27.06.04, 18:11
skierowano mnie na operacje tarczycy. Guzki zimne...Po operacji zostanie
prawdopodobnie tylko resztka tarczycy, a skutkiem jej niedoczynnosc i hormony
do konca zycia. Jakie moze miec to skutki dla przyszlej ciazy?Na dodatek mam
grupe RH-O
Obserwuj wątek
    • maussa Re: tarczyca 27.06.04, 18:24
      Jeżeli zostanie usunięta tarczyca będziesz musiała brać hormony tarczycy do
      końca życia. Nie ma to żadnego negatywnego wpływu na ciąże o ile będziesz miała
      prawidłowy profil hormonalny (wymagana jest stała konrola endokrynologiczna-
      szczegulnie w ciąży). W początkowym okresie ciąży wraz z dodatnim testem
      ciążowym należy kontrolować wartości hormonów- znaczna chwiejność TSH, FT4 !
      Zazwyczaj ciąża wymaga zwiększenia dawek hormonów i tego należy pilnować!
      Pozdrawiam i życzę powodzenia Andzia i 28tyg. Oleńka
      • zebra46 dzieki 27.06.04, 22:19
        pocieszylyscie mnie i dalyscie nadzieje dzieki, sciskam.
        Co do grupy krwi to sie martwie, bo mam z mezem konflikt, ale dzisiaj to
        podobno nie jest wielkim problemem...
        • joolanta Re: dzieki 28.06.04, 14:06
          nie konflikt tylko niezgodnosc w grupie RH, a to olbrzymia roznica
    • ka_wier Re: tarczyca 27.06.04, 21:54
      przyłączam się do tego, co napisała maussa. mam niedoczynność, leczę sie od 12
      lat, biorę hormony tzn 1 tabletkę dziennie.będę również brała je do końca
      życia. nic strasznego. w ciaży zostałam uczulona przez endokrynologa do
      zwiększenia dawki (trzykrotnie). i nadal jest ok, dawki jodu (tj dodatkowe 150
      mcg) przyjmowane w ciąży są zdrowe dla maluszka, nawet jak się nie ma problemów
      z tarczycą.
      a grupa krwi, nie ma z tym duzo wspólnego. ja mam Brh-. w razie czego poproszę
      cie na dawcęsmile))
      • zebra46 Re: tarczyca 27.06.04, 22:26
        ka_wier napisała:

        > przyłączam się do tego, co napisała maussa. mam niedoczynność, leczę sie od
        12
        > lat, biorę hormony tzn 1 tabletkę dziennie.będę również brała je do końca
        > życia. nic strasznego. w ciaży zostałam uczulona przez endokrynologa do
        > zwiększenia dawki (trzykrotnie). i nadal jest ok, dawki jodu (tj dodatkowe
        150
        > mcg) przyjmowane w ciąży są zdrowe dla maluszka, nawet jak się nie ma
        problemów
        >
        > z tarczycą.
        > a grupa krwi, nie ma z tym duzo wspólnego. ja mam Brh-. w razie czego
        poproszę
        > cie na dawcęsmile))
        wiem, ze grupa krwi nie ma nic wspolnego z tarczyca, ale ja mam konflikt z
        grupa meza AB+.Ta twoja grupa chyba tez nie pasuje do mojej za bardzo?pozdr.A.
        • ka_wier Re: tarczyca 28.06.04, 09:42
          jak Ty masz grupę minus_ a mąż plus to jeszcze nie konflikt. tylko w 5 %
          przypadków jest konflikt. mój mąż ma plusa i u mnie dwa kolejne badania nie
          wykazały przeciwciał odpornościowych, i w 28 tygodniu ciaży podano mi
          immunoglobulinę- zastrzyk w pupe. potem podadzą mi drugi jeśli dzidzia będzie
          plus. nic sie nie martw, w tych czasach to żaden problem.
          • patrischa Re: tarczyca 28.06.04, 12:46
            ja tez jestem po wycieciu tarczycy 2,5 roku temu.Obecnie jestem w 28 tygodniu
            ciazy i wszytsko w porzadku.Przed ciaza bralam 100 letroxu, wtorek i piatek 125
            i w trakcie ciazy nie zmienilo mi sie zapotrzebowanie...wyniki kontrolowalam w
            trakcie ciazy na poczatku co 6 tygodni teraz co 2 miesiace
            • zebra46 Re: Patryscha 28.06.04, 15:45
              strasza mnie rakiem. Chirurg powiedzial, ze najpierw usuna najwiekszy guz,
              potem zbadaja go i zaleznosci od wyniku wytna pozostale 3 malenkie.Jestem
              przerazona, ale wszyscy naokolo doradzaja op.Podobno biopsja cienkoiglowa nie
              daje 100% pewnosci , jesli chodzi o wykrycie komorek raka.
              Hormonalnie jest u mnie ok. Nie stwierdzona zostala nad ani niedoczynnosc
              tarczycy.Prosze odezwij sie i napisz jak bylo u Ciebie. Termin op. wyznaczony,
              ale decyzji jeszcze nie podpisalam.
              Dodam jeszcze , ze polozenie w.w. guzow jest w obydwu platach tarczycy, co
              oznacza, ze prawie cala zostanie wycieta...
              • patrischa Re: Patryscha 29.06.04, 09:38
                ja mialam wyjsciowe tsh 0,05 a norma od 0,4, mialam zrobione usg, znlezli tam
                guzy, potem scyntygrafie i stwierdzone ze sa to guzki do wyciecia...nie
                pamietam tarez, ale to badanie wykazuje czy sa zmine czy gorace...czyli czy
                aktywne czy nie...mi wyszly te aktywne...byla szansa by ich nie usuwac ale
                musialbym wtedy brac bardzo szkodliwe tabletki dla oragnizmu do konca
                zycia ...takie od ktorych luszczy sie skora, wypadaja wlosy i nie mozna miec
                dzieci biorac je....co prawda teraz po operacji tez biore tabletki i bede je
                brac do koca zycia, ale jest to naturalny hormon tarczycy ktory zastepuje mi
                organ ktorego nie mam...nie ma on zadnych skutkow ubocznych...jak juz pisalam
                jestem w ciazy i jest wszytsko w porzadku...nawet bez zimian dawek....ale wroce
                do stanu przed operacja...po tej scyntygraii zrobiono mi biopsje...nie wykazla
                ona zadnych rakowych zmian, ale usunac i tak trzeba bylo...i nie martw sie ja
                jakos to przeszlam, znalazlam sobie dobrego endykronologa ktory mnie prawidlowo
                przygotowal do operacji a potem dobrego chirurga...operacja nie byla tak
                straszna...po miesiacu balowlam na dyskotekach, a mimio ze jestem biznowcem
                chirurg tak malutkie zobil naciecie ze prawie nie widac...powodzenia a i znajdz
                dobrego endykronologa bo to wazne...jak czasmi sluchlam niektorych ludzie jak
                to ich lekarze prowadzili to az mnie glowa bolala...ja chodzilam do ordynatora
                enrykronologi
                • patrischa Re: Patryscha 29.06.04, 09:41
                  a i guzy tez mialam w dwoch platach wiec wycieli wszytsko...pamietaj tez ze
                  wazna jest konrtola po operacji, bo jest ryzyko, ze odrosnie....z guzami...wiec
                  kontrolowanie tsh jest bardzo wazne...na pocztaku co 2 misciace potem co 3
                  potem co 6 a potem co 8 itd. a biopsja jest jak najbardzije wiarygodna
    • marynia30 Re: tarczyca 28.06.04, 13:54
      Cześć. Mam ten sam problem i rwałam się do tej operacji niemożliwie. Ale
      proponuję, żebyś skonsultowała to jeszcze z jakimś endokrynologiem i zrobiła
      szczegółowe badania. Operacja nie zawsze jest konieczna, a czasem może
      przynieść więcej szkody niż pożytku. Jaką masz funkcję tarczycy przy tych
      guzach?
      gg 3808987
      • piastka Re: tarczyca 28.06.04, 14:49
        marynia30 napisała:

        > Cześć. Mam ten sam problem i rwałam się do tej operacji niemożliwie. Ale
        > proponuję, żebyś skonsultowała to jeszcze z jakimś endokrynologiem i zrobiła
        > szczegółowe badania. Operacja nie zawsze jest konieczna, a czasem może
        > przynieść więcej szkody niż pożytku.

        Uważam tak samo - czasem opinie nawet dobrych tyrologów potrafią być różne.
        Znany mi profesor przestrzegał przed pochopną decyzją o operacji, gdyż bardzo
        łatwo jest uszkodzić krtań, nawet do utraty głosu. Koniecznie skonsultuj
        problem z innym specjalistą.
      • zebra46 Marynia 28.06.04, 15:47
        kuknij wyzej na post i prosze odezwij sie!!!
    • kasiaprzyb Re: tarczyca 28.06.04, 17:53
      Jestem po takiej operacji, miałam ją dokladnie dwa lata temu, też miałam kilka
      guzków,hormonalnie wszystko w porządku. Usunieto mi prawie całą tarczycę,
      biorę 50 mg euthyroxu. Obecnie jestem w 10 tygodniu ciązy, dawki nie
      zwiększyłam, pomimo wcześniejszych zaleceń endokrynologa, ponieważ tutaj gdzie
      obecnie jestem lekarze nie zalecają, dopiero może później, zależy od poziomu
      hormonów.
      Co do sluszności operacji, to zdań jest wiele wśród lekarzy, u mnie po prostu
      po pierwszej ciąży guzki bardzo się zwiększyły i były bardzo widoczne. No i
      trafiłam na takiego lekarza, który mnie przekonał. Co do uszkodzeń krtani to
      zdarzają się rzadko, choć niestety sie zdarzają, sama spotkałam się z jednym
      przypadkiem.
      Kasia
      • marynia30 Re: tarczyca 28.06.04, 18:47
        Mam znajome, które poddały się operacji i guzy im się odnawiały. I tak samo
        muszą co pół roku kontrolować tarczycę u endokrynologa, robiąc podstawowe
        badania. Mam też takie, które zdecydowały się na zabieg i są zadowolone. Ja
        byłam w strasznym dołku. Odwiedziłam z 6 albo 7 endokrynologów i chirurgów,
        którzy tną tarczycę. Od każdego zbierałam jakieś opinie. Endokrynolog, do
        którego teraz chodzę, powiedział mi, że półroczne kontrole to obowiązek. To, że
        ja wytnę guzki z miąższem tarczycy wcale mi nie gwarantuje końca problemów.
        Mogą natomiast pojawić się inne. Jeżeli jdnak okaże się , że guzy są duże,
        stale rosną i mogą spowodować zniekształcenia. np. tchawicy, to wtedy bez dwóch
        zdań - zabieg. Ja juz byłam tak zdecydowana, że zaszczepiłam się przeciwko
        żółtaczce, wybrałam szpital i zaplanowałam urlop. To kwestia indywidualna,
        zdecydować się czy nie. Ale nie należy tego robić dokładnego rozpoznania. Kazda
        z nas ma przecież jeszcze dodatkowe wskazania lub przeciwskazania do operacji.
        pozdrawiam
        • zebra46 Re: marynia 29.06.04, 00:37
          diagnoza chirurga: wole guzkowate nietoksyczne. Niewiem czy tak powinno byc,
          ale nie zrobiono mi zadnych dodatkowych badan. Chirurg oparl sie na
          scyntygrafii od radiologa. Wiem, ze koncentruje sie na tarczycy, ale jest to
          dla mnie bardzo istotne doswiadczenie, ze spotkalam tutaj wiele osob, po
          operacji, ktorym udalo sie urodzic potem zdrowe dziecko..Poza tym pisalam tez o
          samej tarczycy bez kontekstu ciazy i niewiele sie dowiedzialam / w innym dziale/
          • zebra46 Re: marynia 29.06.04, 00:44
            napisze do Ciebie chetnie na gg. Moge?. Musze tylko na nowo sie zalogowac .
            Jutro wieczorem?
            • marynia30 Re: marynia 29.06.04, 11:51
              jasne, pisz. Albo na gg, albo na maila.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka