Jutro idę na usg połówkowe.Ostanio lekarz oglądał dzidzię 2 tygodnie
temu, byla zdrowiutka, nawet przepływy sprawdził. Teraz jednak wiem,
że wsyztsko będzie dokładnie mierzone,"ważone",sprawdzane zastawki w
sercu itd. Boje się, że od nadmiaru tych wsyztskich parametrów głowa
mnie rozboli

Jak wy wpsominacie usg połowkowe? Długo wam meczyli
brzuszek?Denerwowałyscie sie?