magical1 16.12.04, 11:10 Jak sie kobitki czujecie po cesarce? Jak się goi blizna? Czy jeszcze boli i jak mijały pierwsze dni po operacji? Pozdrawiam wszystkie pocięte Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qcharzowa Re: CESARKA 16.12.04, 11:19 Właśnie wczoraj rozmawiałam z siostrą, która miała cc. Podobno wcale nie jest tak strasznie (ja sama wiem też coś o tym, bo 2 lata temu miałam operację usunięcia mięśniaka z macicy, a to wygląda podobnie). Boli na drugi dzień, jak trzeba wstać (ale chociaż można swobodnie chodzić i się załatwiać, a nie jak po nacięciu krocza). Szwy ciągną - ale z reguły po około 4 dniach są zdejmowane i jest już coraz lepiej. Poza tym łatwo utrzymać higienę (łatwiej pielęgnować ranę na brzuchu). Koleżanka rodziła naturalnie, za późno ją przecięto, więc popękała dodatkowo (Żelazna w Wwie), jeszcze po 2,5 tygodnia od urodzenia synka zdejmowali jej szwy, bo coś się paskudziło. dlatego ja tak czy inaczej mam zamiar mieć cc Odpowiedz Link Zgłoś
smallwitch Re: CESARKA 16.12.04, 11:38 Hej Magical a ja odpowiem Ci tak: to wszystko zależy od Twojego organizmu (choć trochę pewnie też od lekarza, który operuje). Są dziewczyny, które po cc czuły się rewelacyjnie i nie chciałaby rodzić w inny sposób i są takie, które długo nie mogą dojść do siebie. Ja niestety należę do tych drugich Miałam CC ze wskazań (brak postepu porodu i zielone wody). Wstałam dopiero po 30 godzinach, bo wszystkie poprzednie próby kończyły się utratą przytomności Ból był koszmarny, każde wstanie do dziecka przerażające - choć nie da się ukryć, że każde nastepne duuuużo łatwiejsze od poprzedniego. Z zazdrością patrzyłam na dziewczyny po porodach naturalnych, które już pare godzin po porodzie mogły iść się umyć i swobodnie wstawały do swoich maleństw. Blizna goi się dobrze, choć ciągle boli każde mocniejsze dotknięcie brzucha (a jestem juz prawie 8 miesięcy po cc). Długo każda aktywność fizzyczna wywoływała ból... Ale tak jak pisałam na ppoczątku, to wszystko jest kwestia indywidualna. Wiem, że na tym forum są dziewczyny, które raz rodząc przez cc chcą tak rodzić za każdym razem, bo dla nich to było super. Dla mnie to było super tylko z jednego powodu - żyje moje dziecko i żyję ja. Bez cc oboje byśmy najprawdopodobniej nie przeżyli... pozdrawiam serdecznie smallwitch z Tomeczkiem (24.04.04) Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Magical 16.12.04, 12:00 Magical, nie sugeruj się tym, co napisała Smallwitch, ponieważ Ona miała cesarkę ze względu na brak akcji porodowej. Wtedy jest inaczej, bo masz całkowite znieczulenie. Po takim ludzie mogą się bardzo źle czuć. Jeśli będziesz miała wcześniej zaplanowaną cesarkę, to masz znieczulenie od pasa w dół, które ustępuje z reguły po około 5ciu godzinach. Moja koleżanka tak była wyniszczona porodem naturalnym, że ledwo chodzila jeszcze 2,5 tygodnia po nim. Po schodach u znajomych wchodziła bokiem, a poruszała się jak gejsza, tak drobiła kroczki. Ja po operacji usunięcia mięśniaka na drugi dzień już chodziłam (mimo że miałam całkowite znieczulenie). pzdr Aneta 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
elasz4 Do qcharzowej 16.12.04, 12:39 Nie masz w 100% racji, to jakie jest znieczulenie przy cc zależy od szpitala. Ja rodziłam przez cc, bo brak postępu akcji porodowej, zielone wody, konflikt serologiczny, zaniki tętna u dziecka i zastosowanie vaccum nie powiodło się, a mimo to dostałam zzo czyli byłam całkowicie świadoma, dodam jeszcze, ze zdecydowano się mnie pokroić po 13 godzinach normalnego porodu, doszłam aż do ostatniej fazy czyli parcia, ale niestety nie udało się. Zgadzam się, ze po około 6 godzinach kiedy znieczulenie przestaje działać można powolutku zacząć funkcjonować. Ja cesarkę zniosłam fantastycznie, następnego dnia już zaczęłam chodzić, od początku zajmowałam się dzieckiem, bo akurat nikogo nie obchodziło czy nie potrzebna jest pomoc. Rana szybciutko się zagoiła i właściwie to muszę się dobrze przypatrzeć gdzie jest blizna. Dlatego rodzaj znieczulenia zależy od szpitala i nie ma znaczenia czy chodzi o cc ratujące dziecko czy z jakiś innych względów zdrowotnych. U mnie od momentu kiedy podjęto decyzję o cc do momentu kiedy zobaczyłam synka minęło 20 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Elasz4 16.12.04, 12:57 Jesteś pierwszą osobą, która miała cc przy zzo, rzeczywiście, masz rację, nie znam się na tym do konca, pisałam tylko to, co słyszałam, ale nie jestem w tej kwestii zadnym autorytetem. Fajnie, że tak leciutko doszłaś do siebie po cc, ja po operacji też szybciutko funkcjonowałam. Polecam Ci gorąco maść na blizny - Cepan w aptekach bez recepty, jest śmierdząca, ale jeśli będziesz konsekwentna w smarowaniu blizny, to jest szansa, że zupełnie zniknie (znajomy miał wypadek samochodowy i pociętą twarz, a teraz ani śladu). Moja blizna jest w kolorze skóry, leciutko widoczna, cieniutka. Ale ja zaniedbałam smarowanie... trzymaj się cieplutko Aneta 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
elasz4 Re: do Elasz4 16.12.04, 13:09 Naprawdę jestem pierwszą osobą ? W sumie w szpitalu w którym rodziłam to jedną z wielu, które miały cc przy zzo, ale też nie wiem jak jest w innych miejscach. Ja stosowałam maść Contratubex - rzeczywiście rewelacyjna. Rana na początku rzeczywiście jest taka jakaś tępa, tak jakby było to obce ciało, ale wszystko dochodzi do siebie i ja po tych 20 miesiącach czuję się świetnie. Też pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
blablacja Re: do Elasz4 17.12.04, 12:14 piszesz w jednym z postów o szpitalu na Żelaznej - tam prawie wszystkie cesarki są w zzo, albo znieczuleni podpajęczynówkowym... Raczej nie ma ze znieczuleniem ogólnym (tylko w nagłych wypadkach). Odpowiedz Link Zgłoś
smallwitch Do Qcharzowej 16.12.04, 13:24 Hej A skąd Ty wiesz jakie miałam znieczulenie???? Miałam znieczulenie podpajęcze, po którym jest najmniej dolegliwości - w porównaniu ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, nie mówiąc o znieczuleniu ogólnym. Dopóki leżałam czułam się świetnie, a wszystkie dolegliwości, o których pisałam były spowodowane bólem rany pooperacyjnej, mimo iż dostawałam środki przeciwbólowe. Wiem, że jesteś gorącą zwolenniczką cesarki i zagorzałą agitatorką na rzecz tejże, zwłaszcza na życzenie, ale nie zmienisz faktu, że reakcja zarówno na cc jak i poród siłami natury jest kwestią indywidualną. I zawsze będą kobiety które będą się czuły świetnie po obu rodzajach porodów, jak i takie które będą nie do życia niezależnie od tego jakim rodzajem porodu zakończyła się ciąża. Życzę Ci serdecznie, żebyś czuła się świetnie po swoim cc na życzenie i żebyś nie miała po nim żadnych komplikacji... pozdrawiam serdecznie smallwitch z Tomeczkiem (24.04.04) Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa Re: Do Smallwitch 16.12.04, 14:12 Witaj Smallwitch, rzeczywiście źle wywnioskowałam, że miałaś znieczulenie ogólne. Myślałam, ze takie jest stosowane, jeśli cc nie jest planowana. Zwolenniczką cc owszem, jestem, ale głównie ze względu na bezpieczeństwo dziecka (wśród moich znajomych są dwie dziewczyny, które mają niepełnosprawne dzieci tylko z winy lekarza, który nie zadecydował na czas o cc). A na korzyść cc działa jeszcze u mnie to, ze miałam operację usunięcia mięśniaka z macicy i wiem jak jest po. Rana szybko mi się zagoiła, czułam się dobrze, mimo całkowitej narkozy - więc nie boję się tego jak będzie po. Poza tym mam wybór - czy chcę rodzić naturalnie czy przez cc ze względu na tą właśnie operację. pozdrawiam Cię cieplutko Qcharzowa 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
smallwitch Re: Do Smallwitch 16.12.04, 15:09 Hej Qcharzowa nie jestem pewna czy faktycznie cc jest bezpieczniejsze dla dziecka. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, więc trudno mi cokolwiek powiedzieć na ten temat. Ale wiem jedno, niedawno moja mama, która jest pediatrą, powiedziała mi, że pierwsze trzy miesiące życia mojego synka, były najdłuższymi miesiącami w jej życiu. Bo z reguły u dziecka powikłania po CC objawiają się właśnie w tym czasie. A oprócz tego pediatra (zdecydowanie młodsza od mojej mamy), do której jest zapisasny mój synek na szczepienia (do własnej babci nie może, bo babcia jest już na emeryturze), gdy zobaczyła, że Tomek jest po CC, to powiedziała, że warto by się wybrać na USG przezciemieniowe i do neurologa. Wtedy już mieliśmy obie te wizyty za sobą, ponieważ moja mama zasugerowała to samo... Nie wnikałam jakie powikłania po CC mogą się pojawić u mojego synka, bo nie chciałam się denerwować, a oba badania wykazały, że wszystko jest w porządku. Czego Tobie i Twojej Córeczce (czy dobrze pamiętam, że kiedyś pisałaś, że będziesz miała córkę?) z całego serca życzę pozdrawiam serdecznie smallwitch z Tomeczkiem (24.04.04) Odpowiedz Link Zgłoś
lesia28 jaka jest roznica miedzy zwyklym zzo a podpajeczym 16.12.04, 15:38 Wiem , ze zwykle zzo moze byc podawane porcjami , a podpajecze podaje sie tylko raz i dziala najwyzej 1-2 godziny ,oba podaje sie chyba przez cewnik w kregoslup. Po ktorym nie mozna wstawac przez 24 godziny? Odpowiedz Link Zgłoś
smallwitch Re: jaka jest roznica miedzy zwyklym zzo a podpaj 16.12.04, 15:54 Hej z tego co wiem, to po zzo nie można wstawać na pewno, ale po podpajęczym w szpitalu, w którym leżałam, też nie pozwalali podnosić głowy przed upływem 24 godzin... A co do długości działania, to chyba zależy od dawki... Ja dostałam podpajecze ok 1:30, zaczęło ustępować około 5 rano, a czucie w pełni odzyskałam po jakichś 12 godzinach, poza jednym palcem u nogi, który do tej pory mam lekko zdrętwiały... pozdrawiam serdecznie smallwitch z Tomeczkiem (24.04.04) Odpowiedz Link Zgłoś
blablacja Re: jaka jest roznica miedzy zwyklym zzo a podpaj 17.12.04, 12:35 po zzo wstaje sie po 8 godzinach Odpowiedz Link Zgłoś
blablacja Re: Do Smallwitch 17.12.04, 12:28 Qucharzowa - wybaczcie, że się wcinam w Waszą dyskusję, ale chciałam zanaczyć, że jest spora różnica między operacją usunięcia mięśniaka a cc. Po cc obkurcza Ci sie macica co powoduje dodatkowy - dość dotkliwy ból. Ponad to jest jeszcze kilka kwetii. Ja sama nie mam negatywnego stosunku do cc - nawet tych na życzenie, ale uważam że jest wiele mitów o cc - ja jestem ich ofiarą Sama myślałam że cc to taka bułka z masłem i kiedy po 6 godzinach porodu ze znieczuleniem (było OK, ból niewielki od chwili znieczulenia) zaproponowali cc (bo nadal nie postepowało rozwarcie) z radością się zgodziłam. Do dzis żałuję... Natomiast myslę, że zanim się zdeklarujesz jako zwolennik czy przeciwnik jakiejś metody powinnaś więcej o tym poczytać. Bo kiepsko się czyta argumenty osoby u której widać dużo luki w wiedzy na ten temat. Polecam Ci te artykuły - myslę, że mogą Cię zainteresować i pomogą Ci uzupełnić wiedzę polki.pl/wiadomosc.html?wid=280664&katn=Ci%B1%BFa&kat=1676&widn=Por%F3d+nie+musi+bole%E6 polki.pl/wiadomosc.html?wid=1648259&kat=1676 pozdrawiam blablacja P.S. Zyczę powodzenia i jak najmniej bólu! Gdzie bedziesz rodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
blablacja Re: do Magical 17.12.04, 12:10 ja miałam CC ze znieczuleniem zewnątrz oponowym i później cierpiałam okropnie. Bardzo długo nie mogłam dojść do siebie. Szwy zdejmuje się w 8 dobie!!! a nie po 4 dniach. To przyniosło ulgę, ale okazało się że na skutek kontaktu z osobą u której wykryto gronkowca (widziałam sie z nią tydzień przed porodem) dostałam zakażenia i miałam przez kilka tygodni płukana ranę, ropa sączyłam mi sie przez miesiąc. Takie ryzyko niesie każda operacja chirurgiczna i trzeba się w tym liczyć. Tak czy siak teraz ponad rok po cc nadal czasem odczuwam ból - przy większym wysiłku fizycznym. Długo tez nie wolno dźwigać, co utrudnia życie. Ale prawdę mówiąc wszystko zalezy od kobiety. Każda z nas ma inny organizm. Inaczej znosi ból. Jednak mitem jest to, że cc to poród bez bólu. Bo ból po cięciu jest. Boli obkurczająca się macica i rana. Jesli jakaś kobieta nie cierpi po cc to pewnie świetnie by tez zniosła poród drogami natury (zakładam, że z zzo). Nie można generalizować. Trzeba to dokładnie przemyśleć, bo po cc jest potrzebana pomoc - przynajmniej na początku. Ale jeśli ktoś się nie czuje na siłach i sobie samej może uczciwie powiedzieć, że nie da rady, to nie ma co się do porodu naturalnego zmuszać. Choć porod ze znieczuleniem jest podobno OK... Jednak jestem przeciwnikiem opowiadania, że cc to taka super sprawa. Ma swoje plusy i swoje minusy. Tak samo jak poód naturalny. Trzeba te plusy i minusy porównać i ocenić jak się mają do konkretnej sytuacji życiowej... Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu79 Re: CESARKA 16.12.04, 12:31 Ja miałam planowaną cesarkę ze względu na położenie maleństwa, ale że wcześniej dostałam skurczy zabieg odbył się szybciej. W ciągu półtorej godziny od przyjazdu do szpitala Zuza była na świecie. Sam zabieg nieprzyjemny okropnie - nie czuje się bólu, ale uczucie wyrywania wnętrzności jest nieciekawe. Na szczęście u mnie trwało to bardzo krótko - jakiś kwadrans. Później ból jak przy miesiączce. Ja byłam na chodzie już po 9 godzinach, a ruszać nogami mogłam już po ok. 5. Wstawanie nie było aż takie tragiczne - szłam co prawda zgięta w pół, ale bez jakiegoś przerażającego bólu i szybko próbowałam się wyprostować. Pierwsze dni po operacji w porządku. A jak już zdjęli mi wenflon i cewnik na 3 dobę to praktycznie mogłam iść do domu Teraz już praktycznie o tym nie pamiętam, staram się tylko nie przemęczać i nie nosić zbyt wiele. Blizna jak na razie ładna, nie boli, tylko jest zdrętwiała i strasznie mnie wkurza to uczucie. Tak więc sam zabieg szybko, w miarę bezboleśnie, a jedynie nieprzyjemnie, ale to tylko moja subiektywna opinia. Każda kobieta może przechodzić to inaczej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ade1 Re: CESARKA 16.12.04, 12:48 to jest naprawde indywidualna sprawa. sama cesarka super- szybko bez problemy, ale ja wstalam dopiero na 3 dobę, caly czas bardzo bolalo dostawalam co chwile zastrzyki przeciwbolowe, doopiero na 10 dni stwierdzilam ze chyba bede zyla. na pocieszenie dodam ze jak porownuje moja blizne z bliznami kolezanek to ona jakos dziwinie wyglada to sobie mysle ze moze mnie lekarz zle zszyl i dlatego tak dlugo bolalo. teraz jestem w ciazy ale znowu bede miala cesarke ( wczesniej zmlaman miednica). generalnie da sie przezyc Odpowiedz Link Zgłoś
qcharzowa do Amaterasu 16.12.04, 13:05 Amaterasu, polecam Ci gorąco maść Cepan na blizny (tylko na już podgojoną,nie taką różowiutką świeżą). Jak będziesz konsekwentna w smarowaniu, to blizna zniknie. Ta maść dostała nawet jakąś nagrodę farmaceutyczną. Jest dostępna bez recepty. Mój znajomy po wypadku samochodowym miał pociętą twarz, a w tej chwili ani troszkę śladu pzdr mnie też czeka cc w marcu Aneta 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
blablacja Re: do Qcharzowej 17.12.04, 12:41 zapomniałam wczesniej dodac jeszcze jedno - co już się w tym wątku pojawilo, a ja to w 100% podzielam. Sam zabieg do przyjemnych nie należy. Przypinają Ci ręce i nogi. Wszystko czujesz - choć nie boli (trochę jak u dentysty) nie miły jest moment dekompresji. Ale trwa którko. Jednak bardzo, bardzo polecam obecność męża. Dla mnie była niezastąpiona kiedy tam leżałam. On tez dostał natychmiast nasze dziecko i kiedy mi płukali otrzewną, później odsysali ten pły (to standardowa procedura) i zszywano kolejne warstwy brzucha - trwało to około 40 minut, mąż siedział przy mnie i przyciskał policzek naszego maleństwa do mojego policzka. Nie wiem jak bym to zniosła gdybym była na sali operacyjnej sama. Jeśli więc wybiarzesz cc postaraj sie aby mąż lub ktoś bliski był przy Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: CESARKA 16.12.04, 13:40 Po samej cesarce czulam sie fatalnie-nie moglam wstac z lozka, bolala mnie glowa i mdlalam gdy chcialam wstac. Nie moglam sikac bo jak napinal sie pecherz to bol byl nie do zniesienia. Wszystko mnie "ciagnelo" - koszmar. Teraz 2 tyg po rana juz nie boli, nic nie ciagnie ale ciagle jest nad szwem "waleczek". To podobno normalne wiec nie panikuje. Jedno jest pewnie-cesarka to nic przyjemnego ale najwaznejsze ze radosc z dzieciatka lagodzi wszystkie bole wiec dlugo sie tego nie pamieta. Ale i tak nie rozumiem dlaczego niektore kobiety chca ciecia na zyczenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magical1 Rozwój niemowlęcia po CC 16.12.04, 17:28 A czy orientujecie się dziewczyny, bo jeszcze nie zdązyłam spytać naszego lekarza, czy po cc dziecko rozwija się zupełnie prawidłowo, tak samo jak dziecko po porodzie naturalnym, czy też grożą mu jakieś powikłania ? Odpowiedz Link Zgłoś
elasz4 Re: Rozwój niemowlęcia po CC 17.12.04, 07:50 Mój synek (a właśnie dzisiaj kończy 20 miesięcy) rozwija się jak nabradziej prawidłowo Odpowiedz Link Zgłoś
agulek92 Re: Rozwój niemowlęcia po CC 17.12.04, 12:20 dzieci rozwijaja sie normalnie nie ma to znaczenia jak wyszly z mamusinego brzuszka .....mam dwoch synow ,obaj po CC i sa to byki po 180 i 90 kg wagi a teraz chyba bedzie trzecie ...... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś