Dodaj do ulubionych

Do sądu przeciw Chicco - potrzebna pomoc prawna

10.01.05, 15:07
Bardzo proszę o poradę w następującej sprawie.

Moja córka pogryzła górny brzeg kojca Chicco - taka ceratka. Reklamowałam
kojec - sklep nie uznał reklamacji - bo kojec wg sklepu byl nieprawidlowo
użytkowany (?), producent nie uznał reklamacji, bo to naturalne zużycie
tapicerki (!).
Urząd ochrony konsumentów i konkurencji, gdzie zgłosiłam fakt sprzedaży
produktu niebezpiecznego (dziecko moglo sie odgryzionym kawałkiem plastiku
zadlawić), uzyskał od producenta we Włoszech zaświadczenie, że kojec byl
testowany na maszynie do gryzienia zgodnie z normami unijnymi i uzyskal
opinię pozytywną i dlatego UOKiK nie może zająć się ta sprawą, bo nie może
opinii tamtej podważyć.

Pozostaje mi droga sądowa.

Ale gdzieś tu jest błąd, bo moje dziecko jednak ten kojec pogryzło.

Możliwe rozwiązania:
1. Maszyna jest zła
2. Moje dziecko ma nienormalne szczęki
3. Mój kojec pokryty jest innym materiałem niż testowane.

Pkt 1. nie mogę udowodnić.
Pkt. 2. wiem że to nieprawda.
Zostaje punkt 3. Powszechnie wiadomo, że towary na rynek wschodni są gorszej
jakości niż na zachodni (np. perfumy).

A moze Wam przyjdzie jeszcze inne rozwiązanie do glowy?

Sąd. Macie może doswiadczenie, ile może kosztować? Jakie są szanse wygrania
takiej sprawy? Czy może jakaś mama jest prawnikiem i zdenerwowawszy się
bezczelnym postępowaniem handlowców i producentów zaofiaruje mi pomoc prawną?

Ten materiał jest taki slaby po to, żeby nie można było takiego kojca dalej
podarować ani sprzedać, tylko trzeba kupić nowy - czysty zysk dla producenta,
nie ważne, że dziecku może się coś przez to stać. Zysk ważniejszy niż zdrowie
czy życie dziecka.

Wiem, że to, że dzieci przegryzają poszycie kojca to zjawisko powszechne.
Jak ukrócić ten proceder producentów?

Pomóżcie proszę.

Obserwuj wątek
    • agnieszka71 Re: Do sądu przeciw Chicco - potrzebna pomoc praw 11.01.05, 15:25
      Wie Pani co - wg mnie choć ma Pani rację to szkoda Pani zdrowia na szarpanie
      się z firmą, oni mają swoich prawników którzy podważą każde Pani słowo za nimi
      przemawiają ogromne pieniądze, koszty sądowe są koszmarne, może Pani jednak
      spróbuje złożyć jeszcze raz reklamację konkretnie na materiał ew. na produkt
      ogółem i spróbować rozwiązać tę sprawę razem z Rzecznikiem Konsumentów. Możliwe
      że materiał był innyc niż testowany ale ja jako testowanie rozumię człość czyli
      cały kojec - on rzeczywiście mógł spełniać warunki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka