno nad tym napracować i w ogóle gdzie
          szukać takich ubrań??? Zazwyczaj są okropne... Jutro też zjem befsztyk po
          południu. Jakoś najadłam się nim. A wieczory są u mnie najgorsze
          • carminamama Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 11.07.05, 22:15
            Hej, no juz myslalam ze wymiekłyscie w przedbiegachwink)) ciesze sie ze chcociaz
            ty xxara na dieciesmile swoja droga te 30 lat to rzeczywiscie motywacjasmile ja na
            razi ew grudniu 29 skoncze ale tez ostatni dzwonek zeby wreszcie wygladac tak
            jak to mi sie mazy od liceum, hehehe 57-58 kgsmile) mam 170cm i zazwyczaj wazylam
            68-70 ze jestem proporcjonalna i drobnokoscista to nawet nosilam ciuchy 38 max
            40 ale ciagle uda byly grubawe i brzuszek z fałdkasad

            hej dziewczyny ktore sie deklarowaly zaczac dzis 13-nastkę, jak tam u was????

            Ja tez sie najadłamsmile teraz jestem głodna troche, ale tylko troche bo po tym
            befsztyku cos mi ciezko na zolłądku, jakby zgaga?! bleee... mam nadzieje ze
            jutro bedzi elepiejsmile) tylko wogole pic mi sie nie chce te 2 litry wody to
            jakis koszmar! ledwo wmusilam w siebie litrsad

            z jedzeniem dzis wytrwalam co do kesa smile)), a mialam pokuse bo męzus przyniusł
            wreszcie idealnie dojrzalego arbuza a ja je uwielbiam, no ale jutro w diecie
            owoc to hmmmm...smile no i wpadla sasiadka z kawa mrozona i lodami, ech....pech
            jakis bo ona wpada raz na ruski rok i wlasnie dzis musiala...ale wytrzymalam i
            nie tknełamsmile)))) teraz pewnie nawet za rok nie przyjdziesmile))


            No to do jutra dziewczyny, wpisujcie sie tu szybko !smile))
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 11.07.05, 22:33
      Hej dziewczyny!!!!U mnie tez w miarę, ale teraz cos mi burczy w
      brzuchu.....chyba ten befsztyk towarzystwa szuka smileTroche sobie ją dziś
      zmodyfikowałm tzn nie jadłam w lunch jajek,szpinkau i pomidora - bo byłam cały
      dzień w mieście załatwiałm sprawy i po prostu nie miałam jak zjeść a wiec lunch
      po prostu ominełam........Co mnie motywuje?? oj duzo rzeczy min. kiedyś byłam
      szczupła (60 kg)a teraz wstyd powiedzieć, brak ubrań które by mi sie podobały -
      te które mi się podobają są na mnie za ciassssne no i wiek mam 28 lat czyli do
      przodu...........Ok spadam spać bo mi zołądek rozniesie dobranoc Do jutra!
      Wytrwajcie!!!!!!!!
    • carminamama Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 12.07.05, 15:11
      Hej, ja dzis zgrzeszyłma jedna łyżka jagód nadprogramową bo nie na lunch jako
      owoc tylko dawno po lunchu...no a tak po za tym to dziwne te posilki jak je jem
      to ledwo zjadam całosc, koncze wrecz przejedzona, za to po 2 godz. jestem
      wsciekle głodnasmile))

      a z ktorej wersji diety kozystacie? tez macie 6-dnia na jedno danie całego
      kurczaka????
      Mąz jak to zaobaczył to sie uśmiałwink)))

      Pozdrawiam głodujące!
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 12.07.05, 17:25
      Hej! A ja dziś znowu w mieście i znowu lunchu nie jadłam .............a potem
      mi jakoś tak słabo sie zrobiło .....pożywiłam się wodą i sałata i jest ok. Tak
      w 6 dniu jest kurczak ale wątpię czy ktoś da radę zjeść całego. Ja przy
      ostatniej 13 upiekłam sobie 4 skrzydełka i najadłam sie do syta.....No wiec
      dziewczyny piszcie i wytrwajcie A moze juz któraś sie wazyła???
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 12.07.05, 22:45
      No i ja chyba dziś odpadłam..sad(( Wypiłam małe piwo z sokiem - zanim sobie
      przypomniałam prawie nic nie było! I co teraz??? Spróbuje prowadzic dalej 13
      jeśli po tyg efektów nie bedzie to trudno..Ehhh ale to naprwde była wyjątkowa
      sytuacja.....
      • carminamama Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 12.07.05, 23:12
        Hej, Monika zabraniam ci przrywacsmile) przymknij oko na to piwo i kontynuuj
        diete, jesli to bedzie pojedyncza wpadka to moze wystarczy byc na diecie np.
        dzien dłuzej?

        Ja trwam...w głodziewink)))

        mialam dzis generalne porzadki i jestem wycienczonym wrakiem....ze tez mi sie
        zebrąło akurat w czasie dieyty to sprzatanie...głodna jestem wsciekle tak od 17
        kiedy to przetrawilam obiad i zostla mi do "jedzenia" tylko woda...


        Ja wlasciwie sie nie wazylam, mialam kiepska wage ktora wazyla z dokladnoscia
        do 2 kg i kupilam niedawno nowa , wyrzucialm stara i wtedy ta nowa sie zepsuła
        i teraz wazy z dokladnoscia do 10kgsmile))))) hehe wiec cokolwiek zobacze jak
        schudne z 10 kg....

        ale mama takie jedne spodenki ktore sobie kupilma z pol roku temu
        tzw."motywacyjne" na dobry począteksmile i brakuje mi w nich 5cm wiec po tej
        diecie sadze ze powinny byc w sam razsmile


        Trzymajcie sie dzielnie...no bo z kim ja sie bede odchudzała????


        Pozdrawiam
        • xxara Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 12.07.05, 23:43
          Ja tez zapomniałam dziś o lunchu, wiec licze na dodatkowy efekt smile Korzystam z
          diety z www.twojadieta.info/dieta/kopenhaska i 6 dnia mam wpisane kurczak, ale
          nie wiem, czy chodzi o całego kurczaka i to pieczonego. Moze i tak. Na pierwszy
          rzut oka ta dieta jest po prostu wysokobiałkowa: mieso, jaja i jogurt z niedużym
          dodatkiem węglowodanów (tych minikalorycznych: szpinak, sałata, pomidor) i
          odrobiną oleju (kwasy tłuszczowe) i chodzi chyba też o różne ilości
          przyjmowanego jedzenia, żeby organizm nie obniżał wydatkowania energii, tak jak
          jest w innych dietach: przyjmujemy coraz mniej kalorii, wydajemy coraz mniej
          kalorii i na efekty trzeba dłużej czekać. Nie mogę się doczekać dnia 5, w którym
          mam dużą chudą rybę i befsztyk. No i następnego dnia ten kurczak (ja na pewno
          bez skóry). Za to drżę przed dniem 7 z kawałkiem chudego grilowanego mięsa i
          niczym więcej, ale mam nadzieję że do tego czasu mój wielki żołądek się obkurczy
          ijakoś to przeżyję. Najgorze są dla mnie wieczory. A w ogóle to wydaje mi się,
          że już schudłam smile
          • xxara moja wersja diety 12.07.05, 23:45
            DZIEŃ 1, 8

            Śniadanie:1 kubek kawy, 1 kostka cukru
            Lunch:2 jajka na twardo, gotowany szpinak , 1 pomidor
            Obiad:1 duzy befsztyk, sałata z olejem i cytryną

            DZIEŃ 2, 9

            Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru
            Lunch:1 duzy befsztyk, sałata z olejem i cytryną
            Obiad:1 plaster szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego

            DZIEŃ 3, 10

            Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru, 1 grzanka
            Lunch:gotowany szpinak,1 świeży owoc, 1 pomidor
            Obiad:1 plaster szynki, 2gotowane jajka, sałata z olejem i cytryną

            DZIEŃ 4, 11

            Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru,
            Lunch:tarta marchewka, jajko na twardo, twarożek naturalny
            Obiad:sałatka owocowa,2-3 szklanki jogurtu naturalnego

            DZIEŃ 5, 12

            Śniadanie:duża tarta marchew z cytryną
            Lunch:duża chuda ryba
            Obiad:1 befsztyk, sałata i brokuły

            DZIEŃ 6, 13

            Śniadanie:kubek czarnej kawy, kostka cukru
            Lunch:kurczak, sałata z olejem i cytryną
            Obiad:2 jajka na twardo, duża marchewka

            DZIEŃ 7

            Śniadanie:kubek herbaty bez cukru
            Lunch:kawałek chudego grilowanego mięsa
            Obiad:NIC
            • shani79 Re: moja wersja diety 14.07.05, 14:53
              smilesmileWitam
              JA od okolo 3 tyg. zmienilam swoje jedzenie na sniadanie actva i dodaje sobie
              owoce,jak mnie cos ssie pije kefir, obiad normalnie tylko na malym
              talerzu,kolacja kolo godziny 17 activa i owoce, no i oczywiscie
              woda,woda,wodasmile schudlam 5 kilo, i teraz moge zaczac stosowac "13" moze mi cos
              dasmile Jstem po 2 ciazach,wygladam jak w 6 miesiacu a Eliza ma 4 miesiace.
              Jeszcze marze o minim.10 kilo,a co najgorsze za miesiac ide na wesele br.....
              Od jutra zaczynam z wami. A jak wam idzie?? cholerka nie lubie
              szpinaku,ryb,salaty z olejem- bede jadla samasmile
              Zaczynalam ja juz 3 razy i raz bylam w 3 dniu ale cos mi sie krecilo w
              glowiesmile,ostatnio kazalam sobie kupic wszystko ale podczas stwierdzilam ze
              przeciez i tak mi to nic nie da wolalam sobie sama cos kombinowac. Ale teraz
              musze sie wziasc za siebie, bo chociaz maz mowi ze jestem piekna to jakos mu
              nie ufamsmilesmileWystarczy ze stane przy lustrzesmilePozdrawiam was mocno i zycze
              wytrwalosci.
              • carminamama Re: moja wersja diety 14.07.05, 16:05
                Hej , witaj shani79 smile) zapraszamy zapraszamy, fajnei ze dołaczysz bo mało nas
                tu trochesmile

                Ja dzis czwarty dzien...głodna jestem wsciekle, zawrotow nie mam, mimo ze
                nocami pracuje i w sumie to i niewile spie po 5-6h i jestem chronicznie
                niedospanasad

                Ale o dziwo na diecie mam nawet przypływ siłsmile)) i dlatego wciagneło mnie
                sprzatanie domu, ech... zamiast ciszyc sie energia ja ja trwonie na mycie
                szafekwink)) heheh

                Podobno kryzys jest 3 dnia...i tak myslama ale dzis jest dzien czwarty i jestem
                głodna bardziej niz wczoraj, zjadłam nawet nadprogramawa łyzke dżemu
                niskołodzonegosad no ale zjadłam za to mały kubeczek a nie 2-3
                jogurtu....zamierzam wytrwac i nawet upiec dzis ciastowink) masochistyczne to
                nieco zwłaszcza ze uwielbiam słodyczesmile)) ale mam gosci no i coz.....najwyzej
                mnie skreci albo zaślinie stółsmile))))


                Pozdrawiam serdecznie , mam nadzieje ze wszystkie wytrwamy...


                PS.Rozbawił mnie dzisaj sasiadsmile))starszy pan o super manierachsmile))
                Dowiedzial sie ze jestem na diecie i pogratulowal decyzji , pozyczył
                wytrwałosci a na koniec chyba chciał powiedziec komplement i walnoł" Z ciebie
                to jest super ładna kobieta, jak wciagniesz brzuch... (tu konsternacja,
                zmieszanie i dalej bez mrugniecia okiem)....eeee...to znaczy ten którego
                oczywiscie wcale nie maszwink))) a wypniesz to co masz ...znow zmieszanie...
                (hehehehe...mam duzy biust)smile)))) ...no to piekna jestessmile)))


                hehee i tak to podtrzymal mnie w przekonaniu ze absolutnie nie moge nie wytrwac
                na dieciesmile))

    • aga9643 Re: a co to jest ta 13 14.07.05, 16:28
      Glupie pytanie,wiem ze to rodzaj diety.Ale jak sie ja stosuje?Tez chcialabym
      troche zrzucic,bo maz mnie nazywa:"mòj kochany wielorybek".Czy ktòras z was
      moze nmie oswiecic.Chetnie sie przylacze.Aga
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 14.07.05, 16:31
      DZIEŃ 1, 8

      Śniadanie:1 kubek kawy, 1 kostka cukru
      Lunch:2 jajka na twardo, gotowany szpinak , 1 pomidor
      Obiad:1 duzy befsztyk, sałata z olejem i cytryną

      DZIEŃ 2, 9

      Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru
      Lunch:1 duzy befsztyk, sałata z olejem i cytryną
      Obiad:1 plaster szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego

      DZIEŃ 3, 10

      Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru, 1 grzanka
      Lunch:gotowany szpinak,1 świeży owoc, 1 pomidor
      Obiad:1 plaster szynki, 2gotowane jajka, sałata z olejem i cytryną

      DZIEŃ 4, 11

      Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru,
      Lunch:tarta marchewka, jajko na twardo, twarożek naturalny
      Obiad:sałatka owocowa,2-3 szklanki jogurtu naturalnego

      DZIEŃ 5, 12

      Śniadanie:duża tarta marchew z cytryną
      Lunch:duża chuda ryba
      Obiad:1 befsztyk, sałata i brokuły

      DZIEŃ 6, 13

      Śniadanie:kubek czarnej kawy, kostka cukru
      Lunch:kurczak, sałata z olejem i cytryną
      Obiad:2 jajka na twardo, duża marchewka

      DZIEŃ 7

      Śniadanie:kubek herbaty bez cukru
      Lunch:kawałek chudego grilowanego mięsa
      Obiad:NIC



      • aga9643 Re: 13 to nie dla mnie 14.07.05, 17:14
        Brakuje mi kolacji i podwieczorka.Aby schudnac nalezy jesc-a tutaj istna
        glodòwa.Moim zdaniem juz sniadanie jest bledem.Kostka cukru?Cukier to pierwsza
        rzecz do wyeliminowania.No nie wiem dziewczyny,czy ta dieta to dobra rzecz.A
        gdzie sa owoce?A z warzyw to tylko szpinak i salate?
        UWAZAJCIE NA ZDROWIE DZIEWCZYNY.
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 14.07.05, 22:33
      Jestem juz po jednej 13 i nadal żyję...sad Więcej tego po diecie miałm 7 kg
      mniej teraz jestem też w trakcie.....
      • shani79 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 15.07.05, 09:14
        Ups dzisiaj mam gosci wieczorkiem na pale "picie" no i tak siedze i mysle czy
        zaczynac dzisiaj czy jutro hihih, i tak jestescie wytrwale ,moze mi tez sie uda
        tylko ze jak bede lapac dola to bede was zagadywac. A moze wszystkie
        przeprowadzcie sie na czas diety do mnie, bedzie nam latwiej sie pilnowacsmile
        • aga9643 Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 10:37
          Dieta nie powinna oznaczac redukcje posilkòw,ani glodòwki.Glodzac organizm
          niczego nie osiagniecie.Tymczasowo stracicie na wadze,poczym nastepuje efekt jo-
          jo.A to jeszcze gorzej.Dieta moim zdaniem,to zbilansowane posilki o stalych
          porach polaczona z gimnastyka lub cwiczeniami aerobowymi.Dieta powinna
          wspomagac odchudzanie.Glodzac organizm nie spalacie tluszczyku na brzuchu,czy
          bioderkach.Przeciwnie,organizm zaczyna sie bronic akumulujac tluszcz pod
          skòra.Co odbija sie negatywnie na miesniach.
          Od zeszlego tygodnia zaczelam racjonalne zywienie tzn.zadnego
          smazonego,ziemniakòw,chleba,marchwi,kukurydzy,bananòw,cukru,tluszczy
          zwierzecych.
          Zjadam dziennie okolo 0.5kg warzyw,owocòw ile chce i pije duzo wody(wten sposòb
          eliminuje nadmiar wody w organizmie).
          W zeszly poniedzialek przy wadze 64.4 mialam nastepujace wymiary
          (wzrost165):100/86/105.Dzisiaj rano zmierzylam sie na nowo:100/84/101.A
          schudlam wedlug wagi 0.4kg.Przy kazdej godzinie cwiczen spalam okolo 500
          kalorii.Gdybym miala czas cwiczyc dwa razy dziennie to bylby luksus.Dodam,ze
          nie gloduje,a efekty widac.A co najwazniejsze nie jestem zmeczona,nie chodze z
          burczacym brzuchem i nie placze sie po domu bo mnie ssie.Czuje sie
          swietnie,lepiej niz tydzien temu.
          Moim zdaniem nic wam nie pomoze ta dieta.Jak tylko ja skonczycie wròca
          kilogramy,ktòre stracicie.
          W kazdym badz razie zycze wam powodzenia.
          • shani79 Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 11:19
            Owszem zgadzam sie z Toba,ale mi to wystarcza co jem i nawet powiem jestem
            najedzona az mnie brzuch bolismile juz prawie trzy tyg jestem na zdrowym
            odzywianiu i rezultat widac, dlatego chce jeszcze wprowdzic 13 zobaczymy jak
            bedzie, a po 13 znowu zdrowa zywnoscsmileBardzo latwo jest przytyc w krotkim
            okresie ale pozniej zeby to zbic to jest tragedia, ja mam bardzo duzo pracy
            przed soba bo nawet na plecach mam faldYsmile zdaje sobie sprawe ze bedzie mnie to
            kosztowalo wiele. Wiem ze trzeba to robic z glowa,codziennie cwicze,staram sie
            jak moge zeby bylo dobrze,zdrowo,a z tego co wiem to 13 jest na poprawienie
            przemiany materii.Zycze ci powodzenia i wytrwaloscismile no i sobie tez hihih,
            Pozdrawiam cieplo.
          • carminamama Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 11:35
            Widzisz patrzysz na to z punktu widzenia osoby ktora nie ma nawet nadwagi co
            najwyzej kilka kilogramow do bycia idealnasmile))

            Pogadamy jak bedziesz miala 40kg nadwagi-otylosci! i kilka lat złych nawykow ,
            rozepchany żoładek i jadla kompulsywnie pod wplywem emocjisad

            Dieta 13 dniowa to nie sposob odzywniania i chyba kazdy to rozumie smile zreszta
            trwa zaledwie 2 tyg, to sposob by osoba z zaburzonym zywieniem dala rade wybic
            z rytmu obżarstwa, nałoguwink i skorczyc zoładek a przede wszystkim by dodac
            wiary ze mozna i ze efekty sasmile
            a jak skonczy sie ta 13-stka to wtedy przejsc z mniejszym zoladkiem, z wstepnym
            przyzwyczajeniem nie podjadania, nie jedzenia po nocach do propagowanego przez
            ciebie ZDROWEGO ODZYWIANIA i jak schudne te pierwsze kilogramy, jak poczuje
            radosc i energie z tego to bede miala sile jesc zdrowosmile bo teraz nie mam:-
            ((( i to JEDYNY powod dla ktorego jestem na 13-nastcesmile Prostesmile

            bo to nie problem jesc zdrowo jak sie nie zaznalo kompulsywnego obzarstwa+lekka
            depresja, nocnych napadow, i otylosci lub sporej nadwagi nadwagi.

            a efekt jojo wystapi i po schudneiciu zdrowosmile nastapi ZAWSZE jak wroci sie do
            niezdrowego zywieniasmileobzarstwa,podjadania,jedzenia wieczorami, nadmiaru
            słodyczy itp.


            No i mam pytanie a propos twojej diety? nie jesz zadnych białek? bo
            piszesz "Zjadam dziennie okolo 0.5kg warzyw,owocòw ile chce i pije duzo wody..."
            To chyba tez by nie bylo zdrowe chyba tylko okresowo jako dieta oczyszczajaca
            tez cos w rodzaju postu, zreszta jest tu jakis dluugasny wateksmile z ktorego
            zamierzam skozystac po skonczeniu 13-stkismile)))

            A moja waga z pewnoscia jest teraz najmniej zdrowa od najgorszej dietysad

            I jesli jest cokolwiek co pomoze mi pozbyc sie jej i tym samym zadbac o zdrowie
            to zrobie tosmile)))

            A ty jesli chcesz pomoc zycz nam wytrwalosci i pozniej wytrwalosci po diecie i
            przejsciu na zdrowy trzyb zycia zamiast nas tu ganic i zniechecacwink)))

            pozdrawiam serdecznie
            • carminamama Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 11:37
              to było oczywiscie do aga9643 smile

              • shani79 Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 13:07
                Wlasnie tak czytam poczatek i mysle no to ladnie misie oberwalo jak chcialam
                dobrzesmilesmile Ja ci zycze powodzenia i wytrwalosci bo jest nam cholernie
                potrzebna, u mnie jest ten problem ze ja nie potrafie powiedziec stop tyle mi
                wystarczy.No ale jakos od 3 tyg daje rade chociaz mnie juz telepie bo mam
                ochote na wielesmile, Czasami jak patrze na siebie to jest ok ale jak zaczne
                ubierac ciuchy to znowu mam dola smileAle mam obiecane zawsze chcialam miec dlugie
                wlosy a one tak szybko nie rosna, maz mi obiecal ze jesli schudne 10 kilo to
                bede mogla sobie pozwolic na doczepienie-motywacja rewelacyjna,wzielam sie
                ostro ale znajac zycie schudne ale wlosow nie zrobie bo juz nie bede
                chciala....no ale bede miala - 10 hihih
                • shani79 Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 13:14
                  a wiecie co jest najbardziej dobijajace ze staje na wage rano ciesze sie,jem
                  caly czas tak samo, czyli malosmile staje na wage na 2 dzien ma kilo
                  wiecej,stanela mi waga i nie chce ruszyc w dol a ja tego tak pragne bo to jest
                  motywacjasad no i co ide dac motylkowi obiad i bedzie mi slinka leciecsad br.....
                • carminamama Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 13:39
                  Hehe, no tak tak wyszło jak by do ciebie wiec wyjasnilam smile nie sadzilam tez
                  ze tak to brzmi atakujaco? w sumie to nie o atak mi chodzi tylko o uwzgednienie
                  roznych punktow siedzeniasmile

                  No wlasnie ja tez mam problem z powiedzeniem sobie stop, zawsze mialam
                  tendenscje do przejadania sie, mam słaba przemiane materii od urodzneia od
                  pierwszysch miesiecy zycia jestem wlasciwie na diecie, jako dziecko nie znalam
                  smaku slodkiego do 3 roku zycia, nie jadalam kaszek na mleku i mleko lekarz
                  zalecal dla mnie chude jak najchudszesad duzo warzyw, nabial, owoce w umiarze ,
                  mamie udawalo sie utrzymywac mnie w ryzach i przyzwoitej wadze w normie ale za
                  to jak jechalam gdzies na wakacje to rzucalam sie na slodycze, ciasta i tylam
                  10kg w 3 tygsad

                  A niejedzenie słodyczy nie zapobieglo prochnicy zebow w wieku 2 lat...dlatego
                  juz mojej corce na troche slodyczy po obiedzie pozwalam zeby potem nie rzucala
                  sie na nie jak male wyglodniale zwierzatko...

                  W swoim zyciu mialam rozne okresy zazwyczaj miescilam sie w gornej normie dla
                  mojego wzrostu, uprawialm sport, przez lata jezdzilam konno i w liceum tez
                  regularnie na basen. A i tak jak dopadala mnie deprecha albo stresy, albo
                  nieszczesliwe milosci to tyłam na potege...jakos tak u mnie stres silnie
                  zwiazany jest z głodem i nie umiem tego zwlaczyc....staram sie ustrzec przed
                  tym corke, nigdy nie pocieszam jej slodyczmi, nie nagradzam nimi, staram sie
                  calkowicie nie wiazac ich z samopoczuciem czy zlym/dobrym zachowaniem...mam
                  nadzieje ze sie uda.

                  A ja, 3 lata temu bylam prawie laseczkasmile i to juz od dluzszego czasu, waga
                  nie byla idealna ale ciuchy 38 wchodzily w wiekszosci, nie jadalam bialego
                  pieczywa , co rano musli z owocami i naturalnym jogurtem i moj ulubiony napoj
                  ciepla woda z cytryna, miodem i zarodkami przennymismile ostatni posilek o 18 i
                  nawet wieksze ilosci slodyczy od czasu do czasu tego nie psuly,
                  no ale burzliwa milosc, klopoty zawodowe i waga skoczyla kolosalnie, potem
                  wprawdzie sie zakochalam szczesliwie w moim mezu-ktoremu sie podobam taka jaka
                  jestem, i zaczelam sie odchudzac ale zaraz zaszlam w ciaze i odpuscilam a teraz
                  mala ma 14 miesiecy a ja jestem grubsza niz przed ciaza o ponad 10kg...

                  Powiedzialam sobie ze to moj ostatni raz odchudzania, teraz albo nigdysmile)) bo
                  ile lat moze krecic sie wokol jedzenia? dlatego mam plan troche drastycznej
                  diety na zmotywowanie, tak zebym mogla juz wejsc w jakis fajny ciuch a potem
                  juz spokojne zbijanie do idealnej wagi 60kgsmile - mam 170cm

                  teraz 13-stka potem rozwaze post owocowo-warzywny i ile wytrwam tyle bedzie (ja
                  to jednak lubie mieso i jajkasmile) no a potem juz dieta 1000cal i zrownowazona.

                  A moja motywacja to 3 worki fajnych ciuchow ktore leza na strychu smile))) za
                  ktorymi teskniesmile) no i miejscowosc do ktorej sie przeprowadzamy jesienia -
                  nad rzeka z plażą, żaglami , kajakami itd. umarla bym a nie wyszla teraz na
                  plazesmile)) chyba ze gdzies w krzakach na samym koncuwink

                  na szczescie w tym roku nie damy rady jechac na urlop z powodu pracy i
                  remontu,mam prawie rok czasu,wiec musze sie tylko wziac porzadnie za siebiesmile


                  ...a co do wlosow...jak bylamm szczuplejsza to mialam trwala, w ktorej wedlog
                  wszystkich (i siebie) wygladalam super, jak by to byly naturalne wlosy (
                  jestem czarnowlosa i mam troche egzotyczna urode) no i teraz mam proste
                  (naturalnie proste jak druty) bo odrosly w czasie ciazy i po, a nie robilam
                  nowej bo buzie mam jak ksiezyc, wygladalabym paskudnie...wiec odchudzam sie i
                  czekam na fryzjerasmile)))

                  Pozdrawiam serdecznie

                  dzis 5-dzien i jestem z siebie duuuumnasmile
                  • shani79 Re:13 nic nie osiagniecie? 15.07.05, 14:17
                    No i jam ten sam problem jak mam depresje,nerwy to zaraz ide do lodowki i nie
                    patrze ile jem tylko az mi zlesmile
                    Naszczescie meza mam takiego ze mowi jak zle wygladam a nie slodzi tylko po to
                    zeby mi zrobic dobrze,dlatego powiedzial ze dopiero jak schudne to moge zrobic
                    wlosy bo teraz mam duza buziesmile No i ja dzisiaj zaczelam 13 i juz dzisiaj
                    skonczylam bo zjadlam na obiad gotowane udko i ogorka. No ale jak i tak bede
                    trzymac sie mojego jedzenia to moze mi ta waga wreszcie ruszy znowu. Za miesiac
                    ide na wesele wiec chociaz 4 kilo jeszcze tak zeby w czyms isc a nie w
                    spodniach jak jest 35 stopnismile
                    Juz moj maz sie ze mnie smieje ze przez pol swojego zycia ubieram bluzke na
                    ramiaczkach i jeszcze na to bluzeczke zeby zakryc rece,mam jakiegos schizasmile,po
                    pierwszej ciazy cztery lata chydlam i brakowalo mi 4 kilo do wagi przed
                    ciaza,ale zaplanowalam sobie 2 dzidzi,i na poczatku mowilam ze bede sie
                    pilnowac zeby nie tyc,ale jednak sie nie udalo fakt mniej,ale teraz dzidzia ma
                    4 miesiace a ja mam 12 kilo wiecej. Bardzo ciezko mi to bedzie spalic no ale
                    powoli i dojdziemy do idealusmile
                    Czemu nie da sie dzisiaj zaczynam a jutro juz 10 mniej hihih.
            • aga9643 Re:carminamamazle mnie zrozumialas 15.07.05, 14:33
              Mylisz sie bardzo,ja tez mam moje nawyki i baaardzo rozepchany zoladek.Mòj
              sposòb na nerwy to zapychanie sie czym popadnie.Przed ciaza wazylam 55kg.W
              ciazy przytylam 20kg.Moja còreczka ma roczek,a ja mam 10kg do zrzucenia
              (mazenia).A wogòle to nie chodzi mi o kilogramy.Waze 64.4kg i prawde mòwiac nie
              zalezy mi na wadze 55kg,bo to niemozliwe.Moge nadal wazyc 64,ale bez waleczkòw
              na brzuch i pupci jak szafa.I do tego zmierzam.Na wage skaldaja sie
              miesnie,kosci,woda...Mozna zrzucic 5kg,ale co z tego jak waleczki zostaja,albo
              skòra zaczyna nam zwisac i tracic jedrnosc.
              Nie masz pojecia ile mnie kosztowalo(idzie sie oddzwyczaic)zrezygnowanie ze
              slodkosci i pysznego jedzonka.
              Wedlug mnie wiecej kosztuje zdrowe jedzenie,niz obrzarstwo.Kazdy potrafi sie
              napchac czym popadnie.Ale nie kazdy(niestety)potrafi skomponowac posilki tak
              aby dostarczyc organizmowi tego co niezbedne bez nadwyzki kalorii.
              Masz racje efekt jo-jo wystapi jezeli powròci sie do zlego jedzenia.A wiec po
              co do niego wracac,skoro mozna utrzymac nie idealna,ale stosowna sylwetke po
              tylu wyrzeczeniach
              Co do mojej "diety",bo dla mnie to nie dieta.Jem bialka w postaci jajek i seròw.
              Ja was nie ganie i nie zniechecam.Po prostu obawiam sie,ze ta dieta moze
              bardziej zaszkodzic niz pomòc.
              Moim zdanie mnie kilogramy powinnyscie zwalczac,ale waleczki tluszczu.Mozna
              spalac tkanke tluszczowa bez zmiany wagi.Wiedzialas o tym?A jezeli ktos cierpi
              na duza nadwage,to powinien zasiegnac rady dietologa zanim zrobi sobie krzywde.
              Zycze wam z calego serca abyscie osiagnely cel.Badzcie jednak ostrozne z ta
              dieta.
              • carminamama Re:carminamamazle mnie zrozumialas 15.07.05, 15:06
                Alez ja sie z toba zgadzam jak bede wazyla 70 kg to wystarczy mi zdrowe
                odzywianie i ruch jak waga zejdzie ok. jak nie to bede wysportowana, ale teraz
                ja waze prawie 100kg i nie powiesz mi ze nie sa to killogramy do zrzucenia????
                uwazam ze bezwzglednie! i to mozliwie najszybciej jak sie da-kregosłup wola o
                litość(niekoniecznie kosztem zdrowia dlatego nie zdecydowalam sie na diete
                Cambrige ani na głodowki clakowite tylko na krotka restrykcyjna diete na
                skorczenie zoładka i potem na stopniowe wdrazanie zdrowego odzywniania ktore
                uwazam za najtrudnijesze do zrobienia - przynajmniej w moim przypadkusad

                I wiem ile wyzeczen kosztuje nie jedzenie słodyczy, smazonego, tłustego, ciast,
                pieczywa ...pachnacych drożdzowych bułeczek mmmsmile))) tak sie odzywialam kilka
                lat zanim pobilam rekord swojej otylosci terazsad(( te kilka lat zdrowego
                odzywiania tez zaczelam od scislej diety i zrzucenia kilkunastu
                kilogramow...niestety mam male zapotrzebowanie na kalorie nawet jak cwicze wiec
                na diecie 1200-1400cal nie chudne tylko stoje w miejscusad a zdrowe odzywianie
                i nie tycie to w moim przypadku zawsze ograniczanie i duuuuzo silnej woli. na
                dzien dzisiejszy zbieram siły, nastawiam sie pozytywnie, dopinguje, motywuje,
                bo czeka mnie walka wielomiesieczna zeby schudnac i potem wiele lat zeby nie
                przytyc ponownie...

                ech a teraz ide ugotowac sobie moj dietetyczny obiadeksmile))))


                Pozdrawiam i zycze wam wszystkim wytrwaloscismile))) ...sobie rowniezsmile))
                • ewbal Carminamama - dobra decyzja 15.07.05, 22:04
                  Uważam, że podjęłaś bardzo słuszna decyzję. Dieta kopenhaska jest rzeczywiście
                  bardzo restrykcyjna, ale trwa tylko 13 dni, dlatego nie powinna doprowadzic do
                  niedoborów w organiźmie. Może byc potraktowana jako wstęp do odchudzania. Przez
                  ten czas organizm przyzwyczaji się do zredukowanej ilości energii, żołądek się
                  obkurczy, a utrata kilku kilogramów zmotywuje do dalszej walki z nadwagą.
                  Żadna, nawet najbardziej restrykcyjna dieta, która trwa niespełna 2 tygodnie nie
                  będzie gorszym wyjściem niż posiadanie trzydziestukilogramowej nadwagi. Przecież
                  tu nie chodzi tylko o względy estetyczne, ale przede wszystkim o zdrowie.

                  Oczywiście po tym czasie należy przejść na niskokaloryczną, ale zdrową i
                  zbilansowaną dietę. Ktoś, kto wierzy, że 13-tka poprawi przemianę materii na 2
                  lata i wróci do objadania się z pewnością nie powinien tej diety zaczynać. Efekt
                  jo-jo murowany.

                  Ja wiem co to znaczy mieć nadwagę i jak przez to cierpi kręgosłup. Nie mówiąc
                  już o ryzyku wielu chorób w przyszłości. Po urodzeniu synka ważyłam 85 kg (172
                  cm). Był to wynik nadmiernego przybrania na wadze w ciąży oraz siedzącej pracy
                  zawodowej. Kręgosłup mnie bolała prawie codziennie. Stosując zasady zdrowego
                  odżywiania (próbowałam trzynastki, ale łamałam się po 2-3 dniach, łakomczuch
                  jestem) schudłam do 72 kg. W styczniu br. urodziłam córeczkę i wróciłam już do
                  wagi sprzed ciąży. Nie stosuję diet restrykcyjnych, bo karmię, ale zamierzam
                  zrzucić jeszcze 10 kg. 62 kg ważyła w czasie studiów i wyglądałam superwink))

                  Carminamama, polecam Ci po zakończeniu trzynastki przejście na Dietę South
                  Beach. Składa się ona z trzech faz, z których I trwa dwa tygodnie i daje
                  naprawdę spore efekty. Potem przechodzi się do fazy II i jak ktoś ma jeszcze
                  dużo do zrzucenia może spowrotem wskoczyć w fazę I. Dieta jest smaczna, zdrowa i
                  skuteczna. No i nie głoduje się, co jest ważne dla takich łakomczuchów jak ja na
                  przykład.

                  Walcząc z nadwagą (od 1 kwietnia) stosuję zasdady II fazy DSB, bo jest to
                  naprawdę zdrowe odżywianie - sposób na życie. Nie mówię, że nie grzeszę, ale w
                  granicach rozsądku i powoli chudnę (8 kg smile)) No i czuję się super. Mam energię,
                  ćwiczę, wczoraj wskoczyłam na rower i przejechałam 15 km.

                  Zajrzyj:
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20960
                  free4web.pl/3/0,104875,default.html;jsessionid=B49273843966D690F6149FAE
                  Motywacja:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20960&w=26461793&a=26476564
                  Carminamama, wierzę że Ci sie udasmile))
                  • ewbal Krótki opis DSB -może się komuś przyda 15.07.05, 22:37
                    www.vita.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=43

                    Opis fazy 1:
                    Trwa 2 tygodnie. Można przez ten czas schudnąć 5 - 6,5 kg (w zależności od wagi
                    wyjściowej)!
                    W jadłospisie powinno się znaleść 6 posiłków. Powinny one zaspokajać głód, muszą
                    więc być normalnej wielkości.
                    Produktów nie wazymy, a takze liczenie kalorii jest zbędne.

                    Produkty przyjazne diecie (zalecane):
                    *Wołowina: chude części, jak polędwica lub górna część udźca.
                    *Drób (bez skóry): mięso z piersi kurczaka lub indyka, szynka z indyka.
                    *Ryby i owoce morza: wszystkie gatunki ryb oraz skorupiaków.
                    *Wieprzowina: tylko chuda - gotowana szynka, polędwica.
                    *Cielęcina: zraz, kotlet cielęcy z kością (np. z combra), górna część udźca.
                    *Sery: (bez tłuszczu lub z obniżoną jego zawartością) cheddar, twaróg (1-2
                    procentowy albo odtłuszczony), feta, mozzarella, parmezan.
                    *Produkty mleczne: mleko (0 - 1%), chude mleko sojowe (do 4 gramów tłuszczu na
                    porcję), maślankę (0 - 1%), jogurt naturalny ( 0 -1%) -
                    nalezy ograniczyć do 2 porcji dziennie.
                    *Orzechy: orzeszki ziemne (20 szt.), pekanowe (15), pistacjowe (30), masło
                    orzechowe (łyżeczka).
                    *Jaja: całe jaja bez ograniczeń (chyba, że są przeciwwskazania lekarskie).
                    *Tofu: miękkie, niskokaloryczne gatunki o obniżonej zawartości tłuszczu.
                    *Warzywa: karczochy, szparagi, brokuły, kapusta, kalafior,kalarepa, seler,
                    jarmuż, ogórki, oberżyna, cukinia, sałata, grzyby (wszystkie gatunki), szpinak,
                    kiełki lucerny, papryka, cebula, pomidory.
                    *Rośliny strączkowe: różne rodzaje fasoli (również szparagowa), groch,
                    soczewica, soja.
                    Tłuszcze: olej rzepakowy oraz oliwa z oliwek.
                    *Słodycze: (do 75 kalorii dziennie!) sorbety, dropsy, kakao.

                    Produkty zakazane:
                    *Warzywa: buraki, marchew, kukurydza, ziemniaki.
                    *Owoce: wszelkie owoce i soki.
                    *Produkty bogate w skrobię: wszystkie gatunki pieczywa, maca, płatki wszelakiego
                    rodzaju , owsianka, ryż, makarony, ciastka.
                    *Inne: wszelkie alkohole, w tym także piwo i wino, nawet w małych ilościach.


                    Przykładowe menu I fazy:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20960&w=13897289
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20960&w=22182140
                  • carminamama Re: Carminamama - dobra decyzja 15.07.05, 23:41
                    Hej, dziekuje za podniesienie na duchusmile)))

                    Tego mi wlasnie potrzeba, zachetysmile


                    Zajżałam na nowe forum Plazowej diety i baardzo mi sie podoba!!smile

                    Az dziw ze jedzac to wszytko sie tyle chudnie, super, no i podoba mi sie w
                    nowym forum ze jest dział jadlospisy z dokladnymi propozycjami co jesc, ja mam
                    zawsze z tym klopot ze jak sobie sama planuje to potem naginam, naginam i
                    tyje...jak mam spisane czarno na białym i odgornie co nalezy jesc to latwiej mi
                    sie tego trzymac - tak jak teraz w 13-nastcesmile

                    Przynajmniej na poczatku skozystam z gotowych jadłospisow az nabiore
                    wprawy...wiec skoncze 13-nastke, wkocze na tydzine na leki poscik warzywny dla
                    oczyszczenia i zaczynam od 1 sierpnia plazowa dietesmile))) - lubie rowne daty,
                    hehehesmile

                    Zobaczymy jak mi pojdzie...

                    a sama dieta to w sumie jak dla mnie jajka dozwolone, mieso tez (i ja nawet
                    wole chude) maslanka, mleko, a mozna jesc kasze grycznana? ja ja uwielbiam smile))
                    moge jesc codziennie w przeciwienstwie do ryzu czy ziemniakow.

                    No i fajnie ze w nastepnej fazie dopuszczone kakao - jestem nałogowcem
                    czekolady i wszystkiego kakaowegosmile))


                    Dziekuje z alink do motywacjismile))) nie powiem motywujacesmile)))


                    Pozdrawiam


                    PS . a mi dzis głodowy kryzys minał , wprawdzie burczy mi głosno w brzuchu jak
                    by tam była burza z piorunamiwink)) ale głodu prawie nie czujesmile)))

                    tylko musze kupic wage bo ta mnie psychicznie wykonczywink)) maz jednak zwazyl
                    sie dzis w pracy i pociesza mnie ze na naszej wadze to ten najmniejszy wynik
                    jest wlasciwy smile) (a w zaleznosci jak sie stanie na niej - na ktorej nodze to
                    pokazuje nawet 9kg wiecej, brrr!) no musze ja wyzucic wreszciesmile))

                    wiecei gdzie i jak amozna kupic niedroga nie psujacawink sie wage???
                    • ewbal Re: Carminamama - dobra decyzja 16.07.05, 10:46
                      Nowe forum jest niezłe, wszystko jest poukładane, ale ja przejżałam też wątki na
                      starym, tym bardziej, że nie kupiłam książki. Szczególnie warte polecenia są
                      wątki z menu I fazy, do których linki podałam.

                      Wbrew pozorom aż tak dużo się nie je. To znaczy je się do zaspokojenia głodu,
                      ale bez przejadania. Dr Agatson zaleca w I fazie jedzenie 5 posiłków + deser. W
                      II fazie z reguły organizm potrzebuje mniej (no ale dochądzą bardziej
                      kaloryczne produkty). Niby jesz sporo, ale są to przede wszystkim warzywa, chude
                      mięso, jajka, chudy nabiał. A to są produkty niskokaloryczne. A juz np. orzechy,
                      migdały, pestki dyni i słonecznika -tu masz ograniczenia (pestki - 3 łyżki,
                      migdały - 15 szt.).

                      Jak przejzysz menu dziewczyn zorientujesz się, że nie często przekracza ono 1200
                      kcal. Ja jem więcej, ale karmię piersią. Tak 1500 - 1600 kcal. W zasadzie
                      stosuję II fazę, bo to zdrowe jedzonko, dobre i dla mnie i dla dziecka. Ale
                      drugi raz wskoczyłam na kilka dni w I fazę, tylko nie trzymam się ściśle reguł,
                      jem więcej pestek, nie używam słodzika tylko fruktozę (ze względu na córcię).
                      Chudnę powoli, 8 kg w 3,5 m-ca to nie jest zawrotne tempo, ale jak przez kilka
                      dni sobie folguję to waga nie skacze o 3-4 kilo w górę, tylko stoi w miejscu, no
                      czasami skoczy o 0,5 kg.

                      Kaszę gryczaną możemy w II fazie, tak samo jak ryż brązowy i dziki, dania z mąki
                      razowej np. makaron razowy, pieczywo pełnoziarniste. W fazie I zero mąki
                      jakiejkolwiek, kasz też.

                      Jeżeli chodzi o maślankę (naturalną), jogurt, mleko to dozwolone sa 2 porcje
                      dziennie 0-1% tłuszczu. W książce podobno wystepują jako nie dozwolone, ale
                      autor wprowadził później modyfikacje i pozwolił. Na nowym forum jest o tym.

                      Słodycze w I fazie dopuszczalne do 75 kalorii dziennie, ale bez cukru. Czekolada
                      nie, dopiero w II fazie gorzka, najlepiej 90% kakao.
                      Słodycze do fazy I to: karmelki bez cukru Alpenlibe, galaretka Dr Oetkhera bez
                      cukru posłodzona słodzikiem, deserki na bazie serka Figura 3% tł. z dodatkiem
                      np. gorzkiego kakao, aromatu migdałowego i słodzika. Ja używam lokalnego serka
                      homogenizowanego naturalnego, ma też 3% tł., mało węgli (bo o nie głównie tu
                      chodzi) i wychodzi ponad połowę taniej. Lubię z dadatkiem fruktozy (ale lepiej
                      uzywać słodzika w I fazie), aromatu pomarańczowego i płatków migdałowych albo
                      wiórek kokosowych, a takze z odrobina kawy rozpuszczalnej i aromatem rumowym.

                      Na Twoim miejscu darowałabym sobie ten post Warzywno-owocowy i przeskoczyła od
                      razu na DSB. Juz 13-tka jest dieta niedoborową, a na samych warzywach, jabłkach
                      i grejpfrutach "życ się nie da". Możesz potem rzucic się wygłodniała na jedzonko
                      i po diecie. W DSB nawet w I fazie masz prawie wszystko co potrzeba do
                      prawidłowego funkcjonowania, a już faza II, kiedy wprowadzasz owoce, pieczywo,
                      otręby, kasze, to sposób na życie. Życie zdrowsze i chudsze.

                      Nie jestem ekspertem, ale w razie czego służę pomocą, możesz pisać na priv.
                      Możesz też pytać na forum, tam są prawdziwe ekspertki, ale wcześniej najlepiej
                      korzystać z wyszukiwarki, bo wiele wątków z zapytaniami się powtarza.

                      Powodzeniasmile))
                      • ewbal Re: Carminamama - dobra decyzja 16.07.05, 10:58
                        Najlepiej dodatkowo zażywaj jakiś prepart z kompleksem witamin i minerałów.
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 15.07.05, 14:52
      Mój Boze czytam i czytam i ......gdybym ja ważyła 64.4 kg chyba bym do nieba
      podskoczyła!!!!!!Pozdrawiam odchudzajacych sie ...nie tylko 13..
      • aga9643 Re:Dziewczyny... 15.07.05, 16:10
        Abysmy osiagnely to czego najbardziej pragniemy,w jak najkròtszym
        czasie.Diety,dietami-uwazajmy jednak na nasze zdrowie.Pozdrawiam wszystkie
        odchudzajace sie.
        • carminamama Re:Dziewczyny... 15.07.05, 16:52
          Amensmile))
          • shani79 Re:Dziewczyny... 16.07.05, 09:22
            Ja wczoraj przegielam i to strasznie,wieczorem mialam grilla,jak przystalo na
            Polakow haha nie obylo sie bez wodeczki no i oczywiscie musialam jesc bo bylo
            dobre:0 dzisiaj mam kilo wiecej. Ja tez musze kupic wage bo ta moja cos zle
            wazysmilesmile
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 19.07.05, 22:50
      Hej dziewczyny! Gdzie sie podziewacie? czy juz sie nie odchudzacie? Ja po tyg
      mam -4kg Troche mało!!!sadJak byłam ostatnim razem na 13 po tyg miałm -6kg Ale i
      tak sie cieszę!!! Piszcie o swoich postępach!! Pozdrawiam
    • carinap Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 21.07.05, 12:14
      Hej dziewczyny,
      Podglądam Was o zeeszłego poniedziałku i dzięki Wam mija już czwarty dzień
      mojej trzynastki. Bardzo mnie zmotywowałyście no i oczywiście
      podanie "jadłospisu" pomogło. Po trzech dniach -2,5kg, szok!!!
      Poprzednie zdrowe diety to mimo wielu wyrzeczeń i ciągłego liczenia kalorii to
      0,5 - 07kg tygodniowo na minusie. Mam gdzieś że to niezdrowe, jeśli ta dieta
      pomoże mi pozbyć się zalegających 10 kg będę w siódmym niebie.
      Piszcie proszę jak wam idzie i jakie są ubytki wagi, moze będzie mi łatwiej -
      właśnie jem "lunch" marchewka, serek wiejski i jajko ale jak pomyślę że na
      obiad kompot i jogurt to płakać mi się chce :o(
      Pozdrawiam inne dzielne.
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 21.07.05, 23:02
      Hej! Ze starej załogi odchudzających sie zostałam chyba tylko ja!! A gdzie
      reszta??? U mnie juz prawie koniec w sobotę ostatni dzień(hurrrra!)Mam na swoim
      koncie -6.5 kg i jestem bardzo happy!Przy poprzedniej diecie zgubiłam 7
      kg...teraz mniej ale zawsze do przodu...

      Nie moge tylko juz patrzec na befsztyki bleeeeeeeeeeeee
      • carinap Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 22.07.05, 08:12
        A ja dzisiaj po 4 dniach mam równo -3.
        Hurrrraaaaaaaaaaaaaaa!!!
        Zapięłam guzik w spodniach z przed ciąży - reszta się coprawda wylała ale mesąc
        temu nie mogłam ich przez biodra przepchnąć żeby sprawdzić ile brakuje :o).
        Jest jednak minus - powoli na udach, brzuchu i pośladkach zaczyna się
        zadomawiać celilitis, którego nigdy wczesniej nie było. Nic to, na niego po
        skończonej 13nastece już czeka Guam. Załatwię te kilogramy na amen!!!!! Taka
        zdeterminowana jeszcze nigdy nie byłam, ale może warto :o)
        Szkoda że Wy już kończycie. Narazie nie ma innych wątków 13tkowych na forum ;o(
        Monika napisz jaki będzie finał w niedzielę - bo chyba dopiero wtedy dowiesz
        się ile tym razem dieta zabrała.
        • xxara kto wytrwał? 24.07.05, 11:14
          Cześć, dziewczyny. Ja odpadłam 5 dnia, ale potem trzymałam ostry reżim do
          wczoraj, kiedy się obżarłam i w sumie mam na minusie 3 kg, ale od dzis znou
          reżim poniżej 1000 kcal. Bardzo żałuję że odpadłam. Mam nadzieję, że
          wytrzymałyście i macie wyniki. Pochwalcie się !
          • carinap Re: kto wytrwał? 24.07.05, 15:19
            Hej,
            Ja jestem właśnie na półmetku. Siódmy dzień waga -4.
            Szczerze powiem że liczyłam na zrzucenie dyszki a prz takim tempie to raczej 7-
            8 mogę sie spodziewać, ale zawzięta jestem okropnie(1 sierpnia jedziemy na 2
            tgodnie na Hel :o)).
            Mam nadzieję że Monika napisze ile miała w sumie na minusie po wszystkich 13
            dniach. Ja narazie wytrzmuję i jem dokładnie to co dieta każe(wyjątek zamiast
            całego 1/2 gotowanego kurczaka wczoraj).
            Czy któraś z Was już skończyła? Jakie macie wyniki? "Modyfikowałyście" dietę
            jakoś?
            pozdrawiam
            K
    • monika340 Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 24.07.05, 22:29
      Hej! A więc melduję się.! Po 13 dniach mam - 6 kg mniej. Jestem zadowlona jak
      cholerka......Poprzednio było 7 kg mniej ale co tam i tak jest dobrze!!!Szkoda
      ze tej diety nie można często powtarzać Pozdrawiam Was Waszystkie Trzymajcie
      sie!
      • carinap Re: zacznijcie ze mną 13 stkę please w poniedział 25.07.05, 09:21
        A ja pękłam wczoraj, bueeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        niestety cały dzień bez kawy i z jednym małym kawałkiem mięsa to dla mnie przy
        całej mojej determinacji za mało :o(
        Zrobiłam sobie wieczorem "grzeszną ucztę" - kawa capuchino, 2 cieniutkie
        kanapki z chleba razowego i szynki, a na deser Danio.
        Oczywiście dzisiejsza waga +0,1............
        Ale, ale stwierdziłam że diety nie przerwę, dzisiaj kolejny 8(czyli 1 z
        rozpiski) dzień i mam nadzieję że skoro w zeszłym tygodniu w ciągu 6 dni
        schudłam 4kg to w tym może chociaż 3 się uda.
        Złamałam się , trudno. Ale może jeszce sobie coś urwę sadełka a te 4kg naprawdę
        już wszyscy(niewtajemniczeni w dietę :o) zauważyli.
        Pozdrawiam
        Monika -7kg to rzeczywiście wynik! Mierzyłaś może gabaryty, spadek
        proporcjonalny do kilogramów i wyrzeczeń????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka