27.11.04, 16:20
W zeszlym roku poroniłam. Dziś trudno zdecydowac mi się na ciażę. Nie robiłam
szczegolnych badań. Zależy mi jednak na tym, żeby jak najdłużej pracować
nawet będac w ciąży. Czy sa na tym forum osoby, ktore przeżyly poronienie, a
później bez trudności zaszly w ciażę i urodziłu zdrowego bobasa? Myśle raczej
optymistycznie, nie dopuszczam mysli, że coś sie nie powiedzie, ale bardzo
trudno mi podjąć decyzję, czy to już teraz. Boje sie uplywającego czasu,
przekroczylam 30-kę.
Obserwuj wątek
    • dagma72 Re: decyzja 27.11.04, 19:09
      witaj. ja jestem po poronieniu, a dużo wcześniej urodziłam chorego dzidziusia,
      który zmarł 2 tyg po porodzie. 5 miesięcy po poronieniu zaszłam bez żadnych
      problemów w kolejną ciążę i jestem teraz w 38 tc. Miałam amniopunkcję i kilka
      razy usg. Dzidzia jest całkiem zdrowa i nie mogę się już doczekać cudownego
      spotkania. Dodam jeszcze że ja jestem na zwolnieniu prawie od początku ciąży.
      też przekroczyłam 30-kę. Wiem co znaczy poronienie i też okropnie się bałam.
      Bądź dobrej myśli a wszystko się ułoży pomyślnie.
      pozdrawiam
    • renis66 Re: decyzja 27.11.04, 21:35
      Dwa lata temu w pierwszy dzień świat poroniłam w 10 tygodniu ciąży. W lipcu
      dowiedziałam sie ze będę mamą. Moja córka ma w tej chwili 7 miesięcy. Jest
      zdrowa i wszystko jest ok. Ciażę też przeszłam całkiem spokojnie. Głowa do góry
      na pewno wszystko bedzie ok. Teraz mi się łatwo mówi ale jak poroniłam to
      czasami wątpiłam w to czy mi się uda. Moja Rita jest cudowna i chcemy mieć
      jeszcze chłopaka. Pozdrawiam i zyczę powodzenia
      Renata
    • koala500 Re: decyzja 27.11.04, 23:55
      ryzyko ciąży po poronieniu
      elmika 17.11.2004 16:22 + odpowiedz


      Witajcie,
      Czy ktoś mi może pomóc?
      Wpierw przez rok staraliśmy się zajść w ciążę i nie udawało się. W maju się
      udało, ale w 12 tyg ciąży okazało się, że jest to "puste jajo płodowe" w
      związku z czym miałam w sierpniu łyżeczkowanie.
      Wpierw jedno a potem drugie (bo zostały jakieś resztki).
      Lekarz zalecił nie zachodzić w ciążę przez 4 miesiące od poronienia. Właśnie
      minęły 2 cykle i okazało się, że na teście ciążowym są 2 paseczki!!
      @ nie mam więc to chyba ciąża!!!
      Czy ta ciąża wiąże się z większym ryzykiem wad, poronień, innych powikłań???
      Bardzo proszę o odpowiedż, Elmika



      • Re: ryzyko ciąży po poronieniu
      kluseczka74 17.11.2004 16:43 + odpowiedz


      Witaj
      Ja byłam w podobnej sytuacji równo rok temu. Martwa ciąża i zabieg 16.11.2003.
      Dziś kończę 27tc. Odpukać wszystko póki co idzie dobrze. Na połówkowym usg
      wyszło że na tym etapie dzidzia jest zdrowa. Na początku trochę plamiłam ale
      dostałam Luteinę do końca 3 miesiąca i jest ok. Mój lekarz powiedział 2-3 cylki
      i do pracy. My odczekaliśmy chyba 3 a potem za trzecim razem się udało
      zaskoczyć.Na początku miałam często robione usg ale chyba tylko dla mojego
      spokoju bo fasolka rosła jak na drożdżach. Jeśli Ci się udało szybciej to
      gratulacje. Teraz tylko spokój, rozsądny lekarz
      i trzymam kciuki za Ciebie i fasolkę
      Kluseczka i Człowieczek 27tc.



      • Re: ryzyko ciąży po poronieniu
      elmika 18.11.2004 15:34 + odpowiedz


      Dziękuję za odpowiedź.
      Pocieszyłaś mnie.
      Poza tym skoro Twój lekarz kazał odczekać 2-3 cykle, to znaczy, że za bardzo
      nie pospieszyliśmy się i mam nadzieję, teraz będzie OK.
      Trzymam za Was kciuki, pozdrawiam, Elmika, Mateusz (6lat), Aniołek (2004) i
      Malutka Fasolka.



      • Re: ryzyko ciąży po poronieniu
      koala500 26.11.2004 01:55 + odpowiedz


      Witam, zaszłam w ciązę prawie równe 3 miesiące po poronieniu, jestem obecnie w
      28 tc. i wszystko jest w porządku. Gdzieś na tym forum wyczytałam ze bardzo
      często dzieje się tak ze po poronieniu bardzo łatwo i szybko zachodzi się w
      ciąze - organizm kobiety bardzo tego "chce". Nie wiem ile w tym prawdy ale w
      moim przypadku sie sprawdziło.



      • Re: ryzyko ciąży po poronieniu
      justynafx 26.11.2004 12:46 + odpowiedz


      Elmiko ja przeżyłam podobną sytuację! 11 października przeszłam zabieg
      usunięcia pustego jaja płodowego (9tc). Praktycznie od samego początku czułam,
      ze coś jest nie tak. Miałam pójść na USG w 12tc, ale zdecydowałam się na nie
      wcześniej i tak jak myślałam ciąża nie rozwinęła się. Czytałam wiele wątków na
      forum i wiem, ze dziewczyny zachodzą nawet w 1 cyklu po @ i rodzą zdrowe
      dzieci. Ja chce próbować już w lutym!
      Oto kilka wątków:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17573917&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10945119&v=2&s=0
      Będzie dobrze wink
    • linuss1 Re: decyzja 28.11.04, 08:38
      Alfa,

      My z zona mamy za soba doswiadczenie dlugiego leczenia nieplodnosci. U nas byly
      konkretne problemy (tzn. malo plemnikow + ostro podwyzszona PRL u zony + polipy
      na macicy). Ten czas poszukiwania przyczyn naszych niepowodzen, pozniej drogiego
      i nieskutecznego leczenia moja zona przezyla strasznie ciezko. Ja zreszta tez i
      szczerze mowiac nasze malzenstwo wisialo na wlosku.
      Ostatecznie umowilismy sie na ivf i z jakichs niezrozumialych powodow (od tego
      czasu wierze w cuda) zona zaszla w ciaze!!!
      Moze to efekt wyluzowania, bo leczenia mielisimy juz obydwoje dosyc i lekarz
      zalecil krotka przerwe. Nie wiem.
      W sumie to jednak na TWoim miejscu zrobilbym konkretne badania w kierunku
      znalezienia przyczyn poronienia.
      My co prawda nie zaszlismy wczesniej w ciaze ale lekarz zalecil nam obojgu
      badania genetyczne. Zrob sobie poziom wszystkich potrzebnych hormonow (jesli nie
      mialas robionych to moge Ci napisac konkretnie, które my robilismy) + oczywiscie
      badanie nasienia partnera (tu niech sie chlop nie martwi, ja do labu latalem
      regularnie i zawsze spotykalem tam tabun facetow!).
      Poza tym luz i spokoj. Pracuj sobie spokojnie bo praca moze byc odskocznia od
      takich problemow.
      Wiekiem sie nie martw bo jestes mlodziutka.
      Ale rozumiem Twoje obawy. Nam w tym roku stuknela 35 i a moja zona dostawala
      swira od czasu 33 urodzin. Potwornie sie bala i stresowala kazdym cyklem. A
      cykle uciekaly jak szalone! Ogolnie jednak to w kazdej klinice leczenia
      niepodnosci lekarz mowili nam zebysmy zbastowali bo jeszcze zegar nam ostro nie
      tyka, ze mamy jeszcze czas. Chociaz my bylismy juz na 100% przekonani, ze
      jestesmy nieplodni. Tymczasem teraz wlasnie nasza cora wcina mamine mleczka az
      sie sciany trzesa!!!!
      W kazdym razie, co jeszcze moge Ci doradzic - wejdz na forum: niepłodnosc

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
      Zona tam swego czasu wyszukiwala fajne informacje, zerknij tez na strony bociana:

      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=News&home=1
      Tam dowiesz sie, gdzie i do kogo uderzyc po pomoc. Tak zebys nie tracila czasu i
      kasy na przypadkowych lekarzy.
      Tym poronieniem staraj sie nie przejmowac, bo bardzo czesto kobiety szybko
      zachodza w ciaze wlasnie po poronieniach. Ale jesli to Cie sprawa ostro martwi,
      to uwazam, ze najlepiej bedzie znalezc przyczyne niepowodzenia.
      pozdrawiam i nos do gory!!!
      linuss
      • agnieszkamr Re: decyzja 28.11.04, 10:38
        Witam,

        Rozumiem Twoje obawy, bo sama przeżyłam podobną sytuację. W marcu 1999 roku
        poroniłam swoją pierwszą ciążę. A dokładniej przeżyłam poronienie zatrzymane,
        bo okazało się, że w 11 tygodniu było puste jajo płodowe, którego wielkość
        odpowiadała 7 tc.
        Kobiety reagują na poronienie bardzo różnie. Jedne chcą jak najszybciej zajść w
        ciążę, inne nie chcą w ogóle już o ciąży słyszeć. Ja zaliczałam się do tej
        pierwszej grupy. W drugą ciążę zaszłam po pięciu cyklach od poronienia, a moja
        córcia ma dziś 4 i pół roku. Z drugą ciążą jest trudniej, bo kobieta bardziej
        uważa, bardziej się w siebie wsłuchuje, niekiedy nawet panikuje. Ja w drugiej
        ciąży nabawiłam się na domiar złego toksoplazmozy, więc w ogóle miałam "full
        zestwaw", bo w 7 tygodniu na USG też wyszło puste jajo płodowe. Czasem się
        nawet zastanawiam, jak to możliwe, że moja córcia jest takim pogodnym i rasonym
        dzieckiem po tych moich lękach i stresach w ciążysmile))

        Jeśli chodzi o te kobiety, które obawiają się kolejnej ciąży, to też mam taki
        przykład wśród znajomych. Kolega z żoną przez wiele lat małżeństwa nie mieli
        dzieci, trochę się starali, leczyli, w końcu ona zaszła w ciążę. Miałą wówczas
        trzydzieści kilka lat. Zrobiła amniopunkcję, zdaje się, że bez żadnych innych
        wcześniejszych badań nieinwazyjnych i niestety kilka dni po amniopunkcji ciążę
        straciła. Potem nie chciała już nawet próbować.

        Wydaje mi się, że najlepiej iść za ciosem, czyli zajść w ciążę jak najszybciej
        po poronieniu (czyli po odczekaniu tych zalecanych 3-6 cykli). Oczywiście nie
        znaczy to, że jest to jedyna skuteczna recepta dla wszystkich kobiet, bo
        przecieżjesteśmy różne i różnie reagujemy.

        A poza tym, rozejrzyj się wśród znajomych, sąsiadów i krewnych - zobaczysz, że
        poronienia zdarzają się bardzo często kobietom, które później rodzą zdrowe
        dzieci. Na ogół dowiadujesz się o tym, jak Ciebie samą to spotyka. Kiedy ja
        poroniłam, to okazało się, że wśród znajomych z pracy większość miała podobne
        przeżycia, w rodzinie było sporo przypadków, o sąsiadach nie wspomnę. Trzeba
        byćdobrej myśli, jedno niepowodzenie nie przesądza o niepłodności.

        Co do badań genetycznych, to nie upierałabym się. Oczywiście nie zaszkodzą, ale
        jedno poronienie nie jest do nich bezwzględnym wskazaniem.

        Ja bym próbowała od razu, ale powtarzam, to, co dobre dla mnie, nie musi być
        dobre dla wszystkich.

        Pozdrawiam serdecznie

        Agnieszka, mama Marianny (4,5) i Tadzia (22 tc)

        PS. Oczekiwany Tadzio był dla odmiany całkowitą niespodzianką dla naszej
        rodzinysmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka