Dodaj do ulubionych

Kupno mieszkania!Poradźcie!

20.07.07, 09:10
Cześć Dziewczyny!
Wczoraj znaleźliśmy ofertę mieszkań do kupna w naszym mieście
one są dopiero w budowie...zakończenie na grudzień 2008
pierwsza wpłata-przy podpisaniu umowy-5 000zł potem przez 47lat-raty
miesięczne 500zł
a ..mój mąż uważa że to głupota żebyśmy na to poszli...
uważa że lepiej kupić z przetargu,bo tańsze
ale przecież na przetarg dawają same rudery..i wkładając w remont wyjdzie go
tyle samo a nawet gorzej jeśli chodzi o wkład w mieszkanie.
Przez ten rok-nim zbudują te domy-moglibyśmy zaoszczędzić każdy jeden miesiąc
do przodu jeśli chodzi o opłaty...
on mówi że boi się że nie dostanie umowy, ja mu na to-czy będziemy tam czy tu
gdzie jesteśmy to samo wyjdzie jeśli pracę stracisz,a na swoim jak będziemy
to nie wierzę że miesiąc czy dwa jego ojciec nie wyłoży
kurde wkurza mnie to że ja teraz za kawalerkę płacę miesięcznie tyle ile
mogłabym płacić ratę 3 pokojowego mieszkania(tak tak płace 500zł. czynszu za
38m!),z kuchnią,przedpokojem,łazienką,2balkonami,komórką....jasna cholera!
jeśi mogę zapytać..wy macie mieszkanie wykupione?Jak wygladaa sytuacja
mieszkaniowa u Was?Też macie tak beznadziejnie?
Ktory z nas ma trochę racji, kogo poparłybyście w tej sprawie?
Thx za pomoc!
P.S:Chciałabym dodać,że mieszkanie po tych 47 latach będzie naszą
własnością...będzie co zostawić synowi.A u prywaciaka czy z przetargu-nie
dosyć że będziemy musieli wyremontować, to jeszcze po 5 latach wyłożyć kupę
szmalu aby to mieszkanie wykupić.Więc mi się to widzi jakby kupić dwa nowe
wyremontowane mieszkania!
Obserwuj wątek
    • topcia27 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:25
      Bożeeeeee, 47 lat?????? nie pomyliłaś się? przecież można nawet nie dożyć końca
      spłaty! Nie pakuj się w to! IMO najtaniej wychodzi jednak kupić mieszkanie na
      rynku wtórnym, ale to zalezy też od miasta.Pozdrawiam
      • poccnr Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:29
        no dlatego pytam o radę...
        jak inaczej rozwiązać problem z mieszkaniem?
        Na czym polega rynek wtórny?
        • gryzelda71 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:33
          poccnr napisałasuspicious Na czym polega rynek wtórny?

          Polecam google
    • weronikarb Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:27
      Powiem tak: nie kupilabym mieszkania, ktorego wczesniej nie widzialam (chyba ze
      ktos znajomy by byl przy wykonczeniu
      Dlaczego?
      Dlatego, ze opowiadali mi znajomi jak wyglada budowa bloku (dla TBS-ow) w ciagu
      roku, gwarantuje ci ze to co wlozysz w jego remont po wprowadzeniu to pryszcz w
      porownaniu kupna starego.
      Ostatni hit jaki mi opowiadali to to ze na mokry mur kladli steropian
      ociepleniowy, a pozniej w srodu wylazly plamy i nim "klient" zobaczyl to
      jeszcze przemamlowywali to aby nie byly na wierzchu

      Rur ktorych niema, uziemienia w odplywach, kable w puszkach niepoizolowane,
      cuda - niewidy
      A tu wezmies fachowca, aby ci obejrzal mieszkanie i w przyblizeniu powiedzial
      co do remontu i le pi razy oko cie wyniesie smile
      • poccnr Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:32
        takie domy w naszym mieście już stoją..oni jadą z nimi na jedno kopyto..
        ale masz rację..rozumię co masz na myśli
    • sloneczko21021 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:31
      Uważam, że Ty masz racje... To się dużo bardziej opłaca... Dobrze Wam...
      możecie wybrać, gdzie będziecie mieszkać... My mamy tylko 7miesięcy na
      znalezienie czegoś... Narazie jedynym pomysłem jest jednopokojowe mieszkane na
      poddaszu bez bierzącej wody i ogrzewania...i całe do remontu...Lepsze to, niż
      nic...a na pomoc moich rodziców nie mamy, co liczyć. Powiedzieli, że nie dołożą
      się nawet do ślubu i wesela...Trzymaj się...Napewno sobie poradzicie.Sprawdźcie
      jeszcze raz Tę ofertę.Będzie dobrze
      • poccnr Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:36
        słoneczko dziękuję za ciepłe słowa...ale widzę że i tak to nie wypali...
        nie wiem co robić...nie chcę ładować kasy do kiesy baby u której mieszkam,bo
        ona się rzuca o to co wyrzucam na śmietnik!!
        jej córka traktuje tu nas jak parobków..tak wyniośle- czasem czuję się jak
        Murzyn..którego mąż codziennie zapie***la na jej wyjazdy do Francji!
        Ale z tym grzebaniem w śmieciach..troszkę przeginająuncertain
        Dziewczyny jakie inne widzicie wyjście?
        • moofka Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:38
          > Dziewczyny jakie inne widzicie wyjście?


          tak jak mowil maz
          kupic okazyjnie cos co sie nada na "pierwsze" mieszkanie i co nie uwiaze was na
          pol wieku
          nawet jezeli trzeba je bedzie troche wyremontowac
          co to za problem w ogóle remontowac?
    • moofka Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:36
      w zyciu nie
      zobowiazac sie na 47 lat zycia na rzecz czegos, czego nie widzialas na oczy
      i to ze za 47 lat bedzie calkiem twoje tez zadna pociecha
      bo przez 47 lat zycia twoje nie bedzie
      poza tym skad wiesz, ze 3 pokoje to jest to, co ci wystarczy do konca zycia?
      ja mam od trzech lat trzy pokoje i juz mi ciasno tongue_out
      przy czym ja je juz prawie splacilam i za jakis czas moglabym myslec o wymianie
      na wieksze albo i domek (na marginesie to wasze mieszkanie wychodzi w cenie
      domku wlasnie)

      a tak z ciezarem u szyi na 47 lat juz nie jest tak prosto
      moja rada - nie pakowac sie, zadna to okazja
      • poccnr Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:38
        rozumię...
        thx
        • topcia27 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:43
          Rynek wtórny to najprościej mówiąc odkupienie mieszkania od kogoś kto ma
          własnościowe,a z remontem to też żaden problem, pomału, pomału i się zrobismile))
          Nie wyobrażam sobie zobowiązać się na 47 lat, a niech się coś wydarzy po drodze
          np. utrata pracy, choroba, albo coś gorszego i jedna osoba zostanie z takim
          kamieniem u szyi( jeszcze raz podkreślam - o ile dożyjecie do końca spłaty,
          brutalne, ale prawdziwe). Przemyśl to!!! a z czego pomożecie kiedyś dzieciom
          jak będziecie uwaleni takim kredytem na lata...
    • g0sik Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:46
      Pakowanie się w kredyt na 47 lat i liczenie że w razie problemów "nie wierzę że
      miesiąc czy dwa jego ojciec nie wyłoży" jest szczytem głupoty.
      • mikita10 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:54
        Ale kupno na rynku wtórnym też sporo kosztuje, więc chyba też kredyt na x lat?
        A zawsze chyba lepiej spłacać ratę za swoje mieszkanie, niż wydawać to w
        postaci "odstępnego".
      • weronikarb Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:55
        no wlasnie jeszcze to
        "nie wierzę że
        >
        > miesiąc czy dwa jego ojciec nie wyłoży"

        Nigdy sie nie liczy na pomoc kogokolwiek, zwlaszcza na tak dlugi okres czasu,
        bo jak wam braknie te 2 raty powiedzmy za 30 lat, gdy ojciec nie bedzie zyl ???

        Pozatym ja licze sily na zamiary, a nie na pomoc kogos, bo ktos moze z ta
        pomoca juz tak chetnei nei przyjsc, pozatym to wy jestescie rodzina, wy
        podejmujecie decyzje, to dlaczego za wasza decyzje ma placic ktos inny??
      • zuzanna56 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:55
        A macie szansę wziąć kredyt powiedzmy na 30 lat na mieszkanie, które już jest
        zbudowane, tzn. kupic mieszkanie od kogoś?

        Nie wiem co bym zrobiła w twojej sytuacji, chyba jednak wolałabym wziąc kredyt
        i za ileś tam lat mieć własne mieszkanie, które można zostawić dziecku.
        Mam zupełnie inną sytuację, jestem od ciebie starsza, oboje z mężem pracujemy i
        właśnie kupiliśmy dom a nasze mieszkanie sprzedaliśmy.
        • zuzanna56 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 10:00
          Aha, na dom musielismy wpłacić 15 % sumy jeszcze gdy nawet nie było
          fundamentów. Postawili go w 4 miesiące, teraz wykańczają. Też troche się bałam
          ale wszystko jest OK.
          Kredyt mamy, co prawda na 20 lat ale będziemy płacić 1000 zł co miesiąc. Tylko
          że u mnie takie są ceny......
    • mrowkojad2 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 09:53
      47 lat to szmat czasu, ale z drugiej strony ja mam kredyt na 30 lat, spłacany
      dopiero od dwóch, więc jeszcze trochę przede mnąsmile):
      Ja też wynajmowałam przez lata mieszkań sporo (klika lat temu w Warszawie za 27-
      metrową kawalerkę płaciłam 750 zł i opłaty licznikowe) i powiem ci,że nie ma
      jak własne, przynajmniej wiesz za co płacisz. Oczywiście zawsze ktoś może
      powiedzieć, że nie twoje, a banku, ale tak się nie myśli, kiedy ma się taki
      długotrwały kredyt. Poza tym ceny nieruchomości idą w górę (chociaż teraz już
      mniej). Kolejna sprawa jest taka, że w ciągu tych lat może się wiele zmienić i
      być może spłacisz mieszkanie za lat 10 czy 15. Oczywiście kredyt to obciążenie,
      musicie sobie wszystko dokładnie wyliczyć, bo oprócz raty jest również czynsz,
      opłaty i urząszenie mieszkania. W takim nowym nie masz nic. Wszystko trzeba
      zrobić, a to spore wydatki. A co do kupowania mieszkania przed wybudowaniem, no
      cóż. Ja kupiłam na rynku wtórnym, więc nie mam doświadczenia, ale mnóstwo moich
      znajomych kupiło mieszkania, gdy fizycznie ich nie było i jakoś daje się w nich
      mieszkać, ale wszystko zależy od wykonawcy i dewelopera.
    • mania2424 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 10:15
      Ja jednak zdecydowałabym się na mieszkanie nowe od dewelopera a nie na starą
      ruderę, która też tania nie jest.
      500 zł rata to nie wiele a za 10 lat ta rata może się okazać wręcz smieszna,
      gospodarka się rozwija, płace idą w górę i dziś ta rata wydaje się być
      obciązeniem dla budżetu a za 10 lat może będziesz mogła sobie pozwolić płacić
      miesięcznie 3 razy więcej.
      Istnieje owszem ryzyko, że któreś straci prace, albo jakaś choroba czy coś, ale
      gdyby wszyscy rezygnowali z zakupu ze strachu to nigdy by się niczego nie
      dorobili..
      Ja mogę podać swój przykład. Kupiłam mieszkanie 5 lat temu i rata kredytu
      pochłaniała 75 % moich miesięcznych dochodów. Po 5 latach rata kredytu nadal
      jest taka sama ale stanowi zaledwie 30% moich dochodów.
      Także namawiaj męża do kupna nowego a nie starej rudery którą trzeba będzie
      ciągle remontować. I nie mówie tylko o remontach mieszkania ale całego bloku w
      którym sypią się instalacje, dach itd
    • g0sik Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 10:19
      A tak wogóle to o jakiej kwocie kredytu my mówimy? 100 -120 tys.??? Rozumiem,
      że to wydłużanie spłaty to z powodu braku zdolności kredytowej? Na waszym
      miejscu dałabym sobie spokój z tym kredytem bo Was na niego zwyczajnie nie stać.
    • chicarica Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 10:21
      Miałam podobny dylemat, z tą różnicą że co miesiąc przez 30 lat 1500 zł. I tak
      właśnie zdecydowałam, już drugi raz, bo swoją panieńską kawalerkę w której teraz
      mieszkamy kupowałam 5 lat temu. Kupno mieszkania z drugiej ręki to loteria, może
      się okazać że koszty remontu będą 3x wyższe niż szacowane, bo coś tam się sypnie
      niespodziewanie. Poza tym koszt wykończenia nowego mieszkania jest niższy niż
      rwanie wszystkiego w starym i robienie od nowa. A nie widziałam żadnej oferty
      starego, które by mi się podobało bez zastrzeżeń.
      Nowe osiedla są fajne, sąsiedzi przeważnie młodzi, łatwiej się dogadać. Są
      ładniejsze, mnie strasznie dołują takie stare szare bloki. Dla mnie wybór był
      prosty, chociaż np. mój teściu rwał włosy z głowy że się pakujemy w kupno dziury
      w ziemi. Cóż, teraz już jest prawie gotowe, za ok. 2 miesiące odbiór kluczy. Już
      mi się gęba śmieje big_grin
    • siasiunia1 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 10:36
      hmmm tanio tam u Was....
      ale szczerze mówiąc to nie wiem czy kredyt Wam by sie bardziej nie opłacał. I
      to na mniej lat ( powyzej 35 lat kredyt jest juz nieopłacalny poniewaz wartość
      odsetek przekracza grubo kapitał)
      poza tym jesli juz mielibyscie kupowac na rynku pierwotnym (w budowie, od
      developera) to musicie wiedziec czy dany developer jest dobry. Poszukac
      informacji o nim w necie, wejsc na forum, poczytac. Zeby nie bylo tak jak z
      jednym takim co to budowali domy, w miarę tanio a teraz po 5 latach sie okazuje
      ze są tam szczury, grzyb i jeszcze nie zrobili porządnej drogi dojazdowej. Aha
      i jeszcze zabudowali widok. (bo plany kolejnego osiedla weszly pozniej)
      Z rynku wtórnego - plusy są takie ze widzisz jak to mieszkanie wyglada. Jaki
      masz widok (marne szanse ze Ci ktos go zabuduje, chociaz warto przejrzec plany)
      Czesto takie mieszkanie jest wyremontowane tylko trzeba np lazienkę zrobic.
      zastanówcie się dobrze.
      przeliczcie wartość ewentualnego kredytu (kalkulator kredytowy na www.money.pl)
      lub iddzie do doradcy finansowego.
      Co do tego czy 3 pokoje to za malo czy za duzo - przeciez jesli Wam sie poprawi
      sytuacja finansowa i bedziecie chcieli cos wiecej to aktualnie sprzedac
      mieszkanie z kredytem i kupic wieksze to nie jest straszny problem.
      pozdrawiam
    • zuzia412 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 10:37
      Ja bym chciała mieć spłatę rozłożoną na 47 lat! My niestety dostaliśmy tylko na
      30 lat (kredyt hipoteczny). 500 zł - rata baaaardzo mała (ja mam duużo
      większą). Rozumiem że to TBS. Wg mnie ważne żeby był sprawdzony, w sensie że
      kończy to co zaczął budować. Co do obaw o to że pakujecie się na tyle lat, to
      nie ma się czego bać. Zawsze można to sprzedać, jeżeli noga się powinie. A co
      do dożycia (jak ktoś tu napisał) do końca kredytu - to chyba najmniejszy
      problem - najwyżej spadkobiercy spłacą lub sprzedadzą z zyskiem. Wg mnie- brać,
      jeśli developer rzetelny.
    • gabrysia_s Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 10:55
      No moim zdaniem jest jeszcze jeden problem - developer podaje cenę netto.
      Termin realizacji jest na koniec 2008 roku, nie masz gwarancji, że żaden
      inteligentny inaczej minister budownictwa nie podniesie VAT-u na przyszły rok w
      poszukiwaniu oszczędności. I wówczas zapłacisz za mieszkanie 15 % więcej.

      Wg mnie jak poszukasz na rynku wtórnym znajdziesz coś tańszego. Ja (również na
      Śląsku) kupiłam niedawno 4 pokoje, 73m do remontu za 146 tys. Remont wyniesie
      nas jakieś 50-60 tysięcy. Też rozważaliśmy zakup nowego. Dużym plusem jest że
      są to zazwyczaj mieszkania bezczynszowe, więc płacisz tylko kredyt, media i
      fundusz remontowy. Trochę by mnie przeraził ten okres splaty, ale w końcu nie
      ma innej możliwości na zakup mieszkania, więc trzeba kupować póki jest się
      młodym i można raty rozłożyc na taki czas.
      • dagmama Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 11:01
        My tak zrobiliśmy.
        Kupiliśmy mieszkanie zanim je zbudowano. Ale są plany, projekty, wszystko można
        obejrzeć.
        A jak to jest z tymi ratami?
        Płacisz deweloperowi?! Czy chodzi o kredyt na cel mieszkaniowy na 47 lat?
        Bo jeśli kredyt w banku, to ja bym na to poszła. Bank dokładnie sprawdzi
        dewelopera, projekty, wszystko.
        Tylko zmniejszyłabym do 30 lat, po co tyle odsetek płacić?
    • net79 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 11:19
      A stać cię, żeby przez ten rok, zanim mieszkanie oddadzą do użytku płacić 500
      zł za wynajem i 500 zł raty za kredyt???
      IMO łatwiej i taniej wziąć kredyt w banku pod hipotekę istniejącego już
      mieszkania + 15 tyś na remont, bo to tez banki finansują o ile oczywiście
      mnacie zdolnośc kredytowąsmile wiesz nawet niech kredyt będzie na 35 lat, to
      uwierz mi , że te 12 lat robi ogromną rónicę, zwłaszcza jak przyjdzie ci zyć z
      Polskiej emerytury, która jest pod znakim zapytania... Oczywiście sytuacja może
      diametralnie się zmienić, ale grunt to dobra informacja i orientacja na rynku
      mieszkaniowym, nie brać pierwszego lepszego byleby było, a potem się pomyślismile
    • adudi Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 14:53
      nie czytalam wszsytkich wpisow... ale moim zdaniem w zyciu bym nie poszla na
      raty przez 47 lat! moze Ci sie cos stac i ni ebdzie CIe stac na rate i co? np.
      po 30 latach placenia koniec i co????
      ja kupilam na rynku wtornym, czyli kupujesz od kogos mieszkanie, ktorego ktos
      jest juz wlascicielem.
      Z doswiadczenia wiem, ze kup to co jest tansze a wymaga troche remontu. Po
      wyniesieniu mebli kazde meiszkanie wyglada strasznie! trzeba je odnowic itp....
      tylko patrzac na dzisiejsze czasy.... to kogo stac na takie kwoty za
      mieszkanie? nie wiem....
      • syriana Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 15:02
        coś Ci się chyba pomyliło

        nie słyszałam o kredycie rozkładanym na taki okres czasu
        (to już by przecież przeczyło rozsądkowi - macie po dwadzieścia parę lat, a
        średnia wieku w Polsce wynosi siedemdziesiąt parę)

        to raz
        a dwa - zanim zaczniesz się emocjonować taką formą zakupu mieszkania, policz
        sobie na co Was stać

        wczoraj założyłaś wątek o pracy jako niania, więc wnioskuję że tylko Twój mąż
        przynosi wypłatę do domu
        więc z kredytem ciężko u Was raczej będzie, a na tak księżycowy czas spłaty, to
        chyba tylko wyjątkowe naiwniaki się biorą
        • zuzanna56 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 15:12
          Istnieje możliwość spłaty kredytu przez tyle lat. Moi znajomi dostali
          propozycję spłaty przez 45 lat ale postanowili jednak spłacać go przez 35 lat.

          500 zł miesięcznie to bardzo mało, ale 47 lat to kawał czasu.
          • moofka Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 15:17
            500 zł miesięcznie to bardzo mało,

            zaprawde takie grosze?
            na moje oko 1/4 sredniej krajowej w kraju gdzie 56% zarabia ponizej 1000 zl
            • zuzanna56 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 20:21
              moofka
              jak na kredyt mieszkaniowy 500 zł to mało.

              Nie wiem gdzie mieszka autorka wątku ale w Trójmieście 3 pokojowe nowe
              mieszkanie kosztuje co najmniej 400 tysięcy, nawet jeśli ona mieszka w małym
              mieście i tam mieszkanie kosztuje połowę tego, to chyba nie da się wziąć
              kredytu na całośc na wiele lat i spłacać mniej niż 500 zł. O to mi chodziło.
              • moofka Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 20:58
                przy tych niebotycznych cenach nieruchomosci moze i faktycznie niewiele
                patrzac z kolei na to, ze przez reszte zycia co miesiac taki pieniadz wydawac
                wydaje sie sporym obciazeniem
        • g0sik Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 15:16
          >coś Ci się chyba pomyliło nie słyszałam o kredycie rozkładanym na taki okres
          >czasu to już by przecież przeczyło rozsądkowi

          To, że Ty nie słyszałaś nie znaczy, ze nie ma takich kredytów. Maksymalny okres
          dostępnych obecnie kredytów wynosi 50 lat (np. w Millennium).
          • syriana Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 15:26
            no ok

            co nie zmienia faktu, że taki maksymalny okres rzadko jest chyba przez
            kredytodawców stosowany
            • g0sik Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 15:29
              Niekoniecznie, ryzyko wcale dla Banku nie jest większe, bo po pierwsze
              zabazpiecza się hipoteką a po drugie 70% raty to odsetki. Istotną rolę odgrywa
              wiek kredytobiorców.
    • cioccolato_bianco Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 20.07.07, 15:22
      kupic mieszanie, zawsze to inwestycja. nowe, nawet z kredytem bedzie zyskiwac
      na wartosci, mozna je sprzedac z zyskiem etc. a stara rudera to skarbonka.
    • poccnr SpRoStOwAnIe! 20.07.07, 22:58
      Dziewczyny sorry ale źle zrozumiałam męża i stąd ten błąd!
      Mieszkanie spłacimy gdy będziemy mieli 47 lat!
      Bo raty są rozłożone na okres 25 lat!
      Sorry!
      ehh uncertain
      Więc co teraz o tym sądzicie?
      • gryzelda71 Re: SpRoStOwAnIe! 21.07.07, 08:35
        Obawiam się,że nie tylko męza źle zrozumiałaś.Cóz to za kredyt na 25 lat z miesięcza spłatą 500 zł?Za darmo te mieszkania rozdają u ciebie w miescie?
    • joanna666 Re: Kupno mieszkania!Poradźcie! 21.07.07, 00:34
      Trochę tanie to mieszkanie.
      47 lat pomnożone przez 12 miesięcy i przez 500 zł plus 5000 zł wpłaty wstępnej
      to 287 000.
      To na jaki procent jest kredyt i ile wynosi koszt metra kwadratowego?
      Przy tak długim okresie kredytowania to chyba odsetki powinny znacząco
      podwyższyć koszt całości.
      Nie wiem, nie przeglądałam ostatnio ofert banków, ale jeżeli jest to autentyczna
      oferta, posiadacie zdolność kredytową i 500 zł mieści się w waszym miesięcznym
      budżecie, to chyba nie macie wyjścia.
      Można jeszcze (na chwilę obecną):
      - odziedziczyć mieszkanie,
      - zarobić na nie za granicą (nie wiem, jak długo obecnie trzeba - pewnie parę
      lat co najmniej... Kiedy ostatnio byłam na saksach - 1997 rok, to co miesiąc
      odkładałabym równowartość dzisiejszego metra kwadratowego w moim mieście),
      - wygrać w Totolotka sumę pozwalającą na zakup za gotówkę,
      - poczekać aż rynek wynajmu się ustabilizuje. W moim mieście momentami taniej
      jest wynająć niż kupić, choć nie zawsze. Ja jestem zwolenniczką kupna - w
      większości przypadków włożoną kasę w razie konieczności sprzedaży się odzyska.
      Choć nie tak sprawnie, jak się wielu osobom wydaje. Sprzedaż mieszkania trwa
      czesto kilka miesięcy. W tym czasie raty najczęściej też trzeba płacić, a czynsz
      - na 100%...
    • lila1974 przyklejone przez moderatora - autorka: poccnr 21.07.07, 00:57
      SPROSTOWANIE

      poccnr napisała:

      > Cześć Dziewczyny!
      > Wczoraj znaleźliśmy ofertę mieszkań do kupna w naszym mieście
      > one są dopiero w budowie...zakończenie na grudzień 2008
      > pierwsza wpłata-przy podpisaniu umowy-5 000zł potem przez 47lat-raty
      > miesięczne 500zł
      > a ..mój mąż uważa że to głupota żebyśmy na to poszli...
      > uważa że lepiej kupić z przetargu,bo tańsze
      > ale przecież na przetarg dawają same rudery..i wkładając w remont wyjdzie
      go
      > tyle samo a nawet gorzej jeśli chodzi o wkład w mieszkanie.
      > Przez ten rok-nim zbudują te domy-moglibyśmy zaoszczędzić każdy jeden
      miesiąc
      > do przodu jeśli chodzi o opłaty...
      > on mówi że boi się że nie dostanie umowy, ja mu na to-czy będziemy tam czy
      tu
      > gdzie jesteśmy to samo wyjdzie jeśli pracę stracisz,a na swoim jak będziemy
      > to nie wierzę że miesiąc czy dwa jego ojciec nie wyłoży
      > kurde wkurza mnie to że ja teraz za kawalerkę płacę miesięcznie tyle ile
      > mogłabym płacić ratę 3 pokojowego mieszkania(tak tak płace 500zł. czynszu
      za
      > 38m!),z kuchnią,przedpokojem,łazienką,2balkonami,komórką....jasna cholera!
      > jeśi mogę zapytać..wy macie mieszkanie wykupione?Jak wygladaa sytuacja
      > mieszkaniowa u Was?Też macie tak beznadziejnie?
      > Ktory z nas ma trochę racji, kogo poparłybyście w tej sprawie?
      > Thx za pomoc!
      > P.S:Chciałabym dodać,że mieszkanie po tych 47 latach będzie naszą
      > własnością...będzie co zostawić synowi.A u prywaciaka czy z przetargu-nie
      > dosyć że będziemy musieli wyremontować, to jeszcze po 5 latach wyłożyć kupę
      > szmalu aby to mieszkanie wykupić.Więc mi się to widzi jakby kupić dwa nowe
      > wyremontowane mieszkania!

      Źle słuchałam lub zrozumiałam męża,ale to miało być tak:
      47lat-będziemy mieli gdy mieszkanie skończymy spłacać
      a na 25 lat-są rozłożone raty!
      Tak to miało być...
      sorry...
      smile
      • syriana Re: przyklejone przez moderatora - autorka: poccn 21.07.07, 08:59
        > Źle słuchałam lub zrozumiałam męża,ale to miało być tak:
        > 47lat-będziemy mieli gdy mieszkanie skończymy spłacać
        > a na 25 lat-są rozłożone raty!
        > Tak to miało być...
        > sorry...
        > smile

        pufff...
        no rzeczywiście, za sprawy finansowe to Ty się nie bierz
        kredyt na 47 czy 25 lat, co za różnica...
        • mea8 Re: przyklejone przez moderatora - autorka: poccn 21.07.07, 10:12
          Przede wszystkim rata za iles tam lat nie wyniesie 500 zl, nie wierze w to!!!
          Jest cos takiego jak inflacja, zmienne stopy oprocentowania, libory, wibory
          itp. Dziewczyno, zanim sie w cos wkopiesz zapoznaj sie z podstawami
          kredytowymi. Mi przez 2 lata kredytu rata podskoczyla o 100 zl mimo, ze to
          tzw."raty stale". Zanim sie weźmie kredyt trzeba to baaardzo dobrze
          przekalkulowac. Ale zycze powodzeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka