gioja
12.01.06, 21:59
Może moje pytanie wyda się niektórym idiotyczne, jednak mnie wciąż nurtuje. W
związku z bolesnymi dla mnie przeżyciami, dotarło do mnie, że życie jest
ulotne. Oboje z mężem poruszamy się na co dzień samochodami. O wypadkach
słyszy się codziennie. Przecież może trafić także na nas. Gdyby tak się stało
nie wyobrażam sobie, żeby moim dzieckiem mieli zaopiekować się teściowie. A
to oni właśnie, zgodnie z prawem, mieliby taki obowiązek. W związku z tym
moje pytanie: w jaki sposób mogę wskazać osobę, która, w razie gdyby mnie
zabrakło, miałaby przejąć opiekę nad moim dzieckiem? Czy takie sprawy
załatwia się u adwokata? Czy ma to mieć formę testamentu?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.