Dodaj do ulubionych

guz tarczycy

17.02.10, 21:31
Mam pytanie do ciężarówek albo do kobiet które zostały już mami - czy któraś z
Was zdecydowała się na ciążę wiedząc że ma guza na tarczycy. Ja jestem w
takiej sytuacji - guz jest niezłośliwy, ale stoję przed dylematem - usunąć i
dopiero starać się o dziecko czy z nim zajść w ciąże? Może macie doświadczenie
w tym temacie? Czy z dzieckiem wszystko dobrze? Czy z guzem coś się działo
podczas ciąży?
Obserwuj wątek
    • iwonagos Re: guz tarczycy 17.02.10, 23:27
      Kochana, o tym czy guz jest niezłośliwy dowiesz się dopiero po wycięciu i zbadaniu go histopatologiczniesmileNie ma innej opcji. Biopsja, bo zapewne ją robiłaś, nie jest do końca badaniem wiarygodnym, bo lekarz mógł się nie wbić w komórki nowotworowe. Sorry za brutalną prawdę, ale myślę, że chcesz wiedzieć na czym stoisz. Ja o swoich guzach dowiedziałam się w 7 mcu ciąży i żyłam w ogromnym stresie do rozwiązania. Mój największy guz powiększył się z 2,5 cm na prawie 3 cm przez 4 miesiące. Niby biopsja ok, ALE rozsnący guz to nic dobrego. Nie choruję na niedoczynność czy nadczynność, więc z dzieckiem wszystko w porządku. Pamiętaj, że ciaża to burza hormonów.... Pomyśl o tym, czy nie warto byłoby jak najszybciej zrobić porządek ze swoim zdrowiem i cieszyć się każdym dniem ciąży? Mając świadomość, że jesteś zdrowa dla siebie i dla dzieciątka? Mnie czeka za kilka dni operacja. Ponieważ biopsja wyszła dobrze, ubłagałam lekarza, żeby przesunął maksymalnie termin operacji. Chciałam, żeby mała podrosła, nacieszyła się moimi piersiami (karmię). Przez ten cały czas żyję w stresie, bo to jednak nigdy nic nie wiadmomo.
      Acha, na jednym z forów czytałam, że dziewczyna zaszła w ciążę 2 tyg po wycięciu tarczycy. Wydaje mi się, że dobrze jednak poczekać na wynik biposji, bo gdyby okazałało się , że to nowotwór taką osobę czeka jod radioaktywny i kupa różnych badań, nie mówiąc już o stresie.
      Gdy zapytałam swojego lakarza o starania o kolejne dziecko, powiedział mi, że minimum pół roku po operacji.Oczywiście pod warunkiem, że histopatolog ok. Organizm musi dojść do siebie, hormony się unormować.
      Bądź dobrej myśli, wszystko będzie dobrzesmile
    • iwonagos Re: guz tarczycy 17.02.10, 23:32
      gdybyś coś jeszcze chciała wiedzieć, pisz na maila gazetowego.
    • aska76 Re: guz tarczycy 18.02.10, 09:09
      a ja miałam 3 guzy ,,,2 tygodnie temu dowiedziałam się że 2
      zniknęły tylko został 1 który sie zmniejsza choruję na
      nadczynność ...jestem teraz w 13 tygodniu ciąży wyniki jak narazie
      mam ok odstawione wszystkie leki na tarczycę,takze różnie chyba z
      tym jest,,,
      • brzuszeknatalia Re: guz tarczycy 18.02.10, 10:07
        ja mam guzy..jeden spory, srednica ok 4 cm i kilka malutkich.
        Dowiedziałam się o nich będąc w ciąży. Mam śliczna zdrową córcię,
        dziś ma 15 miesięcy smile
        • julia56 Re: guz tarczycy 18.02.10, 10:15
          ja miałam guza na tarczycy, biopsja niepokojąca. Kazano go
          natychmiast wyciąć i porzebadać histopatologicznie. Wynik
          histopatologii był już mocno pocieszający (włókniak).
          Ale...
          ponieważ mnie kazano w trybie pilnym go usuwac, natychmiast
          zapisałam się na operację. Okazało się, że robiłam ją w 5tc, o czm
          nie wiedziałam.
          z moich doświadczeń:
          jeśli po biopsji masz info, że guz jest niezłośliwy, to
          przeciwskazań nie ma (moja siostra ma guza od 12 lat, obecnie jest w
          dobrze rozwijającej się ciąży).
          Jeśli natomiast coś Cię niepokoi, lepiej zrobić z tym od razu
          porządek. smile
          ------------------------------
          Znam anioła. Spłodził mi syna.
        • iwonagos Re:natalia 18.02.10, 21:39
          ale już jesteś po operacji? 4 cm guz to kolos, bo przecież jeden płat ma wielkość ok 5 cm. Jak się czujesz?
      • iwonagos Re: aska 18.02.10, 14:30
        Tzn, że teraz w ciąży nie masz nadczynności??? Cofnęła się??? Hormony tarczycowe nie są szkodliwe dla płodu, a ich niebranie w razie nadczynności może bardzo zaszkodzić.
        • aska76 Re: aska 18.02.10, 15:48
          no tsh mam 1,940 czyli super ft4 13,33 norma 12,00-
          22,00....czyli jak narazie nie muszę brac leków no zobaczymy jak
          pójdzie dalej , wiadomo że jak wyniki pójda w dół to automatycznie
          leki...
    • reteczu Re: guz tarczycy 18.02.10, 10:35
      Ja miałam 3 guzy podczas ciąży, nic się z nimi nie działo. Teraz
      jestem 5 miesięcy po porodzie, 23 lutego idę do endokrynologa.
      Ciekawe, co mi powie. Wydaje mi się, że karmienie piersią może
      przeszkodzić w ingerowanie w guzy i jakikolwiek zabieg zostanie mi
      odroczony do chwili zaprzestania karmienia.

      Tak w ogóle, to ja miałam kilkanaście lat temu usunięty guz wraz z
      częścią tarczycy; te 3 guzy mi się wyhodowały na mizernych kikutach
      tarczycy.

      A tak w ogóle moja ostatnia ciąża była nieplanowana, więc kwestię
      guzów siłą rzeczy odłożyłam na dalszy plan. Mnie endokrynolog
      powiedziała, że w czasie ciąży nie trzeba ich ruszać.
      • marysia_m24 Re: guz tarczycy 18.02.10, 17:09
        Ja też mam 3 guzki na tarczycy. Mam je już od około 13 lat i nic się z nimi nie
        dzieje, tzn ani sie nie zmniejszają, ani nie powiększają. Dodatkowo zawsze
        miałam niedoczynność tarczycy, ale robiłam badania hormonów w ciąży i jak
        narazie wszystko jest w porządkusmile
        • reteczu Re: guz tarczycy 18.02.10, 17:14
          no to przybij piątkę, zaguzowana mamo! wink
          Mamy z 3 guzami łączmy się!
          A teraz poważnie+monitoruj te hormony, bo w ciąży wyniki nie są
          miarodajne. Ja też się zmagam z niedoczynnością tarczycy. Pozdrawiam.
      • iwonagos Re: reteczu 18.02.10, 21:45
        Ja karmię na całego cycem i na początku marca będę miała operację wycięcia prawdopodobnie całej tarczycy. Mała będzie miała 6,5 miesiąca. Trochę się będę musiała pomęczyć w szpitalu ze ściąganiem, bo na razie nie mam zamiaru rezygnować z cyca. Lekarz mi powiedział, że karmienie w niczym nie przeszkadza. Jakie to cholerstwo, że urosło na kikucie, masakra. Moja mama też tak ma, ale są małe i na razie lekarz kazał obserwować.
    • doris7701 Re: guz tarczycy 19.02.10, 08:35
      Dzięki dziewczyny za taki odzewsmile
      Ja powiem Wam dokładniej jak to u mnie jest. Mam jednego guza ok 3 cm.
      Dowiedziałam się o nim rok temu, a dwa lata temu urodziłam zdrową córeczkę.
      Wydaje mi się więc że z tym guzem byłam już w poprzedniej ciąży. Wyniki zawsze
      miałam w normie. Teraz też, chociaż moja endokrynolog każe mi brać w coraz
      większych dawkach euthyrox bo jak twierdzi chce zbić mi TSH poniżej 1. Szczerze
      mówiąc idzie to dosyć opornie, gdyż wyniki TSH nadal mam 1,490(na samym początku
      miałam 1,750) Przez ok pół roku guz nie zmienił swojego rozmiaru. Teraz chcę się
      starać o drugie dziecko - endokrynolog mówi że raczej będzie w porządku ale
      istnieje ryzyko że guz zacznie rosnąć lub sam wytwarzać hormony. Jest drugie
      wyjście - czyli operacja. Nie do końca mi ono odpowiada - po pierwsze - operacja
      to operacja - zawsze istnieje niebezpieczeństwo powikłań, po drugie - wytną mi
      cały płat także pewnie będę miała niedoczynność i w związku z tym na prochach do
      końca życia. Żebym miała złe wyniki w chwili obecnej, coś się z guzem działo to
      może bym podjęła tą decyzję. Ale tak jak pisała marysia_m24- ma guzy
      kilkanaście lat i nic się z nimi nie dziejesmile
      Ostatnio poszłam do lekarki rodzinnej (znam ją od urodzenia) pokazałam jej
      wyniki badań - a ona na to żebym przestała szukać dziury w całym, że jestem
      zdrowa i jeżeli mam ochotę na drugie dziecko to mam sobie je zrobićsmile Jedynie co
      powinnam to kontrolować hormonysmile
      Jej stanowisko i Wasze doświadczenie skłaniają mnie do tego żeby zostawić guzasmile
      • iwonagos Re: doris 19.02.10, 09:18
        Coś nie bardzo dobrze zrozumiałaś .... Guz zawsze może być nowotworem. Decydować w sprawach guzówm tarczycy może lekarz endokrynolog, a nie rodzinny. Piszesz, że optymistycznie cię nastawiły dziewczyny, które sobie mają guza,którym się udało. A może tych, które sobie go zostawiły po prostu już nie ma..... i nie mogą się podzielić swoimi strasznymi doświadczeniami??? Guz 3 cm, to bardzo duży guz biorąc pod uwagę, że cały płat ma 5 cm.
        Myślałam, że ci pomożemy, a my jednak zaszkodziłyśmy jak widzę. Jednak nie powinno się na takich forach udzileać rad medycznych. Powinnaś pójść do dobrego endokrynologa. Acha, dodam jeszcze, że mniej niebezpieczne jest wole guzkowate, czyli duż ilość guzów, a o wiele bardziej niebezpieczny jest guz pojedynczy.
        No Twoja decyzja.... Powodzenia. Ja już więcej nie będę doradzać.
      • reteczu Re: guz tarczycy 19.02.10, 09:32
        Z moich wypowiedzi mogłaś odnieść wrażenie, że mam sobie 3 guzy na kikutach
        tarczycy i radośnie dzielę się tą wiedzą z innymi.
        Tak nie jest. Bardzo się boję tych guzów. Doskonale wiem, że może to być
        nowotwór, a ja mam troje małych dzieci, mam dla kogo żyć. Dlatego nie zaniedbuję
        wizyt u endokrynologa, stosuję się do jego zaleceń. Kazali iść na zabieg -
        poszłam. Jeśli teraz 23 lutego ponownie wyśle mnie endokrynolog na zabieg -
        pójdę bez chwili wahania. Guz to coś, czego nie powinno być w organizmie. Takie
        jest moje zdanie na ten temat. Zdaję sobie sprawę, że w odniesieniu do tej
        sprawy w przypadku każdego zachowania są plusy i minusy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka