Dodaj do ulubionych

Ratujcie!!!

IP: *.* 04.01.03, 14:03
Muszę schudnąć!Już przez tylę lat to powtarzam ale teraz juz muszę.Ważę bardzo dużo bo aż 129kg,a wzrost-170cm.Karmię piersią ale nie chcę czekać aż skończę bo to dopiero początek(Zosia ma 16 dni).Nie mam siły nic robić,ciężko jest mi nawet wstać z łóżka.Za dużo jem słodyczy i także "łatwych" rzeczy np kanapki,crisps,chrupki itd.Pomóżcie proszę!!Mój mąż je to co chce a waży zaledwie 70kg a córki także są szczupłe.Co mam jeść?Jak obejść się bez czekolady?Jak nie podjadać w ciągu dnia?Sama nie potrafię!!Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: marzenna Re: Ratujcie!!! IP: *.* 04.01.03, 16:18
      Polecam Ci książkę "Nowa rewolucyjna dieta doktora Atkinsa", dzięki której zrozumiesz dlaczego utyłaś i jesteś uzależniona od jedzenia, a szczególnie od słodyczy. Proponuje też dietę niskowęglowodanową, która (wiem z doświadczenia) jest b.skuteczna. Więcej możesz przeczytać na stronie www.atkinscenter.com oraz na www.gazeta.pl, wejdz na forum fitness i przeglądaj wg. liczby wypowiedzi. Tam też znajdziesz wyczerpujące informacje nt diety kopenhaskiej, którą ja mogę Ci polecić, myślę że dziewczyny mnie poprą. Kopenhaska może być wstępem do atkinsa, bo zawiera nieco więcej węglowodanów niż zaleca Atkins.Ale najpierw zacznij od chromu w dawce 200-600mg dziennie, ureguluje insulinę i pomoże zwalczyć chęć na słodycze.Powodzenia. Jak masz pytania to pisz. Marzenna.
      • Gość: dzidecka Re: Ratujcie!!! IP: *.* 04.01.03, 20:35
        Przeciez kopenhaskiej nie wolno przy karmieniu
        • Gość: mama4córki Re: Ratujcie!!! IP: *.* 04.01.03, 21:03
          też tak myślałam-przecież to za mało kalorii zwłaszcza że Zosia ma tylko 16 dni, a pozatym nie mogę pić kawę bo jestem uczulona na kawę!!
      • Gość: mama4córki dla marzenny IP: *.* 04.01.03, 21:08
        Dziękuję-postaram się znależć książkę w biblotece ale oczywiście będzie po angielsku.Zajrzę też na strony internetowe które podałaśsmileJa i tak nie powinnam jeść za dużo węglowodanów(mam uczulenie na kartofle i drożdże-tzn mogę jeśc ale nie dużo),ale kopenhaska dieta odpada ponieważ mam silne uczulenie na kawę-w ogólę nie mogę pić...a chyba kawa Inka nie to samo?!smileKasia
        • Gość: Rokitka Re: Atkins IP: *.* 05.01.03, 10:12
          Hej,Ja kiedyś przymierzałam się do Atkinsa, bo ponoć to bardzo skuteczny sposób na zrzucenie paru kg, ale on jest zabroniony w czasie karmienia.Gdybyś nie dostała książki to w internecie jest bardzo dobra, angielska strona na ten temat - www.atkinscenter.com. Tam znajdziesz wszyskie zasady, przepisy i howto. Ale lepiej poczekaj z tym do końca karmienia.PozdrawiamAnia z Emilką (15 miesięcy)
          • Gość: mama4córki Re: Atkins IP: *.* 05.01.03, 15:17
            No to narazie muszę się starać jak mogę bo jak zaczekam do końca karmienia to będę za długo musiała czekać ponieważ planuję karmić przynajmniej rok a może i dwasmileKasia
      • Gość: vaana Re: Ratujcie!!! IP: *.* 04.01.03, 23:31
        Chromu nie mozna przyjmowac podczas karmienia i w ciazy - wiadomosc z ulotki.Kasiu, z cala pewnoscia wlasnie teraz jest dobry moment do chudniecia, karmienie Ci pomoze (czyt. ujmie nieco ciala), musisz jednak pamietac o witaminach i mikroelementach. Najgorsze i najtrudniejsze przed Toba, musisz zrobic wszystko, zeby obkurczyc zoladek, to potrwa ok. tygodnia, pozniej bedzie latwiej.Dobrze byloby, gdybys znalazla zajecie dla woich rak, podjadanie chipsow itp. staje sie bardzo szybko przyzwyczajeniem. Jesli to bedzie dla Ciebie zbyt trudne, na poczatek zastap chrupki jablkami, miej na talerzu duzo pokrojonych jablek, sa zdrowe i ulatwiaja metabolizm.Najlepiej byloby gdybys osobiscie znala kogos, kto zrzucil duzo kilogramow, to pomogloby Ci uwierzyc, ze i Tobie sie uda. Daj znac na forum, jak sobie radzisz. Moze bedziesz miala jakies watpliwosci albo chwile slabosci, wowczas dobrze poczuc wsparcie. Pozdrawiam :hello:Malgorzata.
        • Gość: marzenna Re: Ratujcie!!! IP: *.* 05.01.03, 09:24
          Przepraszam, tak się przejęłam, że umknęło mi karmienie...Rzeczywiście kopenhaska i chrom odpadają. Ogranicz węglowodany, jedz 3 posiłki dziennie, np. o 10, 14 i 18. W międzyczasie nie podjadaj, głód zapijaj wodą. Węglowodany najlepiej dostarczaj w postaci warzyw, nie przesadz z owocami, to też skrobie, podnoszą poziom cukru we krwi, a wtedy organizm domaga się jeszcze. Myślę, że powinnaś odchudzać się pod kontrolą lekarza, dobrego, takiego dla którego nie wszystkie kalorie są takie same, ale wie, że od niektórych się tyje, a od innych chudnie.
          • Gość: mama4córki Re: Ratujcie!!! IP: *.* 05.01.03, 14:43
            Staram się właśnie wodę pić i jeść warzywa i owoce.W ciąży przez pierwsze 6 miesięcy odechciało mi się słodyczy i nawet schudłam parę kilo ale niestsy nie utrzymało się to...o akurat Zosia się obudziła..idę karmićKasia
        • Gość: mama4córki Re: Ratujcie!!! IP: *.* 05.01.03, 15:22
          HejsmileZ tym zajęciem na ręce to ciężko będzie bo właśnie najwięcej chrupam przy komputerze!!Jakoś szybko znikają te chipsy jak cos tu robię!Ale zaczęłam teraz pic wodę i jak tylko szklanka pusta to od razu ja napełniamsmileNo i co 15 minut chodzę siusiu robić!!Nie znam nikogo co tak dużo schudł i utrzymał nową wagę...jedna znajoma mojej siostry schudła 60kg ale przytyła po pół roku i to nawet więcej teraz ważysadWątpliwości i chwile słabości mam BARRRDZO często!!!Kasia
    • Gość: sammy Re: Ratujcie!!! - kilka rad IP: *.* 05.01.03, 12:48
      Niestety na początku powiem Ci, że nie jest to dobry czas na odchudzanie. Po pierwsze karmisz piersią. Po drugie jest zima czyli wszystkie warzywa, są nie w pełni wartościowe. Po trzecie i najważniejsze: nastaw się na długą walkę. To co nazbierałaś przez lata nie zniknie w ciągu trzech dni.A teraz do rzeczyPo pierwsze: Żadnych chipsów, cripsów i tym podobnych. Najlepiej gdyby tych rzeczy jak również czekolady, cukierków i ciastek nie było w domu. I jeżeli to Ty robisz zakupy z domu bierzesz liste rzeczy do kupienia i dokładnie wyliczoną kwotę, by w sklepach nie kusiły Cię żadne pyszne, ale wysoko kaloryczne rzeczy. Najlepiej byłoby gdyby zakupy robił Twój mąż. Wtedy sprawa wszelakich pokus odpada z góry :)Aha, zanim podejmiesz zaczniesz się odchudzać kup pestki dyni, słonecznika, rodzynki i gdy złapie Cie chętka chrup je. Jedz również sporo jabłek. Są mało kaloryczne, a jednocześnie musisz dostarczać swojemu organizmowi jakieś węglowodany. Jednocześnie obserwuj swoją córeczkę, bo czasami zdarza się, że dziecię na jabłka jest uczulone.Po drugie: gimnastyka. Na początek polecam "nieśmiertelny" rowerek oraz stanie w rozkroku i kręcenie biodrami. Potem możesz dołączyć więcej. Ale pamiętaj, musisz ćwiczyć systematycznie I pamietaj, nie forsuj się.Po trzecie: Pij dużo wodyAbstrahując od tego, że karmisz piersią, to pij zanim wstaniesz. Pij szklankę wody przed każdym posiłkiem. Wówczas zjesz mniej.Po czwarte: jedz wolno i zawsze w tej samej porzePamiętaj, że mózg dostaje impuls "pełnego żołądka" po około dwudziestu minutach. Jedzenie wolno pozwala uniknąć sytuacji kiedy to dostarczyłaś swojemu organizmowi wystarczająco dużo kalorii, ale nie odnotował tego jeszcze mózg.Po piąte: kaloria nie jest równa kaloriiKobieta karmiąca powinna dostarczać swojemu organizmowi około dwóch tysięcy kalorii. I to od Ciebie zależy jakich kalorii dostarczysz swojemu organizmowi. Zaopatrz się w tablicę kalorii i licz, licz i jeszcze raz licz.Po szóste: masaże i guamNie wiem jak stoicie finasowo, ale jeżeli Cie stać to bardzo dobre w Twoim wypadku będą masaże i guam. Ujędrniają i odchudzają w dość szybkim tępie. Ale pamiętaj nie zastąpią dietyPo siódme: nie waż się codziennieNie ma nic bardziej deprymującego niz stawanie na wadze, a ona ani drgnie. Dlatego zważ się na początku, a potem co dwa tygodnie. Jeżeli bedziesz przestrzegała tego co napisałam szybko zobaczysz efekty.I pamiętaj:Żeby przytyć jeden kilogram musisz dostarczyć organizmowi sześć tysięcy !!! kalorii ponad normę.Więc głowa do góry i do dzieła. Jeżeli nie dasz rady sama poproś dietetyczkę o pomoc. W końcu one od tego są :)pozdrawiam i trzymam kciukisammy
      • Gość: mama4córki Re: Ratujcie!!! - kilka rad IP: *.* 05.01.03, 15:39
        Dziękuję za odpowiedżsmileWiem że to będzie długa walka ale udało mi się parę lat temu schudnąć 20kg(chociaż mi dużo jeszcze zastało)i po miesiącu nawet polubiłam odchudzanie-ale ten pierwszy miesiąc był najcięższy!Zakupy i tak robi mąż,bo sklep jest daleko.Niestety kupuje chipsy itp bo dzieci(Ela i Ola) biorą je do szkoły na obiad(nie ma w szkole tej gotowanych obiadów tylko każdy kanapki bierze) a i Gosia chetnie zje w domu.Ale chyba poproszę aby kupił takie co ja nie bardzo lubię:-Z tymi pestkami to dobrze bo i tak je jemsmileGimnastyka!!!Ojej!!Na rowerek nie ma u nas miejsca ale planuję w Lutym zacząć chodzić na ćwiczenia 3 razy w tygodniu.Chodziłam w ciąży do końca 6 mies i bardzo pomogło.Woda:piję!!W nocy też bo strasznie suszy w nocy przy karmieniu!Jedz wolno..właśnie za szybko jem i jem też przy czytaniu-wiem wiem tak nie mozna!Staram się!!Kalorie-kupiłam właśnie ksiązeczkę z kaloriamismileMasaże...niestety nie stać nas na to w tej chwilisadWażenie--o z tym to będzie cieżko!Podejrzewam że wiele kobiet waży się codziennie tak jak ja!No ale biorę się za siebie i zaczynam(właściwie juz wczoraj zaczęłam).Dzisiaj czuję się bardzo optymistycznie i wiem że mi się uda...ale jak jutro to nie wiem!
    • Gość: tranik Re: Ratujcie!!! IP: *.* 05.01.03, 16:09
      A moze Montignaca.Zadnego liczenia kalorii, tylko wybor produktow o niskim indeksie glikemicznym.Nie laczyc takze weglowodanow i tluszczow pod zadnym pozorem. Wiecej w ksiazkach "Jedz i chudnij", "Szczupla bez wyrzeczen".Stosuje od paru dni i juz widze efekty.Dla przykladu: jem sporo orzeszkow ziemnych, ktore maja niski IG, migdalow, w ogole orzechow. Przeciez orzechy sa szalenie kaloryczne. Ja jednak chudne. Czekolada powyzej 70% zawartosci kakao-droga, no ale od czasu do czasu mozna. M&m"sy orzechowe, rowniez maja niski IG.Oczywiescie metoda sklada sie z dwoch faz: pierwszej odchudzajacej i drugiej stabilizujacej. W pierwszej fazie zabronionych jest wiele produktow, ale przeciez ostatecznie jesli masz na cos ochote to lepiej zagryzc ta czekolada anizeli sie meczyc. Ja tak robie. Jest to styl zycia pozwalajacy schudnac, nie jest zabroniony przy karmieniu, a w dodatku dostarcza odpowiednia ilosc substancji odzywczych. Nie jestes apatyczna, zmeczona jak przy normalnych dietach.Montignac ma racje, liczenie kalorii to pomylka naszego stulecia.Jeszcze jedno, na poczatku mozesz miec zwiekszona ochote na cukier bialy ze wzgledu na reakcje obronna organizmu. Mnie potrzeba bylo tygodnia by to zwalczyc. www.dieta.info.plTam mozesz napisac do lekarza, ktory odpowie na pytania.Pozdrawiam TrAnik i czteromiesieczna Ewelinka.
      • Gość: mama4córki Re: Ratujcie!!! IP: *.* 05.01.03, 20:51
        Jeszcze o czymś takim nigdy nie słyszałam...można dostać te książki w Anglii?A możesz podać autor...czy to ten Montignac?(wybacz-jeszcze szare komórki nie doszły do siebie po porodzie!!)
        • Gość: sawlb Re: Ratujcie!!! IP: *.* 06.01.03, 02:23
          Kasiu, ja ja kupilam na Amazon:amazon.co.ukTu jest bezposredni link do tej ksiazki wlasnie:http://www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/2912737001/qid=1041815483/sr=2-1/ref=sr_2_3_1/202-5102285-0919014Jest jeszcze cos takiego jak "The Montignac Method - Just for Women" ale tej akurat nie znam. Natomiast metode Montiego wyprobowalam na sobie i polecam.:jap:Oprocz tego,ze skuteczna to i bardzo zdrowa przede wszystkim
        • Gość: tranik Re: Ratujcie!!! IP: *.* 06.01.03, 17:56
          Sa polskie tytuly wiec ksiazki po polsku.Nawet tutaj na forum jest dosc obszerna info na ten temat. Wejdz na strone, ktora Ci podalam i poczytaj.Ja kupilam ksiazki w merlinie www.merlin.com.plPozdr...
    • Gość: bea35 Re: Ratujcie!!! IP: *.* 05.01.03, 16:26
      Ceść!Ja mam podobny problem co Ty tylko ja mam 161cm wrosu, ważę aż 90 kg, dziecko urodziłam w październiku i niestety nie karmię piersią. Też nie mogę opanować się przed jedzeniem szczególnie słodyczy. Przed świętami zakupiłam przez internet Multaben (koktajle budyń i batoniki),przez tydzień schudłam 3 kg. ale święta pyszności na stole i to co straciłam wróciło. Odnośnie tych batonów to powiem Ci, że są rewelacyjne mimo mojego strasznego łakomstwa po zjedzeniu takiego batonika nie miałam ochoty na więcej( przy normalnych batonach jem i jem i nie mam dosyć). Nie wiem tylko czy można Multaben stosować podczas karmienia. Jeśli będziesz chciała to podam Ci adres strony.Pozdrawiam, Beata wiecznie odchudzająca się mama Rysia i Mai.
      • Gość: mama4córki Re: Ratujcie!!! IP: *.* 05.01.03, 20:53
        Czy to coś podobnego do Slimfast?No i jaka cena?Podejrzewam że będzie za drogo...no i tak będę musiała gotować dla rodziny,więc chyba to nie metoda dla mnie..zwłaszcza że mam aż tak dużo do zrzucenia.
        • Gość: bea35 Re: Ratujcie!!! IP: *.* 06.01.03, 12:45
          Wiesz to coś podobnego raczej do Diety Cambridge i do Herbalife ale smaczniejsze i te batony to jest to, można łączyć w dowolny sposób np. jeść normalny obiad. Ja mam zamiar niebawem zakupić tylko same batony, ponieważ mnie zabijają głównie słodycze, mogę poprostu nic innego nie jeść. Tylko nie wiem jak przekonać mojego męża do tego zakupu,On jest generalnie przeciwnikiem takich wynalazków i uważa,że nie po to kupił rower stacjonarny żeby stał tylko żeby na nim jeździć i gubić te nieszczęsne kg. A Ja jestem chyba uzależniona od słodyczy, więc na początek te batony są bardzo dobre, a jeśli ktoś mówi o rodzynkach, śliwkach suszonych, jakiś pestkach to niech je konsumuje, ja nie potrafię wmówić sobie, że one są dobre owszem można je zjeść ale nigdy nie nie będą czekoladą. Ceny tych przysmaków są na stronie Multabenu, Batony kosztują chyba 13 złotych za 3 sztuki.A tak na marginesie ja tż mam kupę kg. do zrzucenia.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka