fra_mauro
06.08.06, 08:44
Od jakiegos czasu do meza na komorke wydzwania o roznych egzotycznych porach
jakis natret. Niestety, ma nr zastrzezony a ze facet to pewne, bo raz czy
dwa powiedzial "halo" i sie wylaczyl. Dzis rano telefon odebralam ja. Gosc
byl chyba zaskoczony, bo zaczal rozmowe,poproszony wymienil nawet swoje imie
( czy prawdziwe, to watpliwa sprawa)po czym zapytal o cos , co dotyczy
pracy meza-wynikalo z pytania ze wie, czym zajmuje sie i gdzie, ale chyba nie
zna go z imienia czy nazwiska. Gdy powiedzialam,ze przekazuje sluchawke
mezowi- wylaczyl sie. Jest to doprawdy wkurzajace. Maz nie kojarzy zupelnie
osoby o tym imieniu i sam jest poirytowany, zwlaszcza ze typowi zdarzalo sie
dzwonic w srodku nocy. Wiem,ze byly juz kiedys watki o telefonicznych
dreczycielach ale jakos nie moge ich znalezc. Co robic, kochane ?