Dodaj do ulubionych

Renta po mężu

08.12.09, 23:37
Witam,
od 2005 roku otrzymuję rentę rodzinną na dzieci i siebie (95%) po zmarłym
mężu. Mąż zmarł w listopadzie 2004 roku, papiery na rentę rodzinną doradzono
mi złożć niedługo po tym. Okazało się, że zus nie zaliczył mężowi tego
ostatniego roku pracy, motywując bardzo dziwnie: najpierw, że mąż nie miał
całego przepracowanego roku, później, ze złożyłam papiery na rentę jeszcze w
2004 roku, czyli w trakcie trwania roku ubezpieczeniowego, który wtedy jeszcze
się nie zakońćzył. Ponieważ uważam, że wysokość renty jest raczej jałmużną,
niż rzeczywistą i należną pomocą ze strony ubezpieczyciela, nie domagałam się
wyjaśnień na piśmie. Ale ostatnio pomyślałam, że z jakiej racji mam tym
darmozjadom popuścić. Napisałam pismo o wyjaśnienie kwestii, na co zus kazał
donieść zaświadczenie o zarobkach męża za ostatni rok do ponownego
przeliczenia renty.
Czy ktoś z was wie, jak to naprawdę jest? Wiem, że istnieją przepisy i ustawy,
ale prozaicznie, jako samodzielna mama, nie mam czasu na ich zgłębianie.
Mam też drugie pytanie.
Zus oczywiście nie raczył powiadomić mnie, że mam obowiązek na początku roku
meldować im o moich dochodach za rok ubiegły - co ma związek z tym, że oprócz
dzieci, również ja jestem uprawniona do renty. I tu pytań kilka:
1.czy istnieje próg dochodu, po przekroczeniu którego moja część renty
przepada? Czyli zarabiam więcej- nie ma renty.
2.czy jeśli od 2005 roku był rok, w którym nie złożyłam takiego oświadczenia,
to grożą mi jakieś konsekwencje i czy warto się do tego wogóle przyznawać,
skoro zus milczy?
3.w druku na którym takie zeznanie składam (nie jest to nawet żaden ZDRcoś
tam) nie podaję koknretnej kwoty dochodu, tylko oświadczam, że płaciłam
najniższą składkę ubezpieczenia z tytułu działalności. Więc skąd wiadomo,jakie
dochody osiągam?

Będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedź.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka