saskia123
07.04.05, 18:35
Może ktoś będzie w stanie mi pomóc.
Pewna wiekowa pani, sporządziła testament zapisując całość majątku
na swojego syna - X , który się nią opiekuje. Ma jeszcze dwóch synów, którzy
zrzekli się roszczeń na rzecz owego opiekuna X.
Problem polega na tym, że syn X ma dwoje dzieci z rozwiedzioną żoną, z
którymi babcia nigdy nie miała kntaktu. Ściślej-wnukowie nigdy nie usiłowali
skontaktować się z babcią. Krótko mówiąc, ta pani nie życzy sobie aby jej
dorobek życia trafił kiedykolwiek do rąk wnuków (np. w postępowaniu spadkowym
po ojcu)
Czy istnieje jakiś kruczek, pomysł, aby tak sformułować testament, żeby stało
się zadość woli testatorki. Czy w ogóle jest wyjście z tej sytuacji?