theday
11.06.05, 11:35
jestem nauczycielką, w mojej szkole jest kilkoro dzieci z PO, dzieci te nie
chodzą głodne owszem ale zaniedbane niestety tak: nie chodzi tylko o
zaniedbanie materialne ale emocjonalne: nikt się nimi nie przejmuje, nikt się
nimi tak naprawdę nie opiekuje, nie odrabiają z nimi zadań domowych, są
ciągle narcone i napiminane ale dobrego słowa nie usłyszą
jak widzę gdy dorośli których zadaniem jest opieka nad dziećmi, po prostu
olewają swoją pracę i wszystko mają w nosie, nieprzejmują się tym że w ten
sposób niszczą te dzieci (a niektóre z nich sa naprawdę wspaniałe, mądre i
kochane) to nie wiem co robić
na początek planuję iść do tego PO i porozmawiać z wychowawcami/dyrekcją ale
nie sądzę zebym coś mogła sama zmienić (jestem dosć młoda nauczycielką a
takie to już w ogóle sa traktowane po macoszemu)
co jeszcze można w tej sprawie zrobić?